Dodaj do ulubionych

Dalajlama, obywatel Warszawy

25.05.09, 08:27
Katolicki PiS honoruje siewców herezji. Super!
Obserwuj wątek
    • Gość: realista Re: Dalajlama, obywatel Warszawy IP: *.echostar.pl 28.05.09, 19:14
      A czy w tym "szczegółowym życiorysie" radni uwzględnili wieloletnie
      bliskie przyjaźnie dalajlamy (także po II wojnie światowej) z
      nazistami, w tym współpracownikiem doktora Mengele Bruno Bergerem?
      • odchudzacz Jak zwykle pieprzysz, rucholu. 29.05.09, 01:20
    • Gość: Sowa Dalajlama, obywatel Warszawy IP: *.glw.metro.digiweb.ie 28.05.09, 22:19
      Tyle słyszymy o przepychankach miedzy i oczernianiu obustronnym, a tak mało
      takich gestów, aż się łezka w oku kręci. Dalajlama jest orędownikiem pokoju i
      miłości, czy znasz choćby jednego Buddyste? A jeśli jesteście katolikami, to
      gdzie ta miłość bliźniego? On by was wiele nauczył...
    • odchudzacz A chooj z protestami Chin!!! 29.05.09, 01:18
    • Gość: W Dalajlama, obywatel Warszawy IP: *.aston.ac.uk 29.05.09, 04:07
      Tybet jest wolny. Jest czescia niepodleglego panstwa - Chinskiej Republiki
      Ludowej. Wstyd mi za rzad ze slucha tego palanta Dalajlamy.

      Tybet nalezy do Chin i zawsze bedzie!
    • Gość: P R A W D A Poczytajcie inne zdanie IP: *.static-ip.telepacific.net 29.05.09, 05:51
      Chiny i Tybet
      W Chinach od tysiecy lat sie twierdzi, ze wladza tak dlugo utrzymuje sie, jak ma
      blogoslawienstwo Niebios. Jak straci, musi odejsc, w ten sposob tlumacza koniec
      i poczatek kazdej nowej dynastii.

      Przed Chinczykami, Tybet byl krajem sredniowiecznym; bez szkol, bez drog, bez
      szpitali. Jednoczesnie istnialo 1200 roznych podatkow, cala ziemia nalezala do
      klasztorow. Klasztory, niekiedy ogromnie, po 5000 mnichow i wiecej. 40 %
      meskiej populacji byla w klasztorach a reszta miala ich zywic. Oczywiscie,
      lepiej bylo chwalic Boga za miske ryzu i jakis dywanik do spania, niz pracowac.

      Inaczej - tak gdzie rzad dojdzie do porozumienia z kosciolem, tam tylko ludzie
      beda mieli gorzej. W Tybecie kosciol i rzad to bylo jedno.

      Nie znam szczegolow i oficjalnych powodow chinskiej inwazji, to nie jest praca
      naukowa, znajdziesz gdzies to na Internecie. Moglo to byc jak pomysly w Polsce
      za komuny?? – wypowiedzmy wojne USA I w nastepnym dniu podpiszmy kapitulacje.

      Nieoficjalny powod?? -Kazdy kraj chce byc wiekszy. Chinczycy sa raczej narodem
      pokojowym, ale agresje tez im sie zdarzaja, Poprzednia wieksza to GingisHan,
      teraz bohater narodowy, chociaz byl Mongolem, a byli przeciez podbici przez jego
      wnuka.

      Bylem w Tybecie, chyba dwa razy. Kraj, sie rozwija, Oczywiscie istnieje duzy
      sentyment antychinski, ale gdzie go nie ma??, odwiedz Los Angeles, Malezje czy
      Singapur. Chinczycy sa pracowici, przeprowadzaja sie do Tybetu i zakladaja male
      biznesiki - widza mozliwosc pracy i zarobku, oczywiscie z cichym przyzwoleniem
      Pekinu. Odwieczna nienawisc biednych do bogatych. Ale Chinczycy nie sa wcale
      tacy bogaci, sa tylko pracowici.

      Przecietnemu Tybetanczykowi zyje sie teraz lepiej, mozesz powiedziec ptaszek w
      klatce. Maja duzo autonomii i kiedys dorosna i zrozumieja. Polacy od wiekow
      walczyli z Niemcami, teraz to juz bracia, granice otwarte, nie widac gdzie jest
      Polska a gdzie Niemcy. Tak sie stanie z Chinami i z Tybetem. To tez zostanie, ze
      przecietny Polak marzy o pracy u niemieckiego bauera, wstyd mi za was.

      A Dalay Lama?? Maly krolik malego kraju, byl za bardzo atrapa i pyszny wiec
      stracil, musial odejsc. Robi duzo szumu wokol siebie, to tak lubia to
      Amerykanie, jedzie na koniku anty-komunizmu chinskiego. Ale nawet w ten sposob
      sie konczy, zreszta niedlugo umrze. Nie jest wcale przedstawicielem buddyzmu jak
      papiez zachodnich katolikow. Buddyzm tybetanski nie jest glowna galezia
      buddyzmu, jest to tzw Lamaism.

      Przyjrzyjcie sie takze tym buddyjskim mnichom. Kazdy z nich rumiany i wypasiony
      jak amerykanski policjant. A przeciez mieli zycie spedzic na astezie i modlach
      do Boga. Widze duzo takich mnichow w Chinach; laza bandami i staraja sie
      wyciagnac pieniadze na wszelkie sposoby.

      Jest poprawa – ludzie w Tybecie i w Chinach co rok zyja lepiej. Zajmie im duzo
      czasu aby dorosnac do poziomu Europy czy USA, sa na dobrej drodze.
      • Gość: antyk Kiedy komuniści upadną w Chinach? IP: *.chello.pl 29.05.09, 10:00
        Najwyższa pora!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka