Dodaj do ulubionych

Nowa toaleta "Toi-Toi" otwarta

IP: 62.233.175.* 22.12.03, 14:48
W poniedziałek kilka minut po godz. 12 prezydent Warszawy Lech Kaczyński
otworzył toaletę "Toi-Toi" przy ul.Mickiewicza. Pół godziny później z toalety
zaczęli korzystać pierwsi przechodnie.

- Tym razem nie powiem "Lepiej późno niż wcale" - zaczął przemówienie
prezydent, nawiązując do słów, które wypowiedział pod koniec sierpnia na
uroczystości otwarcia studzienki kanalizacyjnej przy Al.Jana Pawła II. Jej
budowa przedłużyła się o prawie rok i kosztowała o jedną czwartą więcej niż
planowano. - Ta toaleta miała zostać oddana do użytku pod koniec roku i słowa
dotrzymano [budowa rzeczywiście trwała rekordowo krótko, bo niecałe półtora
roku - red.]. Jest to toaleta ze wszechmiar nowoczesna, na miarę możliwości
dynamicznie rozwijającej się metropolii. Mam nadzieję, że teraz poprawi się
obsługa sanitarna mieszkańców Żoliborza, a także Bielan, z których można
przecież wygodnie dojechać do toalety autobusem lub tramwajem - powiedział
prezydent, odnosząc się do krytycznych komentarzy w prasie, która wytyka, że
brakuje toalet chemicznych na Bielanach.

W piątek prezes Szaletów Warszawskich Zenon Stolzmann powiedział "Gazecie",
że toaleta chemiczna na Bielanach mogłaby powstać dopiero w 2007 r. W
poniedziałek prezydent Kaczyński skorygował tę datę, wymieniając rok 2005 r.

Przy toalecie zgromadziło się kilkadziesiąt zaproszonych gości. Wśród nich
wojewoda mazowiecki Leszek Mizieliński. Nie było wicepremiera i ministra
zdrowia Leszka Sikorskiego, który przysłał swego zastępcę odpowiedzialnego za
budowę toalet wiceministra Janusza Mocznika. Toaletę poświęcił biskup
pomocniczy diecezji warszawskiej Marian Duś.

Na zakończenie przemówień przy wejściu do toalety czekał spory tłum
warszawiaków. Do ustępu wpuszczono ich o godz. 12.20. Już za chwilę pierwsi
warszawiacy mogli załatwić w nowootwartej toalecie swoje potrzeby
fizjologiczne.

Większości oglądających toaletę przypadła ona do gustu. - Jest bardzo
dostojna. Niektórzy krytykują, że nasze toalety mają nieciekawą niebieską
kolorystykę, ale to przecież li tylko kwestia gustu - przekonywał jeden z
oglądających Bronisław Kaliński.

Nie zabrakło jednak drobnych zgrzytów, już po 10 minutach od otwarcia toalety
zabrakło papieru toaletowego. Na szczęście można go było kupić w pobliskim
kiosku na Pl.Wilsona.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka