18.09.06, 21:40
Dopiero teraz zauwazylem to podforum a od dawna nurtuje mnie pewna drogowa
sytuacja, wiec zapytam madrzejszych o rozwiazanie ;)

Droga jednojezdniowa, dwukierunkowa, dwupasmowa (po 1 pasie w kierunku)
Dojezdzamy do swiatel (skrzyzowanie z droga poprzeczna) na ktorych znajduje
sie tzw. zielona strzałka. Mimo ze droga jest jednopasmowa, na skrzyzowaniu
jest na tyle duzo miejsa, ze przytulajac sie do osi, osoba skrecajaca w prawo
da rade jeszcze sie zmiescic. Dlatego powoli ustawia sie przy osi sznureczek
aut zamierzajacyh jechac prosto, ułatwiajacych zycie tym co chca skrecic w
prawo. Niestety po chwili, obok ustawia sie rowniez podobny sznureczek aut,
rowniez chcacych jechac prosto..
Zapala sie zielone, wszyscy ruszaja, a że za skrzyzowaniem droga nadal tylko
jednopasmowa to zaczyna sie kabaret... wyscigi, trabienie, zajezdzanie sobie
drogi itp.

Jak to reguluje kodeks ? czy osoby zamierzajace jechac prosto maja w takiej
sytuacji prawo ustawic sie po prawej, a potem jeszcze ruszac rownolegle z
tymi po lewej ?
A co w razie stłuczki w wyniku takiej sytuacji ?

Wydaje mi sie ze osoba ruszajac z prawej, robi to na wlasna odpowiedzialnosc,
bo nie ma prawa wyprzedzac na skrzyzowaniu, a pozniej nie moze wyprzedzac z
prawej na takiej drodze.
Jednak co w sytuacji gdy w "sznureczku" aut przy osi, jestesmy np 3-ci, a
probujac jechac prosto i nei zostac zepchnieci, zderzymy sie z osoba po
prawej ktora jest 2-ga (czyli przed nami).
Czy wtedy jest to nasza wina (nieprawidlowo przeprowadzony manewr
wyprzedzania) ?

Nie wiem czy troche nie przegadalem tematu, mam nadzieje ze skumacie o co mi
chodzi ;)
Obserwuj wątek
    • tiges_wiz Re: Sytuacja 18.09.06, 21:58
      w polsce obowiazuje ruch prawostronny.
      przy lewej krawedzi powinni sie ustawic ci ci chca skrecac w lewo.
      to tyle. wnioski sam wyciagnij.
      • sakhal Re: Sytuacja 18.09.06, 22:07
        Wolalbym jednak o bardziej jednoznaczne wypowiedzi.

        Rozumiem ze mamy 1 glos za tym, ze osoby ustawiajace sie w TEJ SYTUACJI przy
        osi, popelnilyby wykroczenie w przypadku kolizji.
        • tiges_wiz Re: Sytuacja 18.09.06, 22:13
          kolo mnie jest takie skrzyzowanie i do tego takie wredne, ze ci z lewej maja je
          na wprost. Policja jedna zawsze jest niewzruszona. Patrz par. 16.4 ponizej.

          www.kodeksdrogowy.com.pl

          Art. 16. 1. Kierującego pojazdem obowiązuje ruch prawostronny.

          2. Kierujący pojazdem, korzystając z drogi dwujezdniowej, jest obowiązany jechać
          po prawej jezdni; do jezdni tych nie wlicza się jezdni przeznaczonej do dojazdu
          do nieruchomości położonej przy drodze.

          3. Kierujący pojazdem, korzystając z jezdni dwukierunkowej co najmniej o
          czterech pasach ruchu, jest obowiązany zajmować pas ruchu znajdujący się na
          prawej połowie jezdni.

          4. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej krawędzi
          jezdni. Jeżeli pasy ruchu na jezdni są wyznaczone, nie może zajmować więcej niż
          jednego pasa.

          a tu dalej:
          Art. 22. 1. Kierujący pojazdem może zmienić kierunek jazdy lub zajmowany pas
          ruchu tylko z zachowaniem szczególnej ostrożności.

          2. Kierujący pojazdem jest obowiązany zbliżyć się:

          1. do prawej krawędzi jezdni - jeżeli zamierza skręcić w prawo;

          2. do środka jezdni lub na jezdni o ruchu jednokierunkowym do lewej jej
          krawędzi - jeżeli zamierza skręcić w lewo.
          • balandis Re: Sytuacja 19.09.06, 14:40
            Oprócz wspomnianych przez Ciebie przepisów jest jeszcze taki:
            art 24 wg którego wyprzedzać na drogach dwukierunkowcyh o jednym pasie ruchu w
            każdą stronę można TYLKO z lewej strony.
            I mój ulubiony art.4: mam prawo liczyć, że inni kierowcy stosują się do przepisów.

            Wykazanie, że było się nieprawidłowo wyprzedzanym z prawej strony jest możliwe.
            A zmuszenie policjantów do użycia mózgów jest dodatkowym wyzwaniem.
            • tiges_wiz Re: Sytuacja 19.09.06, 15:26
              pytanie tylko kto jedzie prawidlowo ;)
              czy ten po prawej wyprzedza, czy ten po lewej ;)

              po lewej powinni sie znalezc skrecajacy w lewo, a ich mozna z prawej stronie
              wyprzedzac. Mogl zapomniej kierunkowskazu jak to twierdzi realista ;)
              • balandis Re: Sytuacja 19.09.06, 20:40
                > pytanie tylko kto jedzie prawidlowo ;)
                > czy ten po prawej wyprzedza, czy ten po lewej ;)
                No, jest to bardzo dobre pytanie.
                Stwierdzenie "jest obowiązany jechać możliwie blisko" z art 16 jest zdecydowanie
                mniej kategoryczne niż "jest obowiązany przy wyprzedzaniu przejeżdżać z lewej
                strony" z art 24.
                Art 16 pozostawia Ci możliwość oceny czy faktycznie w konkretnym przypadku
                możliwe jest byś stanął na światłach przy prawej krawędzi. Art 24 nie zostawia
                Ci żadnej swobody interpretacyjnej - jesteś na drodze dwukierunkowej o jednym
                pasie w każdym kierunku, MUSISZ wyprzedzać z lewej.


                > po lewej powinni sie znalezc skrecajacy w lewo, a ich mozna z prawej stronie
                > wyprzedzac. Mogl zapomniej kierunkowskazu jak to twierdzi realista ;)
                A co jeśli na skrzyżowaniu nie ma skrętu w lewo (bo nie ma po lewo ulicy :-)?
                Dwa warszawskie przykłady: Łabiszyńska w kierunku Armii Krajowej, skrzyżowanie z
                Łojewską oraz Broniewskiego w kierunku Huty skrzyżowanie z Duracza. W obu
                przypadkach jeden szeroki pas i zielona strzałka, możliwość przejazdu: na wprost
                i w prawo.
                --
                Życie nie jest czymś spokojnym! - odparł Włóczykij z zadowoloną miną.
    • Gość: greg Re: Sytuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 22:17
      Ewidentna wina organizatora ruchu.
      Jeżeli zastosował skręt warunkowy to winien zadbać o pas do jego wykonywania.

      W sytuacji nie wyznaczonych pasów ruchu jazda na wprost ma się odbywać blisko
      prawej krawędzi jezdni. Tak więc niedozwolone jest ustawienie przy osi jezdni -
      jest ono konieczne dla skręcających w lewo i zawracajacych.

      Wyprzedzać z prawej strony nie można a pojazd z prawej w tej sytuacji ma
      pierwszeństwo.

      Jadący na wprost bliżej osi może zostać zablokowany pojazdem skręcającym w lewo.

      W takiej sytuacji lepiej zachowywać się zgodnie z przepisami a nie z kulturą.
      pozdr

      • 1realista bzdura 19.09.06, 10:45
        Jak ja uwielbiam wybiórcze usprawiedliwianie chamstwa cwaniactwa i piractwa drogowego przepisem o jexdzie przy prawej krawędzi :-)))

        Rozważmy sytuację: identyczna droga na czerwonym stanął tir ktory chce skręcić w prawo. Droga jest szeroka na tyle aby zmieścił się i tir i osobowka. Ponieważ skręt w prawo jest nieco ciasny a tir długi to kierowca tira aby wyrobic staje przy osi jezdni ale mruga że skręca w prawo. Jest miejsce to podjeżdzamy z prawej strony. Jesteśmy w martwym punkcie Nie byo moziwości ruszenia na strzałce ale z zapaleniem zieonego rusza tir i my. tir skreca w prawo a my jedziemy na wprost . Dochodzi do zderzenia - kto placi mandat?

        Analogiczna sytuacja odnosi sie do jazdy na wprost. Najlepszym rozwiązaniem jest zachowanie wlasnie kultury na drodze. Pierwszeństwo ma ten co jest przed nami czyli jak stoi korek nawet przy lewej osi a poprzedzający nas samochod nie miga do skręcania w lewo to tak naprawdę nie mamy prawa brać go z prawej strony. Oczywiscie w życiu tak sie nie da więc najlepsze jest kuturalne ( i bez cwaniactwa ) zapięcie suwaczka na skrzyzowaniu. Rownież w sytuacji gdy stoimy jako pierwsi przy osi i jedziemy na wprost( nie migamy) i ruszamy a ktoś z prawej na wyprzedza bo mial większą prędkość najazdu. My mamy pierwszeństwo bo przecież ruszylismy pierwsi - jest jeden pas a cwaniak z prawej wyprzedza pojazd jadący na wprost z prawej strony i na skrzyżowaniu.
        Ktos ma jezcze jakieś wątpliwosci?
        • tiges_wiz Re: bzdura 19.09.06, 10:59
          trzeba byc glupim, zeby sie ustawiac kolo tira majacego wlaczony prawy kierunek.

          Art. 22. 1. Kierujący pojazdem może zmienić kierunek jazdy lub zajmowany pas
          ruchu tylko z zachowaniem szczególnej ostrożności.

          2. Kierujący pojazdem jest obowiązany zbliżyć się:

          1. do prawej krawędzi jezdni - jeżeli zamierza skręcić w prawo;

          2. do środka jezdni lub na jezdni o ruchu jednokierunkowym do lewej jej
          krawędzi - jeżeli zamierza skręcić w lewo.

          3. Przepisu ust. 2 nie stosuje się, jeżeli wymiary pojazdu uniemożliwiają
          skręcenie zgodnie z zasadą określoną w tym przepisie lub dopuszczalna jest jazda
          wyłącznie w jednym kierunku.

          Przeczytaj podpunkt 3. to jest to oczym piszesz ...
          co i tak nie uchyla tego:
          4. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej krawędzi
          jezdni. Jeżeli pasy ruchu na jezdni są wyznaczone, nie może zajmować więcej niż
          jednego pasa.

          oczywiscie najlepiej zrobic zamek, ale jezeli juz dojdzie do kolizji, to sprawca
          zostanie ten z lewej.
        • Gość: miecio Re: bzdura IP: *.aster.pl 19.09.06, 11:02
          Przykład z tirem niestety głupi- prawy kierunkowskaz a ty stajesz obok bo jest
          miejsce, kodeks nawet coś o tym mówi.
          • 1realista Re: bzdura 19.09.06, 11:05
            obaj wykluczacie mozliwośc stawania z prawej jesli kierowca mruga w prawo. A co daje mozliwośc stawania z prawej jesli kierowca nie mruga w lewo? Jaki przepis?
            • tiges_wiz Re: bzdura 19.09.06, 11:57
              3. Przepisu ust. 2 nie stosuje się, jeżeli wymiary pojazdu uniemożliwiają
              skręcenie zgodnie z zasadą określoną w tym przepisie lub dopuszczalna jest jazda
              wyłącznie w jednym kierunku.

              poczytaj moj post wyzej
              • 1realista Re: bzdura 19.09.06, 12:10
                a skad kierowca osobowki ma wiedzieć czy tir sobie stanął przy osi i mu się "migacze pomyliły" czy rzeczywiscie skręca skoro nigdy nie jeździl tirem i nie ma pojecia w jakim stopniu ten tir musi nadrzucić? Istnieja pewne zasady prawda? Kodeks nie bedzie szczegołowo opisywal kazdej sytuacji bo musielibśmy rownież np okreslić grzecznosciowe wpuszczenie kogos z podporządkowanej. W takich sytuacjach najlepsze jest zachowanie cierpliwości a "nieprzebiajanie sie na pałę". Jesli już chodzi o precyzje to kierowcę stajacego przy osi mozna ukarać za "niejechanie" przy prawej krawędzi ale kierowcę wjeżdzajacego z prawej strony tego pojazdu za wyprzedzanie. Bo zanim dana sytuacja zaistniala to pojazdy jechaly w okreslonej koejności i ona pokazuje co i jak sie wytworzyło. A wtedy pojazd z prawej strony wyprzedza pojazd jadacy na wprost a ten przy osi nie trzymal sie prawej krawędzi. To jest chyba prawidłowe wyjaśnienie?
                • 1realista Re: bzdura 19.09.06, 12:14
                  Mozna jeszcze rozbudować sytuacja o pojazd skręcajacy w prawo i ustawiajacy się obok niego jadacy na wprost. Nastepny pojazd za skrecajacym w prawo nie ma prawa wyprzedzic z prawej strony tego jadącego na wprost bo jest za nim w momencie ruszenia i jest to wyprzedzanie.
                • tiges_wiz Re: bzdura 19.09.06, 12:37
                  > a skad kierowca osobowki ma wiedzieć czy tir sobie stanął przy osi i mu się "m
                  > igacze pomyliły"

                  niech zapyta albo pojdzie do wrozki ...
                  a jak tu byly byly twoje dzieci, .. twoja matka ...
                  i ona by chciala przejsc ...
            • Gość: miecio Re: bzdura IP: *.aster.pl 20.09.06, 15:13
              "obaj wykluczacie mozliwośc stawania z prawej jesli kierowca mruga w prawo. A
              co daje mozliwośc stawania z prawej jesli kierowca nie mruga w lewo? Jaki
              przepis?"
              Jeżeli wszyscy jadą prosto i jest zostawione miejsce po lewej to tylko poto aby
              skrecający w lewo mogli to zrobić- ot taka grzeczność ze strony innych
              kierowców. A jeżeli ktoś wykorzystuje to do jazdy na wprost- bo chce
              być "cwańszy"i "mądzrzejszy" to sam siebie określa swoim zachowaniem że jest
              burak, prostak, cham, ćwok, ............ itd. Wniosek- nic go do tego nie
              upowaznia, no może jego wrodzone chamstwo.
        • Gość: foreks Re: bzdura IP: 213.77.7.* 19.09.06, 15:52
          oj, jaka pewnosc siebie, ale to taka ze foreks czuje sie cwaniura i
          chamszczakiem zarazem. moze z innej beczki.
          cwaniactwem to jest na jednopasmowej tak sie ustawiac, ze sa watpliwosci nt.
          pierwszenstwa, i gdy o kolizje duzo latwiej, tylko dlatego, by jakze cenne
          2sekundy zyskac na starcie. 2sekundy zysku za 20sekund zwatpienia na swiatlach,
          czy oby foreks nie wpjerdoli mi sie w prawy boczke, jak wyegzekwuje swoje prawo.
          glupota jest stanac po prawej stronie mrugajacego tira, ale to juz chyba
          rozumiesz.
          glupota jest rowniez generowanie ryzykownych sytuacji, mozolnie sie
          zastanawianie, czy oby sunsiad mi w kuperek nie wjedzie, a moze tylko blotnik
          obetrze, gdy mozna spokojnie ustawic sie po prawej stronie, jak kodeks
          nakazuje. zreszta wiekszosc chamstwa i nerwow dalo by sie oszczedzic, gdyby
          tylko ludzie w newralgicznych punktach trzymali sie prawej strony, a
          przynajmniej swojego pasa. pomysl chlopie, jak sie wk*rwiasz, gdy na
          ostrzejszym luku w prawo gamonie z lewej krawedzi jezdni scinaja zakret, a na
          luku w lewo gamonie z lewej strony wyrzuca na sasiadujacy prawy pas. bo lewym
          przeciez jest szybciej, tak? no to zapjerdalal, ile fabryczka dala. ja przez
          takich gamoni nigdy nie zblizam sie do gamonia na jego wysokosc na lukach,
          tylko jade tuz za, i tym samym calkiem skutecznie opozniam ruch, a cala jezdnia
          traci dlugie sekundy /tutaj foreks czuje sie co wiecej zawalidroga/
          w przyrodzie nic nie ginie, jeden gamon zyska 2sekundy, cala droga straci pol
          minuty na zapiecie suwaczka, bo zdaje sie, iz jazda na wprost jest z natury
          szybsza, nizli z manewrem zmiany pasow.
    • mejson.e Na codzień 19.09.06, 16:33
      Ciekawa sprawa...

      Spotykam się z nią codziennie na ul. żelaznej w W-wie, która jest wystarczajaco
      szeroka dla dwóch rzędów pojazdów w kazdą stronę i ludzie ustawiają się obok
      siebie przed skrzyżowaniami. Przy przecięciu z Prosta stają koło siebie nawet
      trzy (!) rzędy pojazdów. Przyjęło się tam, że skręcający w lewo stają po lewej,
      w prawo - po prawej, a prosto - po prawej albo w środku,
      Jakoś obywa się tam bez klaksonów i wszyscy na siebie uważają.

      I chyba jest to jedyna metoda - uważać na siebie nawzajem. Nie ma sensu
      egzekwowanie na siłę swojego pierwszeństwa, bo wystarczy lekkie ujęcie gazu albo
      mniejsze jego nacisnięcie, by ładnie wpasować się za skrzyżowaniem. Podobnie jak
      w zapinaniu suwaka.

      Ale przy jakimś ewentualnym zdarzeniu winę ponosi ten, kto jako drugi dojechał
      do skrzyżowania i w konsekwencji próbował wyprzedzić poprzednika - czy to z
      prawej czy z lewej.
      Pozostaje jeszcze problem udowodnienia, kto był pierwszy PRZED skrzyżowaniem...

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • balandis Trochę z innej beczki 19.09.06, 20:47
        Jest jeszcze genialne skrzyżowanie al. Lotników z Al. Wilanowską. Na Lotników są
        dwa pasy bez oznaczonych kierunków. Z reguły z każdego z tych dwóch pasów
        ludzie skręcają w lewo!

        Jeżelibym miał fantazję jadąc Lotników lewym pasem znaleźć się na prawym pasie
        Wilanowskiej w kierunku Okęcia (dla nie-warszawiaków - jest to skręt w lewo), to
        jak nic przyfasolę w jakiegoś mądralę skręcającego w lewo z prawego pasa.
        I mam naprawę prawego boku za darmo.
    • Gość: sakhal Ok, dzieki za pierwsze opinie.. IP: *.lodz.dialog.net.pl 19.09.06, 21:54
      ..choc sytuacja wydaje sie byc nadal sporna.

      Glownym argumentem tych oponujacych za wina kierowcy "z lewej", jest zapis w
      Kodeksie o "Obowiazku trzymania sie mozliwie blisko prawej krawedzi jezdni".

      Jednak, zakladajac nawet ze w tej sytuacji powodujemy wykroczenie - dojezdzajac
      do osi jezdni (przypominam- jednopasmowej) to czy inny kierowca ma
      prawo "ukarac" nas wyprzedzaniem z prawej i na skrzyzowaniu ?

      Co byloby bezposrednia przyczyna stluczki - to ze nie trzymalismy sie
      maksymalnie (na ile to mozliwe - a wiec sprawa sporna) prawej krawedzi, czy to,
      ze ktos wyprzedzal nas z prawej i do tego na skrzyzowaniu ?
      • Gość: greg Re: Ok, dzieki za pierwsze opinie.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 18:40
        Przy modzie na niepokazywanie kierunkowskazu to ustawienie blisko osi jezdni
        może być odczytywane jako zamiar skrętu w lewo a wtedy ominąć, wyprzedzić taki
        pojazd można:
        "art.24
        p.5. Wyprzedzanie pojazdu lub uczestnika ruchu, który sygnalizuje zamiar
        skręcenia w lewo, może odbywać się tylko z jego prawej strony.
        7. Zabrania się wyprzedzania pojazdu silnikowego jadącego po jezdni:
        1) przy dojeżdżaniu do wierzchołka wzniesienia;
        2) na zakręcie oznaczonym znakami ostrzegawczymi;
        3) na skrzyżowaniu, z wyjątkiem skrzyżowania o ruchu okrężnym lub na którym
        ruch jest kierowany.
        p.9. Dopuszcza się wyprzedzanie w miejscu, o którym mowa w ust. 7 pkt 3,
        pojazdu sygnalizującego zamiar skręcenia, pod warunkiem że kierujący nie
        wjeżdża na część jezdni przeznaczoną do ruchu w kierunku przeciwnym."

        Tu widać jak wielkie znaczenie ma kierunkowskaz przy dojeżdżaniu do i na
        skrzyżowaniu.
        Stojąc obok pojazdu ustawionego bliżej osi nie widać już jego kierunkowskazu.

        Przy braku zapisu w przepisach zasad "zamka błyskawicznego" takie organizowanie
        ruchu i praktyczne jego stosowanie winno być zabronione.

        > czy inny kierowca ma
        > prawo "ukarac" nas wyprzedzaniem z prawej i na skrzyzowaniu ?
        Każdy kierowca, który celowo doprowadza do niebezpieczeństwa bądź jego
        zagrożenia ,spowodował uszczerbek na zdrowiu, mieniu innej osoby jest
        PRZESTĘPCĄ. Taka sytuacja nie powinna być nazywana wypadkiem, kolizją gdzie
        wszyscy starają się do tego niedopuścić i starają się minimalizować skutki.
        W sytuacji przestępstwa narzędzie przestępstwa winno być rekwirowane, zakład
        ubezpieczeniowy za skutki działań nie powinien odpowiadać...
        pozdr




    • tiges_wiz Re: Sytuacja 19.09.06, 23:21
      pewnie ze jak ktos juz na skrzyzowaniu jest, to objezdzanie korka w taki sposob
      nie jest mile widziane. Ja bardziej odnosze sie do sytuacji, ze dwoch panow
      rusza, jada kolo siebie i ktorys musi odpuscic. Powinien ten z lewej. Idelanie
      by bylo jakby bylo miejsce na zamek, lub ktorys wykazal wiecej dynamiki ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka