Dodaj do ulubionych

O Szwedach. Czy byloby mozliwe w Polsce?

26.05.05, 09:36
Natknalem sie na ciekawa wypowiedz w niemieckim portalu na temat Szwedow,
ktorzy w Niemczech (nie tylko w kwestiach ruchu drogowego) nader czesto
stawiani sa za wzor.

"Malo ktory kraj w Europie robi dla bezpieczenstwa ruchu drogowego tyle co
Szwecja. Podstawa szwedzkich dzialan w tej kwestii jest "poziom zerowy":
organy panstwowe i samorzady lokalne zmierzaja do tego, zeby w ruchu drogowym
nie bylo zadnych zabitych i rannych!

Szwedzi sa bardzo zdyscyplinowanymi i defensywnymi kierowcami. Gdy na ich
szerokich, dobrych drogach pojawi sie szybko (agresywnie) jadacy kierowca (np.
obcokrajowiec), to natychmiast robi mu sie miejsce. Wczesniej czy pozniej
takie "wyscigowanie sie" traci dla niego sens i "plynie" spokojnie wraz z
reszta samochodow"

Czy cos takiego daloby sie zrealizowac w Polsce? Tego chyba nie dozyja nawet
nasze wnuki...

Obserwuj wątek
    • callafior Re: O Szwedach. Czy byloby mozliwe w Polsce? 26.05.05, 19:45
      Dla mnie Szwecja to kraj w wielu dziedzinach godny naśladowania, w sprawach
      bezpieczeństwa drogowego szczególnie. Chciałbym, żeby w Polsce było kiedyś choć
      w połowie tak jak w Szwecji, ale wiem, że to marzenie "ściętej głowy".
      ---------
      Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego...
    • Gość: ktos Re: O Szwedach. Czy byloby mozliwe w Polsce? IP: *.leon.com.pl 26.05.05, 20:13
      Wszystko jest możliwe ale nie możemy oczekiwać iż załatwi to ktoś za nas.
      Jesteśmy narodem ciągle biadolącym albo podziwiającym innych, że im coś
      wychodzi. Każdy z nas bez oglądania się na innych musi zrobić coś co będzie
      zgodne z jego oczekiwaniami. Przykłady: jedziesz za szybko-płacisz mandat( a
      nie próbujesz dogadać się z policjantem); nie zapinasz pasów bezpieczeństwa-jak
      wyżej; widzisz korek na drodze podporządkowanej-wpuszczasz gości( wiedz że
      odwzajemnią się komuś w ten sam sposób);itd, itd... Przykłady można mnożyć w
      nieskończoność i to nie tylko te z sytuacji na drogach ale wogóle ze stosunków
      miedzy ludzkich jako takich. W krajach skandynawskich ( bo o tym tu mowa)
      ludzie pojęli ( oczywiście władza trochę pomogła- stosując niewspółmiernie
      wysokie nieraz kary) iż wymagając od innych musimy zacząć niestety wymagać od
      siebie.
      • ruter30 Re: O Szwedach. Czy byloby mozliwe w Polsce? 26.05.05, 21:16
        to mzonka, to nie jest mozliwe, wystarczy poczytac to forum, podobno wystepuje
        tu przekroj spoleczenstwa
        dopoki nie bedzie poszanowania dla blizniego, dla odmiennej opinii, dla prawa,
        szanowania przepisow, zaufania, dopoki bedziemy sie wzajemnie gnoili za byle co
        i o byle co, dopoty stan "szwedzki" w Polsce jest czysta utopia
        popatrzcie na Skandynawow ogolnie, tam tez sa rozne przepisy i prawa z ktorymi
        trudno sie zgodzic czy nad ktorymi mozna dyskutowac ale dopoki one obowiazuja,
        wszyscy je respektuja
        respektuja siebie, respektuja kraj w ktorym przyszlo im zyc, respektuja
        politykow, ktorych wybrali i dlatego sa powszechnie respektowani
        jak to sie mowi: chcesz byc szanowany, zacznij to od siebie


        • emes-nju Re: O Szwedach. Czy byloby mozliwe w Polsce? 28.05.05, 19:18
          ruter30 napisał:

          > popatrzcie na Skandynawow ogolnie, tam tez sa rozne przepisy i prawa z
          > ktorymi trudno sie zgodzic czy nad ktorymi mozna dyskutowac ale dopoki one
          > obowiazuja, wszyscy je respektuja


          Otoz nie do konca - nie idealizujmy naszych polnocnych sasiadow i w ogole jakichkolwiek nacji. To co napisze za przyklad nie dotyczy motoryzacji, ale pokazuje Szwedow jako normalnych ludzi. W Szwecji jest (albo byla - dawno mnie tam nie zanioslo) praktyczna prohibicja. Na szczescie dla nich najgesciej zaludnione rejony Szwecji leza dosc blisko Danii. Szwedzi robia wiec sobie co jakis czas alkoholowe wypady do Danii - niekoniecznie do Kopenhagi. Na calej dlugosci Sundu plywaja promy osobowo-samochodowe. Hm... czasem czesciej niz u nas tramwaje! W jednym z dunskich miasteczek widzialem nawet specjalny chodnik na estakadzie, prowadzacy z przystani promowej do dzielnicy, gdzie alkohol kupuje sie na skrzynki. Szweckie "mrowki" robily z alkoholem dokladnie to samo co my na granicy z Czechami albo Slowacja! Bo nie uwierze, ze jedna osoba moze chciec kupic SOBIE np. 5 skrzynek wodki (tyle wchodzilo im na wozeczki) JEDNEGO gatunku. W miasteczku z estakada stalem kiedys jachtem. W okolicy basenu jachtowego spotkalismy dwie kompletnie nawalone 15-16 letnie Szwedki. Bardzo milo nam sie gawedzilo (tu Szwedzi wygrywaja na nami - znaja jezyki!) - jak to mlodym ludziom. Dziewczyny daly nam sprobowac swoich napojow, a my nauczylismy je polskiego slowa: alpaga :-))) Jak u nas - starsi jako mroweczki szmugluja alkohol, a mlodsi przewoza go w zoladkach :-) Chyba, ze z powodu marnej jakosci napitku nie dowoza go do Szwecji :-P

          Ale na drodze Szwedzi sa faktycznie nie do pobicia. Moze to dlatego, ze policja radary ma nawet na smiglowcach :-) Praktycznie nie ma szans dluzej jechac z za wysoka predkoscia. Jak polska policja dorobi sie takiego sprzetu i zacznie karac tak, jak szwedzka, tez zaczniemy jezdzic wolniej.
    • wlodwoz1 Re: O Szwedach. Czy byloby mozliwe w Polsce? 26.05.05, 21:12
      wystarczy zrozumieć oczywistą prawdę:wolniej jedziesz, może przyjedziesz trochę
      później ale przyjedziesz!
      • vatseq Re: O Szwedach. Czy byloby mozliwe w Polsce? 27.05.05, 08:35
        Ja zdawałem egzamin na prawko trzy razy: tzw. wewnętrzny, państwowy i u mojego
        ojca. Ten trzeci najtrudniejszy. Na koniec egzaminator (znaczy się: rodziciel)
        powiedział mi rzecz następującą:

        "Na cmentarzach są specjalne kwatery: dla tych, którzy mieli pierwszeństwo i dla
        tych, którym się spieszyło!"

        I to chyba stanowi kondensat bezpieczeństwa na drodze.

        vatseq
    • grzegorz.gajowniczek to jakieś kompletnie bzdury! 27.05.05, 20:44
      to jakieś kompletnie bzdury!
      jadąc kilkakrotnie nadmorską szwedzka autostradą potrafiem przejechac 700 km w
      5,5 godziny zaczepiając sie tylko i wyłacznie za szaleńców na szwedzkich
      numerach znacznie przekraczających prędkośc.nikomu to nie przeszkadzało. ani im
      ani mnie! ha!
      • Gość: SG Re: to jakieś kompletnie bzdury! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.05, 10:45
        i co się dziwisz autorowi wątku??? Przypadkowo zaplątał się w kolumnę
        szwedzkich emerytów biorących udział w "rajdzie o kropelce" I partycypował
        zwyczaje dziadków na całą szwedzką populację....
        • Gość: andrzej Re: to jakieś kompletnie bzdury! IP: *.gdynia.mm.pl 28.05.05, 11:39
          > szwedzkich emerytów biorących udział w "rajdzie o kropelce" I partycypował
          > zwyczaje dziadków na całą szwedzką populację....

          partycypować ndk IV, ~puję, ~pujesz, ~puj, ~ował
          «ponosić wspólnie z kimś koszty, brać udział w jakichś wydatkach, w podziale
          zysków; uczestniczyć» (sjp.pwn.pl/haslo.php?id=42370)
      • gniewko_syn_ryba Re: to jakieś kompletnie bzdury! 28.05.05, 22:06
        Zgadza się - pracowałem kiedyś w firmie, której właścicielem był Szwed i ile
        razy z nim jechałem (w Polsce) tyle razy łamał wszelkie przepisy ruchu drogowego
        z przekraczaniem (znacznym) prędkości na czele... Może u siebie jeżdżą
        przepisowo ale nie u nas...
        • ruter30 Re: to jakieś kompletnie bzdury! 30.05.05, 08:07
          emes-nju 28.05.2005 19:18 + odpowiedz


          ruter30 napisał:

          > popatrzcie na Skandynawow ogolnie, tam tez sa rozne przepisy i prawa z
          > ktorymi trudno sie zgodzic czy nad ktorymi mozna dyskutowac ale dopoki one
          > obowiazuja, wszyscy je respektuja


          Otoz nie do konca - nie idealizujmy naszych polnocnych sasiadow i w ogole
          jakichkolwiek nacji.

          jestem bardzo daleki od idealizowania, chcialem zwrocic tylko uwage na
          roznice "nie do przebycia" dla obecnej, moze i nastepnej generacji
          mozna ujac to tez inaczej, otoz w Skandynawii sa tez tacy co nie przestrzegaja
          przepisow i ogolnie prawa a u nas sa tacu, ktorzy to wszystko przestrzegaja,
          roznica jest "tak subtelna, ze az nie zauwazalna" i dopoki tego nie odwrocimy,
          nie ma co mowic o "szwedzkim modelu dla Polski"
          • drzordrz "subtelna roznica" 30.05.05, 08:29
            ruter30 napisał:

            > roznica jest "tak subtelna, ze az nie zauwazalna".

            W przeliczeniu na kazdy milion pojazdow na kazdego zabitego w wypadku Szweda
            przypada "tylko" 4 razy tyle zabitych Polakow.
            • bratmarzeny Re: "subtelna roznica" 30.05.05, 08:41
              drzordrz napisał:

              > W przeliczeniu na kazdy milion pojazdow na kazdego zabitego w wypadku Szweda
              > przypada "tylko" 4 razy tyle zabitych Polakow.

              "Eto niczjewo"- jak to mawiali sowieci - "Nas mnogo". "Baby nowych urodza".
    • Gość: na zimno Alez oczywiscie, ze tak ! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.05.05, 13:47
      Gdyby nie bylo obrony Czestochowy potop szwedzki skonczylby sie, my
      jezdzilibysmy Volvami i Saabami, no i na drogach panowalby skandynawski spokoj,
      a kraj bylby neutralny.

      No i po co Kmicic rozwalil te kolubryne pod Jasna Gora ?
      • Gość: ciemniak Re: Alez oczywiscie, ze tak ! IP: 141.11.234.* 30.05.05, 17:15
        A to broń boże przeciwko Szwedom było. Po prostu z fantazji, żeby mu szanse u
        Oleńki wzrosły :)
        • Gość: na zimno Re: Alez oczywiscie, ze tak ! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.05.05, 17:50
          A co by bylo, gdyby mu nieszczesliwie urwalo to, co dla Olenki
          najwazniejsze bylo ?

          I tak to raczej przez brak fantazji Kmicica musimy sie meczyc do dzisiaj.
    • Gość: 130rapid Re: O Szwedach. Czy byloby mozliwe w Polsce? IP: 82.160.23.* 30.05.05, 21:27
      W Szwecji są inaczej myślący kierowcy, ale też inaczej myślący urzędnicy
      odpowiedzialni za drogi, mający u siebie, w porównaniu do naszych, kosmiczne
      możliwości finansowe.

      Tam każdy wypadek drogowy rozbiera się przyczynowo-skutkowo na części pierwsze.
      Sprawdza się dokładnie przyczyny pośrednie, bezpośrednie i wszelkie możliwe
      okoliczności sprzyjające. Grzecznie współpracują przy tym specjaliści z różnych
      branż - drogowcy, policjanci, firmy ubezpieczeniowe, nawet psycholodzy.

      Jeżeli tylko wysnują podejrzenie, że do wypadku mogła przyczynić się wada drogi
      lub niedoskonałość znaków, lub urządzeń towarzyszących, to w szybkim tempie
      następuje przebudowa odcinka, rewizja oznakowania, montaż urządzeń dodatkowych,
      itp.

      U nas wpisuje się sakramentalne "niedostosowanie prędkości do panujących
      warunków" i prawie wszyscy - tzn. zarząd dróg, policja, statystycy - są
      zadowoleni.

      A jutro, za miesiąc, za rok, znów ktoś rozbije się w tym samym miejscu
      i "poprawi" statystyki. Gdy zbierze kupka trupów, może ktoś wpadnie na genialny
      pomysł postawienia wielgachnej żółtej tablicy pt. "Czarny punkt".
      Bo nie ma kasy - i przede wszystkim chęci - na nic więcej.
      • Gość: na zimno a propos watku o glupocie - przyczynie wypadkow IP: *.dip0.t-ipconnect.de 31.05.05, 11:38
        Ta choroba spoleczna (glupota) dotyka nie tylko kierowcow.
        Ilez to razy zastanawiamy sie, skad tyle idiotyzmow w naszym
        otoczeniu.

        I nieuchronnie dochodzimy do przekonania, ze to jakies inne
        okolicznosci, a nie glupota sa ich przyczyna.

        Odsuwamy od siebie to najprostsze wyjasnienie, bo wiemy
        doskonale, ze nas to tez kiedys zahaczy.
      • totutotu Re: O Szwedach. Czy byloby mozliwe w Polsce? 03.06.05, 09:00
        Niestety tak jest. Jak na drodze z Gdańska do Kościerzyny jest jeden źle
        wyprofilowany zakręt to zamiast go przebudować zmieniając nachylenie postawiono
        tablicę "Czarny punkt". Jak robiono generalny remont tej samej drogi na
        odcinku z Gdańska do Żukowa to nawet wtedy nie zdecydowano się wyprostować
        podwójnego ostrego zakrętu lewo-prawo pomimo tego, że wokół były tylko pola. I
        droga pozostała w kształcie takim jak w czasach gdy jeździły nią tylko
        furmanki. Remonty dróg nie powinny polegać tylko na zmianie nawierzchni i
        poszerzeniu.
    • Gość: Roberto Re: O Szwedach. Czy byloby mozliwe w Polsce? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.05, 12:59
      Mnie rowniez podoba sie szwedzka technika/mentalnosc uczestniczenia w ruchu
      drogowym. Moim zdaniem ich mentalnosc mozna okreslic jako: zyj i pozwol zyc
      innym.
      Bylem kilka razy w Szwecji zarowno na rowerze jak i samochodem i doswiadczylem
      przyjemnosci jazdy po drogach zarowno jednym jak i drugim srodkiem lokomocji.
      Jedno jest pewne: na drogach szwedzkich nie ma agresji lecz wystepuje
      bezpieczenstwo i pelne poszanowanie wobec innego rowniez slabszego, uzytkownika
      drogi.
      Taka sytuacja w Polsce ma miejsce tylko w malych miasteczkach gdzie kazdy zna
      kazdego i kazdy wybryk sasiada natychmiast zostanie naglosniony.
      A w Warszawie i innych wielkich miastach jest pelna anonimowosc wiec kazdy
      jezdzi jak mu sie rzewnie podoba.
    • jaro_ss Może o Brytyjczykach? 31.05.05, 13:47
      A mnie wraca wiarę w zdrowy rozsądek podejście panów z magazynu Top Gear,
      jeszcze nie było gościa, który by się nie przyznał do jakiegoś przekraczania
      prędkości... w sumie podejście jest o tyle zdrowe, że większość ograniczeń ma
      znaczenie tylko dla politycznej poprawności, która "bezpieczniej" uważa
      za "wolniej", anie "z głową"....

      Niech sobie lokalni kacykowie walczą ograniczeniami o swoje stołki, co gorzej
      lokalna społeczność widocznie nie składa się z kierowców, skoro idzie na takie
      bzdety.... ja tam jadę wg. własnego doświadczenia...

      Jakoś każdy zmienia punkt widzenia, jak wsiądzie do samochodu, to wtedy zauważa
      głupotę tych zakazów... ale jak wysiądzie, to woli, aby pod jego oknami, "ci
      inni" jeździli wolniej... Paranoja....
      • Gość: na zimno Re: Może o Brytyjczykach? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 31.05.05, 14:15
        Faceci z Top Gear maja sprzedawac REKLAMY ZA PIENIADZE.

        Dlatego ich program nie moze miec charakteru mentorskiego,
        a tym bardziej zrownowazonego. Oglada sie go czesto dla rozrywki.

        Wiec nie przywiazuj wiekszego znaczenia do opinii tam prezentowanych.
        Ten program jest dla niewyzytych emocjonalnie driverow.

        Zauwaz, ze proby predkosci lub inne ryzykowne prezentacje,
        odbywaja sie tam jednak na starych lotniskach albo torach.

        Nigdy w miescie, na ulicy na drodze.
        Bo inaczej mieliby do czynienia z POLICJA.

        Motto:
        Ograniczen nie rozumieja ograniczeni.

      • Gość: Roberto Re: Może o Brytyjczykach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.05, 14:55
        Ale zauwazyles chyba, ze jesli juz przekraczaja predkosc to na autostradach i
        drogach szybkiego ruchu zlokalizowanych po za miastem a w miescie, czyli tam
        gdzie sa piesi i rowerzysci jezdza z predkosciami walca drogowego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka