Dodaj do ulubionych

Otyłość w Warszawie!

29.07.09, 11:31
Czy to tylko moja subiektywna ocena, czy rzeczywiście z roku na rok
coraz więcej jest grubasów na ulicach Warszawy. W dodatku, wydaje
się, że w Warszawie jest ich jakby więcej niż w mniejszych miastach.
Obserwuj wątek
    • yavorius Re: Otyłość w Warszawie! 29.07.09, 11:47
      Tak, a wszyscy oni ubierają się w KDT!

      Albo nie!
    • Gość: gzik Re: Otyłość w Warszawie! IP: 83.1.81.* 29.07.09, 12:14
      tak, zwlaszcza mlodziez deko opasla-widac,wizyty w maky/kfc maja skutki uboczne;)
    • j_karolak Re: Otyłość w Warszawie! 29.07.09, 14:56
      Otyłość jest fajna. W zimie jest mi znacznie cieplej niż chudym, a w
      lecie wokół mnie w autobusie jest zawsze luźniej, bo obficie się
      pocę.
      • le.chujarek Re: Otyłość jest fajna 30.07.09, 09:04
        lubię otyłych bo nie jeżdżą rowerami po ulicy i chodnikach.
        a zwiększając krajową konsumcje pracują na polski PKB
        • Gość: Zyzio Re: Otyłość jest fajna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.09, 10:11
          Dokładnie. Wcześniej również umierają, tak więc nie przejadają emerytur.

          --
          Mów mi Zyzio, mala
          • uzman Re: Otyłość jest fajna 30.07.09, 12:45
            Za to przejadają nadwyżkę produkcji rolniczej. Dzięki nim lepiej się
            żyje rolnikom!
    • nothing.at.all Re: Otyłość w Warszawie! 29.07.09, 15:38
      W Warszawie jest ich jakby więcej, bo tutaj jest dużo mieszkańców -
      takie wrażenie. W innych miastach też są ludzie otyli.
    • weekenda Re: Otyłość w Warszawie! 29.07.09, 16:19
      no niestety potwierdzam Twoje słowa :( nie żebym szkieletory wolała
      żadne takie, dobry tłuszczyk nie jest zły ale nadmiar jego wygląda
      ohydnie :( i jeszcze jak ten nadmiar wylewa się ze spodni biodrówek
      czy koszulki zbytnio wyciętej... no nie jest to uroczy wygląd :( i
      dotyczy to obu płci!
    • Gość: Ania Re: Otyłość w Warszawie! IP: *.aster.pl 29.07.09, 20:17
      Masz rację. Ludzi przy tuszy widać na ulicy częściej niż w
      poprzednich latach.
    • warzaw_bike_killerz Efekt ocieplenia globalnego. 30.07.09, 10:35
      Gdyby bylo zimniej, tluszcz zostalby spalony na rzecz energii potrzebnej do
      utrzymania temperatury ciala.

      Z drugiej strony widze pewna zaleznosc stosunku ilosci rowerzystow do ilosci
      grubasow. Wecej rowerzystow, wiecej grubasow. Na poparcie swojej tezy mam
      drastyczne dane z Holandi:

      www.cbs.nl/en-GB/menu/themas/gezondheid-welzijn/publicaties/artikelen/archief/2003/2003-1334-wm.htm
      Po prostu mysla, ze jak jezdza na rowerach, to juz aktywnosc fizyczna zalatwiona
      - jak widac, nic bardziej mylnego!
      • Gość: corgan na Ukrainie widuje niewielu rowerzystow! IP: 217.67.70.* 30.07.09, 19:50
        Jestem w 400tys. miescie na wschodzie Ukrainy a dzienie widuje tutaj moze kilku
        rowerzystow i to wylacznie facetow. Dzieci na rowerach nie widuje niemal wcale,
        sklepy rowerowe widzialem moze 2. Na cale 400tys miasto. A dzieci sa
        szczuplutkie wrecz wychudzone :))

        Jutro moze pojutrze jade do Doniecka (2mln miasto) wiec z ciekawosci zobacze jak
        to jest z tymi rowerami :)
    • Gość: kuna Re: Otyłość w Warszawie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.09, 14:22
      no pewnie, wszak mamy pełny rozkwit konsumpcji: TV, komputer, samochód, ruchome
      schody, wszędzie piloty, podajniki, zakupy na telefon... nic tylko siedzieć i tyć.
      Ot, cywilizacja i dobrobyt nam w d..y wlazła...
      • uzman Re: Otyłość w Warszawie! 30.07.09, 15:01
        Ty piszesz o owsikach, a tu się o otyłość rozchodzi.
        • Gość: kuna Re: Otyłość w Warszawie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.09, 08:28
          A może ty jesteś takim wielkim OWSIKIEM?
          Lenistwo prowadzi do tycia, trochę ruchu i po kłopocie.
          Oczywiście nie mam na myśli chorych, którzy nie są w stanie nic poradzić na
          swoją nadwagę, tak czasem bywa, niestety.
          • uzman Re: Otyłość w Warszawie! 03.08.09, 09:14
            O jakich ty chorobach piszesz? To, że niektórzy muszą bardziej
            uważać, nie oznacza, że muszą być tłuści!
            • Gość: kuna Re: Otyłość w Warszawie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.09, 09:48
              Dwie choroby które znam wiążące się z otyłością, to cukrzyca i niedoczynność
              tarczycy. Z tą drugą mam do czynienia w rodzinie i powiem ci, że nie ma siły na
              nadwagę, gdy jedyny lek jaki pacjentka może przyjmować (a musi go brać
              dożywotnio) powoduje tycie. To kwestia rozwalenia metabolizmu i niestety, żadne
              diety i ćwiczenia nie skutkują: 10 lat temu dziewczyna ważyła 56 kg, obecnie
              waży 83 kg i nic z tym nie może zrobić. Dietetyk rozkłada ręce i stwierdza, że
              tak musi być, tym bardziej, że jest tu też czynnik dziedziczenia. Twierdzi też,
              że organizm sam sobie powie "stop" i waga się UNORMUJE, ale raczej nie spadnie.
              No więc, nie wymądrzaj się, jak nie wiesz, laska naprawdę się stara: żadnych
              słodyczy, je warzywka, owocki i chude mięsko - 5 drobnych posiłków dziennie o
              stałych porach. Ja ją podziwiam, bo na takiej diecie bez pizzy i kebabu to bym
              ześwirowała. A do tego, pomimo tej otyłości cierpliwie chodzi na gimnastykę,
              dzięki czemu jest pewnie bardziej sprawna ode mnie.
            • jan-w Re: Otyłość w Warszawie! 03.08.09, 10:34
              Otyłość jest związana z częstszym występowaniem następujących schorzeń:

              * Cukrzyca typu II - stanowi 90% przypadków cukrzycy. 80-90% pacjentów stanowią osoby otyłe. Spadek wagi - nawet o 5-10% prowadzi do obniżenia poziomu cukru we krwi i pozwala zmniejszyć dawki leków przeciwcukrzycowych, w tym insuliny.
              * Nadciśnienie tętnicze - wzrost masy ciała o 20% powoduje ośmiokrotny wzrost częstości występowania nadciśnienia.
              * Hiperlipidemia - czyli podwyższenie poziomu cholesterolu i trójglicerydów we krwi. Poza poziomem całkowitego cholesterolu ważny dla ryzyka chorób serca jest też stosunek pomiędzy "dobrym" - cholesterol HDL i "złym" cholesterolem - cholesterol LDL. Stosunek ten jest niekorzystny u osób otyłych.
              * Udar mózgowy - ryzyko jego wystąpienia u osób otyłych jest dwukrotnie większe.
              * Niewydolność serca - ryzyko tej choroby u otyłych jest większe 1,9 razy.
              * Choroba niedokrwienna serca (choroba wieńcowa) - 40% przypadków tej choroby jest związane z BMI powyżej 25. Prawdopodobieństwo, że osoba otyła będzie miała chorobę wieńcową jest 1,5 raza większe niż u osoby z prawidłową wagą. Otyłość pogarsza także przebieg rehabilitacji pozawałowej.
              * Kamica pęcherzyka żółciowego - schorzenia pęcherzyka u osób otyłych występują sześciokrotnie częściej niż u szczupłych.
              * Zmiany zwyrodnieniowe stawów - stawy podlegające nadmiernym obciążeniom szybciej ulegają uszkodzeniu, prowadzi to do zespołów bólowych, np. kręgosłupa, stawów kolanowych.
              * Nowotwory - u otyłych częściej niż u szczupłych występują nowotwory macicy, sutka, pęcherzyka żółciowego, jelita grubego, prostaty.
              * Zaburzenia oddychania w czasie snu - objawiające się m.in. zespołem hipowentylacji bądź bezdechu sennego.
              * Żylaki kończyn dolnych - u osoby otyłej gorsze są warunki odpływu krwi z kończyn dolnych. Prowadzi to do nadmiernego wypełnienia krwią żył a w konsekwencji - do powstawania żylaków.
              * Zaburzenia hormonalne i powikłania ciąży - częściej występują u otyłych kobiet.
              * Zespół X (obecnie nazywany zespołem polimetabolicznym) - zespół ogólnoustrojowych zaburzeń, na które składają się: otyłość wisceralna, upośledzona tolerancja glukozy, zwiększone stężenie insuliny, oporność na insulinę, nadciśnienie tętnicze, zaburzenia lipidowe, choroba niedokrwienna serca. Aktualnie do klasycznego zespołu X, opisanego przez Reavena, dołączono szereg dodatkowych elementów takich jak: dna moczanowa, podwyższenie poziomu kortyzolu, podwyższenie poziomu fibrynogenu oraz wzmożone wydalanie albumin z moczem.
    • Gość: corgan drobne spostrzezenia ze wschodniej Ukrainy IP: 217.67.70.* 30.07.09, 19:46
      Chociaz sam widzialem tutaj monstualnie otyle kaszaloty (glownie plci zenskiej)
      potwierdzam ze w porownaniu z Warszawiakami i Warszawianinami (plci obojga)
      Ukraincy/Ukrainki ze wschodu sa o wiele wiele szczuplejsi wrecz po przyjezdzie
      wydawali mi jacys tacy za chudzi :)

      Nie ma tutaj tylu McDonaldow i kcf, choc na kazdym rogu mozna kupic piwo,
      kebaby, chipsy, orzeszki, napoje gazowane slodzone we wszelkich ilosciach itp.
      to jakos nie przeklada sie to jak widze na figury ludzi ktorzy chodza po ulicach.

      wiecej spostrzezen po powrocie :)
      • jan-w Re: drobne spostrzezenia ze wschodniej Ukrainy 30.07.09, 20:03
        Na te chipsy i orzeszki trzeba mieć pieniądze aby od nich utyć. A z tym na
        Ukrainie niestety bywa różnie.
        • uzman Re: drobne spostrzezenia ze wschodniej Ukrainy 31.07.09, 10:42
          Ale to zdrowe jedzenie jest raczej drogie, a utyć to można na
          słoninie z ziemniakami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka