Dodaj do ulubionych

Kto wystawi mandat waaadzy?

31.01.12, 13:05
LINK
Obserwuj wątek
    • nazimno Waadza, jak dziewica, niewinna ci jest... 31.01.12, 13:27
      Waaaadza moze sie mylic,
      waaadza moze sie wahac,
      waaadza moze czegos nie dopatrzyc,
      waadza moze byc zajeta WAZNYMI SPRAWAMI,

      ale przez CALE MOJE ZYCIE jeszcze nie slyszalem,

      zeby waaaadza byla czemus winna.
    • babaqba Re: Kto wystawi mandat waaadzy? 31.01.12, 14:00
      Mnie zastanawia co innego: jak to możliwe, że jest przepis a ktoś tam (strasz miejska) twierdzi, że nie będzie go przestrzegać bo ...nieważneco, i nikt nie bierze się za rozwiązanie nieprzestrzegającej prawa jednostki!? Prawnik, który zajmuje się tłumaczeniem prawa polskiego na język angielski, a więc ma dobry przegląd całości, twierdzi że liczba aktów prawnych "kompletnie nieżywych", nieprzestrzeganych, już wiele lat temu przerosła liczbę aktów funkcjonujących. Państewko z kartonu. Po co to tak? Polska Rzeczpospolita Udawana.
    • edek40 Przeciez nie ma problemu 31.01.12, 14:07
      Wystarczy przestrzegac ograniczen...
      • jureek Re: Przeciez nie ma problemu 31.01.12, 15:17
        edek40 napisał:

        > Wystarczy przestrzegac ograniczen...

        Może w takim razie wytłumaczysz mi, jakie zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu powoduje to, że oznakowany znakiem "uwaga fotoradar" jest maszt, w którym akurat nie ma fotoradaru?
        Jura
        • edek40 Re: Przeciez nie ma problemu 31.01.12, 15:21
          > Może w takim razie wytłumaczysz mi, jakie zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu p
          > owoduje to, że oznakowany znakiem "uwaga fotoradar" jest maszt, w którym akurat
          > nie ma fotoradaru?

          Szybko i prosto - maszt nie jest niebezpieczny. Szalenie niebezpieczne jest to, ze istnieje powszechnie znany przepis, ktorego sluzby nie przestrzegaja.
          • jureek Re: Przeciez nie ma problemu 31.01.12, 16:53
            edek40 napisał:

            > Szalenie niebezpieczne jest to,
            > ze istnieje powszechnie znany przepis, ktorego sluzby nie przestrzegaja.

            To jest demoralizujące, ale nie powoduje bezposredniego zagrożenia.
            Jura
            • edek40 Re: Przeciez nie ma problemu 31.01.12, 16:56
              > To jest demoralizujące, ale nie powoduje bezposredniego zagrożenia.

              O co wiec cala draka skoro Twoim zdaniem zdemoralizowani kierowcy nie stanowia zagrozenia?
              • jureek Re: Przeciez nie ma problemu 31.01.12, 16:58
                edek40 napisał:

                > O co wiec cala draka skoro Twoim zdaniem zdemoralizowani kierowcy nie stanowia
                > zagrozenia?

                Gdzie coś takiego napisałem? Rozumiesz różnicę między zagrożeniem bezpośrednim, a posrednim?
                Jura
                • emes-nju Re: Przeciez nie ma problemu 31.01.12, 17:08
                  Stopien zrozumienia tej roznicy w niewielkim stopniu wplywa na bezpieczenstwo :D
              • jureek Re: Przeciez nie ma problemu 31.01.12, 18:21
                edek40 napisał:

                > O co wiec cala draka skoro Twoim zdaniem zdemoralizowani kierowcy nie stanowia
                > zagrozenia?

                Te nieprzepisowo ustawione znaki ostrzegawcze przed pustymi skrzynkami mogą co najwyżej zdemoralizować tych już i tak zdemoralizowanych. Bo jeśli ktoś nie przekracza prędkości, to nie zauważy, że skrzynka nie błysnęła, a powinna. Takie coś może zauważyć tylko ten, który przekroczył w tym miejscu prędkość.
                Jura


                • edek40 Re: Przeciez nie ma problemu 31.01.12, 19:31
                  > Te nieprzepisowo ustawione znaki ostrzegawcze przed pustymi skrzynkami mogą co
                  > najwyżej zdemoralizować tych już i tak zdemoralizowanych.

                  Skad taki wniosek? Naprawde uwazasz, ze hucpa stosowana do oznakowywania drog nie wychowuje kolejnych pokolen?

                  > najwyżej zdemoralizować tych już i tak zdemoralizowanych. Bo jeśli ktoś nie prz
                  > ekracza prędkości, to nie zauważy, że skrzynka nie błysnęła, a powinna. Takie c
                  > oś może zauważyć tylko ten, który przekroczył w tym miejscu prędkość.

                  I tego sie trzymajmy. Najwazniejsze to to, aby nie przekraczac predkosc. Reszta jest wtedy calkowicie nie wazna.
                  --
                  Po ptokach. Beret sie sfilcowal... ZNOWU :))))
                  I niech tak juz zostanie.
                  • jureek Re: Przeciez nie ma problemu 31.01.12, 20:50
                    edek40 napisał:

                    > I tego sie trzymajmy. Najwazniejsze to to, aby nie przekraczac predkosc. Reszta
                    > jest wtedy calkowicie nie wazna.

                    Ani nie napisałem, że nieprzekraczanie dozwolonej predkości jest najważniejsze, ani że reszta jest nieważna.
                    Nie potrafisz dyskutować bez faulowania?
                    Jura
                    • edek40 Re: Przeciez nie ma problemu 01.02.12, 11:09
                      > Ani nie napisałem, że nieprzekraczanie dozwolonej predkości jest najważniejsze,
                      > ani że reszta jest nieważna.

                      > Nie potrafisz dyskutować bez faulowania?

                      Ucze sie pilnie od Ciebie. Ty zawsze czepiasz sie ostatniego slowa w dlugim wywodzie.

                      Ty przymykasz oczy na dranstwo wladzy, koncentrujac sie na dranstwie kierowcow. Nasze poglady tu sa w 100% rozbiezne, poniewaz zdecydowanie stoje na stanowisku, ze ryba psuje sie od glowy, a naprawa zdecydowanie musi zaczac sie od zatrzymania i odwrocenia tendencji gnilnych glowy. Przy tak licznych negatywnych sygnalach nie ma co liczyc na masowe zrozumienie istoty koniecznosci przestrzegania przepisow. Raz dlatego, ze sa one masowo lamane przez przedstawicieli panstwa, a dwa dlatego, ze nadregulacje (celowe lub wynikajace z powszechnego olewania swojej pracy) nigdy nie sprzyjaja wychowywaniu spoleczenstwa obywatelskiego.
                      • jureek Re: Przeciez nie ma problemu 01.02.12, 11:24
                        edek40 napisał:

                        > Ucze sie pilnie od Ciebie. Ty zawsze czepiasz sie ostatniego slowa w dlugim wyw
                        > odzie.

                        Czy pierwszego, czy ostatniego, ale jednak czepiam się rzeczy napisanych, a nie tak jak Ty, rzeczy, których nie napisałem.

                        > Ty przymykasz oczy na dranstwo wladzy, koncentrujac sie na dranstwie kierowcow.

                        Kłamstwo. Nie przymykam oczu na draństwo władzy. Jest wiele na to przykładów.

                        > Nasze poglady tu sa w 100% rozbiezne, poniewaz zdecydowanie stoje na stanowisk
                        > u, ze ryba psuje sie od glowy, a naprawa zdecydowanie musi zaczac sie od zatrzy
                        > mania i odwrocenia tendencji gnilnych glowy.

                        A ta głowa to skąd jest? Z Marsa?

                        > a dwa dlatego, ze nadregulacje (celowe lub wynikajace z powszechnego olewania
                        > swojej pracy) nigdy nie sprzyjaja wychowywaniu spoleczenstwa obywatelskiego.

                        A ta władza to ma jakiś inny kod genetyczny, że tylko ona olewa pracę, a wszyscy inni pilnie pracują? Czy może to olewające podejście do pracy jest obecne wszędzie? Pracownica dworca PKS nieinformująca czekających na mrozie pasażerów, że autobus nie odjedzie, to też władza? Kierowca autobusu, któremu nie chce się ruszyć dupy, żeby pomóc wsiąść i wysiąść osobie niepełnosprawnej, to też władza? Diagnosta podbijający przegląd techniczny mimo licznych wad pojazdu to też władza? Taka władza, jakie społeczeństwo.
                        Jura
                        • edek40 Re: Przeciez nie ma problemu 01.02.12, 11:32
                          > Czy pierwszego, czy ostatniego, ale jednak czepiam się rzeczy napisanych, a nie
                          > tak jak Ty, rzeczy, których nie napisałem.

                          Wyrywanie z kontekstu to nic innego, jak czepianie sie rzeczy, ktore nie zostaly napisane.

                          > Kłamstwo. Nie przymykam oczu na draństwo władzy. Jest wiele na to przykładów.

                          OK. Nie przymykasz. Kwitujesz te czy inne doniesienia, ze problem znika, gdy przestrzega sie przepisow. Dla mnie to to samo.

                          > A ta głowa to skąd jest? Z Marsa?

                          Czyli co? Spoleczenstwo do wymiany? Kto i jak ma zaczac? Na razie to zaklety krag - krecaca wladza sciga krecacych obywateli.

                          > A ta władza to ma jakiś inny kod genetyczny, że tylko ona olewa pracę, a wszysc
                          > y inni pilnie pracują?

                          To pozostalosc komuny. Rowniez to, ze obywatel za najmniejsze uchybienie jest przykladnie i srogo karany, a urzedas nie. Poklosiem komuny jest rowniez to, ze obywatele (dopoki sami nie zetra sie z machina) nie widza zagrozen, jakie niosia za soba pozornie malo wazne regulacje, ktore w teorii dotycza tylko tych zlych.

                          Dlatego wlasnie wazniejsze dla mnie sa doniesienia z frontu walki ze szkodnikami u steru niz z pojedynczymi wystepkami obywateli. Pisac, mowic - w koncu dotrze, rowniez do wladzy, ze czas skonczyc z bezkarnoscia.
                          • jureek Re: Przeciez nie ma problemu 01.02.12, 11:51
                            edek40 napisał:

                            > Czyli co? Spoleczenstwo do wymiany?

                            Nie do wymiany, lecz do naprawy. Pławienie się w samozadowoleniu, jacy to jesteśmy wspaniali i gdyby nie ta zła władza, to hohoho, jest bezproduktywne.

                            > Kto i jak ma zaczac?

                            Najlepiej każdy od siebie.
                            Jura
                            • edek40 Re: Przeciez nie ma problemu 01.02.12, 12:11
                              > Nie do wymiany, lecz do naprawy. Pławienie się w samozadowoleniu, jacy to jeste
                              > śmy wspaniali i gdyby nie ta zła władza, to hohoho, jest bezproduktywne.

                              Nadinterpretujesz, jesli piszesz w odniesieniu do moich slow. Nie jestesmy wspaniali. Ale na drodze do wspanialosci stoi nasze panstwo. Ciekawe jakbys sie czul, gdybys musial boksowac sie z sadem w sprawie znacznego przekroczenia predkosci? Ok, zalozmy, ze potraktowalbys to jak "wypadek przy pracy", bo masz zdrowy kregoslup. Gdybys jednak przegral, Twoj kregoslup nieco by sie nadwerezyl...

                              > Najlepiej każdy od siebie.

                              Konfrontacja z rzeczywistoscia "naprostowala" nie jednego prawomyslnego...
                              • jureek Re: Przeciez nie ma problemu 01.02.12, 12:23
                                edek40 napisał:

                                > Nadinterpretujesz, jesli piszesz w odniesieniu do moich slow. Nie jestesmy wspa
                                > niali. Ale na drodze do wspanialosci stoi nasze panstwo.

                                Aż oczy przecieram ze zdumienia. Edek napisał nasze państwo. Bo do tej pory pisał o nim, jakby to była obca okupacja.

                                > > Najlepiej każdy od siebie.
                                >
                                > Konfrontacja z rzeczywistoscia "naprostowala" nie jednego prawomyslnego...

                                Czyli nie zaczynać od siebie, tylko czekać, aż ci drudzy zaczną? A jak oni też czekają? To będziemy se tak czekać i wszystko zostanie po staremu.
                                Jura
                  • jureek Re: Przeciez nie ma problemu 31.01.12, 21:02
                    edek40 napisał:

                    > > Te nieprzepisowo ustawione znaki ostrzegawcze przed pustymi skrzynkami mo
                    > gą co
                    > > najwyżej zdemoralizować tych już i tak zdemoralizowanych.
                    >
                    > Skad taki wniosek?

                    No a w jaki sposób jesteś w stanie stwierdzić, że skrzynka jest pusta bez przekraczania dozwolonej prędkości?
                    Jura
                    • bimota Re: Przeciez nie ma problemu 31.01.12, 21:13
                      Przeczytac w gazecie...
                      • jureek Re: Przeciez nie ma problemu 31.01.12, 21:36
                        bimota napisał:

                        > Przeczytac w gazecie...

                        A bo to można wierzyć pismakom? Na przykład taki Kozak ma o nich jak najgorsze zdanie.
                        Jura
                        • bimota Re: Przeciez nie ma problemu 01.02.12, 11:59
                          Sa tacy, co wierza.
                    • edek40 Re: Przeciez nie ma problemu 01.02.12, 11:01
                      > No a w jaki sposób jesteś w stanie stwierdzić, że skrzynka jest pusta bez przek
                      > raczania dozwolonej prędkości?

                      Tak latwo, ze az boli. Sposoby sa dwa - na wabia i na sapera.

                      Na wabia wybiera sie albo TIRa, albo goscia z CB. Oni wiedza. Skad? A od saperow. Saper zas to gosc, ktory jedzie i patrzy. Moze jechac zgodnie z przepisami, albo niezgodnie. Ten, ktory jedzie zgodnie, moze zaobserwowac za szybka urzadzenia dodatkowy pierscien obiektywu kamery. Ten, ktory jedzie niezgodnie... Wiadomo. Najgorzej jest wziac na wabia sapera :)
                      • jureek Re: Przeciez nie ma problemu 01.02.12, 11:07
                        edek40 napisał:

                        > Tak latwo, ze az boli. Sposoby sa dwa - na wabia i na sapera.
                        >
                        > Na wabia wybiera sie albo TIRa, albo goscia z CB. Oni wiedza. Skad? A od sapero
                        > w. Saper zas to gosc, ktory jedzie i patrzy. Moze jechac zgodnie z przepisami,
                        > albo niezgodnie. Ten, ktory jedzie zgodnie, moze zaobserwowac za szybka urzadze
                        > nia dodatkowy pierscien obiektywu kamery. Ten, ktory jedzie niezgodnie... Wiado
                        > mo. Najgorzej jest wziac na wabia sapera :)

                        Dziękuję za umożliwienie mi wglądu w pewną nieznaną mi subkulturę. To forum ma jednak dużą wartość poznawczą.
                        Jura
                        • agios_pneumatos Re: Przeciez nie ma problemu 01.02.12, 15:16
                          Poznawczą, jak poznawczą, ale tu się można niexle zdemoralizować, pomimo, że myśl przewodnia foruma ma poprawiać bezpieczeństwo na drodze.

                          Na dobrą sprawę to wg definicji wielu tu ja nie istnieję bo mając quasi sportowy samochód ostatni mandat za prędkość dostałem w 2006 roku (innym autem na marginesie, zaś radary, 'miśki' i w ogóle atmosfera osaczenia Bogu ducha winnych przepisowych kierowców jakoś nie przyprawiają mnie o palpitacje serca.

                          Właśnie se przypomniałem, że jeżdżąc swą niebieską szczałą ani razu nie dostałem mandatu za nic ever. :]
                          • emes-nju Re: Przeciez nie ma problemu 01.02.12, 15:25
                            Ja tez mam "quasi sportowy" samochod i jak na razie "od zawsze" mam calkiem czyste konto. (Nie licze wystawionego mnie mandatu za nie moje przekroczenie predkosci).

                            PJ mam i uzywam od 1987 roku. Zgodnie z forumowa definicja bezpieczenstwa jestem groznym piratem :P Chocby dlatego, ze gdyby Edek tego nie zrobil, to ja zgwalcilbym drogowe cnotki w oczy przy pomocy informacji jak stwierdzic ktora skrzynka zawiera, a ktora nie zawiera aparatu :P
                            • jureek Re: Przeciez nie ma problemu 01.02.12, 16:43
                              emes-nju napisał:

                              > PJ mam i uzywam od 1987 roku. Zgodnie z forumowa definicja bezpieczenstw
                              > a jestem groznym piratem :P Chocby dlatego, ze gdyby Edek tego nie zrobil, to j
                              > a zgwalcilbym drogowe cnotki w oczy przy pomocy informacji jak stwierdzic ktora
                              > skrzynka zawiera, a ktora nie zawiera aparatu :P

                              Znowu kokietujesz, jak to od piratów Cię wyzywają? Już przecież ustaliliśmy, że nigdy nie nazywałem Cię piratem. I nie przypominam sobie, żeby ktoś inny tak Cię nazywał.
                              Jura
                            • samspade Re: Przeciez nie ma problemu 01.02.12, 16:45
                              A kiedy zgodnie z definicją forumową jest się piratem?
                              • emes-nju Re: Przeciez nie ma problemu 02.02.12, 10:32
                                samspade napisał:

                                > A kiedy zgodnie z definicją forumową jest się piratem?

                                Jak podwaza sie zasadnosc co poniektorych dzialan waaadzy :D

                                Nie podobaja mi sie wysepki w szczerym polu - chce wyprzedzac na skrzyzowaniach. Nie podobaja mi sie tereny zabudowane bialymi tablicami i krzakami - chce jezdzc 220 km/h po Warszawie. Itd. Itp. :D
                                • jureek Re: Przeciez nie ma problemu 02.02.12, 10:37
                                  emes-nju napisał:

                                  > samspade napisał:
                                  >
                                  > > A kiedy zgodnie z definicją forumową jest się piratem?
                                  >
                                  > Jak podwaza sie zasadnosc co poniektorych dzialan waaadzy :D

                                  Przy takiej definicji też jestem piratem.
                                  Jura
                                  • emes-nju Re: Przeciez nie ma problemu 02.02.12, 12:05
                                    Ale chyba jeszcze, w odroznieniu ode mnie, tego o sobie nie przeczytales :D
                          • edek40 Re: Przeciez nie ma problemu 01.02.12, 16:05
                            > Na dobrą sprawę to wg definicji wielu tu ja nie istnieję bo mając quasi sportow
                            > y samochód ostatni mandat za prędkość dostałem w 2006 roku

                            Nigdy nie dostalem mandatu za predkosc.

                            > Właśnie se przypomniałem, że jeżdżąc swą niebieską szczałą ani razu nie dostałe
                            > m mandatu za nic ever. :]

                            Ale wyciaganie z tego wnioskow, ze takie rzeczy sie nie zdarzaja to spora naiwnosc.
                            • agios_pneumatos Re: Przeciez nie ma problemu 01.02.12, 18:40
                              edek40 napisał:


                              > > Właśnie se przypomniałem, że jeżdżąc swą niebieską szczałą ani razu nie d
                              > ostałe
                              > > m mandatu za nic ever. :]

                              >
                              > Ale wyciaganie z tego wnioskow, ze takie rzeczy sie nie zdarzaja to spora naiwn
                              > osc.

                              Piszę o czymś innym. O tym, że da się nie mieć mandatów, a 'co gorsza' da się w Polsce jeździć przepisowo. I wynika z II
                              • edek40 Re: Przeciez nie ma problemu 01.02.12, 18:47
                                > Piszę o czymś innym. O tym, że da się nie mieć mandatów, a 'co gorsza' da się w
                                > Polsce jeździć przepisowo

                                Da sie rowniez jezdzic przepisowo i dostawac mandaty.
                                • agios_pneumatos Re: Przeciez nie ma problemu 01.02.12, 20:08
                                  edek40 napisał:


                                  >
                                  > Da sie rowniez jezdzic przepisowo i dostawac mandaty.

                                  Kwestia czy go przyjmiesz...
                                  • edek40 Re: Przeciez nie ma problemu 02.02.12, 10:30
                                    > Kwestia czy go przyjmiesz...

                                    Kiedys w Warszawie, na poczatku lat 90. policja zajmowala sie, jak to nazwala gazeta, "polowaniem na jelenia". Mechanizm byl zawsze taki sam - stoleczni stroze prawa wybierali skrzyzowanie i czekali na samochod zawierajacy wylacznie kierowce. Nastepnie, za skrzyzowaniem, zatrzymywali takie auto i tlumaczyli, ze sie nalezy, bo kierowca wjechal na czerwonym. Skromnie dodam, ze znalazlem sie w gronie tych "jeleni". Utkwily mi w pamieci dwie sprawy:

                                    1. gdy spytalem jakie mam szanse w sadzie, policjant z usmiechem stwierdzil, ze ich jest dwoch; potem dowiedzialem sie, ze nawet gdyby byl jeden, to w takiej sprawie, gdy brak jest dowodow i jest slowo przeciwko slowu, brane jest pod uwage to, co powie osoba zaufania publicznego...

                                    2. w momencie zatrzymywania chodnik opuszczal inny pojazd, a gdy obsluzono mnie, drugi policjant juz lapal nastepnego "jelenia" - takie to bylo niebezpieczne skrzyzowanie

                                    Dodam, ze mandat wprawdzie przyjalem, ale go nie zaplacilem. System sciagania mandatow byl dziurawy, a ja traktowalem ten mandat jak naciagniecie, o czym utwierdzil mnie dosc obszerny artykul w gazecie lokalnej
            • klemens1 Re: Przeciez nie ma problemu 31.01.12, 17:09
              > To jest demoralizujące, ale nie powoduje bezposredniego zagrożenia.

              Jazda po bezkolizyjnej 3-pasmówce z prędkością 80 km/h też nie powoduje zagrożenia, nawet pośredniego. A mandaty za taką jazdę jak najbardziej są wystawiane.
              • jureek Re: Przeciez nie ma problemu 31.01.12, 18:15
                klemens1 napisał:

                > Jazda po bezkolizyjnej 3-pasmówce z prędkością 80 km/h też nie powoduje zagroże
                > nia, nawet pośredniego.

                Jesteś pewien, że na żadnej takiej 3-pasmówce jazda osiemdziesiątką nie spowoduje zagrożenia?

                > A mandaty za taką jazdę jak najbardziej są wystawiane.

                Bo przyczyny ograniczenia mogą być inne, niekoniecznie musi być to stwarzanie zagrożenia.
                Jura
                • edek40 Re: Przeciez nie ma problemu 31.01.12, 19:36
                  > Jesteś pewien, że na żadnej takiej 3-pasmówce jazda osiemdziesiątką nie spowodu
                  > je zagrożenia?

                  Powoduje. Glownie na tej, na ktorej postawiono 50 km/h. Gdy zdejmuja, jak na Wislostradzie, bezpiecznestwo rosnie i policja znika. Takich przypadkow, gdy podwyzszenie limitu poprawialo dotychczas szalenie zagrozone bezpiecznestwo, mozna na kopy. Gdy podniesiono limit, bezpieczestwo wzroslo nawet do tego stopnia, ze juz nawet podwyzszonego nikt nie kontroluje.

                  > Bo przyczyny ograniczenia mogą być inne, niekoniecznie musi być to stwarzanie z
                  > agrożenia.

                  Oszywiscie. Takich tez mamy na kopy. Brak ograniczenia zadziwiajaco czesto zagraza budzetowi.
                • klemens1 Re: Przeciez nie ma problemu 01.02.12, 16:27
                  > Jesteś pewien, że na żadnej takiej 3-pasmówce jazda osiemdziesiątką nie spowodu
                  > je zagrożenia?

                  Nie na każdej, ale na tych gdzie nie powoduje, wyrabiacze planów mandatowych "poprawiają bezpieczeństwo".

                  > Bo przyczyny ograniczenia mogą być inne, niekoniecznie musi być to stwarzanie z
                  > agrożenia.

                  Ochrona przed nadmiernym hałasem okolicznych łąk? Oprócz oczywistego poprawiania wyników finansowych budżetu.
                  • jureek Re: Przeciez nie ma problemu 01.02.12, 16:39
                    klemens1 napisał:

                    > > Bo przyczyny ograniczenia mogą być inne, niekoniecznie musi być to stwarz
                    > anie z
                    > > agrożenia.
                    >
                    > Ochrona przed nadmiernym hałasem okolicznych łąk?

                    Nie pisałeś nic, że droga ta przez łąki prowadzi.
                    A jakie mogą być przyczyny?
                    Na przykład nadwyrężona konstrukcja mostu czy wiaduktu. Nawet w tych wychwalanych Niemczech zdarzają się ograniczenia z tego powodu, nie mówiąc już o ochronie przed hałasem nie łąk, a mieszkańców (np. trzypasmowa autostrada A4 koło Jeny)
                    Jura
                    • klemens1 Re: Przeciez nie ma problemu 01.02.12, 17:11
                      > A jakie mogą być przyczyny?
                      > Na przykład nadwyrężona konstrukcja mostu czy wiaduktu.

                      Permanentny brak wiaduktu czy mostu w okolicy ...
                      Gdyby mi nawet dobrze płacili, to nie potrafiłbym tak bronić tych idiotów jak ty.
                      • jureek Re: Przeciez nie ma problemu 01.02.12, 17:21
                        klemens1 napisał:

                        > Permanentny brak wiaduktu czy mostu w okolicy ...

                        A skąd mam o tym wiedzieć, jeśli tego nie napisałeś? Podaję Ci możliwe przyczyny postawienia ograniczenia prędkości mimo braku zagrożenia.

                        > Gdyby mi nawet dobrze płacili, to nie potrafiłbym tak bronić tych idiotów jak ty.

                        Nikogo nie bronię. Po prostu uświadamiam Ci, że nie tylko potencjalne zagrożenie może być przyczyną postawienia znaku ograniczenia, bo mogą być też inne przyczyny.
                        Jura
                        • klemens1 Re: Przeciez nie ma problemu 02.02.12, 09:48
                          > Po prostu uświadamiam Ci, że nie tylko potencjalne zagrożeni
                          > e może być przyczyną postawienia znaku ograniczenia, bo mogą być też inne przyc
                          > zyny.

                          Poza wyrabianiem planu mandatowego? Bywają, ale bardzo sporadycznie.
                          Najlepszym przykładem jest 80 na Wisłostradzie, gdzie przez lata policja łapała przekraczających 50, wypowiadając się publicznie (np. w "Uwaga Pirat") że to ograniczenie jest słuszne i że niebezpiecznie jest jeździć szybciej. Innych przyczyn poza wielkim niebezpieczeństwem jakoś nie podawali.
                          Ustawienie znaku podnoszącego dozwoloną prędkość do 80 automatycznie wyeliminowało większość niebezpieczeństw związanych z jazdą tą prędkością.
                          • jureek Re: Przeciez nie ma problemu 02.02.12, 10:16
                            klemens1 napisał:

                            > > Po prostu uświadamiam Ci, że nie tylko potencjalne zagrożeni
                            > > e może być przyczyną postawienia znaku ograniczenia, bo mogą być też inne
                            > przyc
                            > > zyny.
                            >
                            > Poza wyrabianiem planu mandatowego? Bywają, ale bardzo sporadycznie.

                            No to cieszę się, że uświadamianie nie poszło na marne.
                            Jura
                            • klemens1 Re: Przeciez nie ma problemu 02.02.12, 12:00
                              > No to cieszę się, że uświadamianie nie poszło na marne.

                              Niestety - poszło na marne. Postaraj się sam uświadomić sobie, dlaczego tak się stało. Kluczem do rozwiązania tej zagadki jest odrzucenie założenia, że jesteś najmądrzejszy i najbardziej uświadomiony.
                              • jureek Re: Przeciez nie ma problemu 02.02.12, 13:20
                                klemens1 napisał:

                                > Kluczem do rozwiązania tej zagadki jest odrzucenie założenia, że jesteś
                                > najmądrzejszy i najbardziej uświadomiony.

                                Raczej nie da się odrzucić założenia, którego się nie postawiło.
                                Jura
                                • klemens1 Re: Przeciez nie ma problemu 02.02.12, 16:27
                                  > > Kluczem do rozwiązania tej zagadki jest odrzucenie założenia, że jesteś
                                  > > najmądrzejszy i najbardziej uświadomiony.
                                  >
                                  > Raczej nie da się odrzucić założenia, którego się nie postawiło.

                                  Co spowodowało więc, że uznałeś że "uświadamianie nie poszło na marne"?
                                  • jureek Re: Przeciez nie ma problemu 02.02.12, 16:43
                                    klemens1 napisał:

                                    > Co spowodowało więc, że uznałeś że "uświadamianie nie poszło na marne"?

                                    To, co z Twojego postu zacytowałem.
                                    Jura
                                    • klemens1 Re: Przeciez nie ma problemu 02.02.12, 17:12
                                      > > Co spowodowało więc, że uznałeś że "uświadamianie nie poszło na marne"?
                                      >
                                      > To, co z Twojego postu zacytowałem.

                                      To co zacytowałeś nie było wynikiem uświadamiania z twojej strony.
                                      Dlatego powtórzę pytanie:
                                      Co spowodowało więc, że uznałeś że "uświadamianie nie poszło na marne"?
                                      • jureek Re: Przeciez nie ma problemu 02.02.12, 17:44
                                        klemens1 napisał:

                                        > To co zacytowałeś nie było wynikiem uświadamiania z twojej strony.

                                        W takim razie się pomyliłem. Uznaję, że sam doszedłeś do tego, że mogą też być inne uzasadnione powody postawienia ograniczenia, nie tylko zagrożenie bezpieczeństwa.
                                        Jura

                    • bimota Re: Przeciez nie ma problemu 01.02.12, 20:38
                      Hmm... szybsza jazda nadwyreza most ?
        • emes-nju Re: Przeciez nie ma problemu 31.01.12, 15:47
          jureek napisał:

          > Może w takim razie wytłumaczysz mi, jakie zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu
          > powoduje to, że oznakowany znakiem "uwaga fotoradar" jest maszt, w którym
          > akurat nie ma fotoradaru?

          A jakie zagrozenie dla bezpieczenstwa ruchu powoduje to, ze przez teren zabudowany bialymi tablicami i krzaczorami przemkne 90-tka?

          Przeciez "nie da sie" przestrzegac tego ograniczenia! I teraz jestem kryty - waaadza tez nie przestrzega niektorych przepisow, bo "sie nie da" :P Przepisow, ktore zreszta sama sobie narzucila...
          • jureek Re: Przeciez nie ma problemu 31.01.12, 17:00
            emes-nju napisał:

            > A jakie zagrozenie dla bezpieczenstwa ruchu powoduje to, ze przez teren zabudow
            > any bialymi tablicami i krzaczorami przemkne 90-tka?
            >
            > Przeciez "nie da sie" przestrzegac tego ograniczenia!

            Nieprawda, bo się da.

            > I teraz jestem kryty - wa
            > aadza tez nie przestrzega niektorych przepisow, bo "sie nie da" :P Przepisow, k
            > tore zreszta sama sobie narzucila...

            To, że inni nie przestrzegają przepisów, nie może być dla nas usprawiedliwieniem.
            Jura
            • emes-nju Re: Przeciez nie ma problemu 31.01.12, 17:06
              jureek napisał:

              > > Przeciez "nie da sie" przestrzegac tego ograniczenia!
              >
              > Nieprawda, bo się da.

              Nie da sie. Dokladnie tak samo jak "sie nie da" zgodnie z przepisami zaslaniac/zdejmowac znaku - za duzy trud :P

              > > I teraz jestem kryty - waaadza tez nie przestrzega niektorych przepisow, bo "sie nie
              > > da" :P Przepisow, ktore zreszta sama sobie narzucila...
              >
              > To, że inni nie przestrzegają przepisów, nie może być dla nas usprawiedliwieniem.

              Wytlumacz to chlopkowi-roztropkowi z IQ sporo ponizej 100. A przedtem zastanow sie jaki odstetek kierowcow stanowia wlasnie takie chlopki-roztropki i jakie skutki na ich zachowanie wywiera otwarte lekcewazenie sobie przepisow przez waaadze :/
            • bimota Re: Przeciez nie ma problemu 31.01.12, 21:17
              Korek, skrzyzowanie, brak mozliwosci zjazdu... Czekasz, az sie zluzuje, ale sie nie luzuje, bo ci z poprzecznej caly czas sie wpieprzaja mimo braku mozliwosci zjazdu. Czekasz tydzien az sie korek rozladuje, czy w koncu tez sie wpieprzasz ?
              • jureek Re: Przeciez nie ma problemu 31.01.12, 21:38
                bimota napisał:

                > Korek, skrzyzowanie, brak mozliwosci zjazdu... Czekasz, az sie zluzuje, ale sie
                > nie luzuje, bo ci z poprzecznej caly czas sie wpieprzaja mimo braku mozliwosci
                > zjazdu. Czekasz tydzien az sie korek rozladuje, czy w koncu tez sie wpieprzasz
                > ?

                Masz mnie za idiotę? Pewnie, że się w końcu wpieprzam. Ale nie o tym była mowa. Emes twierdził, że nie da się przestrzegać ograniczenia do 50 km/h.
                Jura
                • bimota Re: Przeciez nie ma problemu 01.02.12, 12:06
                  Ale pewna analogia jest...
    • bimota Re: Kto wystawi mandat waaadzy? 31.01.12, 14:59
      To ja mam aktywny kij od miotly - w kazdej chwili moge zainstalowac na nim szczotke. :)
    • jureek Re: Kto wystawi mandat waaadzy? 31.01.12, 15:13
      Mówiłem, że posłowie uchwalają bubel prawny, ale Ty byłeś wśród tych, którzy się cieszyli z tej ustawy.
      Jura
      • nazimno Na marginesie. 31.01.12, 15:18
        Gdybysmy zrobili na ekranie listing ustaw, a nastepnie z zawiazanymi oczami probowali
        trafic palcem w jakas pozycje - mowiac: "bubel prawny", to mogloby okazac sie,
        ze osiagana przez nas celnosc jest na poziomie snajpera.

        Dla ilustracji celnosci:
        ------------------------------

        www.scribd.com/doc/54391911/19/Celno%C5%9B%C4%87-broni-palnej
      • edek40 Re: Kto wystawi mandat waaadzy? 31.01.12, 15:19
        > Mówiłem, że posłowie uchwalają bubel prawny, ale Ty byłeś wśród tych, którzy si
        > ę cieszyli z tej ustawy.

        Zawsze stoisz na stanowisku, ze znak moze byc najglupszy, ale kierowca ma go przestrzegac. Co stoi zatem na przeszkodzie, aby sluzby przestrzegaly nawet najglupszego prawa?
      • emes-nju Re: Kto wystawi mandat waaadzy? 31.01.12, 15:44
        jureek napisał:

        > Ty byłeś wśród tych, którzy się cieszyli z tej ustawy.

        Nie bardzo sobie przypominam. Mam wrazenie, ze, jak rzadko, w kwestii tej ustawy bylismy dosc zgodni ;)
        • jureek Re: Kto wystawi mandat waaadzy? 31.01.12, 17:00
          emes-nju napisał:

          > Nie bardzo sobie przypominam. Mam wrazenie, ze, jak rzadko, w kwestii tej ustaw
          > y bylismy dosc zgodni ;)

          W takim razie przepraszam. Musiałem coś pokręcić.
          Jura
    • oixio Re: Kto wystawi mandat waaadzy? 31.01.12, 17:36
      Z tegoż źródła:
      "Z kolei każda zmiana oznakowania to konieczność projektu nowej organizacji ruchu. Za każdym razem ta procedura trwa co najmniej kilka dni."
      Dalej:
      "- Każde zdjęcie, czy postawienie znaku, skutkuje koniecznością zmiany czasowej organizacji ruchu, czyli zgłoszeniem na przynajmniej siedem dni przed zmianą. Z punktu widzenia technicznego nie byłoby to wykonalne -"

      A ja myślałem, że to problem wysłać robotnika z łopatą !!!

      Tu też odpowiedź na co idą pieniądze przeznaczone na drogi.
      Tragikomiczne.
      • edek40 Re: Kto wystawi mandat waaadzy? 31.01.12, 19:44
        > Tu też odpowiedź na co idą pieniądze przeznaczone na drogi.

        Gdy na sprawe spojrzec szerzej, mozna wyciagnac wnioski dlaczego pieniadze nie ida na drogi. Nasze panstwo to hydra zjadajaca wlasny ogon. Te ochlapy, ktore zostaja na drogi w znacznej czesci zjadaja procedury.
    • inguszetia_2006 Re: Kto wystawi mandat waaadzy? 31.01.12, 20:00
      Witam,
      To mnie powaliło - "Można uniknąć kłopotów - twierdzi radzi Andrzej Bogdanowicz z Ministerstwa Transportu. - Wystarczy kupić tyle fotoradarów, ile jest masztów - dodaje. - Ile masztów tyle urządzeń rejestrujących, tyle znaków uprzedzających o fotoradarze - podkreśla Bogdanowicz." Za co kupić? Gminy nie stać na zdjęcie znaków (zdjęcie zgodne z prawem,bo Zdzichu by za flakę wykopał w ciągu doby;-P), a ten wesoły człowiek każe kupować fotoradary, by je stawiać przed znakami?;-D Boże, czy jest jakiś kres głupoty ministerialnej? To są "drogowcy", czy jacyś filozofowie po wyższej szkole kitu i bajeru? Nie mogę uwierzyć, że inżynier może być tak głupi. Porady w stylu niech jedzą ciastka, bo nie mają chleba, uważam za kuriozalne i niegrzeczne. Wstyd, po prostu wstyd.
      Pzdr.
      Inguszetia
      • nazimno A ja, przywolam historie... 01.02.12, 09:33
        Cytuje:
        """
        Porady w stylu niech jedzą ciastka, bo nie mają chleba, uważam za kuriozalne i niegrzeczne.
        """
        A ja sadze, ze ci, ktorzy uzywaja tego cytatu przyspiesza zmiany i zostana wyeliminowani
        z zycia polityki po wyborach.

        Ta rada, na ktora copyright miala kiedys Maria Antonina, doprowadzila do dekapitacji
        slynnej Austriaczki i do rewolucyjnych zmian. No i na dodatek Francuzi znienawidzili te kobiete
        i az do dzisiaj jej nienawidza, poniewaz po zbadaniu dokumentow wyszlo dodatkowo na jaw, ze byla swego rodzaju agentem na sluzbie Austrii czyli obcego panstwa.

        Mozna przypuszczac, ze ci, ktorzy tego cytatu sa wyznawcami, niezbyt pilnie uczyli sie historii
        w szkole, co nie wyjdzie im z pewnoscia na zdrowie.

        Zreszta widac wyraznie, ze nie tylko historii sie nie uczyli.

        Czy rady sa niegrzeczne?
        NIE, one sa na miare tych, ktorzy ich uzyli.
      • emes-nju Re: Kto wystawi mandat waaadzy? 01.02.12, 11:29
        inguszetia_2006 napisała:

        > Nie mogę uwierzyć, że inżynier może być tak głupi.

        Moze. Ale tylko sluzbowo :P
    • emes-nju Ciag dalszy... 01.02.12, 11:49
      LINK

      Nie wiem jak to okreslic... ---> "Ministerstwo Transportu nie widzi potrzeby nowelizacji przepisu i nie chce mówić o ewentualnym karaniu służb łamiących prawo".
      • bimota Re: Ciag dalszy... 01.02.12, 12:15
        W jaki sposob panstwo moze ukarac "sluzbe" panstwowa ?
        • nazimno Najwyzzszy wymiar kary to... 01.02.12, 12:22

          ...pogrozenie palcem.

          ( z wylaczeniem palca srodkowego)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka