Gość: andzike
IP: 141.11.118.*
02.01.04, 09:58
Wybraliśmy się na Sylwestra do Organzy.Bileciki 50zł,w tą cenę
wliczało się tylko wejście.Od godz 23 staliśmy w kolejce do
szatni,chcąc oddać kurtki...Niestety,po 45 min.okazało się,że
szatniarz nie przyjmie naszych kurtek,bo...nie ma juz
numerków...ludzi w klubie było tyle,że nie dało sie przejść,
wyglądało to po prostu tak jakby sprzedano 2x więcej biletów niz
miejsc w lokalu.Menedzer klubu był nieuchwytny:/ wyszliśmy
stamtąd-bo co całkiem psuć sobie wieczór:/ Dzieki Orgaanzie ten
Sylwester na pewno będę długo pamiętać:/wywaliłam 50zł na
wejście nie mówiąć już o przygotowaniach do wieczoru,tylko po
to,żeby postać prze 45min. w kolejce...Nie było warto...