emes-nju
13.01.12, 14:25
LINK
Chca podniesc limit predkosci na autostradach w Anglii. Bo ma to usprawnic jazde i wplynac zbawiennie na srodowisko. Ciekawe jak ma sie to do "jedynie slusznych" teorii, ze tylko zmniejszenie predkosci usprawnia jazde i powoduje mniejsza emisje spalin.
Ale najbardziej "rozbawilo" mnie to:
"Ministerstwo Transportu twierdzi jednak, że zmiany te ["w zamian" za zwiekszenie predkosci na autostradach, trzeba by bylo jezdzic 20 mph w miastach, poza glownymi trasami przelotowymi] nie wróżą niczego dobrego, gdyż ograniczenie do 20 mil/h nałożone na Portsmouth w 2007 roku spowodowało zwiększenie liczby zabitych i rannych w wypadkach".
Eeee... Czyzby emes przeczytal, ze zmniejszanie predkosci nie zawsze prowadzi do zmniejszenia sie liczby wypadkow i zabitych?! HEREZJE!
Ale jakze zgodne z moim pogladem :) Bo ja juz od dluzszego czasu uwazam, ze zbyt male predkosci nie sa dobre. Powoduja zdecydowane zmniejszenie koncentracji u kierowcow, a u "miekkich" zludne przekonanie, ze sa niesmiertelni.