Dodaj do ulubionych

Jak pomóc policji?!

20.08.02, 11:58
Czytając różne wątki, nasuwa się pytanie: czy jedyne źródło dofinansowania
policji to 50 zł płacone w krzakach? Pieniądze z akcyzy za paliwo (dawniej
podatek drogowy), pieniądze z mandatów drogowych - wszystko idzie do ministra
finansów. Stosując centralny rozdzielnik policjanci w Kukułowie i na trasie
katowickiej dostają porównywalne pieniądze. Dodam, że w Kukułowie przejeżdża
średnio 1 samochód na dwie godziny, a na trasie katowickiej pewnie z 30 na
minutę. W Kukułowie nie ma nikogo w krzakach, bo i droga nietęga i zarobek
żaden. Na katowickiej przyjmując czas dyskusji z klientem 15minut, w ciągu
ośmiu godzin pracy można powiedzmy zatrzymać 30 kierowców. Czyli tylu ilu
przejeżdża w ciągu minuty. Pozostałe więc 7godz i 59 minut jest
bezkarnością...
Nie stać policji na nowe samochody, motocykle, szkolenia, ludzi... Jak więc
ma być bezpiecznie przy fatalnym stanie dróg, ciągłym dewastowaniu znaków.
Apropos dewastacji, zauważyłem kiedyś grupkę "kibiców" niszczących znaki na
jednej z głównych ulic, jako dobry obywatel zadzwoniłem na policję, ale
odpowiedź, że znakami zajmuje się ZDM, spowodowała moje maksymalne
osłupienie.
Wymyślmy może wspólnie pomysł jak pomóc policji, aby nie musiała zarabiać w
krzakach, aby ścigała prawdziwych drogowych zabójców! Nie jestem w stanie
opisać Wam co widziałem na trasie Kraków - Warszawa w ostatnią niedzielę.
Pomijam kierowców polonezów wyprzedzających trzy pod rząd autobusy na
długości 5 (!!!) pięciu kilometrów, ale jak zobaczyłem autobus wyprzedzający
drugi autobus pod górę, na zakręcie (co tam podwójna ciągła) to na miejscu
faceta który wtedy jechał z przeciwka , pewnie bym miał problemy z serduchem.
Czekam więc na Wasze propozycje...
Obserwuj wątek
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka