edek40
23.04.12, 15:12
Czaili sie tam, gdzie juz mozna z delikwentem rozprawic sie na dobre. Cytuje:
"Aż 65 pijanych kierowców zatrzymali w nocy z soboty na niedzielę małopolscy policjanci.
Funkcjonariusze sprawdzali trzeźwość w okolicach pubów i dyskotek. Rekordzista miał ponad trzy promile alkoholu w wydychanym powietrzu.
Trzydziestoletniego mężczyznę próbowali zatrzymać do kontroli policjanci z podkrakowskich Krzeszowic. Kierowca nie zahamował i odjechał. Dopiero po krótkim pościgu udało się go zmusić do zatrzymania. Kiedy z trudem wyszedł z auta, stwierdził, że... nie zauważył policjantów.
Niestety podobnych przypadków było w nocy z soboty na niedzielę na małopolskich drogach więcej. Funkcjonariuszom zdarzało się zatrzymywać także auta, w których kierowca i wszyscy pasażerowie byli pijani. Najczęściej byli to młodzi ludzie, wracający z pubów i dyskotek.
65 kierowców "na podwójnym gazie" to bardzo niepokojący wynik. Zdaniem policji, norma dla Małopolski wynosi od 15 do 20 pijanych zatrzymywanych w ciągu doby."
Wyglada na to, ze odkryli ze poranne lapanki daja za maly zarobek. Zaczeli wiec czaic sie w nocy. Takie niestety sa wymogi Bezpieczenstwa Ruchu Drogowego Sp. z o.o. Wiadomo, ze lepiej aby patrol stal pod pubem czy dyskoteka, ale mogloby sie okazac, ze podpici kierowcy rezygnowaliby z jazdy. Jak wiec wtedy rozliczyc postoj radiowozu?
LINK