Dodaj do ulubionych

Świadectwo energetyczne nr1

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.09, 12:53
800 zł za kwit? Czysta kpina , dobrze, że nie są obowiązkowe
Obserwuj wątek
    • Gość: gm Świadectwo energetyczne nr1 IP: 194.150.250.* 14.01.09, 12:54
      Wyglada to na próbe obiektywnej oceny zapotrzebowania budynku na energie .
      Opiera się jednak na nie zawsze jednoznacznych a często subiektywnych
      wskaźnikach co może spowodować ,że wartości obliczane przez kilku audytorów
      moze sie znacznie róznić. I ciekawi mnie jak mozna obliczyc przenikanie ciepła
      przez ściane o nieznanej konstrukcji bez badań niszczacych? Może jakis
      fachowiec podzieli sie wiedzą na ten temat.
      • Gość: zigi Re: Świadectwo energetyczne nr1 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.09, 14:29
        Może korzystając z dokumentacji budynku (jeśli taka jest :/).
        • Gość: gm Re: Świadectwo energetyczne nr1 IP: 194.150.250.* 14.01.09, 14:38
          Jezeli jest. A jezeli nie ma bo budynek jest stary a ktoś chce go sprzedać?
          • kapitan_stopczyk Wasza dyskuska tutaj swiadczy o jednym............ 14.01.09, 14:51
            ....że bardzo łatwo, bez żadnych problemów zaakceptowaliście kolejną
            biurokratyczna bzdurę i teraz staracie się do nie dostosować - to
            znaczy nauczyć sie z kolejną paranoją żyć i funkcjonować w jej
            towarzystwie.
            Nikt nie ma nawet ochoty głośno zacząć mówić, że to "świadectwo" to
            kompletny idiotyzm, który podniesie tylko koszty i utrudni życie.

            Tak was właśnie wytresowali i oduczyli myśleć.
            Jedyna na co was stać, to "nauczyć się zyć" z głupotą.



            -------------------------------------------------------
            - Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej,
            demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej?
            - Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej.
            • Gość: gm Re: Wasza dyskuska tutaj swiadczy o jednym....... IP: 194.150.250.* 14.01.09, 15:58
              Jeśli o mnie chodzi to błędny wniosek. Chciałem tylko bez zbędnych zawiłości
              wykazać bezsens tego typu regulacji nie tylko pod wzgledem praktycznym ale i
              merytorycznym.Generalnie jestem przeciwnikiem wtracaniem sie urzedników w sprawy
              , które nie powinny ich obchodzić . A to jest właśnie taka sprawa
              • imw urzednicy chcą naszego dobra 14.01.09, 16:04
                a tego mamy coraz mniej ...
                • absurdello A jak już to nasze dobro dostaną ... 14.01.09, 19:24
                  to dla nas nic nie zostanie ... oczywiście dla naszego dobra, bo jak
                  widzimy rachunki za media grzewcze to zupełnie nie wiemy w jakim
                  stanie jest nasz dom, dopiero to świadectwo z 800 zł i więcej nam to
                  uświadomi ...

                  Za 800 zł to ja sobie mogę okno na nowsze wymienić albo za gaz
                  zapłacić i to będzie mnie lepiej grzało niż ten świstek papieru.

                  Wystarczy mi już opłat za ogrzewanie, które zżerają mi forsę, któą
                  mógłbym przeznaczyć na docieplenie domu.
              • mara571 Chyba sie jednak mylisz 14.01.09, 17:57
                do Polski moze jeszcze nie dotarlo, ale po drastycznym wzroscie oplat za
                ogrzewanie oszczedni Niemcy szukaja mieszkan, ktore sa doskonale zaizolowane
                cieplnie i pozwalaja rocznie zaoszczedzic okolo 1000 euro. Znajomy, znalazl
                takowe w budynku z lat 70, zmodernizowanym termicznie przed 2 laty. W
                swiadectwie energetycznym byly zdjecia zrobione kamera termowizyjna.

                • starosta Jaką informację podaje świadectwo? 14.01.09, 18:18
                  Wskaźnik EP (zużycie energii pierwotnej nieodnawialnej przez budyenk
                  na rok) podawany jako główny na na świadectwie oznacza tak na prawdę
                  an ile dany budynek jest EKOLOGICZNY i to tylko w sensie EMISJI CO2
                  do atmosfery. Pokazują to współczynniki przez które jest mnożona
                  energia końcowa (EK) - w Polsce dla prądu elektr. jest to 3,0. Dla
                  gazu 1,1, a np.dla biomasy 0,2, dla energii słonecznej - 0.
                  A nawet Ek podawany mnijszym drukiem, nie odpowiada rzeczywistemu
                  zużuciu energii przez budynek - za dużo współczynników dotyczących
                  np.ogrzewania przyjmuje się z pewnego zakresu, a zużycie wody na
                  osobę z tabel w rozporządzeniu jest stanowczo za małe.
            • Gość: swan no przynajmniej jeden normalny... IP: *.ipartners.pl 14.01.09, 19:30
              urzędasy wymyślił sobie kolejny sposób by złupić obywatela a ci
              dyskutują nie o tym, któremu debilowi z rządu za to łeb trzeba urwać
              tylko jak żyć z tym nowym idiotyzmem...

              Tak na marginesie; doby nie robią się cieplejsze od tego, że jakiś
              cwaniaczek im certyfikat wystawi tylko np. w wyniku wymiany okien
              albo docieplenia ścian....

              Jak dokonacie jakichkolwiek modernizacji w swoich budynkach to
              posiadany właśnie "certyfikat energetyczny" możecie sobie w kiblu na
              gwoździu powiesić bo stracił w wyniku waszych inwestycji ważność..
              Trzeba będzie znowu zaprosić cwaniaczka od certyfikatów....

              Z drugiej strony; co wtedy gdy certyfikat okaże się bezwartościwoym
              świstkiem bo praktyka pokaże, że kupiliście wprawdzie dom zg. z 1
              klasą energetyczną ale rachunki za ogrzewanie pokażą, żę mieszkacie
              w niemal ązurowych altankach? Czy ten "rzeczoznawa od certyfikatów"
              ponosi jakąkolwiek odpowiedzialność za to co wystawił?

              Tak na marginesie; przecież wiecie ile warte są badania techniczne
              pojazdów i jak je wydębić od jakiegoś Pana Gienka. Identycznie
              będzie z certyfikatami....
              • Gość: waldek Re: no przynajmniej jeden normalny... IP: 80.50.63.* 15.01.09, 07:39
                oczywiście masz rację !
                typowe łupienie klienta !!!!!!!!!
                z pewnością do grupy uprawnionych do wydawania świadectw napcha się
                całe "mendostwo cwane" nie pracujące na budowach /Ci nie mają czasu/
                o zerowej wiedzy na temat błędów w termomodernizacjach i ich
                skutków !!!!!!!!!!!
                kupisz dom - 15cm styropianu na ścianach, 30cm wełny na poddaszu !!
                a będzie to spie...ne i efekty oszczędnościowe ŻADNE !!!
                A CERTYFIKAT BĘDZIE SUPERRRRRRR !!!!!!!!!
    • Gość: Dawid Świadectwo energetyczne nr1 IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.01.09, 13:04
      O ile mi wiadomo w ustawie lub rozporządzeniu nie ma słowa "musi posiadać"
      tylko jest słowo "powinien posiadać świadectwo energetyczne", a to już
      całkowita różnica. Pisząc artykuł prosiłbym o trzymanie się faktów a nie
      tworzenie własnej wersji przepisów.
      • Gość: sobek dobrze jest napisane IP: *.acn.waw.pl 14.01.09, 16:12
        według ustawy każdy nowo oddawany budynek musi świadectwo
        posiadać."powinny" lokale i budynki z rynku wtórnego - co jest
        niezgodne z unijną dyrektywą, bo według niej również "muszą". Ale u
        nas to normalka że na niecałe dwa miesiące przed wejściem przepisu w
        życie uchwala się na olaboga i wychodzi kaszana.
      • Gość: Robert "powinno" w polskich ustawach!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.09, 16:28
        Taka interpretacja słowa "powinno" - czyli "nie musi" jest błędna.
        Przeczytaj kilka ustaw i porównaj ilośc słów powinno i musi i
        interpretuj jak napisałeś!!!???
    • Gość: wuj Auto IP: *.studmat.uni.torun.pl 14.01.09, 13:08
      Pan Marek zaczal pod pseudonimem pisac.
    • krokus5 Świadectwo energetyczne nr1 14.01.09, 13:10
      Unia dobije nas tą biurokracją.A tak nawiasem założę się że jeżeli
      certyfikat będę robić u różnych podmiotów to każdemu wyjdzie co
      innego!
      • Gość: stalowy szczur Tak właśnie będzie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.09, 14:18
        Dlaczego?
        Bo "certyfikatorami" mogą być tylko magistrowie.

        - osoby z wyższym wykształceniem, które ukończą kurs certyfikacji i potwierdza swoją wiedzę zdając egzamin na certyfikatora przed komisją powołaną przez Ministra Budownictwa;
        - osoby posiadające uprawnienia budowlane do projektowania w specjalności architektonicznej, konstrukcyjno-budowlanej lub instalacyjnej;
        - osoby z wyższym wykształceniem oraz ukończonymi studiami podyplomowymi (minimum rocznymi) na kierunkach: architektura, budownictwo, inżyniera środowiska, energetyka lub pokrewne w zakresie audytu energetycznego na potrzeby termomodernizacji oraz oceny energetycznej budynków.

        Oznacza to tyle, że ertyfikatorem będzie mógł zostać magister filologii rosyjskiej po rocznych studiach lub kursie i egzaminie państwowym, ale nie inżynier budowlany bez magistra przed nazwiskiem pomimo, że ma do tego znacznie wyższe kwalifikacje.

        Mam w firme kilku inżynierów, specjalistów budowlanych, ciepłowników i ochrony środowiska, a nawet techników z podonym wykształceniem, któzy mogliby "z marszu" rozpocząć prace certyfikacyjne. Jednak, wg przepisów, mają zbyt niskie kwalifikacje.

        Certyfikatorami będą więc magistrowie po prywatnych uczelniach kształcących na kierunkach "zapłać i nie zawracaj dupy" oraz rocznym przysposobieniu do zawodu - bo do tego sprowadzają się tzw. studia podyplomowe, a nie specjaliści w tej dziedzinie.

        Finał będzie taki, jak z wyceną nieruchomości:
        trzech, certyfikowanych rzeczoznawców, trzy wyceny wartości, różnica między najtańszą, a najdroższą - 150% wartości nieruchomości.

        "Świadectwo energetyczne" to kolejna biurokratyczna bzdura narzucona przez ustawodawstwo Unii, papier, któy będzie niezbędny by sprzedać/kupić mieszkanie lub dom, ale nie będzie w rzeczywistości brany pod uwagę przy finalizowaniu transakcji i nie wpłynie realnie na cenę nieruchomości.
      • patman Jaka Unia? 14.01.09, 19:00
        To nasi politycy znajdują dyrektywę unijną, pod pretekstem której wprowadzają kolejne ograniczenia wolności i podnoszą podatki. Ale genezy tego podatku raczej nie znajdziemy w regulacjach unijnych, to jest "dzieło" całkowicie polskiego rodowodu.
    • Gość: marek g Świadectwo energetyczne nr1 IP: *.router.aco.de 14.01.09, 13:29
      Ja już zrobiłem 3 świadectwa energetyczne. I to 5 stycznia. Więc o
      co chodzi nie rozumiem.
    • Gość: Pilnik Świadectwo energetyczne nr1 IP: *.adsl.inetia.pl 14.01.09, 13:30
      Brałem udział w szkoleniu po to, aby móc sporządzać takie świadectwa energetyczne. Wyciągłem z tego wniosek następujący. Świadectwa są przydatne, na zachodzie są ważnym dokumentem określającym energochłonność budynku i dla osób kupujących dom często jednym z podstawowych czynników wpływających na decyzję o jego kupnie.

      W Polsce jednak nieudolne ministerstwo zatrudniające patałachów (niestety, trzeba to nazwać po imieniu) stworzyło metodykę sporządzania świadect nie mającą za dużo wspólnego ze zdrowym rozsądkiem. W wielu przypadkach przyjmujemy dane tabelaryczne wybierając dowolnie liczby z podanego zakresu. Nikt nam nie zarzuci potem, że je źle dobraliśmy. Mało tego, podobnież Polska jest jedynym krajem Unii, gdzie świadectwa nie będą sprawdzane. Co za tym wszystkim idzie, możemy sobie dowolnie sprefabrykować wyniki. Nie mają one potem żadnej funkcji porównawczej ani praktycznej.
      Po cholere w takim razie te świadectwa?

      Pierwsze rozporządzenie wydane przez ministra odnośnie świadectw określało minimalną cenę szkolenia na certyfikatorów i to wydane wówczas, gdy nie wiadomo było czego się będzie uczyć.

      Dla mnie, inżyniera chcącego wykonywać dobrze swoją robotę, wykonywanie świadectw to oszukiwanie ludzi i wyciąganie od nich pieniędzy. Myślę, że równie dobrze moglibyśmy oceniać energochłonność budynku z fusów. Przez beton z ministerstwa idea świadectwa została zepsuta i wstyd mi za to.

      Tak sobie sami mówimy, że mamy najlepszych inżynierów w Europie czy świecie. W praktyce rządzi u nas bylejakość, tandeta, ściema i robota na odwal się.
      • Gość: gm Re: Świadectwo energetyczne nr1 IP: 194.150.250.* 14.01.09, 15:43
        Jakość rozporzadzenia ministra nie moze swiadczyc o jakości inżynierów.Nie
        wiadomo czy w tym maczał palce wogóle jakiś inzynier.Wygląda mi to raczej na
        wywód jakiegoś pracownika naukowego , który z prostej rzeczy zrobił filozoficzny
        wywód.Sam wskaźnik obliczany w kWh/(m2*rok) jest nieporozumieniem bo nie
        uwzględnia kubatury budynku.
        • Gość: Robert Re: Świadectwo energetyczne nr1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.09, 16:34
          Akurat kubaturę budynku określa, tylko we wcześniejszych
          wyliczeniach. Zgadzam się z kolegą wyżej i razem z Nim wstydzę się.
      • mara571 Re: Świadectwo energetyczne nr1 14.01.09, 17:59
        zweryfikowac wasze obliczenia mozna zawsze kamera termowizyjna...
        • Gość: gm Re: Świadectwo energetyczne nr1 IP: 194.150.250.* 14.01.09, 22:21
          Nie jestem specjalistą ale nie wydaje mi się ,żeby latem mozna było podeprzeć
          się zdjeciami z takiej kamery. A trudno wyobrazić sobie ,żeby wszystkie
          czynnosci związane z odbiorem czy sprzedażą przekładać na zimę.
          • imw kamera pokaże tylko mostki termiczne 15.01.09, 07:35
            a nie ilość energii "uciekającej" z budynku
    • Gość: jur Re: Świadectwo energetyczne nr1 IP: *.wspgroup.se 14.01.09, 13:57
      na dzień dzisiejszy do sporządzania świadectw uprawnionych jest
      ok.80000 osób (osoby posiadajace uprawnienia do projektowania), więc
      spodziewam się że niedługo jak już zrobionych będzie kilka
      standardowych szablonów "stempel" będzie kosztował 100PLN. Żal mi
      tylko naiwniaków płacących za kursy i liczacych na dobrze płatne
      zajęcie Audytora Energetycznego.
    • Gość: feria Świadectwo energetyczne nr1 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.09, 14:03
      Będzie tak samo jak z euroskrzynkami. Teoretycznie powinny być
      praktycznie ich nie ma. W przypadku świadectw przepisy nie określają
      konkretnej kary za jego brak.
    • a.ba zamiast energooszczędności - sprzedaż kwitów 14.01.09, 14:10
      Powinny być prawnie wymagane normy termoizolacyjności budynków a nie
      sprzedaż kwitów - z wskaźnikami wg "uznania" wystawcy.
      Będzie jak z podbiciem kwitu z przeglądu samochodu - zamiast
      przeglądu samochodu.
    • Gość: gość Świadectwo energetyczne nr1 IP: *.aster.pl 14.01.09, 14:16
      Po pierwsze gazeta ewidentnie robi reklamę dla jednego z wielu
      wystawiających. Mógł on sobie nazwać je że ma numer nawet „-1” ale
      to i tak, z uwagi na brak jednego rejestru świadectw nie ma
      znaczenia.

      Po drugie to koszt za „kwit” jest taki sam jak za kwit
      typu „pozwolenie na budowę”, czy akt notarialny. Dokumenty tyle
      kosztują, zwłaszcza jak wiążą się z wykonaniem pracy przez osoby,
      które muszą posiadać dosyć wysokie kwalifikację. Zanim ktoś powie,
      że to dużo, wypada mieć choć trochę wiedzy na temat zakresu pracy do
      jego wykonania.

      Oczywiście, wszystkiemu winne jest Ministerstwo i Unia (chyba
      jeszcze brakuje tu przynajmniej masonów i cyklistów). Ministerstwo
      jest takie jaki jest cały Nasz naród. Ani trochę mądrzejsze lub
      głupsze.

      No i niezależnie od interpretacji świadectwa są obecnie obowiązkowe.
      A każdy kupujący lub wynajmujący powinien zadbać o to by je uzyskać.
      To ochrona własnego interesu.
      • Gość: goscgosc Re: Świadectwo energetyczne nr1 IP: *.acn.waw.pl 14.01.09, 14:31
        lepiej by brzmialo"szeroko rozumianego interesu"
        biorac pod uwage to co napisali powyzej niektorzy majacy
        uprawnienia,ze moga w takie swiadectwo wpisac dane z sufitu,a i tak
        nikt tego nie bedzie w stanie sprawdzic,to jedynym majacym interes w
        tym calym geszefcie jest inkasujacy kase za swiadectwo
      • kapitan_stopczyk Trzeba jeszcze stworzyć korporację"certyfikatorów" 14.01.09, 14:34
        Oczywiście ścisle zamknietą ze specjalnymi komisjami dopuszczającymi.
        Wtedy zamiast 800zł mozna bedzie wziąć 8000 zł.
        Sprawa jest obowiązkowa - więc nie ma dyskusji.
        Płakać i płacić.
        BANDA ZŁODZIEI!!!!
        -------------------------------------------------------
        - Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej,
        demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej?
        - Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej.
    • Gość: qaz Pytanie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.01.09, 14:23
      A jak na ogrzanie mojego domu zuzywam 60 razy więcej niż to nie dostanę
      świadectwa energetycznego i nie odbiorą mi budynku? Czy tu chodzi o jakieś
      normy czy kwitki...
      • kapitan_stopczyk Chodzi znowu o wyrwanie kasy...................... 14.01.09, 14:31
        ....nic więcej.
        Za wydanie papierka pan "certyfikator" weźmie kilkaset złotych.
        Żyć nie umierać.
        Jeszcze tylko stworzyć zamknietą korporację "certyfikatorów" i już
        mamy kolejną, dobrze ustawioną finansowo grupę ludzi.
        A zapłacisz ty !!!!
        Bo nie masz innego wyjścia.

        -------------------------------------------------------
        - Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej,
        demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej?
        - Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej.
    • kapitan_stopczyk Powstała następna grupa darmozjadów. 14.01.09, 14:28
      W sposób sztuczny i biurokratyczny wykreowano następny "zawód".
      Znowu pojawia się całe tabuny "certyfikatorów" co to niczego nie
      wnoszą - a nieźle kasują.
      Oczywiście znowu podniosą koszty WSZYSTKIEGO - ale co to kogo
      obchodzi?
      Zapłaci jak zwykle ostatnie ogniwo - czyli obdzierany z kasy klient
      i podatnik. Pewnie znowu ktoś, przygnieciony opłatami na darmozjadów
      zbankrutuje.
      SOCJALIZM NAM KWITNIE!
      Ustrój złodziei, kombinatorów, urzedników, kontrolerów,
      konsultantów, analityków i... certyfikatorów.


      -------------------------------------------------------
      - Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej,
      demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej?
      - Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej.
      • Gość: inż Re: Powstała następna grupa darmozjadów. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.09, 14:54
        świadectwo domku - hahahaha
        zrób świadectwo - złotych tarasów, spodka itp....

        ogólnie oszustwo niesamowite.....
    • Gość: gość Świadectwo energetyczne nr1 IP: *.aster.pl 14.01.09, 15:02
      Jak to taki super interes, to wystarczy mieć wyższe wykształcenie i
      zdać egzamin. Nic prostszego. Wtedy będzie się należeć
      do „ekskluzywnego” grona certyfikatorów.

      A co do wartości takiego świadectwa to, o raz kolejny widać że
      najłatwiej się ocenia pracę czyjąś. Zwłaszcza jak wiedza na dany
      temat żadna to i opinie łatwiej się wyraża że „złodziejstwo,
      oszustwo i skandal”. Szkoda tylko że piszący artykuł również nie
      wykazał się specjalnie pracowitością, bo z jego artykułu to
      faktycznie można wywnioskować że całość jest generalnie bez sensu.
      Tylko współczuję wszystkim, którzy kształtują swoją opinie na bazie
      artykułów prasowych.
      • imw bo świadectwo energetyczne to naciągactwo i nic wi 14.01.09, 15:50
        takka jest smutna prawda
        • Gość: gość Re: bo świadectwo energetyczne to naciągactwo i n IP: *.aster.pl 14.01.09, 16:12
          to tylko jeszcze napisz dlaczego tak uważasz. Od samego napisania że
          coś jest prawdą, nie zwiększa sie specjalnie wartość wypowiedzi.

          Moim zdaniem wyniki zawierane w tych świadectwach będą miałe istotny
          wpływ na cenę nieruchomości. Ponieważ pewna ogólna weryfikacja ich
          jakości jest dosyć prosta dla wykonania, więc dosyć szybko stanie
          sie to doument w pełni wiarygodny. Oczywiście najłatwiej jest
          krytykować bez uzasadnienia.
          • kapitan_stopczyk Kupno i sprzedaż domu jest moja prywatną sprawą!!! 14.01.09, 16:30
            I do prywatnych spraw nagle wp**dala sie urzędnik zeswoim zas***nym
            certyfikatem za który jeszcze trzeba płacic jakiemuś "fachowcowi".
            A może ja chce kupic do z nieszczelnymi oknami?
            Nie mam do tego prawa?
            A dlaczego?
            Co to kogo obchodzi?????

            -------------------------------------------------------
            - Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej,
            demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej?
            - Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej.
            • dabud Re: Kupno i sprzedaż domu jest moja prywatną spra 14.01.09, 18:13
              Ale oczywiście że możesz kupić dom którego się nie da ogrzać. Dzięki temu że certyfikat jest obowiązkowy to się tego dowiesz wcześniej niż podczas pierwszego okresu grzewczego. Certyfikat niczego nie zmienia, może tylko dać do myślenia podczas kupna mieszkania.
              • absurdello Fakt, będzie miał 800+ zł mniej na ogrzewanie 14.01.09, 19:35
                chyba, że jeszcze spali w piecyku to świadectwo, to wyjdzie mu mniej
                na ogrzewanie ;)
          • imw ... 14.01.09, 16:33
            ja jestem audytorem energetycznym a wkrótce będę także audytorem certyfikującym
            i wiem jak się to wszystko oblicza,
            to będzie tylko teoretyczne wyliczenie
            • Gość: swan czy poniesiesz jakąkolwiek odpowiedzialność IP: *.ipartners.pl 14.01.09, 19:46
              za to co stwierdzisz w wyniku swojej pracy i za co weźmiesz kasę od
              klienta? Innymi słowy; czy dopłacisz mi ewentualną różnicę jaka
              wyniknie między twoimi pomiarami a rachunkami za grzewanie, które
              będę musiał zapłacić....
              • imw za co??? 15.01.09, 07:20
                faktyczne zużycie energii a wyniki wykazane w certyfikacie to dwie różne sprawy :)

                oczywiście sam certyfikat musi być zgodny z przepisami i za to każdy
                certyfikujący odpowiada
      • Gość: Pilnik Re: Świadectwo energetyczne nr1 IP: *.adsl.inetia.pl 14.01.09, 16:07
        Swoją wiedzę ukrztałtowałem na podstawie kursu - czyli tego w jaki sposób sporządza się świadectwo. Zgadza się, to co wypisuje się w gazetach różni się od rzeczywistości, ale ta rzeczywistość też jest smutna.
    • Gość: Alutka Świadectwo ile jest kretyna w durniu ? IP: *.adsl.inetia.pl 14.01.09, 16:15
      Świadectwo ile jest kretyna w durniu ?
      Produkowanie biurokracji i nic więcej
      to jak ktoś sprzedaje przybudówkę wartą
      trzydzieści tysięcy płaci 800 złotych
      i jak ktoś sprzedaje budynek wart dwa
      miliony też płaci 800 złotych ???
      Propozycja innych świadectw : ile jest
      szpitala w szpitalu , ile jest kolei
      w pociągu itp. itd.
      • imw cena będzie zależała m.innymi od rodzaju budynku 14.01.09, 16:34
        audytorzy będą robili kawał dobrej ale prawie nikomu niepotrzebnej i zbędnej roboty
      • dabud Re: Świadectwo ile jest kretyna w durniu ? 14.01.09, 18:16
        Nie wiem dokładnie jak jest z kosztami certyfikatów, ale koszt zależy od ilości wykonanej pracy. A policzenie przegród w wielkim budynku a przybudówce to niemal tyle samo roboty. Rozmiar budynku nie ma związku z ilością potrzebnej pracy.
    • Gość: Audyty.info.pl Świadectwo energetyczne nr1 IP: 213.215.123.* 14.01.09, 16:39
      widać wielki atak ze strony osób które... chciałbym poznać opinie osób które np.
      kupują dom... lub kończą budowę i teraz fakt maja problem bo muszą posiadać
      świadectwo do odbioru budynku... ale czy rzeczywiście świadectwo nam nic nie mówi?

      czy kupując dom zawierzasz obecnemu właścicielowi że NIE jest on obciążony
      kredytami, wspólwlascicielami etc? czy pragniesz miec na papierze te dane?

      chyba jest sensowne posiadac info ile kWh energii zuzyjesz a przeciez kazdy zna
      cennik lub ma do niego bezproblemowy dostep... i mozna sobie poprzez bardoz
      proste mnozenie obliczyc oplaty za energie w np. w domku. Nie wiem czy osoby
      wynajmujace mieszknia te dane interensuja ale wydaje mi sie ze tak /fakt ze moga
      rowniez posluzyc sie poprzednimi rachunkami za media, prad el. itd/

      Co do cen nie chcialbym sie wypowiadać wiele, ale proszę mi powiedzieć czy dla
      osoby/firmy jest opłacalne jego wykoanie za 200zł? dojazd, inwentrayzacja,
      obliczenia, software, czas, druki itp.
      Niech każda osoba się zastanowi czy za takei pieniądze by wykonała oraz wydała
      świadectwo.

      Pewne informacje na temat świadectw energetycznych a także audytów
      energetycznych umieściłem na stronie www.Audyty.info.pl

      Pozdrawiam,
      Lukasz

      • Gość: antek Re: Świadectwo energetyczne nr1 IP: *.acn.waw.pl 14.01.09, 17:02
        piszesz jak serwisant pralek
        on tez musi dojechac,poswiecic czas,dokonac pomiarow,wystawic
        diagnoze,a w dodatku jeszcze wymienic zepsuta czesc
        jeszcze nigdy za robocizne nie zaplaciclem wiecej niz 150 zl

        ile czasu ci zajmie praca przy jednym zadaniu-dzien?
        ile bedzie kosztowal software-10 000 ?
        a na druki to pewnie zbankrutujesz?
        nawet zakladajac dwa razy wyzsze koszty i dwa razy wiecej czasu na
        jeden dom osiagasz zwrot inwestycji po po dwoch,trzech miesiacach.
        W dzisiejszych czasach to swiadczy o zdzierstwie
        zobaczymy ile bedziesz krzyczal za wycene,kiedy uprawnienia bedzie
        mialo wiecej osob-a dam sobie glowe uciac,ze wtedy tez bedzie ci sie
        oplacalo
        • Gość: architekt Re: Świadectwo energetyczne nr1 IP: *.bolimow.net 15.01.09, 08:11
          Łosiu....
          Sama inwentaryzacja to koszt 7-12zł/m2 powierzchni użytkowej. Przy
          domku jednorodzinnym (ok.150m2) to już jest nie mniej niż 1050zł...
          do tego dochodzą wszelakie obliczenia jak i również autoryzowanie
          opracowania (pieczątka uprawnionego), bo na uprawnienia musi
          inżynier 5 lat studiować (i płacić), kilka lat praktykować za psie
          pieniądze i zdać egzamin (ponad 1000zł)! Więc nie mówcie mi tu,ze
          jesteśmy darmozjadami, dla mnie te 800zł o jakich mowa na tym forum,
          to nieporozumienie - certyfikaty będą droższe! Lekarz zajży ci w
          gardło, każe powiedzieć: aaaaaa i inkasuje 70zł! I to jest ok? Ale
          płaci się za wiedzę specjalistyczną! podobnie jest z certyfikatami...
          A czy to potrzebne? Tu każdy ma swoje zdanie i każdy ma po trosze
          racji...
          • swan_ganz tia... tylko, że do lekarza idziesz 15.01.09, 10:08
            bo sam chcesz tej wizyty; nie zdecydował o niej jakiś skorumpowany
            urzędas czynjąc ją obowiązkową... No chyba, że ciebie przymusowo
            prowadzają do różnych lekarzy.... To by trochę tłumaczyło użyte
            przez ciebie porównanie :-)
      • Gość: JotEm Re: Świadectwo energetyczne nr1 IP: *.centertel.pl 14.01.09, 18:00
        no pewnie a ja mam wierzyć że co ty nasmarujesz w raporcie to jest
        wiarygodne hehe. wierzytelności, księgi wieczyste etc. możesz sam
        sprawdzić więc to robisz i tyle, bo tak trzeba. a świadectwo
        wypadałoby zrobić przez kogoś kogo sam znajde i zrobi to dla
        mnie!!!! a nie dla sprzedającego! czaisz?! jaki ty kit wciskasz
        naciągaczu! to sam sopbie mogę zapłacić za certyfikat, bo taki dla
        mnie będzie wiarygony i krytyczny wobec sprzedającego. a takie
        kwitki to sobie możesz naciągaczu produkować masowo. to zero a nie
        dokument.
        • dabud Re: Świadectwo energetyczne nr1 14.01.09, 18:23
          Budownictwo to kierunek ścisły, to nie jest politologia. Mając jedne dane każdemu inżynierowi wychodzi to samo, bo normy cieplne, wentylacyjny i do obliczania kubatury budynku są jednoznaczne. Mogę Ci nawet podać nazwy i możesz sobie przeglądnąć w bibliotece np. Politechniki Śląskiej. To jest taki sam dokument jak projekt budynku, bo na nim bazuje - a chyba nie będziesz podważał że projekt domu jest nasmarowany? Oczywiście jak powstaną absurdy jak audytor mgr filozofii to ja nie gwarantuje poprawności jego obliczeń. Na budownictwie bezbłędność obliczeń jest wymagana, inaczej nie zaliczys kilku przedmiotów i inżynierem to nie zostaniesz.
          • dorsai68 Re: Świadectwo energetyczne nr1 14.01.09, 23:20
            Tu wic polega na tym, że tym razem normy stanowią jedynie podsstawę. Dalej będziesz dobierał wskaźniki wg tabel, a te z kolei mają określone przedziały. Dlatego samego obiektu trzem audytorom mogą wyjść trzy różne wyniki dla tego samego obiektu: pierwszy wybierze do obliczeń minimum z przedziału, drugi średnią, trzeci maksimum.
            I proszę, masz trzy jak najbardziej poprawnie opracowane certyfikaty dla budynku. Tylko za cholerę nie są współbrzmiące, co już prostemu murarzowi powinno powiedzieć, że coś jest "nie halo" z całą tą certyfikacyjną karuzelą.
      • Gość: uwaga kupującego Świadectwo sprzedającego = reklama IP: *.jg.vectranet.pl 14.01.09, 19:15
        Dom który chcę kupić oglądam osobiście.
        Jak kupuję coś bardzo drogiego to do oceny wynajmuje fachowca a nie
        opieram sie na opini sprzedawcy i jego pracowników / kolegów.

        Kwit to obliczenie czysto teoretyczne - wykonane z uzyciem tabel.
        Zawsze można dla klienta-sprzedawcy uwzględnić z tabel najlepsze
        współczynniki. Budynku oglądać certyfikator nie musi a że sprzedawca
        się pomylił i podał że ma styropian 10 cm a ma 5 cm lub ZERO, że ma
        cegłę pełną a podał kratówkę (pod tynkiem nie widać). Okna z
        podwójną szybą ... tylko jedna wybita itd....

        • Gość: audytor Re: Świadectwo sprzedającego = reklama IP: 217.144.21.* 14.01.09, 20:22
          pytanie najwazaniejsze... czy ktos Tobie zabrania wynająć swojego Audytora?
          przeciez wlasciciel nie bedzie ci robil problemow aby zapoznac sie z
          dokumentacją i zrobić inwentaryzację jeżeli jesteś zainterensowany poważnie
          kupnem. A dla Ciebei lepsze ze sprzedajacy pokaze papier i jezeli to budzi Twoj
          niepokoj lub uwazaz ze jest niewiarygodny to najlepiej wynająć swojego a dalej
          juz wiadomo - taki niezgodny ze stanem faktycznym certyfikat to falszowanie
          dokumentow!!! i który Audytor by ryzykowal? za jakie pieniadze? pozdrawiam :)
          • dorsai68 I co wtedy? 14.01.09, 23:27
            Sprzedający ma certyfikat potwierdzony pieczęcią i podpisem eksperta. Kupujący będzie robił kontrcertyfikat dla tego samego obiektu?
            I co z tym? Słowo ksperta przeciw słowu eksperta. Do sądu pójdziecie? A co z waszymi klientami? Będa czekali z decyzją o transakcji, aż zapadnie wyrok?
            • mikolaj.plank Re: I co wtedy? 15.01.09, 06:52

    • Gość: swan nie wiem jak was ale mnie ci liberałowie z PO IP: *.ipartners.pl 14.01.09, 19:37
      zaczeli już mocno wcurwiać; codziennie jakieś mają jakieś nowe
      pomysły na zatroszczenie się o moje dobro..... Tyle, że to są moje
      dobra i nie zamierzam się nimi dzielić.
      Tusk - spierd...j.
      • imw certyfikaty to wymysł unii z 2002 r. 15.01.09, 07:33
        jw.
    • Gość: Inwestor Żebyście zdechli !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.09, 20:33
      Wszystkim posłom , którzy głosowali za przyjęciem tej ustawy życzę aby ZDECHLI
      razem ze swym podłym pomiotem !
      A temu kto tę ustawę podpisał żeby ręka uschła !
      Przyjdą wybory to zostaniecie WYPIE...NI NA ZBITY RYJ - wy podłe ....
      • kapitan_stopczyk No to głosuj na UPR !!! 14.01.09, 22:20
        Chyba, że nie chcesz "marnować" głosu.
        To wtedy głosujn na socjalistów z PISLDPOPSL.
        Bedziesz miał tak jak masz do tejpory - socjalizm czyli
        złodziejstwo, korupcja, biurokracja i certyfikaty.
        -------------------------------------------------------
        - Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej,
        demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej?
        - Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej.
        • swan_ganz Re: No to głosuj na UPR !!! 14.01.09, 22:35
          ja głosuję zwykle na UPR (ten jedyny głos wyborczy na JKM z mazowsza
          podczas wyborów na prezia w 2005 roku to włąśnie mój głos..) i
          goowno z tego mam. Nie wystarczy mieć rację - trzeba jeszcze umieć
          wygrać wybory a wybacz ale mezalianse z LPR-em raczej temu nie
          służą...

          Swoją drogą to mediom nieźle udało się przeorać naszym
          współobywatelom bereciki... Kuziwa, Tusk zakłada im łańcuch a oni
          zamiast strzelić go w zamian w pysk to dyskutują o długości tego
          łańcucha - czy aby nie za krótki troszkę Panowie? A obroża jak tam
          wam leży? Nie uwiera za bardzo, co?
          • kapitan_stopczyk Tak to właśnie wygląda. 14.01.09, 22:41
            Ogłupieni medialnie obywatele już nie dyskutują o bezsensie
            wiekszości przepisów - tylko o tym jak tu nauczyć sie żyć w paranoi
            i głupocie.
            Jak sie dostosować.
            Tak - dziś nie trzeba czołgów i naganów - dziś jest TV i lepiej
            trzyma tłuszczę w ryzach niż bataliony NKWD czy SS.


            -------------------------------------------------------
            - Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej,
            demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej?
            - Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej.
    • Gość: Inwestor 50 PLN - tyle jest warte "świadectwo" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.09, 20:55
      50 PLN - to jest cena RYNKOWA !
      Jak się jakiemuś "certyfikatorowi" nie podoba - to niech wypier....la !
      Oświadczam, że nie zapłacę więcej !
      Niech idzie do sądu !
      • Gość: gjhg Re: 50 PLN - tyle jest warte "świadectwo" IP: *.chello.pl 15.01.09, 02:07
        Gość portalu: Inwestor napisał(a):

        > 50 PLN - to jest cena RYNKOWA !
        > Jak się jakiemuś "certyfikatorowi" nie podoba - to niech wypier....la !
        > Oświadczam, że nie zapłacę więcej !
        > Niech idzie do sądu !


        klęknijcie, rynek nam się objawił!
    • Gość: prztyk Do wszystkich ujadajacych kundelkow na tym forum IP: *.zoominternet.net 14.01.09, 21:32
      Kazdy z was wie ile paliwa pali dany samochod w momencie jego
      kupna. Jest to tak oczywiste ze nikt nie neguje potrzeby podawania
      kosztow spalania samochodow. Nie wiadomo jednak ile paliwa pala
      domy w momencie ich kupna. No bo jak wiadomo ?

      I po to sa owe certyfikaty zeby wiadomo bylo. Kapewu ? Czy jest
      to tak skomplikowane zeby tego nie zrozumiec ? Certyfikaty te
      sprawdzaja sie w Unii i innych krajach. Dlaczego nie w PL ? No
      moze jedynie dlatego ze PL jest tak przezarta korupcja ze wiekszosc
      tych certyfikatow beda lewe. Ale to juz klopot wewnetrzny PL.

      Innym klopocikiem jest te certyfikaty wydaja sie dla niektorych
      drogie. Ale w nowo zamoznej PL, gdzie byle psia buda kosztuje
      miliony, sumka 800 PLN wydaje sie nieznaczna. Czyz nie ?

      Wszelkie nowe idee trzeba w PL mlotkiem w te zakute lby wbijac.
      Najchetniej wszyscy zyliby jak za krola Cwieczka.
      • Gość: gm Re: Do wszystkich ujadajacych kundelkow na tym fo IP: 194.150.250.* 14.01.09, 21:53
        Nie kazdego interesuje ile samochód pali ale moze jaki ma kolor tapicerki.Jeżeli
        ktoś mic taki certyfikat przy kupnie domu to może to zlecic. Ale jaki jest sens
        robienia takiego certyfikatu dla nowego domu. Jezeli mam zamiar budować dom to
        jego o energochłonności decyduje na etapie projektu bo po wybudowaniu jest za
        późno na zmiany. Nie każdy kleka przed liczbami , niektórzy chca wiedzieć co one
        znaczą . W tym wypadku nic nie znaczą.
      • kapitan_stopczyk A może ja chcę przepłacać za ogrzewanie? 14.01.09, 22:13
        Co to k**wa kogo obchodzi?
        Jak kogoś interesują wspólczynniki energetyczne - wolna wola - niech
        sobie zamówi tego zasr**nego certyfikatora i niech mu nawet za ten
        zasr**ny papier zapłaci 100 tysiecy.
        A ile JA zapłace za energię w MOIM domu - g**no to kogo obchodzi!!!

        ZROZUMIAŁEŚ???????
        -------------------------------------------------------
        - Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej,
        demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej?
        - Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej.
      • dorsai68 Wierutne bzdury kolego. 14.01.09, 23:38
        Wybuduj dwa identyczne budynki, w jednym zamontuj prosty piec gazowy i kaloryfery, w drugim piec z zaawansowanym komputerowym sterowaniem temperaturą w pomieszczeniach. Po roku sprawdź realne koszty ogrzewania w obu przypadkach.
        Wg certyfikatów oba budynki są identyczne, a w rzeczywistości?
        • Gość: gustafek Re: Wierutne bzdury kolego. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.09, 08:21
          Wg jakich certyfikatorów.
          Przed wypowiedzią zapoznaj się z ustawą, prześledz metodykę.
          Podpis jakiegoś notariusza kosztuje kilka tysięcy i też jest obowiązkowy.
          Nie widzę żadnych powodów by certyfikator (osoba wykształcona, posiadająca
          wyższe wykształcenie, ukończone szkolenia, zainwestowała w normy, programy)
          miała by brać mniej)
    • kapitan_stopczyk Kolejny obszar do łapówek i nadużyć. 14.01.09, 22:33
      Po to sa te wszystkie koncesje, zezwolenia, certyfikaty itp.
      Zeby swojacy mogli kasować.
      Żeby mogli się bogacić kosztem innych.
      To jest własnie socjalizm: łapownicy i wydrwigrosze.


      -------------------------------------------------------
      - Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej,
      demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej?
      - Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej.
      • lipiowski Re: Kolejny obszar do łapówek i nadużyć. 14.01.09, 23:22

        Oczywiście na ścisłe obliczenie ile "pali" dom na rok ma wpływ tyle czynników, ze dokładne podanie wartości kWh/m kw / rok jest nie uzyskiwalne.!!
        A tak ogólnie to Polska i UE wprowadzają tyle biurokratycznych uciążliwości, że normalne życie już staje się gehenną .
        Czy Państwo które ma problemy podstawowe jak służba zdrowia , drogownictwo, koleje itd itd jeszcze musi sobie fundować następne nikomu nie potrzebne certyfikacje ??
        • Gość: Marceli Naco mi ten kwit ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.09, 02:02
          Ja niestety nie zdazylem. I to nie ze swojej winy. Inwentaryzacja budynku
          jednorodzinnego lezy w Starostwie Powiatowym. W tym roku zeby uzyskac odbior
          budynku potrzebne mi swiadectwo energetyczne. Po co ? Wazne jest przez 10 lat.
          Jesli przez 10 lat nie sprzedam budynku to bedzie to kwit, na ktory wydalem
          kupe forsy i po prostu do wyrzucenia. Przeciez jakbym chcial sprzedawac za
          kilka lat to bym sobie potem wyrobil. Wymog wprowadzony przez poprzedni sejm
          jest bez sensu w przypadku prywatnych inwestorow budujacych dla siebie.
          Dlaczeo zaden redaktor o tym nie pisze tylko skupiacie sie na watkach
          sensacyjnych !!!
          • kapitan_stopczyk Żeby mieli "pracę" krewni i znajomi. 15.01.09, 12:55
            Kolejny podatek - stworzenie grupy swojaków, którzy zgarniają kasę
            za wystawienie jakiegoś świstka papieru.
            Typowy, unijny złodziejski socjalizm.


            -------------------------------------------------------
            - Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej,
            demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej?
            - Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej.
    • Gość: miś Polaczkostwo w pełnej okazałości. IP: 213.199.219.* 15.01.09, 08:18
      Tak można określić większość negatywnych certyfikatom komentarzy tutaj.
      Wybudować dom za 500 tys. zł. to "się da" ale uzyskać certyfikat, ważny 10
      lat, za cenę 500-1000 zł. to już dużo za dużo.
      W czym ludziska jest problem?
      Zróbcie kierunkowe studia wyższe, później podyplomowe albo kurs, państwowy
      egzamin, zainwestujcie w firmę i wyposażenie a później róbcie certyfikaty po
      10 zł. każdy.
      W czym problem się pytam??? To przecież proste i prawie każdy mądry tu piszący
      tak może.
      Ja osobiście, przed kupnem domu/mieszkania/lokalu użytkowego, chciałbym
      wiedzieć, jakie zapotrzebowanie na energię (jej zużycie) posiada. Dla dobra
      moich przyszłych finansów chciałbym to wiedzieć.
      Czy to jest takie trudne do zakumania?
      Stać was na domy, mieszkania, sprzęty i ogólnie, często wywalanie kasy w błoto
      ale nie stać na opłacenie wykształconego człowieka, który chce wam powiedzieć
      ile możecie zaoszczędzić???
      Dobrze ktoś tu napisał: po tych wszystkich latach ucisku, teraz większości
      Polaków wiedzę trzeba zakuwać ręcznie do głowy a najlepiej szuflować łopatą.
      • baby1 Re: Polaczkostwo w pełnej okazałości. 15.01.09, 09:48
        > W czym ludziska jest problem?

        Problem jest w tym, że ludziska nie potrzebują tego papierka,
        a potrzebują dom. Jak tak dalej pójdzie to będzie potrzebny papierek
        czy pokoje są pomalowane odpowiednimi farbami, czy firanki mają
        odpowiednią przepustowość światła, czy parapety są idealnie poziome,
        czy muszla klozetowa dobrze się spłukuje itd. A ludziska nie chcą
        płacić za te wszystkie fanaberie rzadzących.

      • Gość: swan Re: Polaczkostwo w pełnej okazałości. IP: 89.174.254.* 15.01.09, 10:03
        a nie wydaje ci się, że to nie tyle ludzie budujący domy są w tej
        sutyułacji "polaczkami" jak mówisz tylko ty obszczymurze jeden? I
        jeszcze masz czelność wyzywać ludzi, którzy zachowali resztę
        zdrowego rozsądku i nie chcą się poddać kolejnej biurokratycznej
        bzdurze? Ludzie po prostu nie chcą od ciebie żądnego certyfikatu i
        nie jest to kwestia ceny tylko braku przydatności tego świstak który
        dla nich wyprodukujesz..... Za darmo też go nie będą chcieli.
        • Gość: obszczymur Re: Polaczkostwo w pełnej okazałości. IP: 213.199.219.* 15.01.09, 12:02
          Nikogo nie zamierzam obrażać.
          Rzecz w tym, że taki certyfikat obowiązuje w Unii i nikt specjalnie nie narzeka,
          wręcz przeciwnie.
          Ale my zawsze jesteśmy mądrzejsi od wszystkich. Najmądrzejsi. Nie wiedząc przy
          okazji nic.
          Jeszcze raz powtórzę: uczyć się, zrobić magistra, kurs, egzamin, zainwestować w
          firmę i robić certyfikaty, jeśli to taki biznes.
          Bo to, że ten kwit da pogląd na jakość cieplną budynku/lokalu - jest poza
          wszelką dyskusją.
          • kapitan_stopczyk Juz wiemy wszystko - kolejny podatek !!! 15.01.09, 12:51
            Kolejny "zawód" wykreowany przez biurokrację.
            Kolejna okazja do brania kasy za NIC.
            Jak chcesz miec poglad na dom, który kupujesz - prosze bardzo - co
            mnie to obchodzi.
            A może ja chce mieszkać w domu, który jest nieocieplany i nie
            spełnia wymogów energetycznych?
            CO CI DO TEGO?????
            Za chwile będzie certyfikat na kolor malowania ścian, rodzaj firanek
            o sposób uprawiania seksu z kobietą.
            BANDA ZŁODZIEI!!!!
            -------------------------------------------------------
            - Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej,
            demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej?
            - Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej.
    • Gość: luc Świadectwo energetyczne nr1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.09, 08:20
      Proponuję aby każdy zmuszony do tej bzdury zapakował to niby świadectwo w raz z
      rachunkiem i odesłał do tego co to wymyślił(ministerstwa) z żądaniem zwrotu
      niepotrzebnie wydanych pieniędzy. Nakładów zapewne nie zwróci ale może zmusi to
      do myślenia przy okazji mamy problem z makulaturą której i tak nikt nie za
      bardzo chce odebrać. Niech się martwią co z nią zrobić!
    • Gość: gość polecam zapoznać się z informacjami ta temat IP: *.imgw.pl 15.01.09, 09:04
      świadectw: www.audyt-certyfikat-energetyczny.com.pl
      • kapitan_stopczyk Sam się zapoznawaj z tymi bredniami. 15.01.09, 12:52
        Wyciaganie pieniędzy za nic - ubrane w ładnie brzmiące naukowe
        formułki.
        BANDA!!!!
        -------------------------------------------------------
        - Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej,
        demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej?
        - Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej.
    • Gość: luc Świadectwo energetyczne nr1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.09, 10:23
      Mam takie wrażenie że ten kto pisał artykuł sam nie wie o co chodzi w tych
      świadectwach. Są to te same bzdury które powtarzane są wszędzie i przez
      wszystkich co nie wiedzą co z tym zrobić a chcą na tym zarobić.
      Z samej ustawy wynika że to świadectwo to bzdura, i ma być bzdurą z założenia
      samej ustawy. Ma być tworzona fikcja bi i tak rzeczywistość będzie znacznie
      odbiegać od założeń. Znam kilku magistrów którzy pokończyli kursy a nie mają
      zielonego pojęcia jaka jest różnica między cegłą pełną a kratówką a co do diero
      o jakichś współczynnikach przenikania ciepła itp. Nie rozumiem dlaczego ja
      jestem zobowiązany do do tej fikcji a na rynku wtórnym już nie. Jest to
      dobrowolne. Jeśli oddaję do użytku nowy budynek to trochę za późno na jakieś
      charakterystyki.
      Nie wydam na modernizację nowego domu lub starszego kilka set tysięcy złotych
      abym mógł zaoszczędzić kilkanaście złotych miesięcznie.
      • Gość: p Re: Świadectwo energetyczne nr1 IP: *.111.192.50.static.crowley.pl 15.01.09, 15:39
        Ja nie rozumień tych negatywnych wypowiedz.W unii te dokumenty sa wystawiane już
        od 2 lat i nie ma z tym żądnych kłopotów. Świadectwo będzie wykonywane na
        podstawie dokumentacji, oraz należny dokonać wizji lokalnej i wykonać
        obmiary.Najlepiej jest wykonać próby szczelności.
        Z mojego doświadczenia wynika w Polsce w domkach jednorodzinnych nikt nie
        zastanawia się nad optymalnym doborem pieców czy grzejników.Instalacje są z
        reguły przewymiarowane o jakieś 50%.
        Wreszcie ktoś będzie patrzył budowlańcom na ręce.Nie będzie takiej samowolki jak
        teraz.
        • Gość: corel Jesteś mentalnym komunistą. IP: *.adsl.inetia.pl 16.01.09, 10:20
          Chcesz uszczęśliwiac ludzi na siłe.
          Oczywiście za ich pieniądze.
          Czerwona zaraza się pleni.
          • Gość: p Re: Jesteś mentalnym komunistą. IP: *.111.192.50.static.crowley.pl 16.01.09, 12:41
            Zobaczycie że Ministerstwo zmieni jeszcze to rozporządzenie bo nie jest ono
            zgodne z dyrektywa unijną .Unia teraz przez dwa miesiące będzie sprawdzać nasze
            prawo w stosunku do prawa unijnego.Około marca zostaną na Polskę nałożone kary,
            a następnie zostanie wprowadzony przepis że wszytki lokale mieszkalne które
            uczestnika w obrocie nieruchomość będą musiały posiadać taki dokument. Tak jest
            w unii i w Polsce będzie tak samo.Ja ta tematyką zajmuję się już od 5 lat i w
            europie na początku także był duży sprzeciw społeczeństwa.teraz paszporty są na
            pożądany dziennym.
            • Gość: elekej mam w domu wsio na prąd IP: *.chello.pl 18.01.09, 01:35
              lata 2007 i 2008 dały mi statystykę na zapotrzebowanie energii elektrycznej dla mojego domu
              licznik spisywałem 2-4 razy w każdym miesiącu, więc wiem w jakim okresie kilowatów na ogrzewanie było potrzeba więcej.
              mogę te dane w exelu wyliczać jak chcę i łączyć z kubaturą, powierzchnią, ilością osób
              jak kiedyś będę robił audyt to prawdy się dowiem co on jest wart
              zdjęcia termowizyjne najlepiej robić 2 razy. jak jest bardzo zimno wybrać dzień wietrzny i drugi raz bezwietrzny
              tym sposobem wyłapujesz miejsca najbardziej stratne czyli likwidując je zgarniasz największe oszczędności i poprawiasz wyniki
              co do audytu dla nowych budynków to powinny być już w projekcie bo teoretycznie budynek zgodny z projektem i co innego może być

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka