Gość: Zielak
IP: *.pl.ibm.com / *.at.ibm.com
30.01.03, 12:49
Po przeczytaniu artykułu w Gazecie na temat nowych zasad punktacji nasuwa się
pytanie o podstawę prawną działania policji w przypadku popełnienia
wykroczenia. Jeśli wszystkie miały miejsce w tym samym momencie - ok. Co z
przypadkami, gdy radiowóz jedzie za kierowcą i stwierdzono np. przekroczenie
prędkości? Wydawać by się mogło, że Policjanci powinni zatrzymać delikwenta i
wykonać stosowne w takiej sytuacji czynności. Rzeczywistość wygląda inaczej -
jadą za nim dalej i czekają co będzie, przy okazji sumując punkty - czekając
na co? Dając zezwolenie na popełnienie dalszych wykroczeń?, czy na poprawę
(może po przejechaniu poprawnie następnego odcinka kara jest anulowana?), czy
też upatrzyli sobie delikwenta, któremu chcą zabrać prawo jazdy i będą jechać
tak długo, aż mu się uzbiera wymagana liczba punktów?