Dodaj do ulubionych

posesja Gmurków a komis samochodowy na Marsa ostro

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.09, 11:25
"mafiosom" z komisu samochodowego na Marsa/Ostrobramska to dali kasę
( chyba 5 mln PLN), a tu prywatnej rodiznie za pietrowy domek z
działka to nie chcą dać, tu chodzi tylko o pieniadze, chca tu
budowac droge niech zapłaca, a przecież moga przesunąć ten domek,
niech kupią coś z boku, poza tym uparli się, z drugiej strony
Powstańców jest wolne miejsce- mogą przesunąć, tylko ktoś
(architekt - projektant) narysował linię drogi własnie tak i koniec-
przypomina mi to scenę z filmu Poszukiwany, Poszukiwana, gdize facet
staw przeniósł na mapie bo tam blok postawił. mogą tez kupic dizałkę
na jelonkach dalej i zbudować im taki sam dom, to naprawdę brak
inicjatywy i pomyślunku urzędników- ,ale wracając do pieniędzy, dali
za autokomis 5mln niech dadza i tym i beidze spokój, okazuje się,
ze nie ma sprawiedliwości, jedni mogą dostać inni nie.
Obserwuj wątek
    • Gość: ap Re: posesja Gmurków a komis samochodowy na Marsa IP: *.polanowscy.pl 04.02.09, 18:59
      Teren autokomisu jest znacznie większy, co w istotny sposób wpływa
      na taką a nie inną wysokość odszkodowania.
    • yavorius Re: posesja Gmurków a komis samochodowy na Marsa 05.02.09, 08:17
      Może zacznijmy od tego, że nikt nie będzie domku przesuwał.
      • billy.the.kid Re: posesja Gmurków a komis samochodowy na Marsa 05.02.09, 11:49
        prawiczki od Zawsze posługują się hasełkiem ŚWIETE PRAWO WŁASNOŚCI.
    • sibeliuss Re: posesja Gmurków a komis samochodowy na Marsa 05.02.09, 12:11
      Tubylec, a Ty tak społecznie lobbujesz?
    • Gość: goscA Re: posesja Gmurków a komis samochodowy na Marsa IP: *.aster.pl 05.02.09, 12:36
      Gmurkom oferowano kupę kasy wiele lat temu, gdy budowano ulicę, ale odmówili "bo
      tak", więc nie są to biedne sierotki ofiary systemu, tylko głupie uparte ludzie.
      Swoją drogą, nie wiem, co trzeba mieć w głowie, żeby uparcie mieszkać w takich
      warunkach.
      • Gość: kixx Re: posesja Gmurków a komis samochodowy na Marsa IP: *.acn.waw.pl 05.02.09, 12:48
        kupa kasy to pojecie wzgledne
        tym niemniej,ile takich kup kasy stracili mieszkancy i miasto przez
        glupi upor urzednikow ,ze nie dadza ani grosza wiecej?
      • jan-w Re: posesja Gmurków a komis samochodowy na Marsa 05.02.09, 18:41
        Proponowano im wykupienie tylko części działki. Ulica miała przechodzić
        bezpośrednio przy ścianie domu i oknie. Mają całkowitą rację że domagają się
        wykupienia i odszkodowania za całą działkę wraz z domem. Obcięta, nie nadaje się
        do użytku i jest bezwartościowa.
        • Gość: mnk Re: posesja Gmurków a komis samochodowy na Marsa IP: *.chello.pl 05.02.09, 19:02
          Początkowo, ok. 10 lat temu proponowano im wykup domu i działki. Odmawiali wiele
          razy - to skończyło się na samym kawałku działki.
          Polactwo gmurkowe samo sobie jest winne.
          • sibeliuss Re: posesja Gmurków a komis samochodowy na Marsa 05.02.09, 19:34
            Dokładnie tak. Pazerność jest jak nowotwór.
            • Gość: Zyzio Re: posesja Gmurków a komis samochodowy na Marsa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.09, 21:42
              Jaka pazerność??? Oferowali - nie przyjęli. Święte prawo. Teraz dają za mało, to
              też nie przyjmują - j.w. W cywilizowanym kraju, jeżeli koszt zakupu przewyższa
              koszty budowy, to się buduje: estakady, tunele, ale broń boże nie gwałci się
              praw właściciela ziemi.
              Obrońców racji urzędników proszę o wskazanie której części wypowiedzi nie
              zrozumieli. Postaram się pomóc.

              --
              Mów mi Zyzio, mala
              • Gość: Joe Collins Re: posesja Gmurków a komis samochodowy na Marsa IP: 67.159.44.* 06.02.09, 14:55
                > Jaka pazerność??? Oferowali - nie przyjęli. Święte prawo.

                To teraz miasto ma święte prawo uciąć im potrzebny kawałek działki. Zaryzykowali
                - przejechali się. Żegnamy.
                • Gość: Zyzio Re: posesja Gmurków a komis samochodowy na Marsa IP: 91.198.186.* 06.02.09, 15:26
                  Taak?? A mozesz wskazac zrodlo tego prawa, czy tak sobie wymysliles?

                  --
                  Mow mi Zyzio, mala
                  • kixx Re: posesja Gmurków a komis samochodowy na Marsa 06.02.09, 17:45
                    Zyziu,ssaku moj kochany!
                    Pracujesz w Bauerze?
      • Gość: galerian Re: posesja Gmurków a komis samochodowy na Marsa IP: 167.202.221.* 06.02.09, 10:27
        Szkoda tylko, że oni tam osobiście mieszkają.. zbijają pieniądze na
        reklamach z posesji, blokują ruch a sami mieszkają poza Warszawą do
        której pewnie i tak nie zaglądają.
        • Gość: galerian Re: posesja Gmurków a komis samochodowy na Marsa IP: 167.202.222.* 06.02.09, 10:29
          Umknęło mi jedno słowo w mojej odpowiedzi:

          Szkoda tylko, że oni tam osobiście nie mieszkają.. zbijają pieniądze
          na reklamach z posesji, blokują ruch a sami mieszkają poza Warszawą
          do której pewnie i tak nie zaglądają.
    • warzaw_bike_killerz Kiedys tez sie denerwowalem na Gmurkow. 06.02.09, 11:24
      Po tym jak miasto zaczelo robic interesy z roznego rodzaju deweloperami,
      zezwalajac na zabudowy w watpliwych miejscach (w szczegolnosci prym wiedzie
      tutaj gmina Ursynow, gdzie koligacje wykraczaja poza normy obyczajowe),
      zmienilem zdanie. Miasto stac na to, zeby kupic po cenie rynkowej (samo
      doskonale zna te ceny wystawiajac w przetargach) + kwote rekompensaty za jakis
      tam okres zarobku na tej ziemi (billboardy moga ustawiac ? Moga, bo prawo na to
      zezwala. Moga zarabiac na nich? Moga. Ile zarabiaja ma US) + kwote za
      nieruchomosc obliczona wg odtworzenia warunkow zyciowych - jak developerzy doja
      motywujac "wzrostem cen itp nakladajac marze 100%" to Gmurkowie maja prawo do
      odtworzenia warunkow zyciowych po "developerskiej" stawce.
      Wszyscy sie ciesza jak wartosc nieruchomosci w ciagu dwoch lat wzrasta o 100%?
      Nie, nie wszyscy, ale prawo na to pozwolilo.

      Nikomu nie zycze aby dal sie zrobic w konia przez urzednikow. Oblicza wartosc
      nieruchomosci wg swoich stawek sprzed 3 lat, a Gmurkowie dostana odszkodowanie,
      ktore im wystarczy na postawienie latryny. Trzeba bylo sie dogadac wczesniej.
      Kazdy rok zwloki, to kazdy rok pokazujacy indolencje aparatu urzedniczego. Nie
      za taki aparat chce placic podatki.

      Czy doprawdy trudno znalezc kompromis? Jesli wyceniaja swoja chalupe za cene
      palacu w Konstancinie, to pewnie maja racje. Bliskosc centrum kosztuje!

      Ile ich chalupa ma metrow? 150? No to przeliczmy to wg stawki developerskiej -
      14 tys PLN za metr. Same 2 miliony jest warta ta kupa gruzu. Dzialka pewnie
      drugie 2 miliony. 10 lat zarobku na bilboardach to jakies drobne pieniazki, wiec
      miasto powinno dac 4 mln i juz. To nie jest duza kwota - developer kupilby taka
      dzialke i wybudowal 5 pietrowy blok z jakies 600 m2 i mialby przychod 8,5 mln.
      Niech dzialka i koszt wybudowania wynosi polowe tego, to zarobilby 4 mln. Miasto
      niewidome jest na lezacy potencjal w tej dzialce? Samo przeciez doprowadzilo do
      takich cen nieruchomosci.
      • jhbsk Re: Kiedys tez sie denerwowalem na Gmurkow. 06.02.09, 11:43
        Mam wrażenie, że urzędas myśli tak: jak im zaproponujemy 4 mln, to będzie, że
        jesteśmy niegospodarni. Nie bierze pod uwagę milionowych strat, które na pewno
        uzbierały się przez te wszystkie lata zwłoki.
        • komagane Re: Kiedys tez sie denerwowalem na Gmurkow. 08.02.09, 19:55
          No, no. Az milo poczytać, jak to tuzy gazetowego forum zmieniły
          zdanie w sprawie Gmurków. Żeby tylko jeszcze urzednicy zechcieli
          pomyslec, zamiast robic przedstawienia i zapraszac telewizje na
          kolejny spektakl pt. przejecie działki wbrew woli właścicieli.

          Jedno małe sprostowanie: cała historia z domen Gmurków i zweżona
          ulica zaczęła sie w latach 80-tych od tego właśnie, że miasto
          chciało przejąć część działki, a dom zostawić niemalże w ostrej
          granicy z jezdnią. Gmurkowie nie zgodzili się, a zresztą nikt z nimi
          wówczas nie dyskutował. Po dwudziestu latach historia zatoczyła
          koło: nadal miasto chce wykupić tylko część działki. Za lepszą cenę,
          ale tylko część.

          No to postawmy pytanie: czy nie opłacało się miastu dać Gmurkom
          willę w Wilanowie czy pałacyk w Konstancinie 20 lat temu, wyburzyc
          ich dom i poszerzyc ulicę? W roku, powiedzmy, 1988 czy 1992? Kto
          naprawde jest winien tej patowej sytuacji? Gmurkowie? Czy może
          jednak urząd miasta?
          • Gość: pasazer Na szczescie na A2 takich bledow sie nie popelnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.09, 12:21
            Chociaz marzyly sie niektorym co cwanszym dzialaczom palace w Konstancinie za
            ich bieda domki wsrod magazynow.

            Wykup idzie sprawnie a jezeli bedzie trzeba to dzialaczy mozna zawsze uspokoic.
            Sa na nich metody.

            W sprawie Gmurkow mozna pojsc na kompromis - po odcieciu czesci dzialki
            niezbednej do poszerzenia ulicy (po cenie rynkowej) miasto stawia im dodatkowo
            przezroczysty ekran dzwiekoszczelny przed domem za wlasne pieniadze i moga sobie
            mieszkac dalej.
            • metron1 Re: Na szczescie na A2 takich bledow sie nie pope 09.02.09, 12:38
              Ciekawe czy też zapropnujesz ekrany dzwiękochłonne jako lekarstwo na
              pekające fundamenty i mury w tym domu kiedy droga z taką ilosćią
              samochodów znajdzie się tuż koło tego domu
              • Gość: pasazer Re: Na szczescie na A2 takich bledow sie nie pope IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.09, 12:46
                No coz - jak widac oni lubia mieszkac w tym domku skoro nawet 4.5 mln oferty nie
                zmienilo ich zdania.
                Pewnie pekajace mury i spaliny nie robia na nich wrazenia i nie zalezy im na
                pieniadzach wiec po poszerzeniu ulicy juz wszyscy beda zadowoleni.

      • zoskaanka Re: Kiedys tez sie denerwowalem na Gmurkow. 08.02.09, 22:37
        warzaw_bike_killerz napisał:
        > Ile ich chalupa ma metrow? 150? No to przeliczmy to wg stawki developerskiej -
        > 14 tys PLN za metr. Same 2 miliony jest warta ta kupa gruzu. Dzialka pewnie
        > drugie 2 miliony. 10 lat zarobku na bilboardach to jakies drobne pieniazki, wie
        > c
        > miasto powinno dac 4 mln i juz.

        Ok. 10 lat temu oferowano im 4,5 mln.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka