Dodaj do ulubionych

Dlaczego nienawidzą Warszawiaków?

19.08.06, 10:15
Byłem ostatnio na "gościnnych występach" we Wrocławiu. Pierwszy raz
samochodem. Mapa miasta u pasażerki na kolanach, oczy dookoła głowy, wjeżdżamy
do miasta (oczywiście przez objazd do Trzebnicy, bo Oleśnica-Wrocław jest
zamknięta). Całe miasto pełne remontów, jedziemy powoli. Zadziwiająca była
reakcja kierowców. Jadę 60km/h na ograniczeniu do 50, dwupasmówka, bruk, jadę
prawym pasem. Co chwilę na zderzaku pojawiał mi się ścigant, migał długimi,
trąbił, jak się zrobiło miejsce na lewym to wyprzedzał a potem zajeżdżał
drogę. Na odcinku od Hotelu Wrocław do skrzyżowania Powstańców i Wiśniowej
zdarzyło mi się to 2 razy! Myślałem, że może ze mną jest coś nie tak, ale
kilka następnych dni rozwiało moje wątpliwości co jest ze mną nie tak -
rejestracja WA. Przypadki typu trąbienie gdy zatrzymywałem się przed
przejściem bądź oglądanie całego mojego samochodu gdy stałem na światłach
pomijam. Czemu ludzie są tak uprzedzeni do Warszawiaków?
Odmienną sprawą jest kultura jazdy we Wrocławiu. Nie polecam nikomu o słabych
nerwach. Leje deszcz, jadę po brukowanej ulicy 40km/h, przy hamowaniu włącza
mi się ABS, a cały ruch jedzie ze 2 razy szybciej, tańcząc po śliskiej drodze.
Ustępowanie, wpuszczanie do ruchu (tu też było ciekawie, gdy chciałem się
włączyć, przede mną ściana samochodów a za mną trąbiący pan) Warszawa ma z tym
o wiele lepiej. Przepraszam wszystkich Wrocławian, ale tak zostałem
potraktowany w waszym mieście.
Obserwuj wątek
    • barone Re: Dlaczego nienawidzą Warszawiaków? 19.08.06, 10:57
      Nie chcę uogólniać, ale zwykle kierowcy w samochodach
      z rejestracją warszawską będąc w innych miastach
      zachowują się, jakby byli panami szos.
      To nie tylko moja obserwacja.
      • balandis Re: Dlaczego nienawidzą Warszawiaków? 22.08.06, 12:56
        barone napisał:

        > Nie chcę uogólniać, ale zwykle kierowcy w samochodach
        > z rejestracją warszawską
        Dobre! "Nie chcem, ale muszem". Barone, Ty z elektryków, czy znad morza?
      • Gość: zorrro Re: Dlaczego nienawidzą Warszawiaków? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.06, 18:30
        Nie chcę uogólniać, ale zwykle kierowcy w samochodach z rejestracją nie-warszawską będąc w Warszawie zachowują się, jakby byli jezdzili samochodem na swoim podworku.
        To nie tylko moja obserwacja.
    • tiges_wiz Re: Dlaczego nienawidzą Warszawiaków? 19.08.06, 11:01
      jakos trafiles na siakis nerwowy dzien ...
      ale ludzie juz maja dosc tych wszystkich objazdow i korkow :/
      od kilku miesiecy jeden wielki koszmar.
      • sum_tzw_olimpijczyk Re: Dlaczego nienawidzą Warszawiaków? 19.08.06, 11:09
        Mam nadzieję, że trafiłem na gorszy dzień. Gorzej wyglądała droga
        Oleśnica-Bełchatów. Tam samochody z rejestracją DW wyprzedzały mnie na
        zakrętach, na wzniesieniach,a po wyprzedzeniu ostro hamowali:/ Cholera, może to
        samochód prowokuje? Jeżdżę oczywiście TDI :/
        • tiges_wiz Re: Dlaczego nienawidzą Warszawiaków? 19.08.06, 11:14
          co to znaczy "oczywiscie tdi" ;)
          mnie tylko prowokuja goscie na tylnym zderzaku ;) ...
          W sumie we wroclawoi zauwazylem wzrost chamstwa, ale i tez kultury. Po prostu
          albo sie trafiaja ludzie, ktorzy jezdza spokojnie, albo kompletne chamy.
          Niestety na porzadku dziennym jest wjezdzanie w tych korkach na skrzyzowanie z
          ktorego nie mozna zjechac, co blokuje kompletnie caly ruch :/ Policja probuje
          cos dzialac, ale kiepsko im idzie.
        • w_r_e_d_n_y oczywiscie ze tylko TDI !!!!!!! 19.08.06, 12:55
          sum_tzw_olimpijczyk napisał:

          > Cholera, może to samochód prowokuje? Jeżdżę oczywiście TDI

          no OCZYWISCIE ze jak z warszawki to tylko TDI - moze we Wrocku nigdy takiego
          nie widzieli ???

          chlopie ,kto zwraca uwage na rejestracje ?
          jechales jak ostatnia D.U.P.A to cie poganiali i tyle
          • Gość: sum_tzw Re: oczywiscie ze tylko TDI !!!!!!! IP: *.chello.pl 19.08.06, 13:06
            Pisałem "oczywiście TDI", bo jak widzę na tym forum jeżdżenie cytuję "wibratorem
            dla ubogich" jest czymś, co samo w sobie wywołuje agresję. Jeśli jechałem
            zgodnie z ograniczeniami prędkości w mieście którego nie znam, to jestem "dupa",
            tak? Ktoś tu ma problemy z głową,ale tym kimś nie jestem ja...
            • tiges_wiz Re: oczywiscie ze tylko TDI !!!!!!! 19.08.06, 13:10
              tu wywoluje agresje czy na auto-moto?
              • Gość: sum_tzw Re: oczywiscie ze tylko TDI !!!!!!! IP: *.chello.pl 19.08.06, 13:22
                Wiem wiem, na auto moto:) Nie wiem czemu, silnik jak każdy inny, ani lepszy, ani
                gorszy. Ale zauważyłem że i na drogach wywołuje negatywne reakcje:/
                • w_r_e_d_n_y Re: oczywiscie ze tylko TDI !!!!!!! 19.08.06, 13:48
                  Gość portalu: sum_tzw napisał(a):

                  > Wiem wiem, na auto moto:) Nie wiem czemu, silnik jak każdy inny, ani lepszy,
                  > ani gorszy. Ale zauważyłem że i na drogach wywołuje negatywne reakcje:/

                  bredzisz koles :-(((
                  jak malo kto w normalnym ruchu zwraca uwage na rejestracje tak i prawie nikt
                  nie zwraca wtedy uwagi na to jakie silniki siedza pod maska aut ktore sie
                  napotyka na drodze ( masz rentgen w oczach ??)
                  a juz pieprzenie ,ze od tego uzaleznia swoje zachowanie to gledzenie slabego
                  kierowcy ,ktory wszedzie szuka wymowek na swoje "umiejetnosci" jako kierowcy
                  • Gość: sum_tzw Re: oczywiscie ze tylko TDI !!!!!!! IP: *.chello.pl 19.08.06, 13:55
                    "koleś" to pisz do swojego kolegi. To po pierwsze. Po drugie - nie wiem czy
                    zwracają uwagę na rejestrację, czy nie. Jakoś tiges_wiz potrafił pojąć o co mi
                    chodziło, tylko ty nie... Rentgena w oczach nie potrzeba, jak ktoś ma napis tdi
                    (tdci, dci czy inny szajs) na klapie bagażnika,nie? Jeśli moje pretensje to
                    "ględzenie słabego kierowcy", to może powiesz mi co robiłem źle?
                    • Gość: zrob_se_dobrze Re: oczywiscie ze tylko TDI !!!!!!! IP: *.c29.msk.pl 20.08.06, 00:35
                      Gość portalu: sum_tzw napisał(a):

                      > ,,,, może powiesz mi co robiłem źle?

                      tez mysle ze malo jest takich co popedzaja innych z powodu rejestracji
                      i silnika(!!) jaki maja pod maska
                      najczestszy powod to ciapowata jazda
                      • sum_tzw_olimpijczyk Re: oczywiscie ze tylko TDI !!!!!!! 20.08.06, 01:05
                        Spoko, następnym razem się dostosuje, jazda 80km/h po mokrym bruku w nieznanym
                        mieście to coś, co lubię najbardziej!
                        • Gość: Kodem_PL jedz po prostu tyle, ile jedzie wiekszosc. IP: *.rev.pro-internet.pl 16.09.06, 09:13
                          Oni nie wypadna z zakretu to i Ty nie powinienes. A nikt nie bedzie trabil i nie
                          bedziesz musial wyprozniac sie na forum. No i szukac dziury w calym (rejstracja,
                          silnik).
                          • Gość: ChatNoir Re: jedz po prostu tyle, ile jedzie wiekszosc. IP: *.disney.com 12.10.06, 13:23
                            Jesteś dziadu żenujący.
                            Jeśli jest ograniczenie do 50mh to jedzie się aksymalnie 50. A jeżeli kierowca
                            uznaje, że z jakiegoś powodu optymalna prędkość to 30kmh to najważniejsze, by
                            czuł się pewnie. Jak STI trzyma się autostrady przy 220kmh to ty swoim 1.1 też
                            będziesz chciał tyle jechać? SKąd się tacy poparprańcy z przedszkla biorą?
        • drinexile Re: Dlaczego nienawidzą Warszawiaków? 03.11.06, 20:49
          No niee... Oni Cie wszyscy prześladowali!!! Najgorsza kombinacja: warszawskie
          blachy i TDI!!!! Osobiście dał bym przewagę TDI Większość moich znajomych i ja
          sam uwielbiam wyprzedzać TDI na warszawskich blachach i hamować przed nim.
          Spróbuj sam, to prawie tak dobre jak sex!!!
    • Gość: eFKa Re: Dlaczego nienawidzą Warszawiaków? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.06, 11:33
      we Wrocku dawno nie bylem, ale te klika razy jezdzilo mi sie nieszcezgolnie
      (podtrzymuje prawie wszystkie zarzuty), natomiast w Wawie jest bardzo dobrze
      jesli chodzi o kulture na drodze (zwlaszcza w porownaniu z moimi rodzinnymi
      Kielcami). Jesli chce ktos doswiadczyc wszelkich przejawow chamstwa -
      zajezdzanie, wyprzedzanie po niewlasciwym pasie (np. do skretu w prawo), brak
      wpuszczania, wjezdzanie na skrzyzowanie ktorego nie bedzie mozna opuscic.... to
      zapraszam do Kielc. Dla zachety dodam ze u nas wlsciwie NIE MA KORKOW....
      • tiges_wiz Re: Dlaczego nienawidzą Warszawiaków? 19.08.06, 11:42
        We Wroclawiu jest tak kiepsko, ze rozwazaja zakaz wjazdu ciezarowek do miasta.
        Jak wszyscy przyjada z urlopow, to z koszmaru zacznie sie armagedon.
    • Gość: miecio Re: Dlaczego nienawidzą Warszawiaków? IP: *.aster.pl 21.08.06, 10:33
      Przejeżdżałem przez Wrocław kilkanaście razy jadąc za granicę i z powrotem, ale
      nie zauważyłem jakiegoś specjalnego czy większego chamstwa ze względu na
      warszawskie tablice. W dużych miastach staram się jeździć prawym pasem -
      nieznajomość miasta, jednak nie widzę z tego powodu jakiejś większej agresji
      innych kierowców- chama można spotkać wszędzie nawet za granicą.
    • tymon99 Re: Dlaczego nienawidzą Warszawiaków? 21.08.06, 16:06
      może to przez pisanie słowa 'warszawiak' wielką literą??
    • negevmc Dawno temu wrocławianin w Warszawie 21.08.06, 16:51
      sum_tzw_olimpijczyk napisał:

      > Byłem ostatnio na "gościnnych występach" we Wrocławiu.

      Prawo jazdy oraz pierwsze kroki na nogach i na czterech kółkach (kroki ?)
      robiłem dość dawno temu w rodzinnym Wrocławiu.
      Od dobrych kilkunastu lat nie bawiłem w tym pieknym mieście więc nie
      wiem jak jest tam teraz. Jeszcze w latach 80-tych rzeczywiście sporo było
      kamiennych ulic jedna nawet nazywała się Kamienna ;-).
      Chciałem jednak opowiedzieć o mojej wizycie samochodowej w Warszawie.
      Było to gdzieś w połowie lat 80-tych. Wybrałem się do stolYcy maluchem ;-).
      U nas na poniemieckiej prowincji odwrotnie jak w sanacyjnym centrum światła na
      skrzyżowaniu nie były powtórzone (po drugiej stronie).
      Zanim się zorientowałem o co chodzi z tym czerwonym światłem wyrastającym
      przede mną jak spod ziemi przy skręcie w lewo zostałem obtrąbiony, omrugany,
      obszczekany, opluty i przeklęty chyba z tuzin razy ;-).
      Proszę zwrócić uwagę, że były to lata osiemdziesiąte, w których korek oznaczał
      coś czym się zatykało butelkę szampana !
      Jestem przekonany, że brak cierpliwości na drodze jest cechą denerwującą , może
      nawet niebezpieczną i na pewno brzydką ale doprawdy nie charakterystyczną dla
      wrocławian ;-)

      Pozdrawiam
    • dziedzicznacytadelafinansjery Psychologia? 21.08.06, 20:18
      Może przyczyna tkwi w Tobie?

      Spokojnie, nic obraźliwego, już tłumaczę:

      Jeżeli jedziesz po Warszawie, ulicami, które doskonale znasz - dobrze wiesz,
      gdzie możesz jechać 50, gdzie 70, gdzie możesz 90, a gdzie nie, bo zawsze w
      niedziele i święta stoi tam policja. I jeżeli w Warszawie jedzie wrocławianin,
      to zapewne on tego nie wie i będzie jechał ostrożnie. Tam, gdzie Ty spokojnie
      dociągasz do 80-tki (jak i wszyscy naokoło), z pewnością taki z pięćdziesiątką
      na liczniku będzie odstawał od stylu jazdy. Oczywiście jeżeli nie łamie on
      przepisów, absolutnie nie powionien budzić zniecierpliwienia, czy zdenerwowania,
      a już na pewno agresji. Ale nie powinien a nie budzi - to w naszych realiach dwa
      dalekie światy.

      Tak więc optymistycznie zakładam, że to nie szowinizm wrocławian,którzy podobno
      wywodzą się w linii niemal prostej z przedwojennej inteligencji lwowskiej i gdyb
      ktoś zaklnie w tramwaju, obrzucają go potępiającym spojrzeniem był tu przyczyną,
      a może właśnie to, że odstawałeś od powszechnie przyjętego stylu jazdy?

      A co do śmigania po mokrym bruku... Jak ja po Warszawie jadę ciągiem
      Obozowa-Młynarska przepisowo (tory tramwajowe na jezdni) - to jakoś nikogo nie
      udaje mi się wyprzedzić, natomiast mnie - prawie każdy. A wiadomo, że jak mokro
      i szyny w jezdni, to moze być róznie...) Tak więc tam pewnie mają taki styl i tyle.

      W ogóle myśle, że jeżdżąc po Polsce samochodem należy się spodziewac wszystkiego
      najgorszego, i z takim podejściem człowiek przeżyje mniej stresu, bo będzie się
      rozczarowywał prawie wyłącznie pozytywnie.

      Pozdrawiam:)
      • tomek854 Re: Psychologia? 21.10.06, 17:48
        > Tak więc optymistycznie zakładam, że to nie szowinizm wrocławian,którzy podobno
        > wywodzą się w linii niemal prostej z przedwojennej inteligencji lwowskiej i gdy
        > b
        > ktoś zaklnie w tramwaju, obrzucają go potępiającym spojrzeniem był tu przyczyną
        > ,
        > a może właśnie to, że odstawałeś od powszechnie przyjętego stylu jazdy?

        Baaaaardzo to optymistyczne, oj baaaaardzo ;)

        > A co do śmigania po mokrym bruku...

        Warszawa, z tego co wiem, ma o wiele mniej kostki niz my we Wroclawiu, a juz na
        pewno nie takiej dobrej poniemieckiej. Dlatego, smiem twierdzic, ze wroclawscy
        kierowcy lepiej sobie z taka kostka radza - bo maja doswiadczenie, i albo
        umieja, albo wiedza gdzie zwolnic.

        Co rusz ktos nie da rady skrecic w prawo na rondo jadac od sztabowej - widzialem
        dziesiatki przypadkow, mieszkalem niedaleko. Samochody na wroclawskich blachach
        to margines.

        To nie tak, ze wroclawianie lepsi. Oni po prostu znaja to miasto. Ja z jazdy po
        Warszawie mam o wiele gorsze wspomnienia niz zalozycielka z Wroclawia (lacznie z
        omijajacym mnie po chodzniku, za latarnia, autobusem, bo stalem ukosnie
        furgonetka i nie mialem jak zobaczyc czy pas po prawej jest wolny...
    • Gość: antoni Re: Dlaczego nienawidzą Warszawiaków? IP: *.interecho.com / *.interecho.com 21.08.06, 23:33
      w tym temacie sporo juz napisali tutaj:
      www.stopwariatom.pl/forum/pregierz/z_jakich_miast_kierowcy_najgorzej_jezdza_wpisujci/czytaj/
      polecam, jadą na Warszawke az milo ;)
      • kkolasinska Re: Dlaczego nienawidzą Warszawiaków? 23.08.06, 19:38
        Bo warszawiacy u siebie na drogach nie przepuszczają "obcych"
        • Gość: Kris81 Re: Dlaczego nienawidzą Warszawiaków? IP: *.centertel.pl 23.08.06, 23:37
          Misiecznie przejezdzam ok 10.000km, moze to malo a moze duzo. Jezdze po calej polsce i zwracam uwage na rejestracje. Powiem ze jak widze auto z rejestracja zaczynajaca sie na W i do tego kratke w aucie (sluzbowe) to wiem z doswiadczenia ze z przepisami jazda tego auta nie bedzie miala wiele wspolnego. Regula sie caly czas potwierdza, oczywiscie sa wyjatki - nie ma kratki to prawdopodobnie bedzie ten ktos jechal jak inni. Ale generalnie pospiech warszawiakow z "kratka" jest wiekszy niz innych.
          Jak sie gdzies spiesze a nie zabralem CB to wystaczy "trzymac" sie takiego auta i problem z "suszarkami" z glowy.
          Nic nie mam do obywateli tego miasta, to jest poprostu OBIEKTYWNE spostrzezenie ktore niestety sie ciagle powtarza.
          (Jestem z wrocka ;)
          • Gość: miecio Re: Dlaczego nienawidzą Warszawiaków? IP: *.aster.pl 24.08.06, 10:26
            Kris81 żebyś ty wiedział ilu "warszawiaków" zjeżdża po łykyndzie do warszawy z
            rejestracjami z całej polski to zrozumialbyś że większość tych kratek nie
            prowadzi warszawiak tylko warszawista.
          • tomek854 Re: Dlaczego nienawidzą Warszawiaków? 23.10.06, 17:01
            Miesiecznie 10 000, to tygodniowo ponad 3000, to znaczy, ze jezdzisz dziennie
            500 km?

            To gratuluje, ja zawodowo jezdze ciezarowka i rzadko kiedy takie przebiegi mam ;-)
    • ppo Bo obwiniają ich o swoją biedę. 01.09.06, 16:28
      Taka jest prawda. Im ktoś biedniejszy, tym bardziej nienawidzi bogatych. A
      dodatkowo, im ktoś biedniejszy, tym więcej relatywnie bogatych go otacza. Idąc
      tym tokiem dalej- człowiek który nie ma nic, nienawidzi każdego. Oto sedno
      problemu.
      • w_r_e_d_n_y [...] 02.09.06, 03:52
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: pruszkowiak Dziwne ja jechałem tam BMW z rejestracją WPR... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.06, 18:27
      i nikt nie zatrąbił...
      • ppo Bo widocznie jechałeś kulturalnie. 02.09.06, 21:29
        Ponoć nawet "burole z beemek na prószkowskich blachach" potrafią się czasem
        zachować. Zwłaszcza, gdy ja jestem w pobliżu.
        Pozdro, gangsta ;)
        • Gość: pruszkowiak Mając ponad 240 KM jechałem kulturalnie gdy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.06, 22:25
          pusciłem hamulec i nie zdążyłem ncisnąć na gaz a autoamt napędzał auto na "D" z
          minimalną mocą, poza tym spychałem towarzystwo na prawo, nawet przeleciałem na
          czerwonym przy Shellu/Jaracza i nikt nawet nie pisnął...
          • ppo Chwalisz się, czy jak? 03.09.06, 12:59
            Uwierz mi, kolego, że beemka z rejestracją WPR... nie robi już na nikim
            wrażenia. Spóźniłeś się z zakupem o dobre 5 lat.

            >nawet przeleciałem na
            > czerwonym przy Shellu/Jaracza i nikt nawet nie pisnął...

            A co mieli się z idiotą użerać? Od takich rzeczy jest policja.
            Co do automatu, to zawsze będzie sę toczył, jak jest na D i puścisz hamulec.
            Nawet, jakbyś jechał corsą automat o mocy 45 KM.
            P.S. Czy aby na pewno? Bo jakoś mało wiarygodny mi się wydajesz "gangsterze".
            Hehe
            • Gość: pruszkowiak No pewnie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.06, 14:09
              > Uwierz mi, kolego, że beemka z rejestracją WPR... nie robi już na nikim
              > wrażenia. Spóźniłeś się z zakupem o dobre 5 lat.

              haha, kup sobie to się przekonasz...
              • ppo Dzieciak jesteś i tyle. 04.09.06, 12:17
                > haha, kup sobie to się przekonasz...

                A skąd wiesz, że nie mam? Co? Ja twój kolega jestem, czy jak?
                Bez odbioru.
      • renja Re: Dziwne ja jechałem tam BMW z rejestracją WPR. 15.09.06, 13:01
        Gość portalu: pruszkowiak napisał(a):

        > i nikt nie zatrąbił...

        może się bali ;-D
    • Gość: Trzeźwy Re: Dlaczego nienawidzą Warszawiaków? IP: *.axelspringer.pl 03.09.06, 13:59
      "...Na odcinku od Hotelu Wrocław do skrzyżowania Powstańców i Wiśniowej
      > zdarzyło mi się to 2 razy!..."


      Tak, to permanentna nienawiść wobec Ciebie.
      Chyba nawet spisek.
      Za pierwszym i drugim razem.
      ;->
    • Gość: Kocór bury Re: Dlaczego nienawidzą Warszawiaków? IP: *.chello.pl 03.09.06, 14:24
      Większość z tych chamskich "warszawiaków" to służbówki a ich kierowcy bardzo
      często nigdy w Warszawie nie byli. A cham za kierownicą to cham, niezależnie od
      rejestracji, a że auta mają warszawskie numery to nic dziwnego, może są
      własnościa firmy leasingowej z w-wy, czy centrala firmy danego kierowcy jest w
      w-wie. Ot i cała prawda....
      • teen69 Re: Dlaczego nienawidzą Warszawiaków? 04.09.06, 20:17
        Warszawiak jedzie na wakacje. Na dachu deska, maszt i dwa rowery, w srodku
        mamusia i dwa bachory a tatus posuwa 160, wyprzedza pod góre na podwójnej
        ciagłej, Przed zakretami, przed oznaczonymu wusepkami, zmuszajac innych
        dbajacych o własne życie do wszystkiego tylko nie do jazdy. Kretyni sie tak
        spiesza jakby sie bali, że morze wyparuje zanim dojadą. Maja drogie i szybkie
        auta a w Sztolicy wiesniactwa 10, 15 na godzine dzień w dzien. No to pare
        wolnych metrów i pokazemy mamusi za co placi raty. Polubic ich? To zabójcy.
        • Gość: Warszawiak Dlaczego nienawidzę wsiochów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 21:56
          teen69 napisał:

          > Warszawiak jedzie na wakacje. Na dachu deska, maszt i dwa rowery, w srodku
          > mamusia i dwa bachory a tatus posuwa 160, wyprzedza pod góre na podwójnej
          > ciagłej, Przed zakretami, przed oznaczonymu wusepkami, zmuszajac innych
          > dbajacych o własne życie do wszystkiego tylko nie do jazdy. Kretyni sie tak
          > spiesza jakby sie bali, że morze wyparuje zanim dojadą. Maja drogie i szybkie
          > auta a w Sztolicy wiesniactwa 10, 15 na godzine dzień w dzien. No to pare
          > wolnych metrów i pokazemy mamusi za co placi raty. Polubic ich? To zabójcy.

          Wielki dostawczak z numerami NO. Wylotówka z w-wy. Jedzie 50, a ponieważ można
          70, więc włączam kierunkowskaz i skręcam na lewy pas (dwup-, miejscami
          trójpasmówka) zaczynając wyprzedzanie. Niestety. Facet robi to samo (nie używa
          kierunków) spychając mnie na barierkę. Może nie zauważył? Nie. Kiedy odbiłem na
          skrajny lewy pas z satysfakcją pokazuje mi... f*cka. Jechałem tego dnia małym
          gów..em żony, więc mógł miec poczucie mocy. Przez chwilę zamierzałem wyprowadzić
          go z błędu. Dałem znak, żeby się zatrzymał w zatoczce, ale zobaczyłem drugiego
          fuc*ka i uśmiech spod wąsów. W dodatku facet bujnął autem w moja stronę. Tak to
          kulturalna wieś uczy chamskich warszawiaków kultury. Gul skoczył jednego z
          drugim? Więc niech nie generalizuje. Nie wszyscy warszawiacy są bucami, nie
          wszyscy z poza - wsiochami. Wśród jednych i drugich zdarzają się chamy.

          W
    • corrii Re: Dlaczego nienawidzą Warszawiaków? 14.09.06, 13:14
      a mnie najbardziej irytuje, kiedy ludzie uogólniają.

      też bywam na "gościnnych występach" w innych miastach nie dość, że na
      warszawskiej rejestracji, to jeszcze firmową furą oblepioną od góry do dołu
      naklejkami, tak ze wyroznia sie na kilometr. i prawie nigdy nie zdarzyło mi sie
      narzekac na miejscowych kierowcow. tak samo jak u siebie. jednakże buraki
      zdarzaja sie wszedzie, ale to niezaleznie od miejsca zamieszkania. oby tych
      drugich bylo jak najmniej.

      a u siebie jezdzi mi sie lepiej tylko z jednego powodu - wiekszosc tych ulic
      znam na pamiec i nie musze sie zastanawiac jak jechac.

      pozdrowienia dla wszystkich w trasie i na miejscu, bezpiecznych powrotow do domu
      zyczę.
    • Gość: ania Re: Dlaczego nienawidzą Warszawiaków? IP: *.orange.pl 15.09.06, 01:11
      Jeżdżę do Wrocławia dosyć często. Nigdy nie zauważyłam, żeby mnie ktoś źle
      traktował z powodu mojej rejestracji. Muszę jednak przyznać, że po Wrocławiu
      jeździ się koszmarnie! No i ciągłe wykopki i objazdy... nigdy nie wiem jak mam
      dojechać na miejsce.
      W Warszawie nie zwracam uwagi na rejestracje do czasu.. jak widzę, że ktoś
      jedzie niezbyt pewnie, staram się "uciec" żeby być jak najdalej od takiego -
      nigdy nie wiadomo co wypieroni.
      • gatta5 nie warszawiak tylko sierota 15.09.06, 23:04
        sum pewnie jechaleś 30 po rondzie i jeszcze nie zauważyłeś, jak biegną pasy
        ruchu...we wrocku jest za duzo utrudnień na drogach zwiazanych z remontami,
        więc zrozum, że cioty za kierownicą to kolejne utrudnienie. Na przyklad na
        wybrzeżu wyspiańskiego zamiast pomykać sprawnie chociażby 50 km, to suną 30 km
        i jeszcze co chwilę hamują na łuku.
        • Gość: lorem_ Re: nie warszawiak tylko sierota IP: *.elartnet.pl 16.09.06, 22:00
          nie demonizuj,koleś,przeszedłem ten wasz cały trójkąt bermudzki,fakt faktem w
          dzień i z młotkiem przy sobie,i nic...jeżdiło się kiedyś do Wrocławia i powiem
          szczerze, ludzie są tam sympatyczne,co do dróg i ruchu na nich,możemy
          podyskutować...30,50,a może 666...ważne jak kto się czuje...
    • mejson.e Tablice na końcu... 16.09.06, 20:37
      ... brane są pod uwagę przy analizie czyjegoś stylu jazdy.
      Jak ktoś jedzie "standardowo", to raczej nigdy nie zwraca się uwagi na jego
      tablice rejestracyjne.
      Dopiero, gdy coś odbiega od normy - za wolno, za szybko, za nerwowo, za
      ślamazarnie, chamsko, zaskakujaco uprzejmie itd - wtedy zerka się na tablice i
      markę samochodu.
      Chociaż nie wiem czy najpierw nie przyglądamy się kierowcy - blondynka, emeryt,
      dresiarz?

      Tak powstają stereotypy np. o chamskich warszawiakach, ciapowatych skodziarzach,
      bezczelnych kierowcach bmw itp.

      A jak ktoś jeździ w normie, to bywa niewidzialny...

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • Gość: Kuba Re: Dlaczego nienawidzą Warszawiaków? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.06, 22:36
      Ci potomkowie przesiedleńców ze wschodu to nikogo nie lubią - oni tak już mają,
      to taki defekt wynikający ze zbyt szybkiego przeskoku cywilizacyjnego po tym
      przesiedleniu w 1945-tym.
    • Gość: DW Re: Dlaczego nienawidzą Warszawiaków? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 10:34
      Nie uogólniałbym tak jak Twoi znajomi.

      Jeżdżę od lat po Wrocławiu na tablicach DW i sam zwracam szczególną uwagę nie na
      rejestracje W*, tylko na DB, DDZ, DZA itp. Ale nie manifestuję tego chamstwem,
      tylko staram się przewidzieć zachowanie przerażonego wielkomiejskim ruchem
      kierowcy z mniejszej miejscowości.

      Po Wrocławiu jeździ się ciężko. Remonty, fatalna nawierzchnia, brak obwodnicy
      itp. Do tego dochodzą jeszcze wściekli kierowcy, którzy z/do pracy jadą godzinę
      zamiast jak dawniej 15 minut. Faki, trąbienie i miganie światłami są niestety na
      porządku dziennym.

      Kretynów jadących 100 po Powstańców znajdziesz codziennie wielu. Nie dalej jak
      wczoraj jechałem jakieś 60 po WRO dojeżdżając spokojnie do czerwonych świateł a
      jakiś geniusz z rejestracją OGL siedzi mi na zderzaku i miga światłami.
      Więc nie ma reguły.

      Dystrybucja kretynizmu jest geograficznie raczej równomierna...
      • tiges_wiz Re: Dlaczego nienawidzą Warszawiaków? 02.10.06, 10:41
        hehehe... 15 lat jezdzilem po wroclawiu z rejestracja DW, ale teraz
        przeprowadzilem sie za miasto i mam DOA. Czy juz jestem przerazony
        wielkomiejskim ruchem?
        • Gość: DW Re: Dlaczego nienawidzą Warszawiaków? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 12:16
          Się czepiasz.

          Ja po prostu napisałem, że szczególnie uważam na auta z DB, DDZ itp. bo czasem
          (podkreślam: CZASEM) kierowcy są zaskoczeni. To nie było uogólnianie, tylko moja
          opinia.
          Szczególnie uważam na południu Wrocławia na rejestracje z dawnego wałbrzyskiego.
          Parę razy wywinęli niezłe numery. Nie mówię, że ludzie z DW jeżdżą lepiej -
          można po prostu przyjąć, że mają (uśredniając) NIECO większe doświadczenie w
          poruszaniu się po Wrocławiu.
          I tyle.

          Podobnie zresztą, jak jeżdżę dajmy na to po Bydgoszczy, to też liczę na to, że
          jak się zagapię na jednym z 1000 rond ze zmianą pasa, to mnie nie obtrąbią,
          tylko wpuszczą. I czasem obtrąbią, czasem wpuszczą.

          Po Wawie jeździ mi się nieźle, DW na tablicach nie budzi powszechnej niechęci,
          jak migam, że chcę zmienić pas, to ktoś mnie wpuści. Tak jak we Wrocławiu. Nie
          widzę większych różnic w poziomie chamstwa. Jest i tu, i tam.
    • przemobil Re: Dlaczego nienawidzą Warszawiaków? 02.10.06, 13:22
      Ale z Was pacjenci!!! Sprobowalibyscie pojezdzic po centrum Londynu okolo 9
      rano albo 15:30 po poludniu. Chyba nie ma takiego dnia zeby sie bez rekoczynow
      obylo. Tu to dopiero jest agresja, a na pogniecione blotniki i zderzaki czy
      potluczone reflektory to ludzie zaczynaja byc nieczuli. Moje najgorsze
      doswiadczenie to postoj w korku 6,5 godziny na wewnetrznej obwodnicy Londynu a
      wszystko przez dwoch lebkow ktorym sie zachcialo wyscigow i sie rozpieprzyli na
      srodku 3 pasowej drogi tuz przed godzinami szczytu.

      Wiec nie mowcie ze we Wroclawiu sie ciezko jezdzi. A warszawiacy sobie sami
      zapracowali na swoja opinie.
      • Gość: miecio Re: Dlaczego nienawidzą Warszawiaków? IP: *.aster.pl 03.10.06, 15:39
        "A warszawiacy sobie sami zapracowali na swoja opinie."
        Tylko ilu w tym warszawiaków jak każdy gdy zobaczy W na rejestracji to odrazu
        pisze że to z Warszawy. A ile samochodów firmowych z W z kierowcami z
        niewiadomo skąd.
      • tomek854 Re: Dlaczego nienawidzą Warszawiaków? 21.10.06, 17:53
        > Ale z Was pacjenci!!! Sprobowalibyscie pojezdzic po centrum Londynu okolo 9
        > rano albo 15:30 po poludniu. Chyba nie ma takiego dnia zeby sie bez rekoczynow
        > obylo. Tu to dopiero jest agresja, a na pogniecione blotniki i zderzaki czy
        > potluczone reflektory to ludzie zaczynaja byc nieczuli

        Ciekawe co mowisz. Jestem kierowca zawodowym w UK. W Londynie (w centrum, nawet
        tym platnym) z racji mojej pracy bylem wielokrotnie. Najmniejszym pojazdem byl
        7.5 tonowy DAF, najwiekszym 12 metrowa 24 tonowka, wiec moge chyba smialo
        powiedziec, ze moja jazda byla nieco trudniejsza dla mnie i bardziej uciazliwa
        dla otoczenia - z racji wymiarow i mozliwosci skretnych pojazdow.

        Owszem - korki sa straszliwe, swiry na motorach smigaja tak, ze czlowiek nie
        wie, gdzie oczy podziac. Ale chamstwa uswiadcza sie sporadycznie - mysle, ze na
        jednego wpychajacego sie buca spokojnie przypada 10 uprzejmych... Odwrotnie niz
        u nas...

        Marzylbym, zeby u nas w Polsce byla taka kultura jak w londynie.
    • wobuziak1 Re: Dlaczego nienawidzą Warszawiaków? 12.10.06, 13:32
      Polacy pełną gębą jesteście wszyscy.
      Gdybyście wszyscy przestrzegali prawa i jechali zgodnie z przepisami i kulturą
      jazdy, nic z powyższych wypocin by się nie wydarz[ż]yło.
      Wielkim błędem jest dawanie Polakowi auta i prawa jazdy, skoro nie potrafi
      nawet powiedzieć dzień dobry w windzie, nie mówiąc o uśmiechnięciu się do
      człowieka w aucie obok. Skansen. Może jak już wyginie ta część populacji, która
      dotychczas nie wyjechała za granicę, to z "nawróconych" i nowonarodzonych
      wyłonią się wyjątkowe jednostki, które przestrzeganie prawa będą miały wbite w
      puste łby jak potrzebę ekskrementacji. Beton.
    • crazyrabbit Re: Dlaczego nienawidzą Warszawiaków? 21.10.06, 02:24
      Ciekawe i niewarygodne rzeczy Waćpan piszesz... Jestem rodowitą wrocławianką,
      jeżdżę sobie po moim ulubionym mieście tzw. repowozem na warszawskiej
      rejestracji, do tego 2,0 TDI i jeszcze nikt mnie tak okrutliwie na drodze nie
      potraktował :) Co więcej, od pewnego czasu zauważyłam, że kultura jazdy jakby
      leciutko we Wrocku wzrosła! Nawet zaczynają wpuszczać ha! W Warszafce nigdy mi
      się nie zdarzyło, żeby ktoś wpuścił mnie przed siebie, a bywam tam naprawdę
      często. Może stosujesz Pan taktykę jazdy
      skodziarza_w_kapeluszu_leżącego_na_kierownicy_bo_lepiej_widać? Też mnie tacy
      wkurzają :) Przy następnej wizycie w moim mieście proszę o info na @ - pomogę
      przejechać przez Wrocek (prawie bezstresowo hehe). PZDR
      • Gość: arthur Re: Dlaczego nienawidzą Warszawiaków? IP: *.rev.stofanet.dk 21.10.06, 10:06
        bywam od czasu do czasu w Polsce i doprawdy, nie zauwazylem > że kultura jazdy
        jakby leciutko we Wrocku wzrosła! <
        ani tam ani gdzie indziej w Polsce, wrecz odwrotnie, kultura jakby zanikala,
        jesli wogole kiedykolwiek byla
        zle pojeta europejskosc, zle pojeta demokracja, kompleks i zasciankowosc
        jezdzicie poprostu po chamsku (wiekszosc), bardzo niebezpiecznie, bez wyobrazni
        i jak sie slyszy pojazdami bez sprawnych chamulcow, na prawie lysych oponach
        (zle pojeta oszczednosc)
        za kazdym razem, po kilku dniach pobytu jestem w siodmym niebie, kiedy wreszcie
        opuszcze Polske, skladajac rece do Boga w podziekowaniu za darowane mi zycie

        "jesli sie komus zycie znudzilo, powinien jechac samochodem do Polski, tam jest
        duza szansa, ze mu je skroca"


        • uyu arthur, nie jestes sam :)) 21.10.06, 13:30
          Mamy te same reakcje :)) Z tym, ze ja juz od dwoch miesiecy mieszkam w Polsce.
          Uodpornilam sie. Co do braku sympatii do warszawiakow, to wcale mnie ona nie
          dziwi. Bylam w Warszawie w ostatni wtorek. Zle oznakowane miasto, pasy trzeba
          zmieniac w ostatniej chwili i nie ma mowy o tym zeby ktos uprzejmie wpuscil.
          Wrecz przeciwnie przyspieszaja. Nie dziwcie sie warszawiacy, ze was nie lubia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka