Żółte

IP: *.isp.tvkg.net 26.04.05, 21:04
Witam.Czy wjazd na skrzyżowanie na żółtym (jak kto woli pomarańczowym) świetle
jest dozwolony? Pozdrawiam.Dziękuję
    • agent_towarzyski Re: Żółte 26.04.05, 21:08
      To zależy jakie to żółte? Czy późne, czy wczesne.
      To tak jak ze wschodami i zachodami słońca.
      Niby świeci tak samo, a jednak inaczej
      i co innego oznacza.
    • callafior Re: Żółte 26.04.05, 22:07
      na żółtym (pomarańczowym) wolno wjechać, tylko wtedy gdy nagłe zatrzymanie
      pojazdu byłoby utrudnieniem lub zagrożeniem dla ruchu innych pojazdów.
      ---------
      Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego...
      • vatseq Re: Żółte 27.04.05, 09:37
        callafior napisał:

        > na żółtym (pomarańczowym) wolno wjechać, tylko wtedy gdy nagłe zatrzymanie
        > pojazdu byłoby utrudnieniem lub zagrożeniem dla ruchu innych pojazdów.

        ... i, na przykład, skończyłoby się zatrzymaniem na środku skrzyżowania.


        vatseq
    • Gość: :) Re: Żółte IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.05, 22:10
      teoretycznie zółte jest juz zakazem wjazdu na skrzyzowanie, ale jak pisali
      poprzednicy mozesz przejechac, jesli hamowanie byloby bardzo gwaltowne i
      spowodowaloby zagrozenie w ruchu
      • Gość: Sławek Re: Żółte IP: *.aster.pl 26.04.05, 23:27
        W warunkach b. dużego ruchu, w dużych miastach często jedyną okazją na skręt w
        lewo jest przejechanie na zółtym lub nawet czerwonym świetle. W przypadku W-wy,
        jak inaczej w godzinach szczytu zakręcić np. z Racławickiej w NIepodległości ?
        Niestety praktyka wymusza takei postępowanie, Rozwiązania komunikacyjne
        (syngalizacja) w Wwie są często debilne, brak bezkolizyjnych świateł do skrętu
        w lewo w wielu przypadkach gdzie byłoby to proste i skuteczne.
        Spróbujcie zasugerować jakieś zmiany panom z ZDM (zdm@zdm.waw.pl). Skasują wasz
        mail przed przeczytaniem i ustawią wasz adres jako spamowy...
        • beor Re: Żółte 27.04.05, 08:47
          Znam jedne światła, gdzie na zielonym nie da się przejechać.
          To skrzyżowanie w kształcie litery T, ulica "pionowa" jest podporządkowaną.
          Zielone na podporządkowanej włącza się "na ciężar" (albo na fotokomórkę).
          Kiedy na "pionowej" czeka jedno auto, to czeka długo, dwa czekają krócej.
          Ale po zmianie świateł pierwsze auto na zielonym może dotrzeć tylko do połowy
          skrzyżowania (chodzi o skręt w lewo). Następne auta pokonują to skrzyżowanie na
          żółtym, które wydłuża się nad podziw. A może jest po prostu takie długie w
          porównianiu z zabójczo krótkim zielonym?
        • rapid130 Re: Żółte 27.04.05, 12:55
          > Spróbujcie zasugerować jakieś zmiany panom z ZDM (zdm@zdm.waw.pl). Skasują
          > wasz mail przed przeczytaniem i ustawią wasz adres jako spamowy...

          Standardowe zachowanie w niemal wszystkich zarządach dróg.
          Tymczasem w 9 na 10 przypadków są to fachowcy z dyplomami, ale faktyczną wiedzą
          na takim poziomie, że się włos na głowie jeży.

          A gdy kiedyś napisałem kąśliwy artykuł nt. twórców skrzyżowania na obwodnicy
          Pniew (po 4 latach walki wyposażonego w sygnalizację świetlną - wcześniej trup
          słał się tam gęsto), to skończuyło się to telefonem do naczelnego "Niech pan
          uspokoi tego dziennikarza, bo jest głupio-mądry".
          Dzwonił naczelnik drogówki z tego rejonu.
          • kolowr obwodnice... 27.04.05, 19:31
            heh, podobna sytuacja była w legnicy, wyjazd na chojnów i skrzyżowanie z
            obwodnicą. wypadki kilka razy w tygodniu, wiec po pewnym czasie pojawiły się
            "fotoradary" niby, ograniczenia predkości, znaki ostrzegawcze. potem zmieniano
            organizację swiateł, potem przemalowao inaczej pasy, potem jescze coś, aż jak
            sie zabiła rodzinka w końcu zderzając się ze skrecającym w lewo tirem, to przez
            cały tydzień mierzyli i mierzyli ruch i wymyślili w końcu, zę zrobią ruch
            naprzemienny po kolei. i nagle skończyły się wszelkie wypadki.... szkoda, zę
            trza było czyjejś śmierci, by wpasć na tak prosty pomysł.
            i szkoda, zę zostawili teraz pasy na starą organizację świateł, więc się tworzą
            korki od chojnowa (brak pasa prawoskrętu, duży ruch tam leci)
          • Gość: bart Re: Żółte IP: 217.97.133.* 02.05.05, 18:19
            To może idź do takiego zarządu i zrób to lepiej? Przy liczeniu programu sygnalizacji na skrzyżowaniu, które w takiej Warszawie najczęściej pracuje w stanie przeciążenia wychodzą wyniki które uznałbyś za idiotyczne.
            Nie mniej takim skrzyżowaniem trzeba sterować i robić to z mimimalnymi możliwymi stratami biorąc przy tym pod uwagę kupę założeń wpływających na bezpieczeństwo ruchu.
            Program sygnalizacji to nie jest coś, co rysuje sie na karteczce w ciągu 5-ciu minut.
            Ciekawe że laikowi najłatwiej jest się wymądrzać.
    • rapid130 Re: Żółte 27.04.05, 12:58
      W sąsiednim mieście przez dobre pół roku, na pewnym skrzyżowaniu, światło żółte
      paliło się w czasie 1 s. (jednej sekundy). Jakkolwiek nie kombinować, nie dało
      się pokonać tego skrzyżowania w tej fazie sygnalizacji, nie zjeżdżając z niego
      na czerwonym świetle.
      • Gość: jaro_ss Re: Żółte IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / *.kghm.pl 27.04.05, 13:38
        Ale tu chodzi o wjechanie a nie zjechanie....

        Prawda jest taka i można to sobie przyobserwować stojąc w korku i patrząc na
        innych:

        Kiedy decyzja o wjechaniu zapada zaraz po zmianie zielony/żółty, to mija się
        sygnalizator z jeszcze zółtym światłem... Jak dezyzja zapada a żółte już sobie
        świeci, to z reguły przy mijaniu syglalizatora, jest na nim czerwone, choć
        kierowca tego już nie widzi, bo ma za duży kąt (blisko pionu), aby to
        zaobserwować ze swojej pozycji....
        • lenart8 Re: Żółte 27.04.05, 19:53
          Ja jestem oburzony na bezczynność i zadufanie w sobie ZDM. Płacimy z naszych
          podatków i akcyzy w paliwie kupę kasy na pierdzistołków. Ci goście są właśnie
          od tego, żeby stsować najbezpieczniejszye rozwiązania komunikacyjne. A często
          (przykład wwy) skrzyżowania lepiej by zorganizował przedszkolak, w konkursie
          rysunkowym "Bezpieczne ulice mojego miasta". A jaki sens ma zrobienie obszaru
          zabudowanego w Zegrzu pos stronie północnej, gdzie na dłuższym odcinku nie ma
          ani 1 pasów ani żadnych skrzyżowań ? Sorry za banalne przykłady, których znacie
          tysiące. Ot takie pytanie retoryczne,
          • Gość: jaro Re: Żółte IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / *.kghm.pl 28.04.05, 06:26
            Tu się zgadzam, ale ten pierdzistołek, jak już dostanie stołek, to staje
            się "politycznie poprawny", i choć sam nie ma zamiaru tego przestrzegać,
            przyjmuje na usta slogan: jedźcie powolli, najlepiej na światłach,
            przymniejszej prędkości obrażenia są mniejsze, ... tylko kogo "obrażać" jak
            nikogo nie ma....

            A i tak go kiedyś policja zatrzyma po pijanemu, to będzie się starał krew
            podmienić, na kolegów powołać....
        • Gość: rapid130 Re: Żółte IP: 82.160.23.* 28.04.05, 19:40
          > Ale tu chodzi o wjechanie a nie zjechanie.... (...)

          Jasne.
          Ale policz. 1 sekunda to przy V=50 km/h niespełna 14 metrów.

          Jeśli więc włączało się na żółte, gdy twój samochód był w krytycznej odległości
          15-20 metrów od obrysu skrzyżowania, to na 95 % wjeżdżałeś na skrzyżowanie już
          na czerwonym świetle. Bo na reakcję, zadziałanie hamulców i zatrzymanie było
          już o wiele za mało miejsca. Trzeba było mieć niesamowity refleks, żeby wtedy
          zatrzymać się w porę. I to znając tę pułapkę!

          "Goście" często przelatywali 2-3 s. po włączeniu czerwonego, bo NIKT się nie
          spodziewał, że żółte może palić się tak krótko.

          Na szczęście po kilku miesiącach (!) zmieniono program. Teraz, dla odmiany,
          żółte jest rozleniwiająco długie.
          • Gość: bart Re: Żółte IP: 217.97.133.* 02.05.05, 18:26
            Instrukcja o drogowej sygnalizacji świetlnej definiuje długość sygnału pomarańczowego jako 3 sekundy. W Warszawie ze względu na prędkość 60 km/h ustawiało się niegdyś 4 sekundy (ze względu na pewną zależność pomiędzy opóźnieniem hamowania, odległością od skrzyżowania i czasu świecenia sygnału). Teraz (w nowych programach sygnallizacji) ustawia się 3 sekundy, zaś długość sygnału czerwono-pomarańczowego ustawia się na 1 sekundę.
            Jeśli długość sygnału pomarańczowego jest inna niż 3 lub 4 sekundy - nie jest to zgodne z wytycznymi i kwalifikuje sie do zgłoszenia odpowiednim organom zarządczym.
Pełna wersja