tiges_wiz
02.05.16, 00:00
Ponieważ u mnie czas na sprzęgło, to dostałem od mechanika maluszka.
Jak wiadomo przyspieszenia to to nie ma. Hamulców też. I tak dojeżdżam sobie do korka przed światłami, a tu na lewym koleś w a3 leci, wskakuje przede mnie i mocno hamuje, bo koreczek tuż tuż. Ja też próbowałem hamować i trochę mnie zaniosło, ale się udało.
Poleciał, porozpychał innych. Tylko powiedziałem młodej, że daleko tak nie zajedzie ....
20 km dalej wyprzedza mnie najpierw karetka, później straż pożarna i policja na dyskotece. Dojeżdżamy do skrzyżowania, a tam znak wypadek i znajome a3 jakieś 30 m od drogi w polu. Ja maluszkiem dojechałem gdzie chciałem.