....smutek

12.11.03, 10:36
Mam...tzn. miałam chłopaka,którego bardzo kocham.Niestety ze względu na to ze
moa rodzina jest przeciwna, musiałam sie z nim rozstać.nie wiem jak mam sobie
teraz dać z tym radę....?
    • Gość: Misty Re: ....smutek IP: *.met.pl 12.11.03, 10:41
      Olać zdanie rodziny, jeśli wiesz, że to naprawdę "ten". Nie wiem ile masz lat -
      ale jesli nie chodzi tu o pierwsze zauroczenie pietnastolatki:) to naprawde -
      trzeba wyraźnie wyznaczyć punkt, do ktorego pozwalsz rodzinie ingerować w Twoje
      najbardziej osobiste sprawy. W końcu z tym facetem układasz sobie zycie, nie
      z "rodziną"...
    • remislanc Re: ....smutek 12.11.03, 10:41
      Ty będziesz ewentualnie żyła z tym chłopakiem a nie Twoja rodzinka!!! Owszem -
      można a nawet trzeba udzielać porad dzieciom ale nie ładować się z butami w ich
      życie....czasy gdy tatuś z mamusią wybierali partnerów dla swoich dzieci już
      dawno minęły.I dobrze.
      Pzdr.
    • sloggi Re: ....smutek 12.11.03, 10:44
      Zostawiłaś go przez rodziców?
      To może teraz Tatunio pójdzie z Tobą na randez-vous?
      Czemu byli przeciwni?
    • pan_pndzelek Re: ....smutek 12.11.03, 10:46
      tribald napisała:
      > Niestety ze względu na to ze
      > moa rodzina jest przeciwna, musiałam sie z nim rozstać.

      A on był chromy, niewidomy czy zwyczajna pierdoła?

      PS. Słuchaj mamy, ona widzi dalej niż czubek twojego narzeczonego...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja