mejson.e
09.10.06, 13:40
Tak się porobiło ostatnio na drogach, że w nocy muszę używać osłony
przeciwsłonecznej a w dzień lusterko wsteczne ustawiać w tryb nocny...
Dziwacznie to brzmi, ale to prawda.
Długotrwała jazda w korkach wystawia nas na ostre światła hamowania przez
długi czas - podczas zatrzymania poprzedników. Nie jest ważne, czy jest
pochyło czy płasko - ot, zahamował, to trzyma nogę na hamulcu, póki nie
przełoży jej na gaz. Boli stopa, pracuje pompa hamulcowa, świeci się 3x21W,
ale nic to, automaty występują u nas jeszcze śladowo, ale chyba trzeba się
przyzwyczajać?
Po półtorej godzinie takiej wieczornej jazdy zaczynam niedowidzieć i jestem
coraz bardziej zirytowany. Doszło do tego, że opuszczam osłonę
przeciwsłoneczną na czas zatrzymania. Nalożyłem też na nią opaskę odblaskową,
by dać powód do namysłu hamulcowym. Albo to autosugestia, albo naprawdę
niektorzy przemysleli i krócej depczą stop...
Od 1 października jeździmy cała dobę na światłach mijania i okazuje się, że
wiele aut ma rozregulowane światła i to najczęściej "w górę". Oślepiają nie
tylko po ciemku, ale także w dzień. Niezwykłe, jak bardzo może przeszkadzać
silne swiatło w lusterku wstecznym w dzień.
Coraz częściej muszę ustawiać lusterko w pozycji nocnej - mimo słonecznej pogody.
Niezwykłe zachowania użytkowników drogi mogą skłaniać do niezwykłego
wykorzystania zwykłych rzeczy...
Niedługo pewnie wycieraczek będziemy powszechnie używać w bezdeszczowy dzień
albo coś w tym stylu.
Chyba, ze powstaną niezwykłe usprawnienia zwykłych rzeczy - wyłącznie świateł
stop po 5 sekundach od naciśnięcia, idiotodporne w wymianie żarówki albo super
regulacje reflektorów...
Pozdrawiam,
Mejson
--
Automobil
Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.