klemens1 25.04.13, 12:06 ibikekrakow.com/2012/09/27/czy-rowerzysta-ma-obowiazek-jechac-ddr-po-lewej-stronie/ Chętni proszeni są o dementowanie bzdur z ww. artykułu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
eventhorizon Re: DDR po lewej stronie 25.04.13, 13:35 Daleki jestem od nazwania tego bzdurami, za to z przyjemnością zamiast angażować się w przepychanki słowne na forum poczekam na pierwszy wyrok sądu w tej sprawie - po tym jak jakiś rowerzysta nie przyjmie mandatu. Wie ktoś może o takim przypadku? Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: DDR po lewej stronie 25.04.13, 14:35 JA JEDNAK DROGI PO LEWEJ ZWYKLE OLEWAM... W RAZIE CZEGO TEZ BEDE SIE TLUMACZYL "WYZNACZENIEM DLA KIERUNKU". Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwy.tebe Re: DDR po lewej stronie 25.04.13, 14:52 Czy ja ten bełkot dobrze zrozumiałem, że jeśli jakiś znak dotyczący ścieżki rowerowej jest z lewej strony drogi (bo ścieżka jest po lewej stronie drogi), to pedelarz interpretuje to tak, jak by ten znak był z lewej strony ścieżki rowerowej? Odpowiedz Link Zgłoś
klemens1 Re: DDR po lewej stronie 25.04.13, 16:17 Im się w ogóle popierniczyło, bo myślą że znaki na DDR dotyczą drogi po której jadą, stąd interpretacja, że skoro jest po lewej, to nie dotyczy. Tymczasem sam fakt występowania DDR wzdłuż drogi zobowiązuje ich do korzystania z niej, a nie umiejscowienie jakichkolwiek znaków. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: DDR po lewej stronie 25.04.13, 16:39 klemens1 napisał: > Tymczasem sam > fakt występowania DDR wzdłuż drogi zobowiązuje ich do korzystania z niej, a ni > e umiejscowienie jakichkolwiek znaków. Sam fakt występowania jeszcze do niczego nie zobowiązuje, bo droga rowerowa musi prowadzić w tym samym kierunku, w którym jadę. W Niemczech jest to rozwiązane bez niedomówień. Nie tylko nie mam obowiązku korzystania z drogi rowerowej, która nie prowadzi w tym kierunku, w którym jadę, ale wręcz grozi mi mandat, jeśli zamiast jechać jezdnią pojadę drogą rowerową pod prąd. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: DDR po lewej stronie 25.04.13, 21:16 I TAK SAMO JEST W PRZEPISIE O TYM "KIERUNKU" ? Odpowiedz Link Zgłoś
klemens1 Re: DDR po lewej stronie 25.04.13, 22:12 Zgadza się, ale tu chodzi o sytuację gdzie po lewej stronie jest DDR dwukierunkowa. Wg talibów rowerowych nie ma obowiązku nią jechać, bo znaki są po lewej stronie. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: DDR po lewej stronie 25.04.13, 22:45 klemens1 napisał: > Zgadza się, ale tu chodzi o sytuację gdzie po lewej stronie jest DDR dwukierunk > owa. Wg talibów rowerowych nie ma obowiązku nią jechać, bo znaki są po lewej st > ronie. W takiej sytuacji nie mają racji pod względem prawnym, chociaż ze zdroworozsądkowego punktu widzenia takie projektowanie ścieżek uważam za głupotę (poza takimi sytuacjami, jak np. droga rowerowa od wioski do wioski prowadzona w terenie niezabudowanym równolegle do szosy, wtedy ma to sens). Jura Jura Odpowiedz Link Zgłoś
klemens1 Re: DDR po lewej stronie 26.04.13, 08:45 > > Zgadza się, ale tu chodzi o sytuację gdzie po lewej stronie jest DDR dwuk > ierunk > > owa. Wg talibów rowerowych nie ma obowiązku nią jechać, bo znaki są po le > wej st > > ronie. > > W takiej sytuacji nie mają racji pod względem prawnym A próbują pokrętnie wytłumaczyć, że mają rację - i to pod względem prawnym. > chociaż ze zdroworozsądkowego punktu widzenia takie projektowanie ścieżek uważam za głupotę A jakie miałoby być inne? Tylko DDR po obu stronach drogi. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: DDR po lewej stronie 26.04.13, 08:55 klemens1 napisał: > A jakie miałoby być inne? Tylko DDR po obu stronach drogi. W terenach zbudowanych tylko drogi (lub pasy rowerowe) po obu stronach drogi mają sens, w przeciwnym wypadku bezpieczniej jest bez żadnej ddr niż z ddr, ale tylko po jednej stronie. Natomiast poza terenami zabudowanymi wystarcza mi ddr tylko po jednej stronie. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
klemens1 Re: DDR po lewej stronie 26.04.13, 12:25 > W terenach zbudowanych tylko drogi (lub pasy rowerowe) po obu stronach drogi ma > ją sens, w przeciwnym wypadku bezpieczniej jest bez żadnej ddr niż z ddr, ale t > ylko po jednej stronie. To stwierdzenie mnie zaskoczyło. DDR po jednej stronie drogi to norma w Polsce i większość korzystających z nich będzie obstawiać, że jednak bezpieczniej jechać po nich niż po jezdni. Bo niby na czym niebezpieczeństwo korzystania z DDR po jednej stronie drogi miałoby polegać? Odpowiedz Link Zgłoś
eventhorizon Re: DDR po lewej stronie 26.04.13, 14:23 klemens1 napisał: > To stwierdzenie mnie zaskoczyło. DDR po jednej stronie drogi to norma w Polsce to się na szczęście zmienia (przynajmniej w Gdańsku) > Bo niby na czym niebezpieczeństwo korzystania z DDR po jednej stronie drogi mia > łoby polegać? Droga rowerowa wzdłuż ulicy z pierwszeństwem przejazdu. Skrzyżowanie z przejazdem rowerowym - do głównej ulicy dochodzi ulica podporządkowana. Wyjeżdżający z podporządkowanej kierowca chcąc włączyć się do ruchu patrzy w swoje lewo. Jadącego z lewej strony rowerzystę zobaczy (i mniemy nadzieję przepuści). Ilu kierowców w takiej sytuacji spojrzy też w prawo, licząc się z tym, że droga dla rowerów jest dwukierunkowa? Osobiście byłem świadkiem już 3 potrąceń właśnie według tego scenariusza. Oczywiście za każdym razem policja nie miała żadnych wątpliwości co do winy, ale marne to pocieszenie. Przez skrzyżowania zdecydowanie bezpieczniej jechać jezdnią, niż drogą rowerową po lewej stronie. Odpowiedz Link Zgłoś
klemens1 Re: DDR po lewej stronie 26.04.13, 14:44 > Droga rowerowa wzdłuż ulicy z pierwszeństwem przejazdu. Skrzyżowanie z przejazd > em rowerowym - do głównej ulicy dochodzi ulica podporządkowana. Wyjeżdżający z > podporządkowanej kierowca chcąc włączyć się do ruchu patrzy w swoje lewo. Jadąc > ego z lewej strony rowerzystę zobaczy (i mniemy nadzieję przepuści). > Ilu kierowców w takiej sytuacji spojrzy też w prawo, licząc się z tym, że droga > dla rowerów jest dwukierunkowa? Wg mnie każdy kierowca patrzy i w lewo i w prawo przejeżdżając przez przejazd oraz przejście dla pieszych. Najwięcej konfliktowych sytuacji (niektóre kończyły się potrąceniami) widywałem gdy kierowca skręcał w lewo i kończył manewr, ew. zjeżdżał z ronda - w obu przypadkach jest tendencja do przyspieszania. Mam nagrane jak raz taryfiarz mało nie skasował rowerzysty, a mnie też przydarzyło się coś podobnego - na szczęście dałem radę wyhamować (w obu przypadkach zielone światło). Działo się to podczas jazdy DDR umieszczoną po prawej stronie drogi wg kierunku jazdy rowerzysty. Więc nie ma chyba sensu dorabiać mitów że lepiej jechać po jezdni niż DDR po lewej. Odpowiedz Link Zgłoś
eventhorizon Re: DDR po lewej stronie 26.04.13, 15:01 klemens1 napisał: > Wg mnie każdy kierowca patrzy i w lewo i w prawo przejeżdżając przez przejazd Ja bym bardzo chciał, żeby tak było. Dobrze, że dopisałeś, że wg Ciebie, bo moje doświadczenie drogowe mówi niestety co innego i jak pisałem, byłem świadkiem 3 wypadków, gdzie kierowca tłumaczył się potem policji, że wyjeżdżając z podporządkowanej patrzył w lewo. To zagrożenie to nie jest wymysł - jest to podstawowa wada dwukierunkowych dróg rowerowych, wskazywana w wielu opracowaniach dotyczących organizacji ruchu rowerowego. Odpowiedz Link Zgłoś
klemens1 Re: DDR po lewej stronie 26.04.13, 16:08 > To zagrożenie to nie jest wymysł - jest to podstawowa wada dwukierunkowych dróg > rowerowych, wskazywana w wielu opracowaniach dotyczących organizacji ruchu row > erowego. To jest wymysł, zwłaszcza jeżeli chodzi o panaceum - czyli jednokierunkowość. Gdy jechałem DDR po prawej stronie, skręcający z naprzeciwka w swoje lewo o mało mnie nie rozjechał - a teoretycznie widział mnie dobrze. Poza tym przy skręcie w prawo lepiej widać tych co jadą "DDR po lewej". Wypadki i zagrożenia wynikają z nieuwagi - niezależnie od tego po której stronie względem kierunku jazdy rowerzysty znajduje się DDR. Odpowiedz Link Zgłoś
shp80 Re: DDR po lewej stronie 03.05.13, 01:30 > Wg mnie każdy kierowca patrzy i w lewo i w prawoprzejeżdżając przez przejazd o > raz przejście dla pieszych. Wg mnie i paru innych osób większość nie patrzy: www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=Nfnw0dibmzs Też dwa razy stuknąłem w samochód, jadąc dwukierunkową drogą dla rowerów. Kierowcy rzadko patrzą w prawą stronę, zwłaszcza mając drogi dwujezdniowe. Większość z nich na skrzyżowaniach szuka tylko zagrożenia z lewej strony. I to nie tylko moje zdanie, bo były już różne badania na ten temat, w znacznie bezpieczniejszych dla rowerów krajach. Ryzyko kolizji nadjeżdżania z lewej strony jest kilkanaście razy większe, niż pokonanie skrzyżowania prawą stroną. >Więc nie ma chyba sensu dorabiać mitó > w że lepiej jechać po jezdni niż DDR po lewej. To nie są mity, tylko fakty wynikające z doświadczenia. Przejeździłem rowerem sto kilkadziesiąt tys. po drogach polskich i zagranicznych. Żeby wjechać na DDR z lewej strony w Polsce, musisz najczęściej przeciąć minimum dwa pasy ruchu. Zależnie od natężenia ruchu może to być manewr cholernie niebezpieczny. Dziś byłem świadkiem, jak kierowca prawie potrącił rowerzystę, który skręcał w lewo i dużo wcześniej to sygnalizował. Kierowca nic sobie z tego nie robił, ale ostatecznie wyhamował. Rowerzysta miał słuszne pretensje. Wracając do tematu - gdy droga dla rowerów się skończy, trzeba wrócić z powrotem na prawą stronę jezdni, bo mamy ruch prawostronny. I znów do przejechania w poprzek kilka pasów ruchu - o ile jest oczywiście możliwość przejazdu, a nie droga dla rowerów zakończona przejściem dla pieszych. Takie sytuacje powodują wzrost liczby punktów kolizji i zwiększają ryzyko potrącenia, nie wspominając o stracie czasu. W krajach o większym doświadczeniu rowerowym i lepszym BRD, minimalizuje się ryzyko eliminując konieczność wykonywania lewoskrętów - albo poprzez robienie obustronnych DDR, albo krótkiego łącznika z prawej strony, który umożliwia przejazd na lewo, po uprzednim zatrzymaniu się. W Danii w ogóle jest zabroniony skręt w lewo inaczej, niż w dwóch etapach, a większość dróg rowerowych jest obustronna i jednokierunkowa. Sorry, ale wciskasz kit (albo mało w życiu przeszedłeś) o tym, że jazda DDR z lewej jest bezpieczniejsza, niż jazda jezdnią z prawej strony. Na dłuższych odcinkach, najczęściej poza terenem zabudowanym - OK, przejazd na lewą stronę i jazda długim odcinkiem jest względnie bezpieczna i nieuciążliwa, ale w gęstej siatce skrzyżowań to się po prostu nie sprawdza. Odpowiedz Link Zgłoś
shp80 Re: DDR po lewej stronie 07.05.13, 11:11 bimota napisał: > CELOWO GO STUKNALES :p Jeden włączał się do ruchu z piskiem opon i zarzuciło go na mnie. Drugi powoli dojeżdżał do jezdni, więc nie miałem podstaw sądzić, że wymusi pierwszeństwo przejeżdżając przez drogę dla rowerów. Stuknąłem go z niewielką prędkością - mimo wszystko, zwolniłem, ale do lakiernika musiał zawitać. Przyznał sam, że to jego drugi taki przypadek - w Danii skasował rowerzystę z laptopem i kosztowało go to trochę więcej. Dlaczego mam wychodzić z założenia, że kierowcy, którzy mają prawo jazdy (przynajmniej w teorii), nie znają przepisów? :) Zresztą te dwa przypadki "puknięcia" i tak stanowiły promil sytuacji, w których mógłbym kogoś stuknąć, a tego nie zrobiłem. Odpowiedz Link Zgłoś
klemens1 Re: DDR po lewej stronie 05.05.13, 20:25 > Sorry, ale wciskasz kit (albo mało w życiu przeszedłeś) o tym, że jazda DDR z > lewej jest bezpieczniejsza, niż jazda jezdnią z prawej strony. Chętnie bym zobaczył badania z których wynika że nie widzi się rowerzystów nadjeżdżających z prawej, bo póki co ten problem widzę gdy skręcający w prawo samochód przecina równoległą do drogi którą jechał DDR. Tych jadących "po lewej" widać doskonale. Dzisiaj sobie jechałem po DDR i mijałem w obu kierunkach po kilkadziesiąt rowerzystów (na odcinku 2 km w jedną stronę) - nikt nie był tak głupi żeby jechać po jezdni obok. Nie było też problemów z samochodami przecinającymi przejazdy - z której strony rowerzyści nie nadjeżdżali, byli przepuszczani przez auta. Kierowcy są przyzwyczajeni że rowerzysta na przejeździe może pojawić się z każdej strony, podobnie jak pieszy czy tramwaj. To co wypisujesz to kolejne roszczenia pedalarskich talibów usprawiedliwiające niebezpieczną jazdę, co wspaniale kontrastuje z apelami odseparowania ruchu rowerowego od samochodowego. Już sobie wyobrażam jak rodzina z dwojgiem dzieci jedzie po prawym pasie jezdni wyprzedzana przez samochody zamiast po bezpiecznej DDR. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: DDR po lewej stronie 06.05.13, 10:30 gdy skręcający w prawo samoc > hód przecina równoległą do drogi którą jechał DDR. Tych jadących "po lewej" wid > ać doskonale. A GDY SKRECA W LEWO... ? KIEROWCY GENERALNIE NIE WIDZA, CHYBA ZE SA PRZYZWYCZAJENI, A CZESTO NIE SA, ZWLASZCZA DO JADACYCH LEWA STRONA. STLUCZKI Z TRAMWAJAMI SA CO CHWILE... > To co wypisujesz to kolejne roszczenia pedalarskich talibów usprawiedliwiające > niebezpieczną jazdę JAZDA PRAWA STRONA JEST NIEBEZPIECZNA ? CHYBA DZIEKI TAKIM JAK TY... co wspaniale kontrastuje z apelami odseparowania ruchu row > erowego od samochodowego. TU ZNOW NIE WIEM DO CZEGO PISJESZ... > Już sobie wyobrażam jak rodzina z dwojgiem dzieci jedzie po prawym pasie jezdni > wyprzedzana przez samochody zamiast po bezpiecznej DDR. KTOS JEJ BRONI JEZDZIC "BEZPIECZNA DDR" ? Odpowiedz Link Zgłoś
klemens1 Re: DDR po lewej stronie 06.05.13, 11:09 Nie chce mi się czytać tekstu napisanego W STYLU pomniejszego handlarza używanymi złomami. Odpowiedz Link Zgłoś
eventhorizon Re: DDR po lewej stronie 06.05.13, 21:37 klemens1 napisał: > Chętnie bym zobaczył badania z których wynika że nie widzi się rowerzystów nadj > eżdżających z prawej Ależ proszę: en.wikipedia.org/wiki/File:Cycle_path_collision_risks.jpg Jak widzisz rowerzysta jadący po DDR "pod prąd" ma 2.5-3.5 razy większe ryzyko kolizji niż jadący po DDR "z prądem" W linku pod obrazkiem masz podane źródła tych badań. Odpowiedz Link Zgłoś
klemens1 Re: DDR po lewej stronie 07.05.13, 09:26 Dzięki za merytoryczną odpowiedź. To teraz jeszcze badania, które dowodzą, że lepiej całą rodzinką z dziećmi jechać po jezdni niż DDR "pod prąd". Jak to zobaczę, więcej nie dyskutuję. Odpowiedz Link Zgłoś
dominik.r Re: DDR po lewej stronie 07.05.13, 09:43 > Jak widzisz rowerzysta jadący po DDR "pod prąd" ma 2.5-3.5 razy większe ryzyko > kolizji niż jadący po DDR "z prądem" To jest prawda, ale mowa o drogach dwukierunkowych, co oznacza, że strona jazdy rowerzysty niczego tu nie zmienia, bo zawsze znajdzie się samochód/rower, który będzie "pod prąd". Odpowiedz Link Zgłoś
shp80 Re: DDR po lewej stronie 07.05.13, 11:21 > Chętnie bym zobaczył badania z których wynika że nie widzi się rowerzystów nadj > eżdżających z prawej, bo póki co ten problem widzę gdy skręcający w prawo samoc > hód przecina równoległą do drogi którą jechał DDR. Tych jadących "po lewej" wid > ać doskonale. Możesz zacząć tutaj: de.wikipedia.org/wiki/Radverkehrsanlage A dokładnie tutaj: upload.wikimedia.org/wikipedia/de/thumb/2/2b/Rw-risiko.png/220px-Rw-risiko.png Na dole, w wikipedii, masz przypisy, skąd pochodzą dane. Z tego, co pamiętam, były to badania duńskie, ale podobne widziałem z Finlandii. Co do bezpieczności DDR - rysunek u góry ilustruje ryzyko kolizji na DDR, i ryzyko kolizji na jezdni. Co z tego, że odseparujesz się na chwilę od ruchu samochodowego, jak ryzyko kolizji wróci ze wzmożoną siłą na skrzyżowania? Tu jest Polska, a nie Holandia, czy Niemcy. Zajrzyj sobie do statystyk najczęstszych przyczyn (miejsc) wypadków z udziałem rowerów w terenach zabudowanych. Generalnie są to zderzenia boczne. Najechanie na rowerzystę jadącego w tym samym kierunku stanowi kilka procent zdarzeń (w terenie niezabudowanym, z racji dużo większych różnic prędkości, odpowiednio więcej). Odpowiedz Link Zgłoś
klemens1 Re: DDR po lewej stronie 07.05.13, 12:16 > Co z tego, że odseparujesz się na chwilę od ruchu samoch > odowego, jak ryzyko kolizji wróci ze wzmożoną siłą na skrzyżowania? Ale skrzyżowania to jakiś % całej trasy po DDR, a jadąc po jezdni ryzykujesz cały czas. Na jezdni samochody mijają rowerzystę non-stop, podczas gdy na przejeździe często w ogóle żadnego samochodu nie ma. Chcesz przekonać watahy rowerzystów, w tym rodziny z dziećmi, żeby jechały po jezdni (gdzie trzeba się przetasowywać z samochodami) zamiast po DDR, gdzie jedynie kilka razy trzeba uważać na skrzyżowaniach? > Generalnie są > to zderzenia boczne. Najechanie na rowerzystę jadącego w tym samym kierunku st > anowi kilka procent zdarzeń Gdy rowerzysta jedzie po jezdni, a samochód skręca, to też mamy zderzenie boczne. Przydałyby się statystyki, ile zdarzeń jest na przejazdach, a ile na jezdni w stosunku do liczby rowerzystów w obu miejscach. Co do ryzyk które zalinkowałeś: mam nadzieję że podane tam liczby to faktycznie względne ryzyko, a nie sama liczność zdarzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
eventhorizon Re: DDR po lewej stronie 26.04.13, 14:46 oczywiście opisane zjawisko dotyczy też kierowców jadących po drodze z pierwszeństwem i skręcających w lewo - też sporo z nich nie zauważy kogoś jadącego "pod prąd" po DDR. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: DDR po lewej stronie 26.04.13, 15:52 klemens1 napisał: > To stwierdzenie mnie zaskoczyło. DDR po jednej stronie drogi to norma w Polsce Dlatego jest to norma, bo cała filozofia budowania dróg rowerowych w Polsce polega nie na tym, żeby te drogi dobrze służyły rowerzystom, lecz ich celem jest przede wszystkim zgonienie rowerzystów z jezdni, żeby nie przeszkadzali kierowcom. > i większość korzystających z nich będzie obstawiać, że jednak bezpieczniej jech > ać po nich niż po jezdni. > Bo niby na czym niebezpieczeństwo korzystania z DDR po jednej stronie drogi mia > łoby polegać? Wiem, na czym to polega w Niemczech, gdzie od jakiegoś czasu likwiduje się takie drogi rowerowe po jednej stronie drogi i bardzo często nie są one zastępowane ddr po obu stronach, tylko po prostu w jedną stronę jedzie się ddr, a w drugą po jezdni. Działania te wynikają z analizy wypadków z udziałem rowerzystów, która wykazała, że większość z nich ma miejsce na skrzyżowaniach, a nie na prostej drodze. Na skrzyżowaniach kierowcy po prostu nie spodziewają się rowerzystów nadjeżdżających z drugiej strony. W mediach ostatnio prowadzona jest wręcz kampania promująca bezpieczną jazdę rowerzystów, gdzie przypomina się, żeby wieczorem włączać światła, nie jeździć po chodnikach i właśnie, żeby nie jeździć drogami rowerowymi pod prąd, za które to wykroczenie niedawno wzrosły mandaty. Te działania poparte są statystykami wypadków z udziałem rowerzystów, niestety dysponuję nimi tylko po niemiecku: bernd.sluka.de/Radfahren/Radwege.html#3 A tutaj masz przykład typowej jednokierunkowej drogi rowerowej, która wcześniej była dwukierunkowa: goo.gl/maps/8Jpzh Jak widać droga rowerowa po północnej stronie Rheingaustrasse jest wystarczająco szeroka, żeby być drogą dwukierunkową i dwa lata temu jeszcze taką była. Nie lubiłem tam jednak jeździć z zachodu na wschód, bo jest tam sporo skrzyżowań i wyjazdów z zakładów pracy i hurtowni i bardzo często musiałem ostro hamować, żeby uniknąć zderzenia z wyjeżdżającym stamtąd samochodami, które nie spodziewały się mnie z tej strony. Teraz jest to tak zorganizowane, że w kierunku wschód-zachód jedzie się drogą rowerową obecnie już tylko jednokierunkową, natomiast w kierunku zachód-wschód jedzie się jezdnią, gdzie czuję się zdecydowanie bezpieczniej, bo jestem widoczny i nikogo nie zaskakuję moim pojawieniem się. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
klemens1 Re: DDR po lewej stronie 26.04.13, 16:56 > Wiem, na czym to polega w Niemczech, gdzie od jakiegoś czasu likwiduje się taki > e drogi rowerowe po jednej stronie drogi i bardzo często nie są one zastępowane > ddr po obu stronach, tylko po prostu w jedną stronę jedzie się ddr, a w drugą > po jezdni. Działania te wynikają z analizy wypadków z udziałem rowerzystów, któ > ra wykazała, że większość z nich ma miejsce na skrzyżowaniach, a nie na prostej > drodze. Na skrzyżowaniach kierowcy po prostu nie spodziewają się rowerzystów n > adjeżdżających z drugiej strony. Wg mnie spodziewają się, podobnie jak pieszych. Jazda do ddr która jest po lewej jest tak samo (nie)bezpieczna jak gdyby była po prawej. W Polsce rowerzyści jeżdżą ddr niezależnie od jej położenia (poza nielicznymi wyjątkami). Mijają się z naprzeciwka na potęgę i kierowcy wiedzą że rowerzysta może nadjechać z każdej strony. Jakoś mi do głowy nie przyszło (jako kierowcy) żeby nie spodziewać się rowerzysty z drugiej strony - nawet nie myślałem nad tym która z nich jest "druga" - po prostu rozglądam się na obie. A jako rowerzysta i świadek sytuacji innych rowerzystów widziałem więcej sytuacji konfliktowych gdy rowerzysta jechał po ddr wytyczonej względem niego po prawej stronie jezdni. Nie jest to dowód na to że taka jazda jest niebezpieczniejsza, tylko na to że ta cecha umiejscowieni ddr na bezpieczeństwo nie ma wpływu. Ale jeżeli analizy wykazały co innego .... Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: DDR po lewej stronie 26.04.13, 11:15 > W takiej sytuacji nie mają racji pod względem prawnym JAK WYJASNISZ CO ZNACZY "DLA KIERUNKU" I SKAD TO WZIALES, TO MOZE SIE ZGODZE... Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: DDR po lewej stronie 26.04.13, 11:40 bimota napisał: > JAK WYJASNISZ CO ZNACZY "DLA KIERUNKU" I SKAD TO WZIALES, TO MOZE SIE ZGODZE... "Dla kierunku" rozumiem tak, że znaki oznaczające drogę dla rowerów są odwrócone tak, że widzę je jadąc w tym kierunku, bo jeśli odwrócone są tak, że widzą je tylko rowerzyści jadący w przeciwną stronę, to nie jest to droga dla mojego kierunku. Wychodzę z założenia, że ustawiacz znaków miał jakiś cel w tym, że znaki drogi dla rowerów widoczne są z obu kierunków, a celem tym było wskazanie, że droga dla rowerów może i musi być używana w obu kierunkach. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: DDR po lewej stronie 26.04.13, 13:12 JAK WIDAC - KAZDY ROZUMIE INACZEJ, ARGUMENT Z ARTYKULU JEST, WG MNIE, ROWNIE DOBRY JAK TWOJ. JA SOBIE MOGE UZNAC, ZE SKORO JEST PO LEWEJ, TO JEST DLA SKRECAJACYCH W LEWO, EW. JADACYCH PROSTO, A JA BEDE CHCIAL SKRECAC W PRAWO, TO INNY KIERUNEK... ALBO JESLI NIE MA NA NIA SENSOWNEGO ZJAZDU, TO TEZ NIE JEST DLA MNIE... JAK SFORMULUJA PRECYZYJNIE PRZEPIS TO MOZNA DYSKUTOWAC.... Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: DDR po lewej stronie 27.04.13, 10:53 ZMIENIAM ZDANIE... TWA LOGIKA JEST BEZ SENSU, BO TO JEST OCZYWISTE BEZ TYCH ZAPISOW, WIEC MUSZA ONE OZNACZAC CO INNEGO. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: DDR po lewej stronie 25.04.13, 21:19 Tymczasem sam > fakt występowania DDR wzdłuż drogi zobowiązuje ich do korzystania z niej, a ni > e umiejscowienie jakichkolwiek znaków. JEDNAK O TYM CZY JEST TA DROGA DECYDUJA ZNAKI... PAMIETASZ DYSKUSJE O ZNAKU NIE DOTYCZACYM OSOBOWEK ? Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: DDR po lewej stronie 25.04.13, 21:18 jeśli jakiś znak dotyczący ścieżki row > erowej jest z lewej strony drogi (bo ścieżka jest po lewej stronie drogi), to p > edelarz interpretuje to tak, jak by ten znak był z lewej strony ścieżki rowerow > ej? ZLE ZROZUMIALES... A WG CIEBIE JEST Z PRAWEJ... ? :) Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwy.tebe Re: DDR po lewej stronie 26.04.13, 12:38 Owszem, znak dotyczący ścieżki rowerowej jest po prawej stronie tej ścieżki. Odpowiedz Link Zgłoś
shp80 Re: DDR po lewej stronie 03.05.13, 01:58 prawdziwy.tebe napisał: > > Owszem, znak dotyczący ścieżki rowerowej jest po prawej stronie tej ścieżki. Nie ma to znaczenia albo raczej drugorzędne. Jak nie ma śmieszki, to rowerzysta winien jechać jezdnią, a na tej znaki ustawia się z prawej strony, więc ciężko zmuszać, by nagle rowerzysta, jako jedyny uczestnik ruchu, obserwował coś, co się dzieje po lewej stronie jezdni. Znaki po lewej stanowią co najwyżej uzupełnienie tych po prawej. Zresztą w przepisach dla drogowców jest wyraźnie napisane, że w celu wyeliminowania rowerzystów z jezdni, jeśli śmieszka jest po lewej stronie i ją kiepsko widać, to po prawej powinien pojawić się znak zakazu wjazdu rowerów. Skoro więc zarządca nie stawia po prawej zakazu wjazdu rowerów można przyjąć, że dopuszcza prawostronny ruch rowerów po jezdni. Odpowiedz Link Zgłoś
shp80 Re: DDR po lewej stronie 07.05.13, 11:35 Załączniki do rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych, punkt 3.2.10 "(...)Ponadto znak B-9 stosuje się na drogach, w obrębie których lub w pobliżu których wyznaczono drogę dla rowerów, a znak nakazujący korzystanie z tej drogi może nie być dobrze widoczny dla kierujących rowerami". Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwy.tebe Re: DDR po lewej stronie 07.05.13, 20:30 I co z tego? Ten przepis tylko opisuje jak stawiać znaki, a nie jakie rowerzysta ma obwiązki. A jak jest ścieżka, to ma po niej jechać (ten przepis rowerzysty dotyczy), koniec i kropka. Oczywiście może jej nie zauważyć, tak jak ja mogę nie zauważyć zardzewiełego D-42, bo pojadę rowem obok drogi. Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwy.tebe Re: DDR po lewej stronie 03.05.13, 12:16 To ja też mogę "nie zauważyć" drogi, i jechać trawnikiem 100 km/h po zabudowanym, bo tam nie było D-42? Odpowiedz Link Zgłoś