szaser 19.04.11, 10:16 www.zw.com.pl/artykul/282386,590111.html Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
emes-nju Re: freestyle 19.04.11, 10:22 Kierowcy "nie dostosowali" i spotka ich kara. Widac na pierwszy rzut oka. Kolejny wypadek zasilajacy 30% udzial predkosci w statystykach. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: freestyle 19.04.11, 10:43 emes-nju napisał: > Kierowcy "nie dostosowali" i spotka ich kara. Czytałeś tę notatkę? Kogo spotkała kara? Kierowców odwieziono do szpitala, czy rowerzystę? Jura Odpowiedz Link Zgłoś
simr1979 Re: freestyle 19.04.11, 11:20 jureek napisał: > Kogo spotkała kara? Kierowców odwieziono do szpitala, czy rowerzystę? Kara ??? Nie wiesz co piszesz: sjp.pwn.pl/szukaj/kara Odpowiedz Link Zgłoś
erasms25 Re: freestyle 20.04.11, 18:52 > Czytałeś tę notatkę? Kogo spotkała kara? Kierowców odwieziono do szpitala, czy > rowerzystę? Rowerzysta wjechał na przejście, gdy dla pieszych świeciło się czerwone światło. Niestety, jak zwykle w takich przypadkach, rowerzysta zawinił, a kierowcy poszkodowani. Dwa elementy do lakierowania, dwie szyby wybite, a rowerzysta na pewno nie miał wykupionego OC. Rowerzysta wjechał na czerwonym, ale wiele na to wskazuje, że uniknie konsekwencji finansowych. Jedyne (chyba) wyjście to pokryć szkodę z AC, a niech potem z regresu ubezpieczyciel ściąga od rowerzysty pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
szaser Re: freestyle 19.04.11, 11:03 POLAM i ...(wszystko jasne), szkoda, że nie ma punktów karnych dla rowerzystów i pobrania z OC rowerzysty za szkody fizyczne i moralne! Rowerzysta wjechał na przejście, gdy dla pieszych świeciło się czerwone światło. Odpowiedz Link Zgłoś
szaser Re: freestyle 19.04.11, 11:05 Naturalna eliminacja rowerów z dróg miejskich jest kwestia czasu, działa po prostu dobór naturalny. ROWER i MOTÓR - to pojazdy na wiejskie (a nie miejskie) drogi! Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Nie zgadzam sie. 19.04.11, 11:20 Mozliwa jest kohabitacja. Rozumu wymaga sie od wszystkich uczestnikow ruchu, ale takze od organizatorow ruchu i oznakowania. Wszyscy powinni sie trzymac ustalonych zasad i procedur. Niestety w warunkach naszej mentalnosci jest to nieco pobozne zyczenie. Jezeli nie sypnie sie ziarna zrozumienia otoczenia juz malym dzieciom, to potem jest za pozno, aby wychowywac "doroslych". Ile razy widze, jak mamusia z dzieckiem/dzicmi przechodzi na czerwonym bo "nic nie jechalo". Przy takim podejsciu do juz ustalonych i znanych regul wypadki beda ZAWSZE. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Nie zgadzam sie. 19.04.11, 12:57 > Ile razy widze, jak mamusia z dzieckiem/dzicmi przechodzi na czerwonym > bo "nic nie jechalo". No wiec zostana tacy, ktorzy przechodza gdy faktycznie nie jechalo... Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno To jest "worst case" 20.04.11, 10:41 Czy te uparte mamusie z dziecmi musza to robic? Ucza je wlasnie jak sie dac przejechac. W Niemczech widzialem kiedys tabliczke: "Nie rob tego przy dzieciach" podwieszona pod czerwonym dla pieszych. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Nie zgadzam sie. 20.04.11, 13:46 > Ile razy widze, jak mamusia z dzieckiem/dzicmi przechodzi na czerwonym > bo "nic nie jechalo". Też mnie to strasznie irytuje. Bo o ile sam przechodzę jak nic nie jedzie, to zawsze robię wyjątek jak w pobliżu są maluchy. Gdy w takim momencie ja w celach edukacyjnych czekam mimo, że nic nie jedzie a mamuśka pokazuje zaradność życiową, to krew człowieka zalewa. Odpowiedz Link Zgłoś
szaser tu nie ma co się zgadzać! 20.04.11, 16:54 Wręcz widze, że przechodzenie mimo wszystko, stało sie trendy i nie wypada stać, jak parasol, jak ktos juz przeleciał, albo nic nie jedzie. Ja czekam nawet o pierwszej w nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno W sedno! Wlasnie o dzieciaki chodzi. 20.04.11, 17:21 Nigdy przy dzieciakach! Odpowiedz Link Zgłoś
man_sapiens Re: freestyle 21.04.11, 00:10 > ROWER i MOTÓR - to pojazdy na wiejskie (a nie miejskie) drogi! Rower to nie pojazd na miasta pełne wieśniaków jak Moskwa, ale na prawdziwe miasta jak Monachium, Amsterdam, Strasburg, Sztokholm... Odpowiedz Link Zgłoś
klemens1 Re: freestyle 22.04.11, 15:13 > Rower to nie pojazd na miasta pełne wieśniaków jak Moskwa, ale na prawdziwe mia > sta jak Monachium, Amsterdam, Strasburg, Sztokholm... Spotkałem się z opinią któregoś z radnych Warszawy że rower to właśnie pojazd wiejski. I mówił o tym w kontekście budowania ścieżek dla rowerów (czemu był przeciwny), a nie jazdy rowerem po ulicach. Widać więc gdzie się lokujemy w zestawieniu które podałeś wyżej. A w temacie - może gdzieś są przepisy które z automatu czynią rowerzystę niewinnym nawet gdy przejeżdża w nocy pijany, nieoświetlony i na czerwonym świetle. Ale to akurat jest durne pojęcie "bardziej cywilizowanego prawa". Zresztą u nas - mimo że takich przepisów nie ma - w praktyce jakby były. Odpowiedz Link Zgłoś
szaser KARA i jeszcze raz KARA! 19.04.11, 13:25 Gdyby to ode mnie zależało, wprowadziłbym bezwzględny przepis, że za wjazd lub wejście na czerwonym trzeba by było zapłacić mandat (na obecne warunki) 5000 pln, bez żadnych możliwości zwolnienia, bo kogoś nie stać, albo się zagapił, albo, że nie zna przepisów. Nie pomogłoby, że emeryt, bezrobotny, samotna matka, staruszek itp. Najwyżej urząd rozłożyłby na raty. Jakby jeden z drugim, emeryt, albo mamuśka lub nastoletni debil rowerowiec (obowiązek spocząłby na rodzicach, a wtedy manto murowane) MUSIELI naprawdę bulnąć 5000 pln, to jeden drugiemu by powtarzał, żeby tego nie robił. Najlepsza kasa, nic lepiej nie uczy i nie wychowuje, szczególnie dzisiaj. Babcia uczyłaby wnuki, a ojciec dzieci, żeby tego nie robić pod żadnym pozorem, nawet o pierwszej w nocy. A nie, że ja wczoraj o 16.00, na Bonifacego przy Kaspijskiej widzę, jak trzydziestolatek ciągnie dwóch kilkuletnich chłopaczków przez trawniki i jezdnię na druga stronę 50 m od wytyczonego przejścia i jeszcze krzyczy, żeby się nie bali, bo są z tatusiem (notabene podziargany, jak świnia w rzeźni). Rowerzyści tak, ale po egzaminie z tablicą i z OC! Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: KARA i jeszcze raz KARA! 20.04.11, 00:18 A gdyby ode mnie to wszystkie czerwone by byly warunkowe... Odpowiedz Link Zgłoś
szaser Re: KARA i jeszcze raz KARA! 20.04.11, 01:52 I co, pewnie w ogóle likwidacja świateł na skrzyżowaniach? Bywało, że jeśli ja widziałem z daleka niedziałające sygnalizatory, to omijałem takie skrzyżowania, omijam też wszystkie światła warunkowe, bo one są generatorem wypadków i stłuczek. BO PO PROSTU SIĘ ZWYCZAJNIE BOJĘ! Nie wierzę nigdy i nikomu, jakimkolwiek wpuszczającym do ruchu i spokojnie czekam na zupełnie wolną drogę i nie reaguję na zajeżdżanie tylko zmniejszam prędkość, żeby tylko nie mieć kontaktu z debilem albo pijakiem. Na co dzień widzę na drodze wielu bez dokumentów, zmieniających bez potrzeby pasy ruchu oraz jadących na czerwonym, to ci, co kupili PJ we Lwowie, lub w Wilnie, albo nigdy go nie mieli. Mój kolega, jeżdżący od 30. lat niedawno pytał mnie, o co chodzi z tym skręcaniem w lewo, że to podobno trzeba puścić tych, co skręcają w prawo, ale o co chodzi z tymi jadącymi na wprost? On mówi, że na wprost to nikt nie jedzie, bo tylko w prawo albo w lewo. Normalnie ręce opadają i debil na debilu debilem pogania! Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: KARA i jeszcze raz KARA! 20.04.11, 07:14 przejście dla pieszych jest DLA PIESZYCH . nie dla ROWERZYSTÓW. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: KARA i jeszcze raz KARA! 20.04.11, 13:12 Przynajmniej takich ciolkow jak ty by bylo mniej... :P Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: KARA i jeszcze raz KARA! 20.04.11, 18:14 szaser napisał: > I co, pewnie w ogóle likwidacja świateł na skrzyżowaniach? > Bywało, że jeśli ja widziałem z daleka niedziałające sygnalizatory, to omijałem > takie skrzyżowania, omijam też wszystkie światła warunkowe, bo one są generato > rem wypadków i stłuczek. > BO PO PROSTU SIĘ ZWYCZAJNIE BOJĘ! Z domu nie wychodź... cholera, 30% wszystkich wypadków ma miejsce w domu... nie ma wyboru, łeb w piasek i czekaj Armagedonu :) > Nie wierzę nigdy i nikomu, jakimkolwiek wpuszczającym do ruchu A ten błyśnie światłami raz, drugi raz... po czym, po chwili, ruszy. Czasami trafi na taką virgo intacta, jak Ty, czasem na kogoś, kto się zagapi i potem będzie miał pretensje o wpuszczenie go w krzaki. > i spokojnie czek > am na zupełnie wolną drogę Nie wiem, na jakiej wsi mieszkasz, ale nawet w mojej wsi (Lublin) czasami bez odrobiny życzliwości nie da się jechać. > i nie reaguję na zajeżdżanie tylko zmniejszam prędko > ść, żeby tylko nie mieć kontaktu z debilem albo pijakiem. Gorzej, jak zajeżdżający walnie po heblach, tuż po wyprzedzeniu Ciebie... wtedy też delikatnie zmniejszasz prędkość? > Na co dzień widzę na drodze wielu bez dokumentów A skąd wiesz, że jeżdżą bez uprawnień? Wróżką (czy raczej wróżem) jesteś? > zmieniających bez potrzeby pa > sy ruchu Często wyprzedzam wyznających Twoją filozofię prawym pasem. Czy to, że wybrałem teoretycznie szybszy pas (lewy) i zastałem na nim melepetę (Tobie podobnego kierowcę, uważającego, że jak jedzie 50 przy dozwolonych 70 czy 80 to już dość), nie uprawnia mnie do szybkiej zmiany pasa z lewego na prawy i z powrotem z prawego na lewy? > oraz jadących na czerwonym Tych nie usprawiedliwia nic. > to ci, co kupili PJ we Lwowie, lub w Wilni > e, albo nigdy go nie mieli. A Ty gdzie nabyłeś? Biorąc pod uwagę strachliwość, ktoś powinien Tobie przy piątym, czy też szóstym egzaminie powiedzieć "dość". > Mój kolega, jeżdżący od 30. lat niedawno pytał mnie, o co chodzi z tym skręcani > em w lewo, że to podobno trzeba puścić tych, co skręcają w prawo, ale o co chod > zi z tymi jadącymi na wprost? On mówi, że na wprost to nikt nie jedzie, bo tylk > o w prawo albo w lewo. > Normalnie ręce opadają i debil na debilu debilem pogania! Mam prawo jazdy od ponad 15 lat. Twoich kolegów nie mi oceniać, ale daleko nie odbiegają, widzę, umiejętnościami praktycznymi od Ciebie... to, że ciut gorzej z teorią, to już ich problem w razie kolizji. Raz jeszcze- z jakiej wsi jesteś, skoro tak absurdalne tezy formułujesz? (całkiem szczera prośba, ze względu na fakt, że o ile to będzie możliwe, postaram się w przyszłości unikać:) Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: KARA i jeszcze raz KARA! 20.04.11, 18:02 bimota napisał: > A gdyby ode mnie to wszystkie czerwone by byly warunkowe... Święta prawda... mam w okolicy DPS (albo dom starców, jak kto woli), małe, lokalne skrzyżowanie (z ulicą jednokierunkową do tego!), ale sygnalizacja jest ze względu na pensjonariuszy. Nałogowo nie stosuję się tam do czerwonego dla pieszych. Spoglądam w prawo, upewniam się, że nic nie jedzie i idę. Traktuję to jak "warunkowe czerwone" w Anglii, kawałek dalej (w drodze do pracy piechotą) mam ruchliwe skrzyżowanie... tam bezwzględnie czekam na zielone i jeszcze na zielonym rozglądam się dookoła przed wejściem. To nie koniunkturalizm z mojej strony, to po prostu zdrowy rozsądek. Odpowiedz Link Zgłoś
szaser Re: freestyle 20.04.11, 22:06 Nic dziwnego, że takie osobniki jak qqbek z lubelską rejestracją, nie są tolerowani na stołecznych ulicach, gdyz stanowia istotne zagrożenie dla ruchu! Odpowiedz Link Zgłoś
szaser Re: freestyle 22.04.11, 01:43 Niestety, napływ przenosi swoje gminne obyczaje do stolicy od 20 lat. Kiedyś asymilował się z miastem a teraz na weselach w Warszawie królują np. oczepiny (!) Odpowiedz Link Zgłoś