emes-nju
21.09.09, 12:34
Wrocilem z wycieczki do Wloch, kraju rond. W odroznieniu od znanych
z naszych duktow "rond", zupelnie komfortowych i nie blokujacych
ruchu.
Dlaczego?
Po pierwsze najmniejsze z nich sa o jakies 30-50% wieksze od
naszych, co pozwala jechac, a nie czolgac sie. I te, zgodne z
polskim standardami, KOLOSY wybudowane sa na drogach, na ktorych
najwieksze auta (np. TIRy) zdarzaja sie i owszem, ale raczej w
ilosci kilku na godzine, a nie, tak jak czesto u nas, kilku na
minute. Moze Wlosi nie umieja ostro i czesto raz za razem skrecac...?
Po drugie, po czesci wynikajace z pierwszego, wjazdy na wloskie
ronda sa szeroko rozstawione. Dzieki temu rondo jest mniejsza
szykana, bo przejazd przez nie jest znacznie plynniejszy. Poza tym
nawet jezeli zjezdzajacy z ronda nie sygnalizuje tego manewru (a
najczesciej nie sygnalizuje), wjezdzajacy, dzieku znaczemu
odsunieciu zjazdu od wjazdu ma duzo miejca na wjazd. Czesto
szerokosc trojkatnej wysepki, to ponad dwie dlugosci przecietnego
auta - nawet jezeli ktos, kto wyglada na zjezdzajcego sie rozmysli,
to nie wjedzie mu sie pod kola, a calkiem bezkolizyjnie w sporej od
niego odleglosci.
Szkice na RYSUNKU.
A teraz najsmaczniejsze rondo jakie widzialem. Na drodze nieco
bardziej strategicznej (dojazd nad jezioro Garda), "uprzywilejowano"
ruch na bardziej obciazonym kierunku. Jak to wyglada, pokazuje na
kolejnym SZKICU
. Mimo tego, ze ruch poprzeczny nie jest uprzywilejowany, nie
ma problemu z przejechaniem, bo mozna to zrobic etapami.
Na wielu rondach skrecajacy w prawo w ogole nie wjezdzaja na rondo -
skryzowanie pokonuja po oddzielnym pasie.
Da sie UPLYNNIAC ruch, nie blokujac go! I co najciekawsze dzieje sie
to w kraju, w ktorym na drogach zaslugujacych na rondo, nie odbywa
sie wielki tranzyt miedzynarodowy.
PS We Wloszech nie widzialem ani jednego slupka w osi jezdni (mimo
tego, ze, wbrew obiegowym opiniom, Wlosi do ciaglych linii podchodza
z podobna "rezerwa" jak my). Poza terenami zabudowanymi nie
widzialem tez wysepek "azyli" dla pieszych (za to na znacznej czesci
skrzyzowan sa pasy do skretu w lewo). Moze dlatego, ze poza terenami
zabudowanymi w ciagu dwoch tygodni widzialem tylko jednego
pieszego...? (Ubrany na bialo szalony jogger).