Mandat

12.12.11, 11:09
Nasza dzielna policja walczy bezustannie o poprawe bezpiecznestwa na drogach. Ustawia sie wiec tam, gdzie do zlamania prawa najlatwiej z uwagi na uwarunkowania drogowe.

Znajomy opowiadal mi o pewnym skrecie w lewo. Skrecamy z glownej, zatloczonej nieprzerwanym ciurkiem aut, ulicy w jakas podrzedna. Mamy sygnalizacje i osobny pas do skretu (ale bez wydzielonej fazy swiatel). Zielone dla osi, z ktorej skrecamy gasnie dla obu kierunkow jednoszesnie. Nieprzerwany potok aut zatrzymuje sie i dopiero wtedy mozna skonczyc manewr skretu. I na to czeka nasza dzielna policja i hurtem wlepia mandaty z paragrafow o wjezdzie bez mozliwosci zjazdu. Przyznam, ze nie chce mi sie grzebac w paragrafach. Prosze zatem o instrukcje w jaki sposob, przed polnoca, w ogole mozna tu skrecic? Ruch z przeciwka bowiem jest nieustanny i wjezdzajac do skretu wiadomo, ze zakonczenie manewru odbedzie sie na czerwonym.
    • emes-nju Re: Mandat 12.12.11, 11:14
      O ile sie nie myle, to przepis o wjechaniu bez mozliwosci zjazdu powinno sie stosowac tylko wtedy, gdy zakloca to ruch pojazdow jadacych w poprzek.

      Wedlug mnie naduzycie wladzy. Ja bym mandatu nie przyjal. Oczywiscie pod warunkiem, ze byloby to w miejscu mojego zamieszkania...
    • tbernard Re: Mandat 12.12.11, 11:21
      W takich miejscach bez odrębnej fazy powinni znacznie bardziej przyjrzeć się tym późnożółtym i wczesnoczerwonym z przeciwka i ich łoić mandatami. Oni po chamsku uniemożliwiają dokończenie manewru a za chwilę jest zielone na poprzecznej.
      • emes-nju Re: Mandat 12.12.11, 11:25
        Tych skrecajacych w lewo moze byc wiecej niz poznozoltych czy wczesnoczerwonych. BRD sp. z o.o. musi byc dochodowe :/
      • edek40 Re: Mandat 12.12.11, 11:34
        > W takich miejscach bez odrębnej fazy powinni znacznie bardziej przyjrzeć się ty
        > m późnożółtym i wczesnoczerwonym z przeciwka i ich łoić mandatami.

        Nawet jesli ich nie ma, to i tak zjazd odbywa sie na poznozoltym/wczesnoczerwonym. Nie znam nikogo, kto wjedzie pod przeciwny pas ruchu, dopoki nie upewni sie, ze auta sie zatrzymaly. Tu jest to o tyle trudne, ze ruch z reguly odbywa sie bardzo powoli, wiec wielu wystarczy tylko zdjecie nogi z gazu i bardzo delikatne zahamowanie. A to jest dla probujacego skrecic zbyt malo widoczny sygnal. Nie da sie bowiem odroznic tak zatrzymujacego sie od marudera, ktoremu sie nie spieszy i robi przed soba wielka luke.

        Skret w lewo w tym miejscu jest zatem niemozliwy, jesli chce sie uniknac przykrosci ze strony bardzo czujnej policji, ktorej rola to karanie, a nie wplywanie na debili od znakow, aby robili przejezdne drogi.
        • tbernard Re: Mandat 13.12.11, 08:54
          > Nawet jesli ich nie ma, to i tak zjazd odbywa sie na poznozoltym/wczesnoczerwon
          > ym.
          No i właśnie niech dla zjeżdżających będzie to żółte a nie dla chamów wczesnoczerwonych z przeciwka WJEŻDŻAJĄCYCH. Niesamowite jaką wyrozumiałością tych chamów potraktowałeś w zestawieniu z organizatorami ruchu. Tylko, że jak fazę zrobią, to będziesz marudził, że korki a mało jest skręcających, a jak kto nie umie skręcić bez fazy, to niech prawko odda itp (już podobny wątek chyba kiedyś był).
          • edek40 Re: Mandat 13.12.11, 10:23
            > No i właśnie niech dla zjeżdżających będzie to żółte a nie dla chamów wczesnocz
            > erwonych z przeciwka WJEŻDŻAJĄCYCH. Niesamowite jaką wyrozumiałością tych chamó
            > w potraktowałeś w zestawieniu z organizatorami ruchu. Tylko, że jak fazę zrobią
            > , to będziesz marudził, że korki a mało jest skręcających, a jak kto nie umie s
            > kręcić bez fazy, to niech prawko odda itp (już podobny wątek chyba kiedyś był).

            Co za dziwna mania wyjmowania zdan z kontekstu. Mam w nosie czy ktos z przeciwka skacze na zoltym czy czerwonym. Ja bowiem nie mam pojecia jakie on ma swiatlo. Stoje zatem do czasu, az droga bedzie wolna. I na to wlasnie czekaja czujni stroze prawa, ktorzy rowniez maja w nosie to, czy gosc z przeciwka wjechal na zielonym, zoltym, czerwonym czy fiolkowym!!! Stoja, jak zwykle na poboczu i hurtem wlepiaja mandaty. Scigniecie goscia, ktory wjechal na czerwonym jest bowiem szalenie nieekonomiczne. Aby bowiem byla 100% jasnosc musza jechac za nim i pogonic go, gdy rzeczywiscie wjedzie na zoltym/czerwonym (a jak sie wytlumacza, przelozonym ze spalonego paliwa, jesli gosc sie zatrzyma?). Ganiajac wiec goscia, ktory wjechal na czerwonym, traca okazje na zlapanie wielkiej ilosci piratow, ktorym zjazd uniemozliwil ten gosc. I to nie wydajac ani grosza na paliwo!!!

            Logiczne i zgodne z tryndem nazwanym przeze mnie Bezpieczenstwo Ruchu Drogowego sp. z o.o.
            • tbernard Re: Mandat 13.12.11, 11:02
              Aja kiedyś widziałem akcję, że bez nadmiernego spalania polowali na późnożółtych i wczesnoczerwonych. Jedni byli przed sygnalizatorem i nagrywali i przez radyjko dawali znać kolegom za skrzyżowaniem kogo odłowić. Da się czasem jak się chce.
              • edek40 Re: Mandat 13.12.11, 11:13
                > Aja kiedyś widziałem akcję, że bez nadmiernego spalania polowali na późnożółtyc
                > h i wczesnoczerwonych. Jedni byli przed sygnalizatorem i nagrywali i przez rady
                > jko dawali znać kolegom za skrzyżowaniem kogo odłowić. Da się czasem jak się ch
                > ce.

                Ja tez to widzialem. Raz. Nawet w TV pokazali, ze teraz mamy sie bac. Albo jednak ten furgon sie zepsul, albo oszczedzaja go, aby przetrwal 50 lat. A zatrudnianie dwoch ekip uniemozliwia karanie w dwoch roznych miejscach. Jedno to moja wlotowka zabudowane lasem, a drugi to ten nieszczesny skret.
    • jureek Re: Mandat 12.12.11, 11:39
      W tej sytuacji po prostu nie przyjąłbym mandatu.
      Jura
      • edek40 Re: Mandat 12.12.11, 12:10
        > W tej sytuacji po prostu nie przyjąłbym mandatu.

        Obawiam sie, ze kolega Kozak zawarl cala "madrosc" policji w swoim poscie.
    • bimota Re: Mandat 12.12.11, 11:57
      Sam dostalem taki mandat, z tym, ze akurat wjechalem na czerwony chwile przed ruszeniem tych z przeciwka.. Wtedy nawet mialem zakaz prowadzenia, ale prawka nie zdalem. :)

      Czy sygnalizacja jest rowniez przy zjezdzie ze skrzyzowania ? Jesli nie, to mozna legalnie zjechac. Jesli nie to nie wiadomo... Moze da sie zatrzymac przed tym sygnalizatorem tak by nie blokowac skrzyzowania...

      Od dawna mowie, ze czerwone powinno byc traktowane jako warunkowe zatrzymanie, to by nie bylo problemu i nawet zielone strzalki by sie okazale zbedne.. :P
      • kozak-na-koniu Re: Mandat 12.12.11, 12:06
        bimota napisał:

        > Czy sygnalizacja jest rowniez przy zjezdzie ze skrzyzowania ? Jesli nie, to moz
        > na legalnie zjechac. Jesli nie to nie wiadomo... Moze da sie zatrzymac przed ty
        > m sygnalizatorem tak by nie blokowac skrzyzowania...

        Można było 15 lat temu, kiedy to czerwone światło oznaczało zakaz wjazdu na skrzyżowanie/przejście dla pieszych/ przejazd kolejowy tramwajowy - wtedy zjechać ze skrzyżowani/itp. można było zawsze, nawet na czerwonym. Potem przepisy się zmieniły, odtąd czerwone światło oznacza zakaz wjazdu za sygnalizator i nie wolno wjeżdżać na skrzyżowanie nawet na zielonym, nie mając możliwości jego opuszczenia. Oczywiście, przepisy się interpretuje, co nie polega na tępym, bezmyślnym i wybiórczym ich egzekwowaniu, wyłącznie w celu "nabijania" kasy oraz urzędowych statystyk.
        • bimota Re: Mandat 12.12.11, 12:25
          Zrozumiales co pisze ? Skoro zakaz wjazdu za sygnalizator, t.z. ze jesli juz wjechalem na zielonym, to moge zjechac, nawet jak sie za mna swieci juz inne. Jesli robie to rowerem, to nawet ci, ktorym sie wlaczylo zielone, powinni mnie przepuscic, choc w praktyce maja to w d..
          • kozak-na-koniu Re: Mandat 12.12.11, 13:17
            ...No to jeszcze raz: dawniej, zawsze mogłeś ze skrzyżowania zjechać, nawet na czerwonym i nie miało znaczenia gdzie stał sygnalizator, mógł sobie nawet wisieć nad środkiem skrzyżowania, albo być umieszczony za skrzyżowaniem - tak też bywało; dziś nie możesz wjechać na skrzyżowanie nawet na zielonym świetle, jeśli na przykład korek za skrzyżowaniem sprawia, że zatrzymując się na jego końcu, po zmianie świateł całe skrzyżowanie zablokujesz. Oczywiście to wszystko jest sucha teoria, gdyż wobec dynamicznie zmieniającej się sytuacji na drodze, do przepisów powinno się podchodzić, stosować oraz egzekwować je z głową, z wyobraźnią oraz uwzględniając okoliczności a nie tępo, bezmyślnie i wybiórczo. Niestety, wielu "egzekutorów" z różnych względów wybiera tę drugą opcję jako łatwiejszą oraz przynoszącą szybkie i wymierne efekty.:P
            • bimota Re: Mandat 12.12.11, 14:39
              Ale to nie ma istotnego zwiazku z moja wypowiedzia.

              Powtarzam po raz 3: mam prawo wjechac na zielonym i zjechac na czerwonym, ktore jest juz za mna.

              Kiedys wolno bylo wjezdzac i blokowac skrzyzowanie ?? Czy ta polcja mandatuje za blokowanie, czy za zjazd na czerwonym ? Edziu sie cos nie kwapi do odpowiedzi...
    • divak2 Re: Mandat 12.12.11, 13:29
      Pamiętam, że mnie uczyli w 2004 w ten sposób:
      -wjechać,
      -zatrzymać się na środku skrzyżowania lekko zjeżdżając w lewo, tak żeby ci co skręcają w lewo z przeciwka też mieli się gdzie zatrzymać,
      -jak przestaną jechać z przeciwka natychmiast ruszyć i zjechać ze skrzyżowania.

      Bez osobnej fazy świateł dla lewoskrętnych inaczej się nie da. Też nie przyjąłbym mandatu.
      • edek40 Re: Mandat 12.12.11, 13:37
        > Bez osobnej fazy świateł dla lewoskrętnych inaczej się nie da. Też nie przyjąłb
        > ym mandatu.

        Policja miala na ten temat inne zdanie. A lupili, jak napisalem, hurtem. Jeden zatrzymywal wszystkich skrecajacych, formowal kolejke, a drugi tasmowo wypisywal. Ja rowniez nie przyjalbym mandatu. Niestety ojciec znajomego przyjal, bo policja zasypala go paragrafami, to starszy czlowiek, majacy swiadomosc polityczna, ze z wladza sie nie zadziera i ze zawsze maja racje. A ja sie przejalem, bo czasem w tym miejscu skrecam.
      • kozak-na-koniu Re: Mandat 12.12.11, 13:43
        Zwykle robi się właśnie tak domniemywając, że cykl świateł (odpowiednio wcześnie zmieniające się światła dla jadących z przeciwka, odpowiednio późno zmieniające się dla ruchu poprzecznego, odpowiednio długa faza żółta...) na skrzyżowaniu na to pozwala. W praktyce jednak bywa różnie, więc jeśli ktoś ma pecha i trafi na policajów - nadgorliwców, którzy właśnie realizują akcję "efektywność i wykrywalność"... Nie przyjmując mandatu trzeba mieć też świadomość, że dochodzenie swoich racji może być długotrwałe i kosztowne, wielu woli więc dla świętego spokoju poświęcić tę stówkę i nie musieć jeździć na sądowe rozprawy na drugi koniec Polski, powoływać rzeczoznawców, żądać wizji lokalnych...:(
        • edek40 Re: Mandat 12.12.11, 13:52
          > rywalność"... Nie przyjmując mandatu trzeba mieć też świadomość, że dochodzenie
          > swoich racji może być długotrwałe i kosztowne, wielu woli więc dla świętego sp
          > okoju poświęcić tę stówkę i nie musieć jeździć na sądowe rozprawy na drugi koni
          > ec Polski, powoływać rzeczoznawców, żądać wizji lokalnych...:(

          Zyje w glebokiej obawie, ze moje stwierdzenie, ze 100% przepisowy skret w lewo w tym miejscu mozliwy jest dopiero po polnocy moze nie obejsc wysokiego sadu. Powolywanie rzeczoznawcow jest kosztowne. Gdyby choc dalo satysfakcje, ze udowodnienie zlego rozwiazania drogowego owocowaloby nie tylko uniewinnieniem, ale i satysfakcja ukarania brakoroba drogowego...

          Najwazniejsze jest to, ze, jak w wielu innych wypadkach, policja doskonale zna miejsca oznakowane w taki sposob, ze czesciej dochodzi tu do wykroczen. I korzysta z nich do woli, dajac obywatelom jasny przyklad, jak to jest zainteresowana w poprawianiu bezpiecznestwa. Powstaje znakomita zabawa w kotka i myszke. Na drogach, rzecz jasna...
          • erasms25 Re: Mandat 15.12.11, 11:57
            > Najwazniejsze jest to, ze, jak w wielu innych wypadkach, policja doskonale zna
            > miejsca oznakowane w taki sposob, ze czesciej dochodzi tu do wykroczen. I korzy
            > sta z nich do woli, dajac obywatelom jasny przyklad, jak to jest zainteresowana
            > w poprawianiu bezpiecznestwa. Powstaje znakomita zabawa w kotka i myszke. Na d
            > rogach, rzecz jasna...

            Po to obywatela mają w aucie radio, by wiedzieli gdzie przy drodze stoją zbóje i łupią podróżnych.
    • klemens1 Re: Mandat 12.12.11, 16:32
      4. Kierującemu pojazdem zabrania się:

      wjeżdżania na skrzyżowanie, jeżeli na skrzyżowaniu lub za nim nie ma miejsca do kontynuowania jazdy;


      Na skrzyżowaniu oraz za nim było miejsce do kontynuowania jazdy, natomiast nie można było od razu przejechać z powodu konieczności ustąpienia pierwszeństwa jadącym z naprzeciwka. Nie ma to nic wspólnego z brakiem miejsca.

      Twój przykład jednak jest dobry z innego względu - pokazuje jak bardzo policji zależy na bezpieczeństwu. "Gdyby udało się uratować choć jedno istnienie ludzkie" - to z pewnością motto którym drogówka się kieruje. Szkoda tylko, że ratują to istnienie tylko na wypadek nagłego wybiegnięcia pieszego z pobliskiego lasu wprost pod koła jadących 3-pasmową arterią samochodów w "obszarze zabudowanym" (pomimo że w tym miejscu tego typu wypadku od dziesięcioleci nie zarejestrowano).
      • dogberry Re: Mandat 12.12.11, 17:48
        Jeżeli auta stoją na środku skrzyżowania w oczekiwaniu na możliwość kontynuacji skrętu w lewo to auta z ulicy poprzecznej nie mają prawa wjeżdżać na skrzyżowanie ponieważ na skrzyżowaniu nie ma miejsca do kontynuowania jazdy. Nawet po zmianie świateł gdy będą mieli już zielone powinni poczekać na opuszczenie skrzyżowania przez tych skręcających. Niestety często ruszają z piskiem i klaksonem i to właśnie im policja powinna dawać mandaty.
        • kozak-na-koniu Re: Mandat 12.12.11, 21:08
          A dlaczego ci z zamiarem skrętu wjechali na skrzyżowanie, choć mogli się domyślić że nie będą mieli możliwości danego skrzyżowania opuścić przed zmianą świateł??? Skrzyżowanie opuszcza się nie tylko jadąc prosto, czasem skrzyżowanie opuszcza się skręcając na danym skrzyżowaniu w lewo lub w prawo i to należało przewidzieć...:P
        • tbernard Re: Mandat 13.12.11, 09:19
          A ja do znudzenia będę postulował aby w pierwszej kolejności zabrali się za tych z przeciwka późnożółtych i wczesnoczerwonych. Oni najwięcej zła czynią dla skręcających w lewo bez fazy. Z tego co pamiętam, to faktycznie na kursie uczono mnie tak jak piszesz, czyli nawet gdy jest zielone, to należy umożliwić opuszczenie przejścia pieszym oraz skrzyżowania tym którzy już się na nim znajdują. Co do pieszych to okej, wiadomo. Ale z tymi na skrzyżowaniu, to trochę teoria która sprawdza się tylko gdy warunki są dalekie od ekstremalnych. A gdy warunki są bliskie ekstremalnych, to wystarczy, że zawsze ktoś (na poprzecznej, czy to skręcający z poprzecznej) będzie blokował, to porządny nie wiedzie nigdy (no w rozsądnym czasie) a z tyłu klaksonami go zagłuszą. To trochę tak jak stwierdzenie: gdyby wszyscy miłowali pokój to by wojen nie było.
      • emes-nju Re: Mandat 13.12.11, 12:35
        klemens1 napisał:

        > "Gdyby udało się uratować choć jedno istnienie ludzkie" - to z pewnością motto
        > którym drogówka się kieruje. Szkoda tylko, że ratują to istnienie tylko na
        > wypadek nagłego wybiegnięcia pieszego z pobliskiego lasu wprost pod
        > koła jadących 3-pasmową arterią samochodów w "obszarze zabudowanym"
        > (pomimo że w tym miejscu tego typu wypadku od dziesięcioleci nie zarejestrowano

        Nie zarejestrowano, bo pilnuja :P
    • oixio Przepis 12.12.11, 21:58
      Przepis z rozporządzenia o znakach:
      "§ 95. 1. Sygnały świetlne nadawane przez sygnalizator S-1 oznaczają:
      1) sygnał zielony - zezwolenie na wjazd za sygnalizator,
      2) sygnał żółty - zakaz wjazdu za sygnalizator, chyba że w chwili zapalenia tego sygnału pojazd znajduje się tak blisko sygnalizatora, że nie może być zatrzymany przed nim bez gwałtownego hamowania; sygnał ten oznacza jednocześnie, że za chwilę zapali się sygnał czerwony,
      3) sygnał czerwony - zakaz wjazdu za sygnalizator,
      4) sygnały czerwony i żółty, nadawane jednocześnie - zakaz wjazdu za sygnalizator; sygnały te oznaczają także, że za chwilę zapali się sygnał zielony.
      2. Sygnał zielony nie zezwala na wjazd za sygnalizator, jeżeli:
      1) ruch pojazdu utrudniłby opuszczenie jezdni pieszym lub rowerzystom,
      2) ze względu na warunki ruchu na skrzyżowaniu lub za nim opuszczenie skrzyżowania nie byłoby możliwe przed zakończeniem nadawania sygnału zielonego.
      3. Sygnalizator używany poza skrzyżowaniem do kierowania ruchem na zwężonym odcinku drogi może nadawać sygnały o dwóch barwach - zielonej i czerwonej.
      4. Kierujący pojazdem szynowym skręcający na skrzyżowaniu o ruchu kierowanym sygnałami
      świetlnymi może je opuścić, z zastrzeżeniem ust. 1 pkt 2-4, pod warunkiem ustąpienia pierwszeństwa uczestnikom ruchu poruszającym się na wprost. Przepisu nie stosuje się na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym oznaczonym znakami C-12."

      Czyli, przy intensywnym ruchu, tam nie wolno legalnie skręcać w lewo.
      Po wjechaniu za zielony opuszczenie skrzyżowania przy innych kolorach wjazdowych (niewidocznych już dla kierowcy) jest w tej sytuacji wykroczeniem.
      Dawniej były inne zasady opuszczania skrzyżowania.
    • 1realista Re: Mandat 12.12.11, 23:15
      > Przyznam, ze nie chce mi sie grzebac w paragrafach. Prosze zatem o instru
      > kcje w jaki sposob, przed polnoca, w ogole mozna tu skrecic?

      nIe można zgodnie z prawem . co więcej może powstać sytuacja w której żaden pojazd nie może wjechać na skrzyżowanie - skręcający w lewo ze względu na gabaryty od prawego krawężnika - sygnalizuje skręt czyli go nie wyprzedzamy lewą ( bo nie wolno) a prawą też nie (bo nie ma miejsca). I zostaje sparalizowany ruch na skrzyżowaniu. Ścisłe przestrzeganie tych przepisów jest niewykonalne. Co robić? odmowa przyjęcia mandatu i niech sąd sobie rozstrzyga prawidłowość postępowania kierowcy i logiczność przepisów.
      A na nadgorliwców zlożyłbym skargę - niech komendant odpowie jakie zachowanie jest prawidłowe. KAżda odpowiedx będzie nieprawidłowa bo można ją obalić wywodem logicznym.
      • kozak-na-koniu Re: Mandat 12.12.11, 23:30
        Przerobiłem to kiedyś: komendant odpowie że wszystko było lege artis, więc nie ma czego się czepić i w ogóle odwal się, sąd - na dwoje babka wróżyła (jeśli będziesz miał dość wiedzy i uporu, to wygrasz, bo w zasadzie sprawa jest ewidentna i wszystkie koszty pójdą na skarb państwa - albo na Ciebie jeśli nie dasz rady)... A chłopaki dalej będą robiły swoje choćby wszystko się zakorkowało na amen, ale za to statystyki znów wykażą postępującą poprawę bezpieczeństwa ogólnego.:)
    • 0rwell Re: Mandat 13.12.11, 03:00
      Nie widzę problemu w tym, ze na zielonym wjeżdża 1 - 2 samochody i zjeżdżają w momencie zmiany świateł. Niby co mają robić? Stać przed sygnalizatorem i wjeżdżać na skrzyżowanie kiedy ruch z przeciwka się rozrzedzi? Nonsens! Ale jeśli wjeżdża tych pojazdów 5, w tym ostatnie dwa stoją na przejściu dla pieszych, to łoić za stanie na pasach i łoić tych który z własnej winy utrudnią przejazd pojazdom z przecznicy (bo napierają całym stadem zakładając, że inni mogą poczekać). Niech wjeżdżają 2 samochody, a kolejne na następnym zielonym, chyba, że pierwszemu z nich wszystkich uda się opuścić skrzyżowanie przez lukę w sznurku z przeciwka. Wtedy drugi ustawia się do skrętu a trzeci wjeżdża na skrzyżowanie i staje za drugim itd.
      • edek40 Re: Mandat 13.12.11, 10:32
        > Nie widzę problemu w tym, ze na zielonym wjeżdża 1 - 2 samochody i zjeżdżają w
        > momencie zmiany świateł. Niby co mają robić? Stać przed sygnalizatorem i wjeżdż
        > ać na skrzyżowanie kiedy ruch z przeciwka się rozrzedzi? Nonsens!

        Najblizsze miejsce do wykonania zgodnego z przepisami manewru jest okolo kilometra dalej. Wymaga skretu w prawo, wjechania do centrum Legionowa, skrecenia pod wiadukt, nastepnie przez przejazd kolejowy i juz jestesmy na ulicy, ktorej bezpiecznestwa tak ofiarnie broni nasza dzielna policja. Nadkladajac zaledwie 3 kilometry i (czesto) 20-30 minut, bo droge blokuje ruchliwa magistrala kolejowa, unikniemy slusznie karzacej reki naszej czujnej policji. Mozna rowniez poczekac, az ruch sie zmniejszy. Oczywiscie troszke przesadzilem z ta polnoca. Czasem ruch sie zmniejsza juz kolo 20.00...

        Mamy jednak odpowiec zawarta w KD. Policja slusznie ukarala wszystkch tych kierowcow. A ja nieslusznie uwazam, ze skoro mieli taki urobek, znaczy ze realia drogowe zmuszaja kierowcow do lamania przepisow. Jedynym rozwiazaniem jest wydzielenie polfazy do skretu. Skoro wiec policja "odkryla" takie miejsce, powinna w try miga poinformowac o tym zwierzchnikow, a ci wplynac na znakologa. Nie kazdy bowiem, jadac z Zegrza do Marek zna przejazd przez centrum, ktory opisalem wyzej...

        Tylko kogo by wtedy karali...?
      • jureek Re: Mandat 13.12.11, 10:36
        Bardzo rozsądny głos. Też jakoś trudno było mi sobie wyobrazić, że pierwszy, czy drugi dostawał mandat. Edek, tak było? Czy mandaty były dla tych dalszych w kolejce, którzy już faktycznie blokowali skrzyżowanie?
        Jura
        • edek40 Re: Mandat 13.12.11, 10:59
          > Bardzo rozsądny głos. Też jakoś trudno było mi sobie wyobrazić, że pierwszy, cz
          > y drugi dostawał mandat. Edek, tak było? Czy mandaty były dla tych dalszych w k
          > olejce, którzy już faktycznie blokowali skrzyżowanie?

          Ojciec znajomego byl drugi w kolejce. Stal grubo za sygnalizatorem. Policja pojmala obu oraz kilka aut za nimi. Zakladam, ze czesc z pojmanych za ojcem, celowo (i powolutku, choc wjazd na czerwony determinowany jest, jak wiemy, przez nadmierna) wjechala na zoltym/czerwonym. Tego jednak policja nie mogla wiedziec. Oni widzieli wylacznie przepis, mowiacy o tym, ze nie mozna wjechac, jesli nie zjedzie sie na zielonym. Koniec. Fakt, widzieli posrednio. Poprzez zatrzymanie ruchu aut z przeciwka. I bez wnikania jak dlugi jest separator oraz czy zjezdzajacy nie zostali zablokowani przez auta z przeciwka wjezdzajace na czerwonym. Tego bowiem nie mogli widziec.
          • bimota Re: Mandat 13.12.11, 11:36
            No to karali za cos, co nie mialo miejsca, bo oni nie zjezdzali na czerwonym, bo sygnalizatora na zjezdzie nie bylo...
            • tbernard Re: Mandat 13.12.11, 12:06
              Ktoś już wcześniej napisał ale może Ci umknęło:
              Tekst linka
              Szczególnie to pogrubione rozwiewa wątpliwości.
              • bimota Re: Mandat 13.12.11, 13:54
                Ile razy mam powtarzac, ze te linki nie dzialaja...
      • staszek585 Re: Mandat 13.12.11, 19:07
        Oczywiste i logiczne.
    • edek40 Wszyscy lamiemy przepisy!!! Nawet Jurek!!! 13.12.11, 12:28
      Wyjasnia to oixio:

      2. Sygnał zielony nie zezwala na wjazd za sygnalizator, jeżeli:
      (...)
      2) ze względu na warunki ruchu na skrzyżowaniu lub za nim opuszczenie skrzyżowania nie byłoby możliwe przed zakończeniem nadawania sygnału zielonego.

      Spojrzcie na to logicznie, nie tak jak ustawodawca oraz nie w zadowoleniu, ze ja zawsze zgodnie i powolutku. Otoz wjezdzamy na zielonym i... Zaraz za nami wyswietla sie zolty. Ale my o tym nie wiemy. Zjezdzamy zatem ze skrzyzowania na zoltym, lub nawet czerwonym, jesli skrzyzowanie jest rozlegle. Te warunki to jak dla mnie sznur saochodow, w ktorym sie poruszamy. Czyli aby nie podpasc czujnym policjantom na skrzyzowanie mozna wjezdzac wylacznie wtedy, gdy pas ruchu jest calkowicie pusty i zaden samochod nie zablokuje mi zaplanowanego skoku w nieskonczenie krotka przestrzen miedzy zgasnieciem zielonego i zapaleniem zoltego.

      Nie ulega jednak kwestii, ze bezpiecznestwo ruchu drogowego jest najwazniejsze. Dlatego wlasnie powstal ten przepis. W oparciu o niego mozna karac wszystkich, aby nikt nie czul sie bezpiecznie. Nawet Jurek, ktory zawsze zgodnie...
      • nazimno Ten przepis zredagowal "prawniczyna". 13.12.11, 14:06
        Uzasadnienie.
        ------------------------
        I to taki, ktory nie ma ZIELONEGO pojecia o tym, ze o ile faza sygnalu zoltego w miescie,
        gdzie obowiazuje 50 km/h jest znormalizowana i trwa 3 sekundy, to sygnal zielony
        nie ma okreslonego czasu trwania, poniewaz zalezy on od specyfiki gestosci ruchu
        na konkretnym kierunku.

        Tak wiec od kierowcy wymaga sie znajomosci konkretnego "timingu" na konkretnym skrzyzowaniu, nie mowiac juz o koniecznosci posiadania STOPERA do
        dokladnej oceny czasu trwania fazy zielonej.

        To bzdura.
        Tylko idioty mogl splodzic tego rodzaju warunek.
        Idiota, ktory nie ma wyobrazni technicznej.



      • bimota Re: Wszyscy lamiemy przepisy!!! Nawet Jurek!!! 13.12.11, 14:22
        Czyli aby nie podpasc czujnym
        > policjantom na skrzyzowanie mozna wjezdzac wylacznie wtedy, gdy pas ruchu jest
        > calkowicie pusty i zaden samochod nie zablokuje mi zaplanowanego skoku

        To tez nie gwarantuje sukcesu.

        Nalezalo by, przed udaniem sie w podroz,... udac sie w podroz ze stoperem i na kazdym skrzyzowaniu zbadac dlugosc fazy zielonego, potem z radarem zmierzyc czas przejazdu przez skrzyzowanie przy roznych predkosciach i zanotowac... Majac juz ta wiedze mozna ruszyc w podroz docelowa, nie wolno wjezdzac na skrzyzowanie (ale czy to bedzie zgodne z prawem ?) bez wiedzy kiedy sie wlaczylo zielone, bo uniemozliwi to obliczenie czy zdazymy zjechac przed zgasnieciem. No ale w takim Poznaniu to mamy sygnalizacje INTELIGENTNA, gdzie jedyny na swiecie inteligentny komputer moze uznac, ze zaraz po wjechaniu nalezy zielone wylaczyc... Trzeba wiec najpierw zapoznac sie z algorytmem jego inteligentnego myslenia, by opracowac sposob unikniecia takich sytuacji. Do tego mamy roznego rodzaju ronda z sygnalizacja... A, sorry... przeciez to najzwyklejsze skrzyzowania... Jeden za drugim tez nie moze pojechac, bo co, jesli ten przed nami sie zatrzyma albo zwolni bez powodu ? Sporo jest tweirdzacych, ze zawsze jezdza zgodnie z przepisami, wiec pewnie wystarczy ich o to spytac...

        A co to jest "sygnal zielony" ? :)

        Zauwazyliscie ile problemow powoduja dfinicje sygnalizacyjne ? Problemy na rondzie, skrzyzowaniu, przejsciu... Kiedy kolejna nowelizacja "ujednolicajaca z Konwencja"... ?
        • nazimno Prawnicy, ktorzy redaguja przepisy sa ignorantami. 13.12.11, 14:29
          Technicznymi ignorantami.

          To jest w sumie bardziej zalosne niz smieszne.

          Dlatego tego rodzaju bzdury pojawiaja sie w tekscie przepisu.
          Oni nawet nie wiedza, ze kompromituja sie w sposob calkowicie beznadziejny.

          • edek40 Re: Prawnicy, ktorzy redaguja przepisy sa ignoran 13.12.11, 15:52
            > Oni nawet nie wiedza, ze kompromituja sie w sposob calkowicie beznadziejny.

            Oni pobieraja za swoja prace slone pensje. Mysle, ze nawet jesli ktos publicznie nazwie ich glupkami, splynie to z nich. To oni bowiem sa "na stanowisku" i to oni czesto zarabiaja wiecej niz ci jakoby madrzejsi, ktorzy krytykuja ich prace. Skoro sa wiec tacy madrzy, czemu to oni nie zasiadaja na ich "stolkach". Sadze, ze tak wlasnie, jak przeciag w pustej stodole, hulaja w czaszcze mysli ustawiaczy i ustawodawcow...
            • nazimno Ta problematyka pojawia sie nie tylko 13.12.11, 16:03
              w regulacjach dotyczacych ruch drogowego.

              Wystarczy zainteresowac sie pojeciem "bubel prawny".
              Horror.

              • pacanek_ten_prawdziwy Re: Ta problematyka pojawia sie nie tylko 13.12.11, 18:58
                nazimno napisał:

                > w regulacjach dotyczacych ruch drogowego.
                >
                > Wystarczy zainteresowac sie pojeciem "bubel prawny".
                > Horror.

                Hallo nazimno - klamczuchu !!!!

                A moze bys sie tak zainteresowal pojeciem " klamstwa na forum "
                To jest horror
                • nazimno To ty ciagle klamiesz i paplesz niezdrowo. 14.12.11, 11:45
                  Twoja beztresciowa paplanina, zwana dubami smalonymi, jest przykladem beznadziejnego
                  bredzenia. I to jest dopiero prawdziwy horror.
                  • pacanek_ten_prawdziwy Re: To ty ciagle klamiesz i paplesz niezdrowo. 14.12.11, 19:19
                    nazimno napisał:

                    > Twoja beztresciowa paplanina, zwana dubami smalonymi, jest przykladem beznadzie
                    > jnego
                    > bredzenia. I to jest dopiero prawdziwy horror.

                    Hallo nazimno - klamczuchu !!!!

                    To uwazasz ze lepiej jest kalmac i oszukiwac jak ty to na forum robisz ?????
                    • nazimno Przestan wreszcie paplac. 15.12.11, 12:07
                      Nie oszukuje ani nie klamie. To jest WYLACZNIE twoja konfabulacja i urojenie.

                      Na temat "wysepek" mam opinie mocno KRYTYCZNA.
                      I wszelkie bzdury na ten temat punktuje bez litosci.

                      A najbardziej smieszy mnie twoja przedszkolna dziecinada.
                      • jureek Re: Przestan wreszcie paplac. (OT) 15.12.11, 13:40
                        nazimno napisał:

                        > A najbardziej smieszy mnie twoja przedszkolna dziecinada.

                        Trochę to nielogiczne. Jak coś mnie śmieszy, to nie wzywam, żeby wreszcie przestało.
                        No chyba, że nie lubisz się śmiać.
                        Jura
                        • nazimno Przestane na to dziecko reagowac. 15.12.11, 13:42
                          Stalo sie nudne. Ciagle to samo.
                          • jureek Re: co zdarzyło się w ciągu ostatniej 1,5 godz.? 15.12.11, 13:51
                            nazimno napisał:

                            > Stalo sie nudne. Ciagle to samo.

                            Jeszcze półtorej godziny temu był śmieszny. :P
                            Jura

                          • pacanek_ten_prawdziwy Re: Przestane na to dziecko reagowac. 15.12.11, 18:29
                            nazimno napisał:

                            > Stalo sie nudne. Ciagle to samo.

                            Hallo nazimno - klamczuchu !!!!!!

                            Nie , nie musisz milczec tu na forum !!!!!!

                            Przepros tylko za klamstwa , nie klam wiecej i mozesz dalej tu pisac !!!!!
                      • pacanek_ten_prawdziwy Re: Przestan wreszcie paplac. 15.12.11, 18:21
                        nazimno napisał:

                        > Nie oszukuje ani nie klamie. To jest WYLACZNIE twoja konfabulacja i urojenie.
                        >
                        > Na temat "wysepek" mam opinie mocno KRYTYCZNA.
                        > I wszelkie bzdury na ten temat punktuje bez litosci.
                        >
                        > A najbardziej smieszy mnie twoja przedszkolna dziecinada.


                        Hallo nazimno - klamczuchu !!!!

                        Napisales :
                        "Nie oszukuje ani nie klamie. To jest WYLACZNIE twoja konfabulacja i urojenie."

                        Hmmm , to bardzo przepraszam , ze twoje celowe falszywe tlumaczenie artykulu z niemieckiej gazety , uznalem jako klamstwo .
                        Moja rada na przaszlosc :
                        najpierw przeczytaj artykul , zrozum przeczytany tekst i dopiero wtedy podawaj linka do niego , jesli tekst ten zgadza sie z tym co ty chciales tu powiedziec !!!!!
                        Przepraszam ,za moje konfabacje i urojenia !!!

                        Ale, ja w mojej przedszkolnej naiwnosci myslalem ( wiem ze od tego glowa boli ) , ze jesli ktos podaje link do artykulu z gazety to musi tez opierac sie na tym tekscie !!!!

                        Podajesz link "mowiacy " wedlug ciebie o tym ze i Niemcy likwiduja wysepki !!!
                        www.derwesten.de/staedte/nachrichten-aus-meschede-eslohe-bestwig-und-schmallenberg/nach-zahlreichen-unfaellen-verkehrsinsel-wird-verkuerzt-id1163506.html
                        A tytul tego artykulu na nasze :
                        "PO wielu wypadkach : wysepka bedzie skrocona"!!!!!!

                        Nastepnie podajesz link do artykulu o wypadku w Niemczech :
                        www.hr-online.de/website/rubriken/nachrichten/index.jsp?rubrik=5710&key=hessen_vtx_meldung_42095687
                        twierdzac :
                        "Jedni liwiduja to badziwie, inni "skracaja", jeszcze inni "z nieustalonych przyczyn"
                        wpierniczaja sie w to badziewie ("stracila panowanie"), choc wiadomo, ze na ogol jest to dla nich mocna niespodzianka. Ta pani zapewne zaczela na widok wysepki hamowac
                        i dlatego miala wypadek. To normalka. "

                        Tylko ze w cytowanym przez ciebie artykule napisali ( na nasze ) :
                        "ze ta kobieta stracila panowanie nad samochodem i na WSKUTEK tego przejechala przez ta wysepke, na lewy pas jezdni .
                        A ta wysepkja nie mogla bys dla niej zaskoczeniem - bo ona tam mieszka , wysepka "stoi" tam dluzej ( opis wypadku w HNA w nastepnych dniach )
                        Gdybys moj " Ms Perfekt " przeczytal ten artykul ze zrozumieniem to bys takich glupot nie pisal i
                        nie musial bys sie wstydzic za twoje klamstwa !!!

                        Napisales :
                        "A najbardziej smieszy mnie twoja przedszkolna dziecinada."
                        "Ty chyba pracujesz w aptece.
                        Dokladnosc jak na aptekarskiej wadze do cyjanku. "

                        Tu tez bardzo ciebie przepraszam , ze ja w swojej przedszkolnej naiwnosci , myslalem ze na forum mozna wymieniac argumenty i poglady a nie jak ty to robisz --
                        • nazimno Konfabulujesz: 19.12.11, 10:06

                          forum.gazeta.pl/forum/w,510,131140272,131676765,Jeszsze_raz_.html
                          Nie jestes w stanie odpowiedziec na to pytanie, poniewaz "swoja wersje" sobie uroiles.
                          Nie przyznasz sie do tego.

                          • pacanek_ten_prawdziwy Re: Konfabulujesz: 19.12.11, 19:46

                            Hallo ????


                            forum.gazeta.pl/forum/w,510,131690163,131690163,kalmstwa_pomylki_czy_co_.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja