Dodaj do ulubionych

ograniczenie prędkości nie tylko bezpieczeństwo

26.08.04, 10:48
Duzo sie dyskutuje o sensowności różnych ograniczeń prędkości. Głównie padaja
argumenty na temat bezpieczeństwa jazdy. Nie jest to jednak jedyny problem.
Czy zauważyliście , że ograniczenia często służą regulacji płynności ruchu.
Pozornie wydaje sie, że im szybciej tym ruch jest płynniejszy, jednak nie
zawsze. Przykłady: główna droga na której najpierw jestprzejście dla pieszych
ze światłami potem odcinek 40/h potem skrzyzowanie z podporządkowaną bez
świateł. Na podporządkowanej tworza sie korki. Nie dlatego że samochodów jest
szczególnie duzo w stosunku dla przepustowości skrzyżowania, ale dlatego, że
kierowcy mają gdzieś ograniczenie do 40 i ruszając z kopyta spod świateł na
przejściu nie daja szans na włączanie się do ruchu tym z podporządkowanej. O
włączaniu sie do ruchu na trasę typu Warszawa-Katowice pisał nie bedę bo
sprawa jest oczywista. na większości skrzyzowań jest ograniczenie do 70,
które większośc kierowców olewa. jeden głąb z drugim nie pomysli, że za
godzinę to on może wyjeżdżać na główną i będzie stał 10 minut.
Obserwuj wątek
    • mejson.e5 Myślenie taktyczne 26.08.04, 12:06
      pawro2001 napisał:

      "Czy zauważyliście , że ograniczenia często służą regulacji płynności ruchu."

      Zgadza się! Np. jazda Puławską od Piaseczna do Wyścigów szybciej niż 50-60/h
      skutkuje zatrzymywaniem się na kolejnych światłach.
      Niestety - mimo, że jedziemy właśnie owe 50-60 i tak musimy się zatrzymać, bo
      mamy przed sobą czopek na trzech pasach, utworzony z samochodów, które jechały
      szybciej i musiały się zatrzymać a teraz muszą ruszyć.

      "O włączaniu sie do ruchu na trasę typu Warszawa-Katowice pisał nie bedę bo
      sprawa jest oczywista. na większości skrzyzowań jest ograniczenie do 70, które
      większośc kierowców olewa. jeden głąb z drugim nie pomysli, że za godzinę to on
      może wyjeżdżać na główną i będzie stał 10 minut."

      Żeby to wiedzieć, trzeba myśleć dalej niż na kilka sekund w przód planując manewry.
      Sporo z tych orłów reaguje na sytuację a nie stwarza warunków do współpracy
      płynnej jazdy.
      Myślenie taktyczne u nich to utopia, a o strategii to już szkoda mówić...

      Mejson
      • klemens1 Re: Myślenie taktyczne 27.08.04, 12:53
        > Zgadza się! Np. jazda Puławską od Piaseczna do Wyścigów szybciej niż 50-60/h
        > skutkuje zatrzymywaniem się na kolejnych światłach.

        Nie potwierdzam. Przy 100 wszystkie światła zielone. Ale gdzieniegdzie
        faktycznie tak jest, że szybsi blokują skrzyżowania, bo zatrzymują się na
        czerwonym, a gdyby jechali wolniej, mieliby cały czas zielone - przykładem jest
        Al. Niepodległości.

        > "O włączaniu sie do ruchu na trasę typu Warszawa-Katowice pisał nie bedę bo
        > sprawa jest oczywista. na większości skrzyzowań jest ograniczenie do 70, które
        > większośc kierowców olewa. jeden głąb z drugim nie pomysli, że za godzinę to
        on
        > może wyjeżdżać na główną i będzie stał 10 minut."
        >
        > Żeby to wiedzieć, trzeba myśleć dalej niż na kilka sekund w przód planując
        mane
        > wry.
        > Sporo z tych orłów reaguje na sytuację a nie stwarza warunków do współpracy
        > płynnej jazdy.
        > Myślenie taktyczne u nich to utopia, a o strategii to już szkoda mówić...

        Te 70 to typowe przegięcie "bo będzie bezpieczniej". Znaki ustawione są 300 m
        od skrzyżowania (droga hamowania z 70 to ok. 23m). Na wielu bardzo rzadko coś
        wyjeżdża. Sam często wyjeżdżam na 2-pasmówkę (w lewo) i nie sprawia mi to
        kłopotów. Gdy jest duży ruch, to tak czy owak nie da się wjechać. Zauważ, że
        gdyby jechali wolniej, to jechaliby bliżej siebie i na jedno wychodzi. Tego
        typu ograniczenia powinny być w miejscach gdzie jest np. słaba widoczność, a
        nie nadane odgórnie "bo tak". I więcej kierowców by ich przestrzegało, bo jak
        się widzi ograniczenieco kilkanaście kilometrów, a nie co 2km (i to bez względu
        na to czy widoczność na skrzyżowaniu jest dobra czy zła), to oznacza, że ma
        jakiś sens.
        • Gość: Konrad Re: Myślenie taktyczne IP: *.gadow.wroc.net 04.09.04, 23:45
          klemens1 napisał:

          > > Zgadza się! Np. jazda Puławską od Piaseczna do Wyścigów szybciej niż 50-6
          > 0/h
          > > skutkuje zatrzymywaniem się na kolejnych światłach.
          >
          > Nie potwierdzam. Przy 100 wszystkie światła zielone. Ale gdzieniegdzie
          > faktycznie tak jest, że szybsi blokują skrzyżowania, bo zatrzymują się na
          > czerwonym, a gdyby jechali wolniej, mieliby cały czas zielone

          Tym sposobem i dzięki znajomości cyklu świateł wyprzedzam dużo samochodów
          jadących po Wrocławskich ulicach. Więc wystarczy słaby Kangur 1.2 i trochę
          pomyśleć, aby popsuć humor kozakom ;-). Przydaje się to też do straszenia
          teściowej, że niby jadę na czerwone, po czym w ostatniej chwili włącza się
          zielone ;-)
        • Gość: tiggy Re: Myślenie taktyczne IP: *.wroc.bauer.pl / 195.94.215.* 06.09.04, 13:17
          www.policja.dzierzoniow.dsw.pl/porady/ruch/grafika/ham_1.gif
          70 malo czy duzo?
          • klemens1 Re: Myślenie taktyczne 13.09.04, 12:04
            Przy założeniu, że pieszy pojawi się znikąd na środku dwupasmowej jezdni - 70
            to dużo. Założenie to jest jednak zazwyczaj błędne.
            • Gość: tiggy Re: Myślenie taktyczne IP: *.wroc.bauer.pl / 195.94.215.* 16.09.04, 09:40
              Jakie bledne zalozenie??
              Ten obrazek ma pokazac jaka jest roznica w drodze hamowania. Sytuacja tutaj jest
              tylko pogladowa.
              Po co droga dwujezdniowa. Jedziesz dobie normalnie i nagle z podworka wybiega
              dziecko za pilka. To jest sytuacja malo prawdopodobna? Wyjezdzac ci samochod z
              podporzadkowanej, bo sie zagapil. To tez jest malo prawdopodobne? Ale jadac 50
              km/h zdarzyles sie zatrzymac. Jakbys jechal 70 km/h to walisz w dziecko/samochod
              majac 58 km/h na budziku.

              Ty nic nie potrafisz sie domysles. Widzisz ta sytuacje jak na rysunku, to nie
              potrafisz zgadnac co tam jest narysowane i myslisz, ze chodzi o taka sytuacje.
              Jak myjesz glowe to tez zuzywasz caly szampon, bo jest napisane: umyc wlosy
              szamponem, czynnosc powtorzyc?
              • klemens1 Re: Myślenie taktyczne 16.09.04, 11:31
                Gość portalu: tiggy napisał(a):

                > Jakie bledne zalozenie??

                Takie jak napisałem - że pieszy pojawi się znikąd. Dotyczy to więc sytuacji gdy
                pobliże drogi jest dobrze widoczne i puste, nie ma zabudowań ani przedszkola,
                szkoły itp. - jest po prostu pusto, nie ma uzsadnienia dla ograniczenia do 70
                ani tym bardziej do 50.

                > Jedziesz dobie normalnie i nagle z podworka wybiega
                > dziecko za pilka. To jest sytuacja malo prawdopodobna?

                Na dwupasmówce? Jeżdżę taką od 6 lat co tydzień w tę i z powrotem i nie
                widziałem jeszcze ani wybiegającego dziecka, ani piłki. Więc w przypadku który
                opisałem jest to mało prawdopodobne.

                > Wyjezdzac ci samochod z
                > podporzadkowanej, bo sie zagapil. To tez jest malo prawdopodobne?

                Też. Na dwupasmówce prawie niespotykane.

                > Ale jadac 50
                > km/h zdarzyles sie zatrzymac. Jakbys jechal 70 km/h to walisz w
                dziecko/samocho
                > d
                > majac 58 km/h na budziku.

                W takim razie trzeba ograniczyć prędkość na autostradach do 50 km/h. Powody
                wymieniłeś.

                > Ty nic nie potrafisz sie domysles.

                Kto tak kto, ale ktoś tak słabo kumający jak ty nie powinien pisać takich zdań.
                Twój problem polega na tym, że nie odróżniasz dwupasmówki poza terenem
                zabudowanym od uliczki w mieście.
                Drugi problem (ogólniejszy) polega na tym, że tłumaczysz z uporem coś co
                wszyscy i tak rozumieją, ale nie zadajesz sobie trudu lekkiego zgłębienia
                problemu, które to zgłębienie prowadzi do innych wniosków niż te które
                lansujesz.
                Taki głupi wniosek bez zgłębiania problemu podałem wyżej - ograniczyć prędkość
                do 50 na autostradzie. Pewnie czujesz podświadomie, że coś z tym byłoby nie w
                porządku, ale używając swoich jednostronnych argumentów możesz dojść jedynie do
                takiego wniosku.
                • Gość: tiggy Re: Myślenie taktyczne IP: *.wroc.bauer.pl / 195.94.215.* 16.09.04, 11:51
                  Ale my tu dyskutujemy o ograniczeniu w miescie, a nie na autostradzie.
                  • klemens1 Re: Myślenie taktyczne 16.09.04, 12:01
                    Gość portalu: tiggy napisał(a):

                    > Ale my tu dyskutujemy o ograniczeniu w miescie, a nie na autostradzie.

                    Pisałem w kontekście dwupasmówki poza obszarem zabudowanym, a ściślej - w
                    związku z wypowiedzią autora wątku o 70 na katowickiej (co zresztą cały czas
                    podkreślałem).
                    W mieście 50 jest uzasadnione, o ile piesi mogą wtargnąć na jednię. Mam na
                    myśli chodniki bezpośrednio sąsiadujące z jezdnią i przejścia dla pieszych bez
                    sygnalizacji świetlnej lub pobliża szkół i przedszkoli.
                    Tam, gdzie ruch pieszych jest odseparowany od ruchu pojazdów (chodniki 5m od
                    jezdni, barierki itp. dopuszczalna prędkość powinna być podniesiona. I tak
                    każdy jedzie szybciej w takich miejscach, a wypadki zdarzają się tylko przez
                    wyjątkowych idiotów, którzy powinni być wyłapywani zamiast kierwców jadących 80
                    Trasą Łazienkowską.
                    • Gość: tiges Re: Myślenie taktyczne IP: *.wroc.bauer.pl / 195.94.215.* 16.09.04, 12:27
                      Wypadki sie zdarzaja przez wyjatkowych idiotow?
                      Nie .. Wypadki sie zdarzaja przez normalnych ludzi. A ty dalej wierz w swoja
                      nieomylnosc ty nieidioto, ktory nigdy wypadku nie bedzie mial.
                      • klemens1 Re: Myślenie taktyczne 16.09.04, 12:46
                        Gość portalu: tiges napisał(a):

                        > Wypadki sie zdarzaja przez wyjatkowych idiotow?
                        > Nie .. Wypadki sie zdarzaja przez normalnych ludzi. A ty dalej wierz w swoja
                        > nieomylnosc ty nieidioto, ktory nigdy wypadku nie bedzie mial.

                        Masz rację - przecież normalni ludzie wyskakują przez barierki pod koła
                        samochodów i nie łażą po chodniku, tylko na złość środkiem jezdni. Normalni
                        kierowcy wyjeżdżają z podporządkowanej tak, żeby nie było czasu na zahamowanie.
                        Sam też zapewne jesteś normalny?
                        • Gość: tiges Re: Myślenie taktyczne IP: *.wroc.bauer.pl / 195.94.215.* 16.09.04, 12:52
                          Normalny czlowiek wyjechal mi z podporzatkowanej, bo go slonce oslepilo i mowil.
                          ze mnie nie zauwazyl, jechalem powoli, ale stracilem lampy i troche maski. Tyle
                          dobrego, ze zarobilem na tym. Normalny czlowiek moze kichnac i przez te poltora
                          sekundy nie widziec, co sie dzieje wczesniej. Normalny czlowiek moze miec po
                          prostu zly dzien i zle ocenic predkosc innego normalnego czlowieka. Normalny
                          czlowiek moze najechac na ostry przedmiot i uszkodzic przednia opone.




                          • klemens1 Re: Myślenie taktyczne 16.09.04, 13:18
                            Gość portalu: tiges napisał(a):

                            > Normalny czlowiek wyjechal mi z podporzatkowanej, bo go slonce oslepilo i
                            mowil
                            > .
                            > ze mnie nie zauwazyl,

                            Więc nie powinien wyjeżdżać. Jak by mu dla zabawy ktoś z tyłu zasłonił oczy, to
                            też by wyjechał i tłumaczył się że "nic nie widział"?

                            > Normalny czlowiek moze kichnac i przez te poltora
                            > sekundy nie widziec, co sie dzieje wczesniej.

                            Szkoda że nie przez 5. Zdarzało mi się kichnąć parę razy podczas kierowania,
                            ale nie zamykałem wtedy oczu na tak długo.

                            > Normalny czlowiek moze miec po
                            > prostu zly dzien i zle ocenic predkosc innego normalnego czlowieka.

                            Wtedy powinien zwolnić do prędkości, która umożliwi mu panowanie nad pojazdem i
                            prawidłową ocenę prędkości innego normalonego człowieka. Jezeli nadal nie
                            potrafi dokonać takiej oceny, nie powinien dalej jechać.

                            > Normalny
                            > czlowiek moze najechac na ostry przedmiot i uszkodzic przednia opone.

                            To jedyny dobry przykład. Niestety, może się to zdarzyć na autostradzie i
                            dlatego powinno się tam jeździć 50. Ryzyka do końca się nie wyeliminuje. Można
                            też powiedzieć: nie wychodź z domu bo może na ciebie spaść samolot (był taki
                            przypadek - spadł na normalnego człowieka, a meteory spadały na ludzi
                            kilkakrotnie).
                            Wszystkie poprzednie przykłady świadczą o tym, że dany kierowca nie był
                            normalny.

                            A czy o normalnych pieszych też coś napiszesz?
                            • Gość: tiges Re: Myślenie taktyczne IP: *.wroc.bauer.pl / 195.94.215.* 16.09.04, 13:32
                              Ty Klemens jestes jedna inteligentny inaczej? Pokaz gdzie napisalem o
                              ograniczaniu predkosci na autostradzie? Moze ty czytasz tylko to co chcesz
                              przeczytac? Moze do da sie wyleczyc, ty nieidioto, ktory napewno nie bedzie mial
                              zadnego wypadku, master wiedzy ja-wiem-lepiej. Chyba zaloze twoj fanklunb Mastah!
                              • klemens1 Re: Myślenie taktyczne 16.09.04, 13:44
                                Gość portalu: tiges napisał(a):

                                > Ty Klemens jestes jedna inteligentny inaczej? Pokaz gdzie napisalem o
                                > ograniczaniu predkosci na autostradzie?

                                To ja napisałem, posługując się twoim sposobem wnioskowania. Przecież na
                                drodze "wszystko się zdarzyć może". Piesi wyskakują przed samochód, w przednich
                                kołach pękają opony, z rozbiegówki może ktoś wyjechać kogo oślepiło słońce i na
                                dodatek kichnął a w ogóle to miał zły dzień i nie ocenił prędkości. Czy nie są
                                to wystarczające powody żeby ograniczyć prędkość na autostradach do 50 km/h?
                                • Gość: tiges Re: Myślenie taktyczne IP: *.wroc.bauer.pl / 195.94.215.* 16.09.04, 14:00
                                  Jezeli ty nie widzisz roznicy miedzy terenem zabudowanym i autostrada, no to
                                  sorry, ale nie dziwi mnie dlaczego w warszawce nie potrafia jezdzic zgodnie z
                                  przepisami i dominuje chamstwo na ulicach.
                                  • klemens1 Re: Myślenie taktyczne 16.09.04, 14:57
                                    Gość portalu: tiges napisał(a):

                                    > Jezeli ty nie widzisz roznicy miedzy terenem zabudowanym i autostrada, no to
                                    > sorry, ale nie dziwi mnie dlaczego w warszawce nie potrafia jezdzic zgodnie z
                                    > przepisami i dominuje chamstwo na ulicach.

                                    Oprócz terenów zabudowanych i autostrad są jeszcze inne kategorie dróg. Nie
                                    jest tak, że można jechać tylko 50 albo 130. Na terenach zabudowanych, w
                                    mejscach gdzie ruch pieszych jest odseparowany od ruchu pojazdów powinno się
                                    podwyższać prędkość (nie mam na myśli autostrady). Np. w Częstochowie są
                                    ograniczenia (raczej podwyższenia) do 90 włącznie.
                                    Inaczej też jedzie się przez Ursynów, gdzie cały czas łażą piesi, a inaczej po
                                    Pułkowej (wylot na Łomianki), gdzie dookoła są tylko lasy - ale ograniczenie to
                                    samo - do 50.
                                    Tego typu rzeczy rozróżniasz? Bo autostradę od terenu zabudowanego na pewno, a
                                    to były trudniejsze przykłady.
                                    • Gość: tiges Re: Myślenie taktyczne IP: *.wroc.bauer.pl / 195.94.215.* 16.09.04, 15:33
                                      No to najpierw zachowujesz sie tak, jakbys nie odroznial autostrady o terenu
                                      zabudowanego, biorac moj przyklad jedna miara, a teraz uwazasz ze jest wiele
                                      drog. Schizofrenia czy rozdwojenie jazni?
                                      • klemens1 Re: Myślenie taktyczne 17.09.04, 08:15
                                        Gość portalu: tiges napisał(a):

                                        > No to najpierw zachowujesz sie tak, jakbys nie odroznial autostrady o terenu
                                        > zabudowanego, biorac moj przyklad jedna miara,

                                        Ta miara była tak płaska i jednostronna że nie mogłem się powstrzymać żeby jej
                                        nie wykpić.

                                        > a teraz uwazasz ze jest wiele
                                        > drog. Schizofrenia czy rozdwojenie jazni?

                                        Twoje matołstwo, nic innego. Jest wiele róznych dróg, choćby w KD:
                                        - teren zabudowany
                                        - teren niezabudowany
                                        - droga dwujezdniowa
                                        - droga ekspresowa
                                        - autostrada

                                        Na każdej z tych dróg jest inne ograniczenie. Dodatkowo na każdej można
                                        ustawiać znakiem podwyższenia lub ograniczenia prędkości - zarówno na
                                        autostradzie ograniczyć do 50 jak i na zabudowanym podnieść do 90. Taka jest
                                        rzeczywistość, ale jeżeli nie potrafisz jej ogarnąć, to tłumacz to sobie
                                        schizofrenią.
                                        • Gość: tiges Re: Myślenie taktyczne IP: *.wroc.bauer.pl / 195.94.215.* 17.09.04, 09:01
                                          Terez zabudowany to nie droga :P

                                          Po za tym widzac co sie dzieje na drogach w Polsce, to uwazam ze podwyzszenie na
                                          90 na takicg drogach spowoduje, ze beda tam jezdzic po 120 i wiecej. Zreszta
                                          widzialem takich jadacych w centrum warszawy, jak musialem odwiedzic to miasto.
                                          • klemens1 Re: Myślenie taktyczne 17.09.04, 09:40
                                            Pierwsza sensowna wypowiedź twojego autorstwa.

                                            > Terez zabudowany to nie droga :P

                                            Wiem, nie chciałem się rozpisywać.

                                            > Po za tym widzac co sie dzieje na drogach w Polsce, to uwazam ze podwyzszenie
                                            n
                                            > a
                                            > 90 na takicg drogach spowoduje, ze beda tam jezdzic po 120 i wiecej.

                                            Najgorszy, najbardziej szkodliwy sposób myślenia jaki istnieje. Jak ma być 90,
                                            to trzeba postawić 90, bez analizy kto ile będzie przekraczał, bo jak dadzą 60,
                                            to każdy (prawie) będzie miał w dupie takie ograniczenia. Efekty widać na
                                            codzień, nawet żalisz się że ktoś został śmiertelnie potrącony - to zasługa
                                            właśnie zbyt restrykcyjnych ograniczeń (niby paradoks, ale tak jest).

                                            Poczytaj sobie trochę na ten temat, ciekawa dyskusja, przemyśl w wolnym czasie:

                                            autokacik.pl/showflat.php?Cat=&Board=motokacik&Number=272927279&page=0&view=collapsed&sb=5&o=7&fpart=all
                                        • Gość: tiges Re: Myślenie taktyczne IP: *.wroc.bauer.pl / 195.94.215.* 17.09.04, 09:05
                                          Aha ... ja jestem zwolennikiem modelu niemieckiego: 50-100-b.o
                                          ale wymaga to niemieckiego podejscia do karania kierowcow lamiacych przepisy i
                                          niemickich autostrad. Karania wjezdzajacych na skrzyzowanie jak nie mozna go
                                          oposcic (sprobuj tak zrobic w berlinie), karania kierowcow nie zachowujacych
                                          bezpiecznego odstepu i egzekwowania ograniczen predkosci.

                                          Aha .. mandaty powinny byc adekwatne do zarobkow, zeby pan w mesiu s600 poczul
                                          jednak ze placi ten mandat.
                        • Gość: tiges Re: Myślenie taktyczne IP: *.wroc.bauer.pl / 195.94.215.* 16.09.04, 13:40
                          No chyba ze ta Pulawska i al. NIepodleglosci, o ktorej pisales, to autostrada w
                          terenie niezabudowanym :D :lol:

                          No moze juz warszawke zaorali .. nie wiem ..
                          • klemens1 Re: Myślenie taktyczne 16.09.04, 13:47
                            Gość portalu: tiges napisał(a):

                            > No chyba ze ta Pulawska i al. NIepodleglosci, o ktorej pisales, to autostrada
                            w
                            > terenie niezabudowanym :D :lol:
                            >
                            > No moze juz warszawke zaorali .. nie wiem ..

                            Jakbyś się przypatrzył dokładniej, to chodniki są tam oddzielone od jezdni
                            pasem zieleni i są może ze 2 przejścia dla pieszych bez świateł (kiedyś były
                            przed nimi ograniczenia prędkości, przed jednym do 60, teraz wszędzie jest 50).
                            Jeżeli jakiś pieszy chciałby popełnić samobójstwo to może to zrobić równie
                            dobrze na Puławskiej, jak i na autostradzie.
                            Teraz już wiesz?
                            • mejson.e Pax! 17.09.04, 00:31
                              Spokój, panowie!

                              Obaj macie rację, a to oznacza, że się możecie pozabijać w dobrej wierze!

                              Prawdą jest, że między 70 a 50 dla pieszego oznacza prawie 60 i to jest szok dla
                              tych, którzy uważają że tylko 20 "a przecież to niewiele".
                              (Ale się zapętliłem w liczbach ;-))

                              Ale prawdą też jest, że są odcinki dróg w miastach, gdzie zagrożenie w postaci
                              pieszego czy psa widoczne byłoby z daleka, więc nic nie stoi na przeszkodzie, by
                              predkość podwyższyć.

                              Na Trasie Łazienkowskiej czy Siekierkowskiej bez wątpienia powinno być
                              conajmniej 80. 50-ka na Łazienkowskiej to kpina z praworządnych.

                              Pod jednym warunkiem - że wszyscy przestrzegamy tego ograniczenia do 80.
                              I nie będziemy narażeni na zaskoczenie przez jadącego 140, który wyskoczy zza
                              pleców, przelatując przez kilka pasów.

                              Na takich trasach, to nie piesi są zagrożeniem tylko inni kierowcy.

                              Dlatego nie można znieść tam ograniczeń.
                              Ale powinno funkcjonować adekwatne do zagrozeń.

                              pozdrawiam,

                              Mejson
                              • Gość: tiges Re: Pax! IP: *.wroc.bauer.pl / 195.94.215.* 17.09.04, 09:07
                                Wczoraj we Wroclawiu zginal czlowiek rozjechany przez normalneog kierowce. Po
                                prostu denerwuje mnie postawa "ja wiem lepiej, jestem boski i napewno zawsze mi
                                sie uda". Ja mu proponuje aby zaczal pracowac w pogotowiu. Jak sie naoglada
                                wypadkow to moze zmadrzeje.
                                • klemens1 Re: Pax! 17.09.04, 09:35
                                  Gość portalu: tiges napisał(a):

                                  > Wczoraj we Wroclawiu zginal czlowiek rozjechany przez normalneog kierowce.
                                  Po
                                  > prostu denerwuje mnie postawa "ja wiem lepiej, jestem boski i napewno zawsze
                                  mi
                                  > sie uda". Ja mu proponuje aby zaczal pracowac w pogotowiu. Jak sie naoglada
                                  > wypadkow to moze zmadrzeje.

                                  Żeby zmądrzeć, trzeba się trochę głębiej zastanowić nad przyczynami wypadków,
                                  przeanalizować, gdzie rzeczywiście ograniczenie jest potrzebne, a gdzie
                                  powoduje jedynie kpinę z prawa. Ale tobie to nie grozi, podobnie jak naszym
                                  urzędnikom. Ograniczenia do 30 wszędzie i zawsze - oto remedium, tylko ci
                                  piraci jakoś nie szanują przepisów.
                                  • Gość: tiges Re: Pax! IP: *.wroc.bauer.pl / 195.94.215.* 17.09.04, 09:54
                                    I znowu zmyslasz.. naoisalem 2 posty wyzej jaki mi odpowiada model ...
                                    Przyczyny wypadkow? Wiekszosc to przecenienie wlasnych umiejetnosci i zla ocena
                                    sytuacji na drodze. Uprawiasz demagogie.
                                    • klemens1 Re: Pax! 17.09.04, 10:37
                                      Gość portalu: tiges napisał(a):

                                      > I znowu zmyslasz.. naoisalem 2 posty wyzej jaki mi odpowiada model ...

                                      Nie zmyślam, tylko jak to pisałem to jeszcze nie przeczytałem o tym modelu.

                                      > Przyczyny wypadkow? Wiekszosc to przecenienie wlasnych umiejetnosci i zla
                                      ocena
                                      > sytuacji na drodze.

                                      I totalne olewanie ograniczeń, ale - jakie ograniczenia, takie traktowanie.
                                      Czasami olewane sa też te potrzebne, co procentuje (negatywnie) w statystykach
                                      wypadków.
                                      • Gość: tiges Re: Pax! IP: *.wroc.bauer.pl / 195.94.215.* 17.09.04, 10:51
                                        No tu sie zgadzam .. ale czy lepiej wszyskie przestrzegac czy wszystkie olewac?
                                        Jaka masz pewnosc, ze tym razem masz racje jezeli chodzi i jakies ograniczenie i
                                        je olewasz?

                                        Jechalem sobie do Pily i bylo sobie 30 przez zakretem .. kurka zakret wygladal
                                        normalnie, ale zwolnilem do 40 i jade .. w pewnym momencie zaczal sie bardzo
                                        zaciesniac, ze te 40 bylo za duzo. Po prostu agrafka, czego nie bylo widac przy
                                        wjezdzie. Heh .. pocieszylem sie ze jednak zwolnilem i pojechalem dalej.
                                        Spowrotem jak wracalem to lezala tam ciezarowka na boku. Jechal za szybko (mowil
                                        ze 50 km/h).
                                        • klemens1 Re: Pax! 17.09.04, 13:15
                                          Gość portalu: tiges napisał(a):

                                          > No tu sie zgadzam .. ale czy lepiej wszyskie przestrzegac czy wszystkie
                                          olewac?
                                          > Jaka masz pewnosc, ze tym razem masz racje jezeli chodzi i jakies
                                          ograniczenie
                                          > i
                                          > je olewasz?

                                          Jak jadę pierwszy raz w danym miejscu, to uważam, ew. jadę za kimś.
                                          A powinno być tak, że zawsze jest pewność że ograniczenie ma sens i należy go
                                          po prostu przestrzegać.

                                          > Jechalem sobie do Pily i bylo sobie 30 przez zakretem .. kurka zakret wygladal
                                          > normalnie, ale zwolnilem do 40 i jade .. w pewnym momencie zaczal sie bardzo
                                          > zaciesniac, ze te 40 bylo za duzo. Po prostu agrafka, czego nie bylo widac
                                          przy
                                          > wjezdzie.

                                          Oto właśnie przykład potrzebnego ograniczenia. Niech będzie i 20, jeżeli zakręt
                                          jest ostry a zaraz za nim przedszkole, ale tam gdzie są 3 pasy, brak pieszych i
                                          dobra droga niech podwyższą chociaż do 90, zamiast robić pośmiewisko z siebie i
                                          przepisów.
    • gaja3 Re: ograniczenie prędkości nie tylko bezpieczeńst 05.09.04, 08:13
      Potwierdzam pogląd Pawro2001. Wiele jeździłem po niemieckich miastach, gdzie
      obowiązuje od wielu lat ograniczenie do 50 km/h. I jakoś dobrze się jeździ, bo
      równo, nawet gdy trzeba zatrzymywać się na światłach.
      Ale, jak zwykle, jest w tym wszystkim "ale": inżynieria ruchu. Fazy świateł są
      tak dobrane, aby nie tworzyły się zbyt duże kolejki. Lepiej jest częściej
      przepuścić 8-10 pojazdów, niż rzdziej 20-30. Odpowiednio też są ustawiane znaki
      pozwalające na szybszą jazdę tam, gdzie są ku temu odpowiednie warunki - ulice
      odpowiadające warszawskiej Trasie Łazienkowskiej, ul. Puławskiej, Al.
      Niepodległości na odcinku Pola Mokotowskiego itp. Nad tym siedzi cały sztab
      odpowiednio wyszkolonych ludzi i myśli (myśli!!!).
      Po drugie - tam kierowców uczy się prowadzenia pojazdów, a nie jeżdżenia nimi.
      Właśnie to umożliwia "upłynnienie" ruchu - na światłach wszyscy ruszają
      praktycznie równocześnie, bo odpowiednio wcześniej włączyli "jedynkę" i teraz
      wystarczy ruszyć razem z tym stojącym przed nim. Najechania na zderzak nie ma
      się co obawiać, bo odstęp między pojazdami i tak stopniowo zwiększa się ze
      względu na czas reakcji kierowców. Temu zwyczajowi podporządkowują się nawet
      porsche i inne dziwolągi mające 250-300 KM pod machą. Inne zachowanie nie
      opłaca się, także ze względu na gęsto rozstawione fotoradary.
      To by było na tyle.
      P.S. Co do ul. Puławskiej i Al. Niepodległości - tzw. "zielona fala" jest tam
      ustawiona dla prędkości 50 km/h, a więc jazda z dwa razy wiekszą prędkościa
      daje podobny efekt (autorowi brakło trochę znajomości arytmetyki, a warto bylo
      ukończyć chociażby podstawówkę).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka