Dodaj do ulubionych

NIK o znakach

21.04.14, 11:27
Z kontroli wynika, że aż 70 proc. robót drogowych było niewłaściwie oznakowanych, a część znaków, które pozostały po skończonych remontach, wprowadzało w błąd kierowców. "Znaki pionowe były nieczytelne, zniszczone, uszkodzone, miały niewłaściwą barwę tablic, np. w woj. śląskim w takim stanie było ponad 30 proc. znaków" - napisano.

"Między rozmieszczonymi znakami nie zachowywano przepisowej odległości; znaki były niewidoczne, zasłaniały je przydrożne reklamy oraz drzewa i krzewy"

Z informacji Izby wynika, że w przypadku większości skontrolowanych dróg organizację ruchu zatwierdzano na podstawie niekompletnych projektów. W ocenie Izby "główną przyczyną tych nieprawidłowości było słabe przygotowanie merytoryczne pracowników odpowiedzialnych za projekty organizacji ruchu". "W obecnym stanie prawnym praktycznie każdy może sporządzić taki projekt, bo przepisy nie określają kwalifikacji projektanta

itd:
motoryzacja.interia.pl/hity_dnia/news/absurd-nik-wykryl-to-co-kazdy-kierowca-wie-od-dawna,2008985#utm_source=sg&utm_medium=referral&utm_campaign=test_a_automotive_1_position
Obserwuj wątek
    • emes-nju Re: NIK o znakach 22.04.14, 10:45
      Potwierdza się, że wszystkiemu winni są kierowcy!

      Zgodnie z przepisami nie trzeba mieć przecież nawet PJ, żeby DEZorganizować drogi :/ No i oczywiście, NA SZCZĘŚCIE, nikomu ze znakologów nie może spaść włos z głowy. Dzięki temu nie boja się przeprowadzać eksperymentów na drogach i mamy najlepsze drogi w Europie. Podobno...
    • edek40 Re: NIK o znakach 22.04.14, 10:54
      Wimu juz, ze NIK wie jak uratowac pieszych, ale nie ma pojecia jak zmierzyc odleglosc miedzy znakami, aby stwierdzic, ze sa zbyt blisko.
      • jureek Re: NIK o znakach 25.04.14, 13:53
        Nie oburzasz się, Edku, że w tym raporcie o znakach NIK proponuje zmianę przepisów? W innym miejscu twierdziłeś, że proponowanie zmian przepisów nie powinno być w zakresie kompetencji NIK.
    • oixio znaki ostrzegawcze o zakrętach 22.04.14, 19:22
      Proste sprawy są problemem - to co będzie z minimalnie trudniejszymi ?

      O znakowaniu zakrętów bezpiecznych i niebezpiecznych
      • emes-nju Re: znaki ostrzegawcze o zakrętach 23.04.14, 11:23
        Zgodnie ze statystykami spokojnie można zrezygnować z oznakowywania zakrętów, bo najwięcej wypadków jest na prostych :P

        A swoją drogą, to wytyczne odnośnie znakowania niebezpiecznych zakrętów tchną duchem "ciężarówki na mokrym asfalcie"...
        • edek40 Re: znaki ostrzegawcze o zakrętach 23.04.14, 11:29
          > A swoją drogą, to wytyczne odnośnie znakowania niebezpiecznych zakrętów tchną d
          > uchem "ciężarówki na mokrym asfalcie"...

          Obawiam sie, ze zanim ktokolwiek zabierze sie za znakologow, aby ci stosowali sie wytycznych, nalezy spowodowac zmiane tych wytycznych, ktore sa tak przestarzale, ze...

          Co bowiem sie stanie, jak znakodzy zaczna sie stosowac do tych XIX wiecznych przepisow z Czerwonej Ksiegi, jak ja nazywaja...?
    • mcbet Re: NIK o znakach 24.04.14, 10:31
      Tam w raporcie jest ciekawszy wątek (bo o znakach to już drugi z kolei raport NIK):
      Gdynia. Nie sprawdzą, dlaczego TIR przerwał barierę i spadł z estakady
    • klemens1 Re: NIK o znakach 24.04.14, 16:05
      "W obecnym stanie prawnym praktycznie każdy może sporządzić taki projekt, bo przepisy nie określają kwalifikacji projektanta"

      A co poniektórzy daliby się pokroić za tezę, że oznakowanie ustawiają tacy fachowcy, że zwykły śmiertelnik po prostu nie dostrzega, dlaczego na prostej, szerokiej drodze jest ograniczenie do 30.
      • jureek Re: NIK o znakach 24.04.14, 16:51
        klemens1 napisał:

        > A co poniektórzy daliby się pokroić za tezę, że oznakowanie ustawiają tacy fach
        > owcy, że zwykły śmiertelnik po prostu nie dostrzega, dlaczego na prostej, szero
        > kiej drodze jest ograniczenie do 30.

        Kto tutaj twierdzi, że znakolodzy są takimi świetnymi fachowcami?
        • nazimno Re: NIK o znakach 24.04.14, 18:08
          A sa nawet uczelnie...


          www.polsl.pl/Wydzialy/RT/Strony/Witamy.aspx
        • nazimno Re: NIK o znakach 24.04.14, 18:15
          I jeszcze:

          kir.polsl.pl/kkir/Strony/katedraIR.html
        • klemens1 Re: NIK o znakach 25.04.14, 09:41
          > Kto tutaj twierdzi, że znakolodzy są takimi świetnymi fachowcami?

          Ci, którzy twierdzą, że należy przestrzegać każdego ograniczenia, bo znakolodzy są takimi świetnymi fachowcami, że dostrzegają niedostrzegalne.


          • tbernard Re: NIK o znakach 25.04.14, 10:27
            > > Kto tutaj twierdzi, że znakolodzy są takimi świetnymi fachowcami?
            >
            > Ci, którzy twierdzą, że należy przestrzegać każdego ograniczenia, bo znakolodzy
            > są takimi świetnymi fachowcami, że dostrzegają niedostrzegalne.

            Niestety nie wszyscy znakolodzy są fachowi. Nie wszyscy jednak to niedbali partacze. Należy całymi siłami dążyć aby eliminować tych pierwszych. Normalny człowiek CZASEM złamie jakiś przepis świadomie, bo absurd aż po oczach bije. Ale przygłup będzie niemal ZAWSZE je łamał, zasłaniając się, że gdzieś tam kiedyś widział, że oznakowanie było bezsensowne.
            • edek40 Re: NIK o znakach 25.04.14, 10:41
              > Ale przygłup będzie niemal ZAWSZE je łamał, zasłaniając się, że gdzieś tam kiedyś widz
              > iał, że oznakowanie było bezsensowne.

              Otoz to!!!

              A ze nigdzie na swiecie nie przewazaja czlonkowie MENSy... Znakolodzy musza znakowac wiec glupkoodpornie, a sluzby egzekwowac zawsze i wszezie, a nie tylko tam, gdzie zawsze, czyli tam, gdzie "przypadkiem" postawiono ograniczenie od czapy.
              • jureek Re: NIK o znakach 25.04.14, 11:00
                edek40 napisał:

                > A ze nigdzie na swiecie nie przewazaja czlonkowie MENSy...

                Miedzy przygłupem a członkiem mensy jest jeszcze całe spektrum. Nie twierdzę, że tylko członkowie mensy powinni dostawać prawo jazdy, ale przygłupom nie powinno się jednak dawać tego papierka.
                • edek40 Re: NIK o znakach 25.04.14, 11:08
                  > Miedzy przygłupem a członkiem mensy jest jeszcze całe spektrum.

                  Delikatnie mowiac sredniorozgarnietych.
            • emes-nju Re: NIK o znakach 25.04.14, 11:28
              tbernard napisał:

              > Niestety nie wszyscy znakolodzy są fachowi.

              Nawet jak są znakologami.

              Kłopot w tym, że zgodnie z polskimi przepisami niektóre drogi znakować może każdy - nawet zatrudniony po znajomości menel spod budki z piwem. A remonty, to już na pewno znakować może każdy - widać to po "jakości" oznakowania. Jakiś "Heniek" dostaje znak i go "sadzi" - i stąd np . zakazy ruchu obowiązujące już w połowie Warszawy :/ (Już nawet nie chce mi się dzwonić - zakazy jak stały, tak stoją i zakazują ruchu na Wale Miedzeszyńskim*, Trasie Łazienkowskiej** i wielu innych nieco mniej "eksponowanych" miejscach; nie zakazują za to wjazdu w ulicę, w którą zakazywać wjazdu mają...)

              --
              * DK61/DW801
              ** Do niedawna DK2/E30, teraz "tylko" jedna z ważniejszych tranzytówek w mieście, wobec szeroko zakrojonych remontów i niezakończenia obwodnicy Warszawy, używana również jako trasa międzynarodowa
              • jureek Re: NIK o znakach 25.04.14, 12:39
                emes-nju napisał:

                > Kłopot w tym, że zgodnie z polskimi przepisami niektóre drogi znakować może każ
                > dy -

                Co Ty nie powiesz! Nie podoba mi się jakieś ograniczenie, to idę sobie i stawiam znak odwołania tego ograniczenia? Skoro może każdy, to i Ty też możesz?
                • emes-nju Re: NIK o znakach 25.04.14, 13:15
                  jureek napisał:

                  > emes-nju napisał:
                  >
                  > > Kłopot w tym, że zgodnie z polskimi przepisami niektóre
                  > > drogi znakować może każdy -
                  >
                  > Co Ty nie powiesz!

                  Czytałeś załączony tekst?
                  • jureek Re: NIK o znakach 25.04.14, 13:56
                    emes-nju napisał:

                    > jureek napisał:
                    >
                    > > emes-nju napisał:
                    > >
                    > > > Kłopot w tym, że zgodnie z polskimi przepisami niektóre
                    > > > drogi znakować może każdy -
                    > >
                    > > Co Ty nie powiesz!
                    >
                    > Czytałeś załączony tekst?

                    Odpowiadam - czytałem. Dlatego wiem, że jednak nie każdy może znakować.
                    • emes-nju Re: NIK o znakach 25.04.14, 14:02
                      jureek napisał:

                      > wiem, że jednak nie każdy może znakować.

                      "Z informacji Izby wynika, że w przypadku większości skontrolowanych dróg organizację ruchu zatwierdzano na podstawie niekompletnych projektów. W ocenie Izby "główną przyczyną tych nieprawidłowości było słabe przygotowanie merytoryczne pracowników odpowiedzialnych za projekty organizacji ruchu". "W obecnym stanie prawnym praktycznie każdy może sporządzić taki projekt, bo przepisy nie określają kwalifikacji projektanta".

                      Czyli jednak każdy. Zatrudniony po znajomości menel spod budki z piwem też. Ma zgodne z przepisami kwalifikacje.
                      • jureek Re: NIK o znakach 25.04.14, 14:06
                        emes-nju napisał:

                        > "Z informacji Izby wynika, że w przypadku większości skontrolowanych dróg or
                        > ganizację ruchu zatwierdzano na podstawie niekompletnych projektów. W ocenie Iz
                        > by "główną przyczyną tych nieprawidłowości było słabe przygotowanie merytoryczn
                        > e pracowników odpowiedzialnych za projekty organizacji ruchu". "W obecnym stani
                        > e prawnym praktycznie każdy może sporządzić taki projekt, bo przepisy nie okreś
                        > lają kwalifikacji projektanta".

                        >
                        > Czyli jednak każdy.

                        Nie każdy, bo ja nie mogę. Ty prawdopodobnie też. Prawdopodobnie, bo nie mogę mieć pewności, czy nie jesteś pracownikiem odpowiedzialnym za organizację ruchu, ale bardzo bym się zdziwił, gdyby tak było.
                        • emes-nju Re: NIK o znakach 25.04.14, 14:13
                          jureek napisał:

                          > Nie każdy, bo ja nie mogę. Ty prawdopodobnie też.
                          > Prawdopodobnie, bo nie mogę mieć pewności,
                          > czy nie jesteś pracownikiem odpowiedzialnym za
                          > organizację ruchu

                          Myślę, że gdybym miał znajomego w odpowiednim urzędzie i szukałbym pracy, to z całą pewnością mógłbym zatrudnić się na odpowiednim stanowisku i DEZorganizować niektóre odcinki dróg.
                          • jureek Re: NIK o znakach 25.04.14, 14:41
                            emes-nju napisał:

                            > Myślę, że gdybym miał znajomego w odpowiednim urzędzie i szukałbym pracy, to z
                            > całą pewnością mógłbym zatrudnić się na odpowiednim stanowisku i DEZorganizować
                            > niektóre odcinki dróg.

                            Ale nie jesteś zatrudniony, czyli nie możesz. To dobrze, czy źle?
                            • emes-nju Oczywiście jaja se robisz. 25.04.14, 15:04
                              Nawet rozumiem dlaczego!

                              Wyczyny znakologa nie są przecież nawet w ćwierci tak niebezpieczne jak jechanie 70-tką w terenie zabudowanym lasem czy niezwolnienie na przejściu dla pieszych z pola na łąkę.

                              O czym więc tu dyskutować. To co napisałem potwierdza zresztą zainteresowanie wątkiem. A gdyby było, że "pijak" czy "nadmierna" kogoś zabiły, to mielibyśmy drzewko 300 postów w ciągu połowy dnia. A jak jeszcze padłoby coś o pieszym, który dołożył wszelkich starań, żeby zginąć... Uuuuu! To dopiero by się działo! :P
                              • samspade Re: Oczywiście jaja se robisz. 26.04.14, 12:21
                                emes-nju napisał:

                                > O czym więc tu dyskutować.
                                >To co napisałem potwierdza zresztą zainteresowanie wątkiem. A gdyby było, że "pijak" czy >"nadmierna" kogoś zabiły, to mielibyśmy drzewko 300 postów w ciągu połowy dnia.

                                Jasne. Nic to nie potwierdza. Wiadomo że w "dyskusji" pojawi się odwracanie kota ogonem, brak odpowiedzi na pytania, fantazje, wycinanie i przeinaczanie wypowiedzi. itp. I dobijamy do iluś tam postów.



          • jureek Re: NIK o znakach 25.04.14, 10:34
            klemens1 napisał:

            > Ci, którzy twierdzą, że należy przestrzegać każdego ograniczenia, bo znakolodzy
            > są takimi świetnymi fachowcami, że dostrzegają niedostrzegalne.

            No więc pytam, kto tak twierdzi?

            • klemens1 Re: NIK o znakach 25.04.14, 13:06
              > > Ci, którzy twierdzą, że należy przestrzegać każdego ograniczenia, bo znakolodzy
              > > są takimi świetnymi fachowcami, że dostrzegają niedostrzegalne.
              >
              > No więc pytam, kto tak twierdzi?

              Ty np.
              Twierdzisz, że nawet jak nie widzisz zagrożenia, a droga i jej okolica są doskonale widoczne, to i tak "nie wiadomo, czy nie ma powodu tej 40". Związanej oczywiście z zagrożeniem, nie z powodem budżetowym.
              • jureek Re: NIK o znakach 25.04.14, 13:50
                klemens1 napisał:

                > Ty np.
                > Twierdzisz, że nawet jak nie widzisz zagrożenia, a droga i jej okolica są dosko
                > nale widoczne, to i tak "nie wiadomo, czy nie ma powodu tej 40". Związanej oczy
                > wiście z zagrożeniem, nie z powodem budżetowym.

                Jeżeli piszę, że może być jakiś powód ustawionej czterdziestki, to chyba nie to samo co napisanie, że taki powód musi być. Myślałem, że komu jak komu, ale Tobie takich różnic nie trzeba wyjaśniać.
                Poza tym wyjaśnialiśmy już sobie kilka razy, że oprócz bezpieczeństwa mogą być jeszcze inne uzasadnione powody ograniczenia i nie chodzi tu o powód budżetowy, którego nie zaliczam do uzasadnionych, a Ty nadal uparcie widzisz tylko dwa możliwe powody - albo bezpieczeństwo, albo budżet.
                • edek40 Re: NIK o znakach 25.04.14, 13:52
                  > Jeżeli piszę, że może być jakiś powód ustawionej czterdziestki, to chyba nie to
                  > samo co napisanie, że taki powód musi być.

                  Ale nie widzisz problemu, ze zadziwiajaco czesto powodu brak?
                  • jureek Re: NIK o znakach 25.04.14, 13:55
                    edek40 napisał:

                    > Ale nie widzisz problemu, ze zadziwiajaco czesto powodu brak?

                    Jeżeli powodu brak, a jest ograniczenie, to oczywiście, że jest to problem. Co za dziwne pytania zadajesz.
                    • edek40 Re: NIK o znakach 25.04.14, 14:15
                      > Jeżeli powodu brak, a jest ograniczenie, to oczywiście, że jest to problem. Co
                      > za dziwne pytania zadajesz.

                      Ale oczywiscie, tylko w tym miejscu, nie?
                      • jureek Re: NIK o znakach 25.04.14, 14:43
                        edek40 napisał:

                        > Ale oczywiscie, tylko w tym miejscu, nie?

                        Nie, nie tylko w tym miejscu i nawet nie tylko wtedy, gdy stwarza to zagrożenie, bo takie partackie stawianie znaków działa demoralizująco (czego nie chciałeś uznać, gdy pisałem o oznakowaniu na autostradzie koło Chemnitz)
                        • edek40 Re: NIK o znakach 28.04.14, 10:53
                          > Nie, nie tylko w tym miejscu i nawet nie tylko wtedy, gdy stwarza to zagrożenie
                          > , bo takie partackie stawianie znaków działa demoralizująco (czego nie chciałeś
                          > uznać, gdy pisałem o oznakowaniu na autostradzie koło Chemnitz)

                          Jedna, dwie czy trzy krople Cie nie przemoczy. Za to juz tylko mzawka, ale caly czas, przemoczy do suchej nitki.
                • klemens1 Re: NIK o znakach 25.04.14, 14:16
                  > Jeżeli piszę, że może być jakiś powód ustawionej czterdziestki, to chyba nie to
                  > samo co napisanie, że taki powód musi być. Myślałem, że komu jak komu, ale Tob
                  > ie takich różnic nie trzeba wyjaśniać.

                  W ramach "komu jak komu" - sprawdź jeszcze raz, czy napisałem, iż twierdzisz że powód musi być.

                  > Poza tym wyjaśnialiśmy już sobie kilka razy, że oprócz bezpieczeństwa mogą być
                  > jeszcze inne uzasadnione powody ograniczenia

                  Więc uznaj że te inne włączają się w "uzasadnione" i "niebudżetowe", ale nadal "niedostrzegalne" przez zwykłego śmiertelnika.

                  • jureek Re: NIK o znakach 25.04.14, 14:55
                    klemens1 napisał:

                    > W ramach "komu jak komu" - sprawdź jeszcze raz, czy napisałem, iż twierdzisz że
                    > powód musi być.

                    Jeżeli Twoje stwierdzenie "Twierdzisz, że nawet jak nie widzisz zagrożenia, a droga i jej okolica są doskonale widoczne, to i tak nie wiadomo, czy nie ma powodu tej 40." miałoby uzasadniać tezę, jakobym uważał, że ograniczeń należy przestrzegać, bo znakolodzy są świetnymi fachowcami, to trzeba by założyć, że uzasadniony powód ograniczenia zawsze musi być, bo gdyby tylko taki powód mógł być, to oznaczałoby to, że znakolog może być dobrym fachowcem (ale nie, że nim zawsze jest).
                    Widzę, że zapowiada się tasiemiec logiczno-semantyczny. Żeby to uciąć, oświadczam tu wprost, że nie uważam, że nasi znakolodzy są świetnymi fachowcami, mogą się wśród nich tacy trafić, ale na ogół słabo wykonują swoją robotę.
                    Przyjmujesz to oświadczenie do wiadomości, czy nadal będziesz twierdził, że uważam inaczej?
                    • klemens1 Re: NIK o znakach 29.04.14, 13:18
                      jureek napisał:

                      > Widzę, że zapowiada się tasiemiec logiczno-semantyczny. Żeby to uciąć, oświadcz
                      > am tu wprost, że nie uważam, że nasi znakolodzy są świetnymi fachowcami, mogą s
                      > ię wśród nich tacy trafić, ale na ogół słabo wykonują swoją robotę.
                      > Przyjmujesz to oświadczenie do wiadomości, czy nadal będziesz twierdził, że uwa
                      > żam inaczej?

                      Bez obawy. W tym przypadku to ty nadinterpretowałeś moją wypowiedź.
                      A o tym, że fachowcy tak fachowi nie są, pisałeś już wcześniej i doskonale o tym pamiętam.
        • edek40 Re: NIK o znakach 25.04.14, 10:04
          > Kto tutaj twierdzi, że znakolodzy są takimi świetnymi fachowcami?

          Wprost, poza agiosem, ktory na jednym biegunie stawia kompetencje znakologow, a na drugim WSZYSTKICH (poza nim) kierowcow? Wprost nikt.

          Ale wielu twierdzi, ze nie jest tak zle...
          • jureek Re: NIK o znakach 25.04.14, 10:57
            edek40 napisał:

            > Ale wielu twierdzi, ze nie jest tak zle...

            Ja też twierdzę, że nie jest tak źle. Twierdzę tak dlatego, że mam porównanie. Owszem, nasi znakolodzy pracują gorzej niż np. niemieccy, ale ta "gorszość" nie jest większa niż w innych dziedzinach. Na kolei na przykład dystans jest dużo większy.
            Z tego, że twierdzę, że nie jest aż tak źle, nie wynika jednak nijak (ani między wierszami), że naszych znakologów uważam za mistrzów.
            • edek40 Re: NIK o znakach 25.04.14, 11:02
              > Ja też twierdzę, że nie jest tak źle.

              To swietnie.

              Ja to widze zupelnie inaczej. Nalezy bowiem pamietac o tym, ze ilosc zlych znakow musi byc mnozona przez ilosc uzytkownikow drogi. Ilosc wprowadzonych w blad, lub nawet zagrozonych brakorobstwem rosnie lawinowo.
            • emes-nju Re: NIK o znakach 25.04.14, 11:30
              jureek napisał:

              > Ja też twierdzę, że nie jest tak źle.

              Wyobraź sobie, że ja też.

              Na DK. Pod warunkiem, że jakiś "Heniek" nie oznakował na niej akurat remontu :P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka