rekrut1
07.04.12, 23:13
Warszawa ul. Jagielońska.Na jednym ze skrzyżowań(ze światłami)doszło do groźnie wyglądającego wypadku,w tym miejscu ulica ma trzy pasma,żaden z pasów nie jest tylko do skrętu w lewo(w lewo nie ma ulicy).Zielone światło,lewym pasem jedzie samochód, kierowca tego auta postanowił zawrócić na tym skrzyżowaniu.W tym czasie ze środkowego pasa inny samochód w celu wyminięcia kilku samochodów jadących wolno przed nim (niedawno nastąpiła zmiana świateł) zmienia pas na lewy...... i "nadziewa" się na zawracający pojazd.
Zawracającemu brak co najmniej 1/3 pojazdu,mercedes ucierpiał znacznie mniej.
Nie oceniając o winie,tak się zastanawiam czy tam gdzie nie ma wydzielonego pasa do skrętu w lewo nie powinien obowiązywać zakaz zawracania?
Zwróćcie uwagę że samochód skręcający w lewo ustawia się inaczej niż ten który chce zawrócić (znacznie więcej zostaje go na pasie który ma zamiar opuścić).
Pozdr.