sibeliuss
11.03.09, 11:49
Bezmyślni urzędnicy wyślą kierowców na objazd. Zamiast
stuosiemdziesięciometrowego skrótu będą musieli nadrabiać prawie 20
kilometrów.
Wszystko dlatego, że urzędnicy nadzoru budowlanego, nakazali skrót
rozebrać i - uwaga! - wybudować ponownie.
Powodem zamieszania jest prawie 200-metrowy odcinek łączący Ursynów
z Wilanowem. Asfalt położono tam kilka lat temu rzeczywiście bez
wymaganych uzgodnień. Kłopot polega na tym, że inspektor nadzoru
budowlanego zamiast dążyć do zalegalizowania przejazdu, który
codziennie ułatwia życie tysiącom kierowców, prze do rozbiórki drogi
i jej ponownego wybudowania.
Andrzej Kłosowski, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego twierdzi,
że próbował zalegalizować ulicę. Podobno wystąpił z takim wnioskiem
do władz dzielnicy Wilanów. Tamtejsi urzędnicy twierdzą jednak, że
na zebranie wszystkich dokumentów i uzgodnień oraz zrobienie
projektu dostali 30 dni, a potrzebowaliby kilku miesięcy.
Urzędnicy z dzielnicy Wilanów odwołają się od ostatecznej decyzji
inspekcji budowlanej do sądu. To pozwoli opóźnić rozbiórkę drogi o
kilka miesięcy.
/RMF/