Dodaj do ulubionych

sprawa nr 4

23.04.09, 09:52
Rodzina, mieszka w domu z lat 50-tych, wybudowanym przez PZL w
zamian za odebranie nieruchomości z powodu inwestycji
okołolotniskowych. Nieruchomość, do której mieli prawo własności,
zastapiono nieruchomością na gruncie, do którego inwestor nie miał
praw. Kilkadziesiąt lat zajęło rodzinie przeprowadzenie procedur
administracyjnych i uzyskanie pełnego prawa do domu i działki.

Sierpień 2008 - złożenie pozwu o odszkodowanie z tytułu utraty
wartości nieruchomości oraz o wyciszenie budynku (okna, dach, drzwi).

Wrzesień, październik 2008 - korespondencja na temat ustalenia
wysokosci wpisu sądowego. W ostateczności ustalono wpis na poziomie
500 zł ze względu na trudną sytuacje materialna rodziny.

Kwiecień 2008 r. - pismo procesowe PPL, z wnioskiem o odrzucenie
pozwu w całości. Argumenty prawnika PPL: powodowie sami wybrali
sobie miejsce zamieszkania przy lotnisku, które generuje hałas od
dawna; powodowie nie przeprowadzili wyciszenia budynku na własny
koszt i nie ma pewnosci, czy odszkodowanie przeznaczą na te prace;
powodowie nie starają się sprzedac budynku, bo nie ma materialnych
dowodów na to, że sie starają (ofert nabycia itp.).

Tu słowo komentarza: szczególnie ten ostatni argument prawnika
jest fałszywy i cyniczny. Ofert chęci kupna domu nie składa sie na
piśmie. Agencja nieruchomości odradzała powodom staranie sie o
sprzedaż domu, gdyz zdaniem agencji za mozliwą do uzyskania kwote
nie nabędą na wolnym rynku innej nieruchomości i grozi im pozostanie
bez dachu nad głową. Na tym właśnie polega realna utrata wartości
nieruchomości: uzyskane kwoty nie pozwolą na kupno innego lokum.


Ciąg dalszy nastąpi
Obserwuj wątek
    • komagane Re: sprawa nr 4 23.11.09, 10:54
      12 listopada - wizyta rzeczoznawcy majątkowego w opisanym powyżej
      domu.
      W wizytacji domu bierze udział prawniczka PPL oraz pan Woś,
      pracownik PPL. Pani rzeczoznawczyni opisuje bardzo rzetelnie
      budynek, jego stan, jego wady i zalety. Po dokonaniu oględzin
      zostaje sporządzony protokół.

      Pan Woś, do czego nie jest uprawniony, zgłasza swoje uwagi.
      Zmierzają one w gruncie rzeczy do udowodnienia, że budynek nic nie
      jest wart, a jego otoczenie to nędza i rozpacz. Moim zdaniem, była
      to jakas forma wywierania nacisku na rzeczoznawcę. Chciałabym więc
      podkreslić, że negatywna i wręcz pogardliwa opinia o Okęciu jako
      dzielnicy pijaków i meneli, gdzie nie mozna mówić o utracie wartości
      budynków, bo żadnej wartości nie mają, jest formą presji, nie tylko
      na rzeczoznawcę, ale przede wszystkim na poszkodowanych. Są to
      praktyki niedopuszczalne. Dziwię się, że PPL, które podobno dba o
      swój wizerunek, pozwala swoim pracownikom na takie nieuprzejme i
      pogardliwe zachowanie.
      • kojot66 Re: sprawa nr 4 10.05.10, 22:32
        Rzeczoznawca wyliczył utratę wartości budynku na ok. 50 tys. zł.
        Teraz musi ustosunkować się do tego sąd. Jeszcze nie ma wyznaczonego
        terminu rozprawy. Nb. od wizyty rzeczoznawcy minęło pół roku. Tak
        długo wloką sie sprawy w sądach.
        • kojot66 Re: sprawa nr 4 22.06.10, 10:16
          Termin rozprawy wyznaczono na połowę lipca 2010.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka