Na skrzyżowaniu Ostrobramskiej i Fieldorfa stanęły niedawno nowe fotoradary wymierzone w Morderców Drogowych. Już działają. Skutecznie. Dziś widziałem jak wybłyskało Mordercę Drogowego.
Poniżej zdjęcie ze schematem ukazujące całe zwyrodnienie Mordercy Drogowego:
Na skrzyżowaniu narysowałem trzy szykujące się do skrętu w lewo auta (z powodu fotoradaru rzadko kiedy wjeżdża więcej więc korek do skrętu znacząco urósł, a więc bezpieczeństwo się poprawiło). Na jezdni biegnącej z północy czerwone światło zapala się wcześniej niż na jezdni z południa, żeby ułatwić skręt w lewo. W NORMALNYM kraju nikt w takim układzie nie miałby nic do zarzucenia tym trzem skręcającym. Ale nie w Polsce ofiarnie walczącej z Morderca Drogowym! W Polsce ostatni skręcający (na rysunku na czerwono) został wybłyskany. Dlaczego? Ano pierwszy skręcający okazał się ciućmokiem, który nie ruszył nawet jak ruch z przeciwka stał już od dłuższego czasu...
Oczywiście nie zamierzam dyskutować z zasadnością ewentualnego ukarania kierowcy/właściciela "czerwonego" auta. Mógł przewidzieć, że na "pole position" stanie ciućmok, a nie przewidział. Mandat się więc należy. Bo to Morderca Drogowy! Mam nadzieję, że ten mandat spowoduje wyeliminowanie go z ruchu!