Dodaj do ulubionych

Na początku były... figurki

19.04.09, 21:29

otwocky napisał (w wątku: Jeszcze takie 3 zdjęcia..):

„ ...Na dalszym planie znajduje się zachowana do dziś kamienica Karola
Fryderyka Mintera z roku 1867 (nota bene - postaci zasługującej kiedyś na
szersze omówienie)... „

Chyba chodzi o Karola Juliusza Mintera (1812 – 1892), przemysłowca,
właściciela posesji przy ul. Targowej 24 (hip. 154), późn. 56 – syna Karola
Fryderyka.
W 1835 r. objął zarząd założonej przez ojca przy pl. Wareckim odlewni wyrobów
brązowniczych. Wykonywano w niej popiersia, statuetki, medaliony sławnych
Polaków i sprzęt kościelny. Jak wspomina Dariusz Kaczmarzyk „ nie było
kulturalnego domu w Warszawie, który by nie posiadał minterowskich kolekcji
królów polskich lub medalionów wielkich ludzi, których podobizny uczyły młode
pokolenia dziejów Polski”. Po upadku Powstania Styczniowego restrykcje carskie
spowodowały zahamowanie produkcji wyrobów o tematyce patriotycznej. W tej
sytuacji Minter przestawił wytwórczość na wyrób naczyń emaliowanych,
przenosząc swą fabrykę na ul. Smolną. W 1874 wykorzystując koniunkturę,
ponownie przeniósł zakład do nowo wzniesionych budynków na Pradze.
https://foto3.m.onet.pl/_m/0bb46183417646350c8a05c8bb77cebf,10,19,0.jpg
(Księga adresowa przemysłu fabrycznego w Królestwie Polskim – 1904)

Minter tak rozwinął buissnes, że stał się wkrótce największym producentem
naczyń emaliowanych w całym Cesrstwie Rosyjskim. Nie znam powodu, dla którego
w 1881 r. zakład został przejęty przez Tow. Akc. Warszawskiej Fabryki Wyrobów
Metalowych „Wulkan”.
https://foto3.m.onet.pl/_m/578187be631bde2b84e8fe238f4c485b,10,19,0.jpg
(Przemysł i Handel – 1928)

Po tej zmianie własności Minter wycofał się z czynnej działalności
przemysłowej, inwestując nagromadzone kapitały w majątek ziemski w Gołoszycach
w pow. opatowskim.

Pozdrawiam :-)
Obserwuj wątek
    • otwocky Fabryka Wulkan.. 20.04.09, 07:15
      Dokładnie tak było.
      W roku 1881 fabryka "Wulkan" przeniosła się na dzisiejszą ul. Jagiellońską (nr
      4-6/Pr.-273-374) do zabudowań wzniesionych wg proj. Edwarda Lilpopa. Pomiędzy
      rokiem 1906 a 1914 fabrykę rozbudowano wg. projektu Karola Jankowskiego i
      Franciszka Lilpopa - doszukałem się, że w roku 1926 pracowało w niej 800 osób,
      więc obok rzęzni na ul. Sierakowskiego była jednym z większych zakładów pracy na
      prawym brzegu. Potem były lata kryzysu, w roku 1929 zatrudnionych było już tylko
      ok. 300 osób, zaś część pomieszczeń wynajęto Państwowemu Monopolowi Tytoniowemu.
      W roku 1944 Niemcy podpalili część fabrycznych zabudowań; przed rokiem 1948
      prowizorycznie je odbudowano, by po roku 1960 zabudowę całej fabrycznej działki
      (dochodzącej aż do ul. Targowej) wreszcie wyburzyć. W sumie było tam około 30
      różnej wielkości i przeznaczenia budynków oraz dość wysoki komin, który dotrwał
      gdzieś do połowy lat 70-tych.
      Ostatecznie na miejscu fabryki powstało brzydkie osiedle "Jagiellońska", nijak
      nie pasujące do okolicy.
      Warta uwagi jest jeszcze kamienica Mintera na ul. Sierakowskiego, oraz pracownik
      (ślusarz) fabryki "Wulkan" w tym właśnie miejscu, a zarazem bojowiec PPS -
      Stefan Okrzeja (z Wołowej 30;).
      Pozdrawiam, O.<><
      • andrzej_b2 Re: Fabryka Wulkan.. 20.04.09, 12:18
        Lata prosperity „Wulkanu” przypadają na okres 1912 – 1914. Wtedy to fabryka
        zatrudniała około 3 tys. osób, a głównym odbiorą był rynek rosyjski. Nie
        straszna „Wulkanowi” była konkurencja Tow. Akc. Emalierni i Wyrobów „Labor”
        (Ząbkowska 50), drugiego warszawskiego producenta naczyń emaliowanych. Po I
        wojnie światowej dawna dynamika już nigdy nie odrodziła się, głownie z powodu
        upadku rynku rosyjskiego, ograniczeń surowców z importu (głównie barwników) i
        rozwoju wyrobów lanych. Zmienił się więc kierunek eksportu. Fabryka realizuje
        zamówienia do krajów bałkańskich i nadbałtyckich, z trudem znajduje rynki zbytu
        w Ameryce Płd, Afryce Płd, w Indiach, Egipcie i Palestynie. W 1921 r. podejmuje
        produkcję wojskową. Nic to jej nie chroni przed stopniowym upadkiem.
        Dalej to już wiecie.
        Pozdrawiam :-)
      • andrzej_b2 Re: Fabryka Wulkan.. 20.04.09, 16:06
        otwocky napisał:

        > Wart[a] uwagi jest [...] pracownik
        > (ślusarz) fabryki "Wulkan" w tym właśnie miejscu, a zarazem bojowiec PPS -
        > Stefan Okrzeja (z Wołowej 30;).

        Istotnie, bohaterska postać! Stefan Aleksander Okrzeja (1886 – 1905) był synem Walentego, dróżnika kolejowego. Posiadał uzdolnienia rysunkowe i malarskie. Wychował się na Pradze. Pierwszym jego zajęciem zarobkowym była paca malarza wyrobów emaliowanych w fabryce „Labor”. Stosunkowo popłatne zajęcie porzucił z powodu brutalnego traktowania przez majstra. Kolejną i ostatnią okazała się praca w charakterze ślusarza u Wulkana. O jego bohaterskim wyczynie, a później postawie w obliczu śmierci już kiedyś było.

        Ciekawostką jest, że siódmym, najmłodszym dzieckiem Walentego był Stefan Stanisław (1909 – 1939), który otrzymał imię na pamiątkę swego brata (którego nigdy nie widział). Stefan Stanisław w 1939 r. był zastępcą dowódcy 112 eskadry myśliwskiej, która wchodziła w skład Brygady Pościgowej stacjonującej w Zielonce. Zginął w we wrześniu pod wsią Kręgi (k. Wyszkowa) w walce z grupą niemieckich bombowców.
        Pozdrawiam
        • andrzej_b2 Re: Fabryka Wulkan.. 21.04.09, 19:30
          Pamięć po Okrzei

          21 lipca 1905 r. carscy siepacze stracili Stefa Okrzeję na stokach Cytadeli i pochowali w tajemnicy, w nieznanym miejscu. W dniu wykonania wyroku, na wezwanie PPS, proletariat warszawski zastrajkował i urządził marsze uliczne a prasa robotnicza różnych kierunków zamieściła nekrologi oraz artykuły okolicznościowe. Wiersze pisali m.in. Or-Ot („Pamięci Stefana Okrzei”) i Maria Markowska, PPS wydała odezwę protestacyjną.

          Pamięć po Okrzei nie była szczególnym przedmiotem zainteresowania eltit władzy Polski niepodległej. Po 1916 r. jedną z ulic Grochowa nazwano Okrzejkowską, ale już w 1920 r. przemianowano ją na Grenadierów. W 1930 r. prezydent Mościcki odznaczył Okrzeję pośmiertnie Orderem Odrodzenia Polski III kl. i Krzyżem Niepodległości z Mieczami. Na Domu Ludowym PPS przy Ogrodowej 39 odsłonięto tablicę pamiątkową.
          https://foto2.m.onet.pl/_m/042ccb10e62aa21390a5a360753cf3aa,10,19,0.jpg
          Czczono za to pamięć Okrzei mniej oficjalnie na akademiach i zebraniach robotniczych.

          Podczas okupacji hitlerowskiej 3. batalionowi OW PPS walczącemu na Woli nadano jego imię, jak również barykadzie w tej dzielnicy. 28. Dywizja Piechoty AK pod dow. płk. Fr. Pfeiffera nosiła także imię Okrzei.
          Po wojnie władze komunistyczne bezpodstawnie przywłaszczyły sobie naszego bohatera na swego patrona. W 1948 r. ulicę Brukową na Pradze przemianowano na ul. Stefana Okrzei i szkole podstawowej nr 117 przy ul. Płużańskiej nadano jego imię. Na prowincji nazwano jego imieniem znacznie większą liczbę ulic, szkół i zakładów przemysłowych.

          Po transformacji ustrojowej robotnicy jakby zapomnieli o swym patronie, zajęci sprawami bytowymi. W 1997 r. próbowano nazwę ul. Stefana Okrzei na Pradze zmienić na ul. Kard. Aleksandra Kakowskiego, jednak odstąpiono od tego zamiaru. Setna rocznica śmierci w 2005 r. minęła bez echa. Na prowincji „deokrzeizacja” nazw nabiera rozpędu.
          Pozdrawiam
      • jos.18 Re: Fabryka Wulkan.. 04.02.16, 15:01
        Witam serdecznie. A jak dotrzeć do szerszych informacji o produktach wykonywanych przez tę firmę w postaci reklamówek katalogów? Czy zachowało się jakieś archiwum produkcyjne po tym zakładzie z okresu międzywojennego?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka