Dodaj do ulubionych

Chamstwo w tramwajach i autobusach

20.01.02, 21:45
Od kilku miesięcy doznaję w Warszawskich tramwajach i autobusach coraz więcej
nieuprzejmości ze strony innych pasażerów. Czy to tak trudno powiedzieć
przepraszam, gdy się chce przejeść obok? Nie rozumiem...zamiast ułatwiać sobie
życie w zatłoczonej komunikacji miejskiej, Warszawiacy z miesiąca na miesiąc
stają się coraz gorsi, pchając się, krzycząc na innych, zaczynając niepotrzebne
kłótnie...Ludzie, troszkę uśmiechu i uprzejmości nie zaszkodzi. Naprawdę to
ułatwi życie nam wszystkim. To tyle...
Obserwuj wątek
    • Gość: Warschau Re: Chamstwo w tramwajach i autobusach IP: *.matrix.pl 21.01.02, 09:38
      joszko19 napisał(a):

      > Od kilku miesięcy doznaję w Warszawskich tramwajach i autobusach coraz więcej
      > nieuprzejmości ze strony innych pasażerów. Czy to tak trudno powiedzieć
      > przepraszam, gdy się chce przejeść obok? Nie rozumiem...zamiast ułatwiać sobie
      > życie w zatłoczonej komunikacji miejskiej, Warszawiacy z miesiąca na miesiąc
      > stają się coraz gorsi, pchając się, krzycząc na innych, zaczynając niepotrzebne
      >
      > kłótnie...Ludzie, troszkę uśmiechu i uprzejmości nie zaszkodzi. Naprawdę to
      > ułatwi życie nam wszystkim. To tyle...

      A może to wszystko to tylko rezultat wszechobecnie ogarniającej społeczeństwo
      depresji zimowej? Zreszta takie same zachowania mozna spotkać na ulicy, wśród
      kierowców...
      Zobaczysz, przyjdzie wiosna i wszystko ulegnie poprawie. Na lepsze...

      • sloggi Re: Chamstwo w tramwajach i autobusach 21.01.02, 10:25
        Każde tłumaczenie jest dobre, ale morale ludzkie upada w Polszcze. No bo, żeby
        trzeba było naklejki w busach umieszczać o ustępowaniu miejsca niewidomym,
        starcom i ludziom z dzieciakiem na ręku !.
        To, co do niedawna było oczywiste staje się niewygodne - WIELKI WSTYD
        OŁOWIANODUPI PASAŻEROWIE.
        • grzchur Re: Chamstwo w tramwajach i autobusach 21.01.02, 13:17
          to jeszcze zwroce uwage na taka rzecz, czy jak wchodzi ktos z plecakiem do
          zatloczonego autobusu czy tramwaju, to nie moze zjdac i trzymac w rece? bo tak
          jak ktos przechodzi to sie zaczepia itp
        • Gość: Mattik Re: Chamstwo w tramwajach i autobusach IP: *.*.*.* 25.01.02, 10:39
          To nie olowiany tylek ... to zawisc i "tolerancja".
    • Gość: zdzisio Re: Chamstwo w tramwajach i autobusach IP: 192.168.100.* 21.01.02, 13:28
      A kiedyś mówiono: "kto pieniążki ma jeździ autobusem, kto pieniążków nie ma
      popierdziela kłusem". Może czas zrezygnować z tego luksusu i uzbierać na jakąś
      tanią gablote.
      • sloggi Re: Chamstwo w tramwajach i autobusach 21.01.02, 13:33
        Ależ przeciwnie - pora chama kultury nauczyć !
      • Gość: M. Re: Chamstwo w tramwajach i autobusach IP: *.skf.com 21.01.02, 13:38
        Raz mi się prztrafiła taka przygoda, że choc to było dwa lata temu do dziś mnie
        trząsa.

        No więc jadę sobie rano 189 - kto kiedykolwiek jechał ten wie, co to za
        przyjemność. Tłok jak diabli. Na przystanku wysiadam, żeby wypuścić ludzi.
        Wysiedli, więc ja chcę wsiąść z powrotem. A tu w drzwiach jakaś pani, tak około
        60 - 70 lat. Proszę uprzejmie, żeby się przesunęła bo chcę wsiąść. A ona mi na
        to, ze nie bo ona na następnym przystanku wysiada i mnie nie wpuści. Normalnie
        mnie szlag jasny trafił. Udało mi się w końcu wsiąść a ten babsztyl do nas
        (jechałam razem w mężem) że odkąd wsiedlismy do autobusu to ciągle rozmawiamy.
        (!?!?!?!?!?!?!)Co jej to przeszkadzało? Trudno nawet podejrzewać, że to
        był "ten dzień" - w tym wieku to już chyba nie dotyczy.

        Refleksja tylko jedna - a tak wszyscy mówią, ze młodziez taka i siaka - a jaka
        ma być, jak ma taki przykład. Jak o tej babie pomyslę, to do dziś dostaję
        drgawek!
        • Gość: okęciak Re: Chamstwo w tramwajach i autobusach IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.01.02, 21:01
          wsiada baba do autobusu i widzi ze wszystkie miejsca zajete wiec staje nad
          siedzacym mlodym czlowiekiem i nieszczesliwym glosem mowi:
          -oj nie ma juz w tym kraju dzentelmenow
          na to mlodzieniec:
          -dzentelmeni sa tylko miejsc nie ma




          Tak mi sie skojarzylo
          • ksywa Re: Chamstwo w tramwajach i autobusach 22.01.02, 10:17
            Chamstwo w tramwajach i autobusach może i jest, ale za to jaki poziom
            czytelnictwa:-)Towarzystwo nieraz takie zaczytane, że świata poza książką czy
            gazetą nie widzi. Nie rozumiem, skąd te narzekania elit, że Polacy książek nie
            czytają. Widać elity nie jeżdżą tramwajami i autobusami;-)
        • Gość: szaser Re: Chamstwo w tramwajach i autobusach IP: 193.59.130.* 22.01.02, 10:55
          Historia z życia niby wzięta a ciekawe jak by ją widzieli inni
          współpasażerowie. Prawdą jest to , że niektórzy pasażerowie, szczególnie w
          Centrum, zrobili sobie z okolicy drzwi autobusowych i tramwajowych, coś w
          rodzju poczekalni na parę przystanków (często pół trasy). Dochodzi do tego, że
          na trasie od Centralnego do SGGW, taki "pasażer" wysiada na każdym przystanku i
          wsiada z powrotem jako ostatni, zawsze musząc przepuścić tych normalnie
          wsiadających i wysiadających. Kiedy jeszcze byli konduktorzy, to na takich
          pasażerów krzyczeli, kierowcy również, bo zachowanie opisane nie tylko zasłania
          pole widzenia kierowcy, ale jest uciążliwe dla współpasażerów. Stwarza to
          okazję dla kieszonkowców, także ludzie oczekujący na przystankach widzą
          potwornie zapchany autobus, który ma wiele wolnego miejsca po środku, bo
          przejście jest zatarasowane. Ludzie nie przechodzą do środka pojazdu, bo się
          boją, że się nie dopchają do wyjścia zablokowanego przez staczy. Ja już dwa
          przystanki przed planowanym wyjściem zaczynam się przepychać do niego. Kiedyś
          taki facet w metrze nie zdążył wsiąść na czwartej stacji swojej radosnej
          działalności, bo ludzie zwyczajnie go nie wpuścili. Było dużo śmiechu, a
          najlepsza bezradna mina turysty, bo przez własną głupotę musiał czekać na
          następny pociąg. Żeby chociaż nauka nie poszła na marne.
    • Gość: Pypa Re: Chamstwo w tramwajach i autobusach IP: *.polkomtel.com.pl 22.01.02, 13:53
      Zgadzam sie, chamskie staruchy robia sie coraz bardziej swawolne, olewaja
      innych pasazerow rowno, rozpychaja sie, sa brudne i smierdza.
      • zniszczona_krystyna Re: Chamstwo w tramwajach i autobusach 22.01.02, 14:02
        Razem z koleżanką Lodziarą z forum medyczno-cielesnego już dawno
        stwierdziłyśmy, że tłoki nie są nam obce, nawet je lubimy.
        Siadać nie lubię, no chyba, że koło jakiegoś młodzieńca.
        Wolę stać koło drzwi, tam się wszyscy przesuwają, raz potrąci blondym, raz
        brunet,coś wspaniałego. Doznania niesamowite. Niech żyją duże tłoki.
        • sloggi Zapraszam do 709 :) 22.01.02, 14:28
          Zapraszam do 709 :)
          • Gość: M. Re: Zapraszam do 709 :) IP: *.skf.com 22.01.02, 15:06
            sloggi napisał(a):

            > Zapraszam do 709 :)

            Niezbyt często korzystam z tej linii, ale uwierz mi - 709 to Wersal w porównaniu
            z takim np. 189
            • Gość: sloggi Re: Zapraszam do 709 :) IP: *.cognitor.com.pl 22.01.02, 15:11
              Korzystam z obu linii - uwierz mi - 189 przynajmniej jeździ stadami, a tu w 709
              o 7.45 na Wilanowskiej dzieja się dantejskie sceny - choc to pierwszy
              przystanek.
        • atrakcyjny_kazimierz Re: Chamstwo w tramwajach i autobusach 22.01.02, 14:45
          Krysiu, a jakom liniom sie przemieszczasz? powiedz złotko to się z
          przyjemnościa trochę potłoczę
    • jhbsk Re: Chamstwo w tramwajach i autobusach 22.01.02, 14:04
      joszko19 napisał(a):

      > Od kilku miesięcy doznaję w Warszawskich tramwajach i autobusach coraz więcej
      > nieuprzejmości ze strony innych pasażerów. Czy to tak trudno powiedzieć
      > przepraszam, gdy się chce przejeść obok? Nie rozumiem...zamiast ułatwiać sobie
      > życie w zatłoczonej komunikacji miejskiej, Warszawiacy z miesiąca na miesiąc
      > stają się coraz gorsi, pchając się, krzycząc na innych, zaczynając niepotrzebne
      >
      > kłótnie...Ludzie, troszkę uśmiechu i uprzejmości nie zaszkodzi. Naprawdę to
      > ułatwi życie nam wszystkim. To tyle...

      A może to wszystko przez tę pogodę. Od trzech tygodni nie było słońca, naprawdę można się wkurzyć.
    • belferka Re: Chamstwo w tramwajach i autobusach 22.01.02, 14:25
      To prawda, że chamstwa i warczenia na siebie jest coraz więcej. Jako że
      codziennie jeżdżę tramwajami i autobusami, mam okazję obserwować to zjawisko.
      I muszę niestety potwierdzić opinie z poprzednich postów, że brakiem kultury
      wykazują się nie tylko młodzi ludzie, ale również ci starsi (czasem mocno
      starsi). Zwykle staram się ustępować miejsca, ale przyznaję się bez bicia, że
      jak jakaś staruszka staje mi nad głową i zaczyna wymyślać mnie i mojej
      rodzinie, bo jej nie zwolniłam miejsca (bo stała z tyłu i nijak nie miałam
      szansy jej zobaczyć), to rosną mi kły i pazury... I przeważnie nie tylko jej
      wtedy nie puszczam, ale jeszcze odpyskuję. Do jakiegoś momentu potulnie
      ustępowałam i jeszcze przepraszałm, ale za którymś razem doszłam do wniosku, że
      za dużo mnie to nerwów kosztuje. Sorry Winnetou...
      • zniszczona_krystyna Re: Chamstwo w tramwajach i autobusach 22.01.02, 14:37
        belferka napisał(a):

        > To prawda, że chamstwa i warczenia na siebie jest coraz więcej. Jako że
        > codziennie jeżdżę tramwajami i autobusami, mam okazję obserwować to zjawisko.
        > I muszę niestety potwierdzić opinie z poprzednich postów, że brakiem kultury
        > wykazują się nie tylko młodzi ludzie, ale również ci starsi (czasem mocno
        > starsi). Zwykle staram się ustępować miejsca, ale przyznaję się bez bicia, że
        > jak jakaś staruszka staje mi nad głową i zaczyna wymyślać mnie i mojej
        > rodzinie, bo jej nie zwolniłam miejsca (bo stała z tyłu ..............

        One z tyłu nie lubią, bo to nie to pokolenie. To trzeba zrozumieć.
        • belferka Re: Chamstwo w tramwajach i autobusach 22.01.02, 15:08
          :)))
          • Gość: janosik Re: Chamstwo w tramwajach i autobusach? IP: 10.128.134.* 22.01.02, 23:31
            I co na to powiecie. Mam 20 lat i niby jestem zdrowy jak rybka, ale tak
            naprawdę jestem po operacji kolana i stanie w metrze czy tramwaju sprawia mi
            ból. Nie wyglądam napewno na kalekę, ale uwierzcie mi że chyba te siedzące
            miejsce jest mi bardziej potrzebne niż jakiejś starej babie, która po uprzednim
            upewnieniu się że nikt jej nie widzi chowa laskę pod pachę i zapierdala jak
            mesershmit.
            • jhbsk Re: Chamstwo w tramwajach i autobusach? 23.01.02, 09:32
              Kilka lat temu miałam uszkodzone kolano i chodziłam w gipsie od kostki po pachwinę. Nie zdarzyło
              mi się wtedy, żebym musiała stać. Inna sprawa, że mogłam siadać tylko po lewej stronie, żeby
              prawą (uszkodzoną) nogę można było wystawić. Może dzisiaj się zmieniło, ale wtedy ZAWSZE ktoś mi
              ustępował miejsca.
              • joszko19 Re: Chamstwo w tramwajach i autobusach? 24.01.02, 19:17
                Poprawiła się pogoda, słońce wyszło....a ludzie się nie zmienili, dalej to
                samo....
            • Gość: Mattik Re: Chamstwo w tramwajach i autobusach? IP: *.*.*.* 25.01.02, 11:01
              Opowiem dwa zaobserwowane przypadki. O mlodych nie mowie, bo sie okazuje, ze
              ci "bezdresowi" nadal sa normalni i ustepuja - chyba, ze nie zauwaza. Mi sie
              tez czasem przytrafia. Ale ja o czym innym.
              Codziennie jade przez cala Wawe - Bomowo/Ostrobramska i z powrotem. Zazwyczaj z
              centrum na Bemowo jade tramwajem. Dojezdzam na Kolo - w tramwaju jedno miejsce
              wolne i nikt nie stoi. Na przystanku dwoch starszych panow - obaj o lasce,
              przygarbieni, staruszkowie po prostu. Jeden wsiada przednimi drugi tylnymi
              drzwiami i w tym samym momencie zauwazaja wolne mijsce mniej wiecej po srodku
              wagonu :) I zaczal sie sprint - laseczka pod pache i klusem. Jednak jeden z
              zawdnikow mial przewage - siateczke :) Prosze panstwa - takiego "rzutu siatka
              przez pol wagonu na siedzenie" to ja w zyciu jeszcze nie widzialem :) ... A
              ludzie w tramwaju malo sie ze smiechu nie podusili :)
              Drugi przypadek byl osobiscie dla mnie bardzo niemily. Wracalem z WATu od
              dentysty autobusem 105. Autobus przegubowy a w srodku wlacznie ze mna i
              kierowca 6 osob. Na jakims przystanku na Lazurowej wsiada babcia - i do mnie
              prosto pocina. A siedzialem sobie na fotelu zaraz za kierowca. Stanela obok mni
              i z krzykiem, ze mam jej ustapic! Ja sie rozgladam i widze 4 (slownie: CZTERY)
              osoby na koncu autobusu - reszta miejsc wolnych. Powiedzialem, ze jest bardzo
              duzo miejsc wolnych i moze sobie usiasc gdzie indziej. A ta do mnie z pyskiem,
              ze ona tu zawsze siada i mam jej ustapic. Nie ustapilem. Takiego chamstwa i
              debilizmu nie rozumiem i nie toleruje. Zwlaszcza, ze kobieta mila na oko 70 i
              calkiem zwawa byla. Zaslepieni jakies - mlody to trzeba od razu opieprzyc :(
              • Gość: abc Re: Chamstwo w tramwajach i autobusach? IP: 212.76.37.* 25.01.02, 11:55
                A ja tam unikam miejsc z piktogramami - krzyżykami, ludkami itp. - po prostu
                siadam na zwykłych "fotelach". Zaraz za kierowcą jest zazwyczaj siedzenie
                dla "uprzywilejowanych".
    • joszko19 Re: Chamstwo w tramwajach i autobusach 05.02.02, 10:50
      No więc wyszło słońce...a ludzie się nie zmienili. To już taka typowa polska
      cecha - NARZEKANIE, ZRZĘDZENIE, KŁÓTNIE...itd.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka