Dodaj do ulubionych

Chyba pogięło ich leciutko.

18.02.15, 21:59
www.gazetawroclawska.pl/artykul/3755951,wbiegniesz-na-pasy-na-migajacym-zielonym-bedzie-mandat,id,t.html
Obserwuj wątek
    • nazimno Re: Chyba pogięło ich leciutko. 18.02.15, 22:01
      Chodzi o ten fragment:

      *****
      ...jeżeli podczas
      przechodzenia przez pasy światło zmieni
      się na czerwone zanim zdążymy zejść z
      jezdni?
      *****
      • steam80 Re: Chyba pogięło ich leciutko. 18.02.15, 22:19
        Inaczej wygląda sytuacja, gdy pieszy wchodzi prawidłowo na pasy przy świetle zielonym ciągłym, ale np. ze względu na bardzo krótki cykl świateł, "czerwone" zaskakuje go w trakcie przechodzenia przez jezdnię.
        • nazimno Re: Chyba pogięło ich leciutko. 19.02.15, 06:59
          To po co pismactwo cos p... o "sluzbistach"
          ktorzy "moga" ?

          Upierdliwy sposob myslenia jest nieuleczalny
          do tego stopnia, ze sam autor sie gubi
          juz na pocztku tego chromolenia.
          • bimota Re: Chyba pogięło ich leciutko. 19.02.15, 12:01
            BO "MOGA" OZNACZA, ZE MOZE SIE TAKI TRAFIC, KTORY WYSTAWI ZA TO MANDAT.
    • edek40 Wszystko jest zgodne z jedyna metoda 19.02.15, 09:56
      Jaka znaja nasze wladze. Na karaniu.
      • nazimno Mentalnosc waaadzy jest = const. 19.02.15, 10:26
        Jaka byla guuuupiaaa - taka pozostala.
        • edek40 Re: Mentalnosc waaadzy jest = const. 19.02.15, 10:37
          > Jaka byla guuuupiaaa

          To nie jest kwestia glupoty, tylko wyrachowania. Skoro ciemny lud kupuje absolutnie wszystko, co dostaje, to po jaki grzyb maja sie naprezac? Wciaz, pomimo bezustannych doniesien wszelkiej masci, zasadnicza wiekszosc obywateli nie dostrzega opresyjnosci naszego panstwa. Ba, wielu nie dosc, ze nie dostrzega zagrozen, to nawet sie cieszy, jakie to nasze panstwo jest wspaniale i jak to nie przepusci cwaniakom i zlodziejom. Wydaje im sie, ze skoro siedza cichutka, robia co do nich nalezy, to zaden komornik nie zabierze im ciagnika (tak dla przykladu). A jak juz zabierze, to sie pojdzie gdzie trzeba i wszystko w mig wyjasni, bo przeciez. I choc mamy liczne przyklady zderzenia obywateli z realiami, wciaz przerazajaca wiekszosc nie zauwaza, ze to nie przypadek, a bledny system. Nie pisze, ze celowo bledny. Ale to chyba nawet gorzej. Ten system jest bledny, bo nikomu nie zalezy na tym, aby nie mial bledow, choc trudno wskazac cos lub kogos, kto realnie z tych bledow korzysta. Da sie za to wskazac, kto na bank traci.

          Ale przeciez nie ma sprawy. Wystarczy przeciez nie wchodzic na mrygajacym. A ze zdarzy sie gorliwy policjant, ktory wlepi mandat, bo zaczelo mrygac na srodku jezdni? Gorliwy i praworzadny nie zauwaza takiego problemu...
          • bimota Re: Mentalnosc waaadzy jest = const. 19.02.15, 12:06
            MOZNA WCHODZIC NA MRUGAJACYM I SCHODZIC NA CZERWONYM...
            • edek40 Re: Mentalnosc waaadzy jest = const. 19.02.15, 12:11
              > MOZNA WCHODZIC NA MRUGAJACYM I SCHODZIC NA CZERWONYM...

              A samochodem, a czym przekonal sie znajomy, nie mozna wjezdzac nawet na zielonym. Przepis jest malo znany, ale legionowska policja czasem siega po niego.
              • bimota Re: Mentalnosc waaadzy jest = const. 19.02.15, 12:18
                PRZEDE WSZYSTKIM JEST NIEJASNY I POZWALA NA INTERPRETACJE...
                • edek40 Re: Mentalnosc waaadzy jest = const. 19.02.15, 12:59
                  > PRZEDE WSZYSTKIM JEST NIEJASNY I POZWALA NA INTERPRETACJE...

                  Alez oczywiscie!!!
    • samspade Re: Chyba pogięło ich leciutko. 19.02.15, 10:32
      Ale kogo pogielo?
      Policje bo karze pieszych? To akurat robia od dawna.
      Czy tfurce artykulu? Ale to ze nie potrafia napisac jasno prosto i czytelnie niespodzianka nie jest.
      • nazimno Nieuwaznie czytasz. 19.02.15, 10:56
        Juz samo takie g....e wyregulowanie swiatel, ze starszy czlowiek nie jest w stanie
        normalnym krokiem pokonac przejscia na ciaglym zielonym,
        JEST DOWODEM IDIOTYZMU.
        • bimota Re: Nieuwaznie czytasz. 19.02.15, 11:51
          A CO W TYM IDIOTYCZNEGO. MA WEJSC NA ZIELONYM, SCHODZIC MOZE NAWET NA CZERWNYM. JESLI KTOS JEST GLUPI I OPIERA SIE TYLKO NA KOLORKACH, TO JEGO STRATA...
        • klemens1 Re: Nieuwaznie czytasz. 19.02.15, 13:32
          Na jednym ze skrzyżowań, przy okazji dodania przejazdów dla rowerzystów, tak wyregulowano światła, że bez truchtania przejść na zielonym się nie da.
          Na szczęście przejście jest 2-etapowe i można bezkarnie biec po wyspie między jezdniami.
        • samspade Re: Nieuwaznie czytasz. 19.02.15, 13:41
          Nie wiem ile jest takich przejsc. Natomiast nie od dzis wiadomo ze ruch drogowy nie jest ustawiany pod pieszych. Przyciski przy przejsciach ma skrzyzowaniach, krotki czas swiecenia zielonego utrudniajacy przejscie przez ulice (2 przejscia plus wysepka).
          Ale policja sobie z tym radzi, ma swoje miejsca gdzie lapie pieszych. A ameby rozjezdzaja pieszych na przrjsciach.
          • edek40 Re: Nieuwaznie czytasz. 19.02.15, 13:52
            > Natomiast nie od dzis wiadomo ze ruch drogowy nie jest ustawiany pod pieszych.

            Znam niemalo przejsc w Warszawie (zaraz sie oburzy Jurek), na ktorych ruch pieszych jest wyraznie uprzywilejowany. Ze szczegolnym naciskiem na takie przejcie na ul. Modlinskiej, ktora zupelnie przypadkiem jest jedna z wylotowek z Warszawy. Tu na skrzyzowaniu z ul. Ekspresowa cykl swiatel, na rozleglym skrzyzowaniu, ustawiony jest na przejscie za jednym razem. Miszcz swiatlologii nie sprawdzil jednak jak wykorzystywany jest ten rejon swiata. A praktyka jest taka, ze ruch poprzeczny samochodow oraz pieszych jest znikomy. Ze szczegolnym wskazaniem na ruch pieszych.

            Z reszta u wylotu trasy Mostu Polnocnego (Curie-Sklodowskiej) swiatla ustawione sa w dokladnie tak samo przemyslany sposob. Zjazd z mostu stoi, w poprzek w zasadzie nie ma ruchu, bo gora idzie estakada, a autobusy pojawiaja sie sporadycznie. Pieszych tez nie ma. Jednak i to naprawde rozlegle skrzyzowanie da rady pokonac na raz piechota.
            • samspade Re: Nieuwaznie czytasz. 19.02.15, 14:27
              Jedno przejście nie jest żadnym wyznacznikiem. Popatrz ogólnie. Źle ustawione światła, często ich brak, poprawianie bezpieczeństwa poprzez karanie pieszych, światła na przyciski, przejścia robione nie koniecznie tam gdzie są potrzebne.
              • edek40 Re: Nieuwaznie czytasz. 19.02.15, 14:47
                > Jedno przejście nie jest żadnym wyznacznikiem. Popatrz ogólnie. Źle ustawione ś
                > wiatła,

                W Warszawie nie zauwazylem zadnej wyrazniej zasady.

                > poprawianie bezpieczeństwa poprzez karanie pieszych,

                Metoda jest dokladnie taka sama, jak sciganie kierowcow za predkosc w miejscach, w ktorych przekroczenie nie jest krytyczne dla BRD. Przeciez tak samo, jak w wypadku kierowcow, policja czai sie glownie tam, gdzie insz. ruchu zorganizowal ruch tak, ze powstaje w nich racjonalna potrzeba zlamania przepisow, bez powazniejszego narazania BDR na szwank.

                > światła na przyciski, przejścia robione nie koniecznie tam gdzie są potrzebne.

                Na przyklad skrzyzowania. Ostatnio stalem sobie na przejsciu przy Starym Miescie. Niby zwezili jezdnie, niby postawili klombiki, wywalili ruch "cywilny". Tylko co z tego, jak przy Miodowej sa swiatla na przycisk. Zdziwilo mnie, ze kierowca stojacego autobusu pokazywal mi reka, aby wlazl pod niego. On po prostu znal wyczyn insz. Galasa i wiedzial, ze postoje sobie patrzac na stojace auta.

                Ale rowniez takie, gdzie swiatla na przycisk powoduja calkowicie niezrozumiala demolke ruchu na obciazonych arteriach, dzialajace, jak zawsze i wszedzie, calkowicie bez uwzglednienia faz na sasiednich sygnalizacjach.
                • samspade Re: Nieuwaznie czytasz. 19.02.15, 16:00
                  Fajnie ze sie zgadzamy ze regula jest brak zainteresowania pieszymi ze strony zarzadcow ruchu.
                  • edek40 Re: Nieuwaznie czytasz. 19.02.15, 16:01
                    > Fajnie ze sie zgadzamy ze regula jest brak zainteresowania pieszymi ze strony z
                    > arzadcow ruchu.

                    Regula jest brak zainteresowania.
                    • hasch1 Re: Nieuwaznie czytasz. 21.02.15, 22:42
                      > Regula jest brak zainteresowania

                      Zaś zasadą UKARAĆ.
                      • samspade Re: Nieuwaznie czytasz. 23.02.15, 08:08
                        W sumie tak. Ukarać ze dom przejścia było 90 metrów. choć jeżeli jest 120 tez potrafią karać. Ukarać za przejście na czerwonym przy pustej ulicy. A ameby za kierownicą robią co chcą.
                        • edek40 Re: Nieuwaznie czytasz. 23.02.15, 10:41
                          > W sumie tak. Ukarać ze dom przejścia było 90 metrów. choć jeżeli jest 120 tez p
                          > otrafią karać. Ukarać za przejście na czerwonym przy pustej ulicy. A ameby z
                          > a kierownicą robią co chcą.

                          Pod warunkiem, ze nie przekraczaja predkosci tam gdzie zawsze, czyli tam gdzie jest to bezpieczne i mozliwe.
                          • samspade Re: Nieuwaznie czytasz. 23.02.15, 11:09
                            Myślę że jednym z problemów jest to że część kierowców przekracza prędkość zawsze. O ile tylko pozwalają na to warunki. A mam na myśli fizyczną możliwość szybszej jazdy.
                            Je3żeli chodzi o działania policji to uważam że za rzadko kontrolują w miejscach gdzie jest trudniej przekroczyć.
                            • edek40 Re: Nieuwaznie czytasz. 23.02.15, 11:33
                              > Myślę że jednym z problemów jest to że część kierowców przekracza prędkość zawsze.

                              Mysle, ze to bardzo duzy problem. Szczegolnie, ze wiekszosc z nich doskonale wie/wyczuwa, gdzie "poprawiaja" bezpieczenstwo.
                              • samspade Re: Nieuwaznie czytasz. 23.02.15, 11:41
                                edek40 napisał:

                                > Mysle, ze to bardzo duzy problem. Szczegolnie, ze wiekszosc z nich doskonale wi
                                > e/wyczuwa, gdzie "poprawiaja" bezpieczenstwo.

                                Dlatego napisałem o policji. Zadziwiające jest to że większość z nich nie zdaje sobie sprawy z tego gdzie może niebezpiecznie. i mimo wszystko też tam jeżdżą. Ale przechodzimy tutaj do innego zagadnienia, które poruszyłeś. Bo mogą. Bo są "zachęcani". Bo im się tego nie utrudnia.
                                • edek40 Re: Nieuwaznie czytasz. 23.02.15, 11:53
                                  > Dlatego napisałem o policji. Zadziwiające jest to że większość z nich nie zdaje
                                  > sobie sprawy z tego gdzie może niebezpiecznie. i mimo wszystko też tam jeżdżą.
                                  > Ale przechodzimy tutaj do innego zagadnienia, które poruszyłeś. Bo mogą. Bo są
                                  > "zachęcani". Bo im się tego nie utrudnia.

                                  Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego...

                                  Malo kto zauwaza, jak w efekcie demoralizujace sa kolejne zapewnienia, ze teraz oto sie wezma, ze nie bedzie poblazania i takie tam, w zderzeniu z rzeczywistoscia. Przyznam, ze sam bylem w strachu, ze kazdy dostanie mandat, gdy min. od mordercow zapowiadal zmiany. Cos sie zmienilo?
                                  • samspade Re: Nieuwaznie czytasz. 23.02.15, 12:12
                                    Nasze prawo nie jest surowe. Czy to wobec szybkich czy wobec pijaków.
                                    A co do niesłusznych mandatów to pamiętam jak na tym forum podniósł się larum. Że założenia budżetowe że każdy zapłaci niesłuszny mandat i inne tego typu bzdury.
                                    Nie zmienia to faktu że żeby wyłącznie mandatami wpłynąć na statystyki policja na drogach musiała by być dosłownie wszędzie i zawsze. A tak się nie da.
                                    Nie chce mi się wracać po raz kolejny do podejścia zarządców dróg czy tzw. waaadzy. Ale oni starają się żeby kierowcom było jak najlepiej. Oczywiście że pokażesz przejście w warszawie i czy w legionowie ale nie zmieni to faktu. Przyjrzyj się na spokojnie sposobowi projektowania dróg. Choćby szerokość dróg. Ilość pasów, szerokość pasa ruchu. Co prawda nie poruszasz już kwestii psychologii w ruchu drogowym ale pas ruchu w OZ o szerokości 3,5 metra zachęca, sprawia że wydaje się ze jedzie się wolno. Szczególnie kiedy obok jest drugi taki sam.
                                    Tyle że w mleko się rozlało. Drogi są wybudowane.
                                    • edek40 Re: Nieuwaznie czytasz. 23.02.15, 12:43
                                      > Nasze prawo nie jest surowe.

                                      Alez jest. Ale glownie wobec tych, ktorych latwo zlapac i sa w istocie malo szkodliwi. Czy tyczy sie to kierowcow, pieszych, bandytow czy podatnikow. Zawsze najbardziej dokliwie dostaja po uszach nieszkodliwi i niespodziewajacy sie.

                                      A wobec tych, ktorych trudniej zlapac, za to sa szkodliwi... No coz. Tych "lapie sie" na konferencjach prasowych. Glownie.

                                      > Nie zmienia to faktu że żeby wyłącznie mandatami wpłynąć na statystyki policja
                                      > na drogach musiała by być dosłownie wszędzie i zawsze.

                                      Alez oczywiscie. Ale nie oznacza to, ze nalezy przy kazdym czlowieku postawic radiowoz i policjanta. Wystarczy, ze kierowcy zaczna zauwazac, ze nie ma juz miejsc lownych. Ze wszystkie sa lub jutro moga byc lowne. Wystarczy zatem calkowicie chaotyczna rotacja. Chaotyczna oczywiscie z punktu widzenia kierowcy. Dowodcy powinni zas dbac o to, aby pozorny chaos nie preferowal okreslonych lokalizacji. Znaczy sie plan bylby jakis potrzebny. Ale, niestety, nie plan mandatowania tylko rzetelnej pracy, nastawionej na poprawe, ale nie finansow.

                                      > dzy. Ale oni starają się żeby kierowcom było jak najlepiej. Oczywiście że pokaż
                                      > esz przejście w warszawie i czy w legionowie ale nie zmieni to faktu.

                                      Stawiam teze, ze robia tak, aby sie do nich nikt nie przy....l. To, ze czasem dzieje sie to z korzyscia dla kierowcow, czasem dla pieszych, czasem dla komunikacji, nie zmienia mojej tezy, ze ta dzialalnosc jest calkowicie oderwana od dzialan innych, sasiadujacych, instytucji i jest calkowicie przypadkowa.

                                      > Przyjrzyj się na spokojnie sposobowi projektowania dróg. Choćby szerokość dróg. Ilość pa
                                      > sów, szerokość pasa ruchu. Co prawda nie poruszasz już kwestii psychologii w ru
                                      > chu drogowym ale pas ruchu w OZ o szerokości 3,5 metra zachęca, sprawia że wyda
                                      > je się ze jedzie się wolno. Szczególnie kiedy obok jest drugi taki sam.

                                      Oczywiscie, ze zacheca. Ale, zapewniam Cie, ze o wiele bardziej calkowita bezkarnosc.

                                      Z kolei bezmyslne zwezanie pasow ruchu, wobec totalnego wymieszania rodzajow ruchu, tez niesie za soba konsekwencje. Nie tylko korkow. Rowniez obcierek.

                                      > Tyle że w mleko się rozlało. Drogi są wybudowane.

                                      Tu jestes w mylnym bledzie. Drogi nie sa jeszcze wybudowane. Jesli kilka spektakularnych sukcesow, ale wciaz jeszcze nie mozemy mowic o sieci drogowej. Wciaz trzeba projektowac organizacje ruchu "uniwersalna", taka co to pomiesci setki/tysiace TIRow, rowerzystow, furmanki, oraz naturalnie osobowki, z ktorych czesci sie nie spieszy, a jak skreca w brame to bez kierunku, bo un stunt jest...
                                      • samspade Re: Nieuwaznie czytasz. 23.02.15, 13:31
                                        Piesi są daleko na listach priorytetów przy projektowaniu dróg.
                                        A co do szerokości. Przestań już z tym mieszaniem się rodzajów ruchu. To może mieć znaczenie na tzw. przelotówkach. Ale nie w centrum miasta.
                                        A budowa dróg. Jasne ze są jeszcze odcinki gdzie trzeba zbudować są odcinki gdzie już się buduje. Ale od pyty jest już wybudowanych. Wybudowanych bezrefleksyjnie. I tu mleko już się wylało.
                                        • edek40 Re: Nieuwaznie czytasz. 23.02.15, 13:49
                                          > A co do szerokości. Przestań już z tym mieszaniem się rodzajów ruchu. To może m
                                          > ieć znaczenie na tzw. przelotówkach. Ale nie w centrum miasta.

                                          Wskaz mi miasta, powiedzmy od 100 000 mieszkancow, przez ktore poprowadzone sa szlaki przelotowe z kompletnymi obwodnicami.

                                          > A budowa dróg. Jasne ze są jeszcze odcinki gdzie trzeba zbudować są odcinki gdz
                                          > ie już się buduje. Ale od pyty jest już wybudowanych. Wybudowanych bezrefleksyjnie.

                                          Wydaje sie, ze kazda szosa krajowa powinna miec swoj odpowiednik (niekoniecznie jako autostrada czy ekspresowka), poprowadzony z dala od siedzib ludzkich. Wobec burdelu urbanistycznego, wydaje sie to co najmniej trudne. Buduje sie wiec obwodnice, czesto zdecydowanie zbyt blisko zabudowy. Naprawde nie wiem czy nie byloby taniej wybudowac stopniowo nowej drogi. Mozna oczywiscie szacowac ryzyko potracenia w miasteczku 5 000 mieszkancow i tu budowac obwodnice, a olewac ulicowke, gdzie wprawdzie mieszkancow jest sporo mniej, ale za to wszyscy, co do jednego, wzdluz jedynej ulicy. To co, naokolo pasiolka tez obwodnice?
                                          • samspade Re: Nieuwaznie czytasz. 23.02.15, 14:04
                                            edek40 napisał:

                                            > > A co do szerokości. Przestań już z tym mieszaniem się rodzajów ruchu. To
                                            > może m
                                            > > ieć znaczenie na tzw. przelotówkach. Ale nie w centrum miasta.
                                            >
                                            > Wskaz mi miasta, powiedzmy od 100 000 mieszkancow, przez ktore poprowadzone sa
                                            > szlaki przelotowe z kompletnymi obwodnicami.

                                            A jakie to ma znaczenie w kwestii drogi będącej dojazdem z sypialni do centrum. Jadący droga przelotową nie jadą tą drogą.
                                            Nie każda droga w mieście to szlak przelotowy.
                                            • edek40 Re: Nieuwaznie czytasz. 23.02.15, 14:38
                                              > Jadący droga przelotową nie jadą tą drogą.

                                              To zalezy od ukladu drogowego.
                                              • samspade Re: Nieuwaznie czytasz. 23.02.15, 15:00
                                                Wiec mowie ze nie jada ta droga. Takich drog jest bardzo duzo.
        • tbernard Re: Nieuwaznie czytasz. 19.02.15, 13:58
          > Juz samo takie g....e wyregulowanie swiatel, ze starszy czlowiek nie jest w sta
          > nie normalnym krokiem pokonac przejscia na ciaglym zielonym,
          > JEST DOWODEM IDIOTYZMU.

          Bez przesady. Jeśli wszedł na zielonym, choćby migającym, to nawet jak się zmieni mu na czerwone, to sobie spokojnie może skończyć przechodzenie a pojazdy które po kilku sekundach dostały zielone mogą dopiero wjeżdżać, gdy pieszy dokończy przechodzenie. Oczywiście bzdurą jest co w artykule napisano o karaniu za wchodzenie na migającym zielonym. Zapis jedynie nakazuje jak najszybciej opuścić. Przy opisie czerwonego jest wprost napisane, że wchodzić nie wolno.
          Sama idea karania za przechodzenie gdy kolor jest nie taki jak trzeba jest bolszewizmem. W cywilizowanych społeczeństwach, czerwone powinno oznaczać to dla pieszego, że pierwszeństwa nie ma. Czyli dopiero, gdy zmusi kierowcę do hamowania lub dojdzie z tego powodu do kolizji lub wypadku, to wtedy ponosi konsekwencje prawne.
          • bimota Re: Nieuwaznie czytasz. 19.02.15, 14:13
            nawet jak się zmieni mu na czerwone, to sobie spokojnie może skończyć przechodzenie a pojazdy które po kilku sekundach dostały zielone mogą dopiero wjeżdżać, gdy pieszy dokończy przechodzenie

            I TO KOLEJNY DOWOD NA TO, ZE ZIELONE NIE OZNACZA PIERWSZENSTWA...
            • tbernard Re: Nieuwaznie czytasz. 19.02.15, 22:25
              > I TO KOLEJNY DOWOD NA TO, ZE ZIELONE NIE OZNACZA PIERWSZENSTWA...

              To kolejny dowód na to, że mieszasz pojęcia. Pojęcie pierwszeństwa odnosi się do sytuacji, gdzie więcej niż jeden obiekt chce skorzystać w tym samym momencie ze wspólnego i niepodzielnego w czasie zasobu i w związku z tym należy ustalić który obiekt ma prawo skorzystać jako pierwszy. Innymi słowy, gdy pojazd i pieszy zbliżają się do sterowanego przejścia, to zielone jak najbardziej ustala pierwszeństwo. Gdy jednak z jakichś powodów pewien obiekt nie zdążył opuścić spornego terenu, to ten drugi musi poczekać a nie taranować i wtedy doszukiwanie się pierwszeństwa nie ma najmniejszego sensu.
              • bimota Re: Nieuwaznie czytasz. 19.02.15, 23:28
                TO TY MYLISZ POJECIA..

                USTAPIENIE PIERWSZENSTWA OZNACZA POWSTRZYMANIE, JESLI RUCH MIAL BY ZMUSIC INNEGO UCZESTNIKA DO JAKIEGOS DZIALANIA. SWIATLO CZERWONE ZAS OZNACZA POWSTRZYMANIE BEZWZGLEDNE.

                JESLI ZIELONE OZNACZLAO BY PIERWSZENSTWO, JAK TWIERDZIESZ, TO OBAJ MAJA W TEJ SYTUACJI PIERWSZENSTWO, A MIMO TO JEDEN NA DRUGIM WYMUSZA DZIALANIE...
                • tbernard Re: Nieuwaznie czytasz. 20.02.15, 10:05
                  No dobra, w naszych paragrafach nie ma co w ogóle mówić o pierwszeństwie przy światłach, bo one tylko sterują prawem (do tego pod pewnymi warunkami) do wejścia/wjechania w obszar dzielony. Ale w przypadku pieszych pojęcie to bym wprowadził na zasadzie: jak masz czerwone, to masz ustąpić. Zbliżyło by nas to do cywilizacji (czyli miejsc, do których znacznie więcej emigruje naszych rodaków, niż z których uciekają do nas), gdzie nie karze się pieszego za wejście na czerwonym, gdy nic nie jedzie i nikomu przez to nie utrudnia korzystania z drogi.
                  • bimota Re: Nieuwaznie czytasz. 20.02.15, 10:51
                    A DLACZEGO TYLKO PIESZYCH ?
                    • tbernard Re: Nieuwaznie czytasz. 20.02.15, 13:38
                      Dlatego, że tak jest w krajach, gdzie więcej naszych rodaków ucieka, niż tamtejszych obywateli postanawia swój żywot związać z naszym krajem.
                      • bimota Re: Nieuwaznie czytasz. 20.02.15, 13:54
                        SLABY ARGUMENT
                        • jureek Re: Nieuwaznie czytasz. 23.02.15, 07:31
                          bimota napisał:

                          > SLABY ARGUMENT

                          To jest argument praktyczny. A jaki jest Twój argument? Ideologiczno-równościowy?
                          • bimota Re: Nieuwaznie czytasz. 23.02.15, 13:09
                            JAK AUTO STOI PRZED PUSTA DROGA NA CZERWONYM TO JEST PRAKTYCZNIE ?

                            W KOMBODZY OLEWAJA PRZEPISY, WIEC U NAS TEZ TAK BEDZIE "PRAKTYCZNIE"...
                            • tbernard Re: Nieuwaznie czytasz. 23.02.15, 14:43
                              Auto to odbezpieczona broń. A zasady obchodzenia się z bronią zawsze muszą podlegać większym restrykcjom, niż zasady mówiące o tym jak bezpiecznie sobie pospacerować.
                              • bimota Re: Nieuwaznie czytasz. 23.02.15, 15:14
                                ALE JEST WILE SKRZYZOWAN, GDZIE SWIATEL NIE MA I NIE ZABRANIA SIE TAM JAZDY...
      • nazimno tu bylo 19.02.15, 10:59

        forum.gazeta.pl/forum/w,510,156683577,156683810,Re_Chyba_pogielo_ich_leciutko_.html
    • bimota Re: Chyba pogięło ich leciutko. 19.02.15, 10:55
      MOZECIE KONKRETNIE NAPISAC O CO WAM CHODZI ? BO ARTYKUL JEST BARDZIEJ ZROZUMIALY OD WASZEGO GADANIA...
      • nazimno Napisano go dla bimot. 19.02.15, 10:57
        • bimota Re: Napisano go dla bimot. 23.02.15, 13:10
          WIEC DLA CIEBIE ZA TRUDNY.. NO TAK...
    • qqbek Chwilka... 20.02.15, 13:47
      ...wykreślili art. 14 ust. 4 z "Biblii" czy co?
      Bo nie rozumiem?
      Nawet na zielonym świetle nie wolno przez jezdnię przebiegać, więc o co to halo?
    • bielskia Re: Chyba pogięło ich leciutko. 24.02.15, 16:49
      Wg przepisów na zielonym migającym można tylko schodzić z pasów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka