mareczek123456789
17.04.09, 10:46
ech ... żal d..ę ściska jak widzę tych "specjalistów" na naszej budowie.
Wyjeżdżam do pracy z osiedla ok 8-ej. Rzut oka na budowę ktoś tam się snuje
bez ładu i składu. Wracam po 17-ej brama zamknięta na głucho - fajrant. No
żesz kurde ... W takim tempie to rzeczywiście nie ma szans na wyrobienie się w
terminach.
Podobno kryzys jest i zastój w budownictwie. Firmy biją się o zlecenia, ceny
lecą w dół. Ale tu Pan Antczak zapewne podpisał kontrakcik w którym czy się
stoi czy się leży ...