Dodaj do ulubionych

Nocna osłona przeciwsłoneczna

09.10.06, 13:40
Tak się porobiło ostatnio na drogach, że w nocy muszę używać osłony
przeciwsłonecznej a w dzień lusterko wsteczne ustawiać w tryb nocny...

Dziwacznie to brzmi, ale to prawda.
Długotrwała jazda w korkach wystawia nas na ostre światła hamowania przez
długi czas - podczas zatrzymania poprzedników. Nie jest ważne, czy jest
pochyło czy płasko - ot, zahamował, to trzyma nogę na hamulcu, póki nie
przełoży jej na gaz. Boli stopa, pracuje pompa hamulcowa, świeci się 3x21W,
ale nic to, automaty występują u nas jeszcze śladowo, ale chyba trzeba się
przyzwyczajać?
Po półtorej godzinie takiej wieczornej jazdy zaczynam niedowidzieć i jestem
coraz bardziej zirytowany. Doszło do tego, że opuszczam osłonę
przeciwsłoneczną na czas zatrzymania. Nalożyłem też na nią opaskę odblaskową,
by dać powód do namysłu hamulcowym. Albo to autosugestia, albo naprawdę
niektorzy przemysleli i krócej depczą stop...

Od 1 października jeździmy cała dobę na światłach mijania i okazuje się, że
wiele aut ma rozregulowane światła i to najczęściej "w górę". Oślepiają nie
tylko po ciemku, ale także w dzień. Niezwykłe, jak bardzo może przeszkadzać
silne swiatło w lusterku wstecznym w dzień.
Coraz częściej muszę ustawiać lusterko w pozycji nocnej - mimo słonecznej pogody.

Niezwykłe zachowania użytkowników drogi mogą skłaniać do niezwykłego
wykorzystania zwykłych rzeczy...

Niedługo pewnie wycieraczek będziemy powszechnie używać w bezdeszczowy dzień
albo coś w tym stylu.
Chyba, ze powstaną niezwykłe usprawnienia zwykłych rzeczy - wyłącznie świateł
stop po 5 sekundach od naciśnięcia, idiotodporne w wymianie żarówki albo super
regulacje reflektorów...

Pozdrawiam,
Mejson
--
Automobil
Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
Obserwuj wątek
    • tiges_wiz Re: Nocna osłona przeciwsłoneczna 09.10.06, 13:49
      mi sie marzy lusterko wsteczne, ktore bedzie tak ustawione, ze odbije za wysokie
      swiatlo w kierowce spowrotem ;)
    • 1realista Re: Nocna osłona przeciwsłoneczna 09.10.06, 19:49
      albo...
      -pracujesz na urządzeniach ktore powodują ciągłe naswietlanie oczu i w koncu ich nadwrażliwość na światło ( spawanie/praca na monitorach z nadmierną jasnoscią/itp)
      - początek choroby oczu ( albo objawy starzenia się ;-))) ) i pora odwiedzić okulistę

      Dla normalnego wzroku nie powinna być problemem adaptacja do tak zmieniających sie warunków oswietlenia. Raczej masz coś nie tak ze wzrokiem. Sam to przerabiałem. Wiele godzina pracy na monitorze powodowało nadwrażliwosc na światło. Pomogła przesiadka na lcd.
      • mejson.e Re: Nocna osłona przeciwsłoneczna 10.10.06, 00:11
        1realista napisał:

        > albo...
        > -pracujesz na urządzeniach ktore powodują ciągłe naswietlanie oczu i w koncu ic
        > h nadwrażliwość na światło ( spawanie/praca na monitorach z nadmierną jasnoscią
        > /itp)
        > - początek choroby oczu ( albo objawy starzenia się ;-))) ) i pora odwiedzić ok
        > ulistę
        >
        > Dla normalnego wzroku nie powinna być problemem adaptacja do tak zmieniających
        > sie warunków oswietlenia. Raczej masz coś nie tak ze wzrokiem. Sam to przerabia
        > łem. Wiele godzina pracy na monitorze powodowało nadwrażliwosc na światło. Pomo
        > gła przesiadka na lcd.
        >

        Uszczypliwy jesteś... ;-)

        Pracuje dużo na monitorze, wcześniej na CRT, od miesiąca na LCD (laptop), ale
        problem nie tkwi w nadwrażliwości na światło.
        Po prostu nie lubię i wkurza mnie lekceważenie bliźnich.
        Sam nigdy nie depczę niepotrzebnie hamulca, od tego jest ręczny, a w większości
        przypadków samochód bez żadnych hamulców się nie toczy, bo jest równo.
        A reflektory mam dobrze ustawione, na dodatek gdy nie potrzebuję dalekiego
        zasięgu - w korkach albo w dzień - obniżam je korektorem o dwie pozycje.

        Ale nie liczę na to, że inni będą obniżać - nawet moja żona nie wie, jak używac
        korektora, ale chociaż niech dbają o ustawienie reflektorów, jak sami nie
        potrafią, to może w rodzinie, lub wśród znajomych ktoś nosi spodnie i potrafi to
        zrobić?
        Trzeba tylko szanować innych.

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • 1realista Re: Nocna osłona przeciwsłoneczna 11.10.06, 23:11
          Chwileczkę.. a zapalasz światła w nocy? Bo jeśli nagle dostajesz łuną po oczach to masz przed soba ciemnośc czyli nie masz zapalonych swiateł ;-))).

          A tak na serio 1)to po co gapisz się na swiatła stopu - w sam srodek żarowki - ćma czy co 2) prawidłowy i sprawny ( zdrowy) wzrok powinien sobie z łatwoscia poradzić z taką zmianą natężenia światło/ mniej światła ( bo zwieksza sie plama świetlna od od własnych swiateł mijania odbitych od poprzednika). Naprawdę nadmierne przeswietlenie oczu od monitora powoduje znacząca nadwrążliwosc na światło. O ile to nie cos gorszego. O ile swiatla mijania lub slońce w lustrku wstecznym może powodowac oslepienie to swiatla stopu nie powinny nic takiego robic sprawnym oczkom.

          Sam zawsze staje z ciągle zapalonym stopem a zarazem mi to nie przeszkadza jak poprzednik je zapali.:-))) No ale ja sie nie gapię w środek żarowki. Nie pojmuję jak kogoś może oslepiać stop.
          • mejson.e Pojęcie 11.10.06, 23:49
            1realista napisał:

            "1)to po co gapisz się na swiatła stopu - w sam srodek żarowki - ćma czy co"

            Umiem patrzeć obok źródła światła - zarówno mijania jak i stopu, nie lubię po
            prostu być zmuszany do tego.

            "2) prawidłowy i sprawny ( zdrowy) wzrok powinien sobie z łatwoscia poradzić z
            taką zmianą natężenia światło/ mniej światła ( bo zwieksza sie plama świetlna od
            od własnych swiateł mijania odbitych od poprzednika). Naprawdę nadmierne
            przeswietlenie oczu od monitora powoduje znacząca nadwrążliwosc na światło. O
            ile to nie cos gorszego. O ile swiatla mijania lub slońce w lustrku wstecznym
            może powodowac oslepienie to swiatla stopu nie powinny nic takiego robic
            sprawnym oczkom."

            Nie twierdzę, że mnie oślepia tylko mi po prostu przeszkadza.
            Nie rób ze mnie ślepca!

            "Sam zawsze staje z ciągle zapalonym stopem a zarazem mi to nie przeszkadza jak
            poprzednik je zapali.:-))) No ale ja sie nie gapię w środek żarowki. Nie
            pojmuję jak kogoś może oslepiać stop."

            Jak musisz to trzymaj tę nogę na hamulcu, a jak możesz to spróbuj jednak
            pomyśleć, to moze pojmiesz, jak stop może oślepiać...

            Pozdrawiam,
            Mejson
            --
            Automobil
            Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
            • 1realista Re: Pojęcie 12.10.06, 00:01
              Nie rozumiem w koncu... oślepia czy jedynie irytuje? Jak oślepia to do okulisty jak irytuje to trudno.... 1,2,3,4,5,6... ;;;-)))
              • mejson.e Irytacja 12.10.06, 11:55
                1realista napisał:

                "Nie rozumiem w koncu... oślepia czy jedynie irytuje? Jak oślepia to do okulisty
                jak irytuje to trudno.... 1,2,3,4,5,6... ;;;-)))"

                Irytuje.
                Ale nie oznacza to, że się strasznie z tego powodu denerwuję - ot, element
                krajobrazu, nasza rzeczywistość.

                Niewiele rzeczy porafi mnie wyprowadzić z równowagi podczas jazdy samochodem, a
                na pewno nie są to źle ustawione, czy źle używane światła...

                Pozdrawiam,
                Mejson
                --
                Automobil
                Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
                • zbig72 Re: Irytacja 13.10.06, 14:19
                  daj spokój, kolega jest niereformowalny, ja tez nie mogę zrozumieć jak można
                  stać na światłach z nogą na hamulcu...

                  hamulec sluży do zarzymania pojazdu, sokor pjazd jż stoi odpada konieczność
                  naciskania hamulca - od unieruchomienia zatryzmanego pojazdu jest ręczny...
                  • 1realista Re: Irytacja 14.10.06, 12:55
                    > od unieruchomienia zatryzmanego pojazdu jest ręczny...

                    Owszem ale od unieruchomienia pojazdu bez kierowcy. DO zatrzymania pojazdu z kierowcą służy hamulec zasadniczy i wlasciwie tego hamulca używamy podczas ruchu. Hamulec ręczny możemy użyć pomocniczo jeśli nie potrafimy ruszyć pod gorkę ale to kwestia koordynacji.
                    Nadal twierdzę że jeśli komuś przeszkadza swiatło stopu to ma problemy ze wzrokiem. BO swiatło stop jest mniej intensywne niż swiatło mijania pojazdu jadącego z naprzeciwka. A jeśli komuś przeszkadzają swiatła mijania to ma problemy ze wzrokiem i powinien iść do lekarza. Przecież irytacja czy zdenerwowanie jest spowodowane drażnieniem oka przez światło - bo czym innym? Dla bezpieczeństwa swojego i innych - do lekarza okulisty.
                    • mejson.e Re: Irytacja 14.10.06, 19:58
                      1realista napisał:

                      "Nadal twierdzę że jeśli komuś przeszkadza swiatło stopu to ma problemy ze
                      wzrokiem. BO swiatło stop jest mniej intensywne niż swiatło mijania pojazdu
                      jadącego z naprzeciwka. A jeśli komuś przeszkadzają swiatła mijania to ma
                      problemy ze wzrokiem i powinien iść do lekarza. Przecież irytacja czy
                      zdenerwowanie jest spowodowane drażnieniem oka przez światło - bo czym innym?
                      Dla bezpieczeństwa swojego i innych - do lekarza okulisty."

                      Czy jak ktoś puści bąka, to od razu sie dusisz i trzeba wzywać lekarza?
                      Nie musi Ci szkodzić, by Cię drażnić.
                      I nie musi być karalne, by się tego wstydzić.

                      Są po prostu pewne normy dobrego wychowania. Do tych norm należy nie puszczanie
                      bąka w towarzystwie i nie jest tam wpisany zakaz trzymania nogi na hamulcu.
                      Ale nie wszystko, co dozwolone jest jadnakowo akceptowane.

                      Mandatu za trzymanie nogi na hamulcu nie dostaniesz.
                      Możesz dostać uśmiech kierowcy za Tobą, jeśli ten hamulec puścisz...

                      Pozdrawiam,
                      Mejson
                      --
                      Automobil
                      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • Gość: na zimno To jest problem znany od dawna w miastach o IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.10.06, 14:13
      duzym natezeniu ruchu. Ciekawe, ze w niemieckiej szkole jazdy pan nauczyciel
      wspominal o tym jako o elemencie kultury jazdy.
      Nie przypominam sobie zupelnie takich uwag z polskiej szkoly jazdy, ktora tez
      kiedys tam konczylem.

      Niestety tepaki siedzace za kierownica zapominaja o tym, ze istnieje
      takze hamulec reczny i niekoniecznie trzeba trzymac kopyto nieparzystokopytnego
      osla na pedale hamulca.

      Inteligencja jest bowiem sztuka kojarzenia przynajmniej dwoch zjawisk
      (oslepiania i hamowania), a jak wiadomo inteligentnych w populacji jest
      jakies 3-8% tylko. Tego osla oslepia tez jego poprzednik przeciez.

      Wiec pozostalych ponad 90% niczego nie zauwaza.
      • mejson.e Problem znany 10.10.06, 14:24
        Gość portalu: na zimno napisał(a):

        "Ciekawe, ze w niemieckiej szkole jazdy pan nauczyciel wspominal o tym jako o
        elemencie kultury jazdy."

        Faktycznie ciekawe :-\

        Wygląda na to że nie jest to tylko mejsonowe przewrażliwienie...

        "Inteligencja jest bowiem sztuka kojarzenia przynajmniej dwoch zjawisk
        (oslepiania i hamowania), a jak wiadomo inteligentnych w populacji jest jakies
        3-8% tylko. Tego osla oslepia tez jego poprzednik przeciez."

        Nie wiem, skąd masz dane o populacji inteligentnych ;-), ale tez mnie
        zastanawia, jak innym to nie przeszkadza? A jeśli przeszkadza, dlaczego sam
        trzyma "kopyto" na hamulcu?

        "Wiec pozostalych ponad 90% niczego nie zauwaza."

        Pewnie światła stop uważają za coś tak oczywistego, że nie warto na ten temat
        rozważać.
        Dlatego niedawno rozpocząłem eksperyment - na osłonie przeciwsłonecznej
        umieściłem opaskę odblaskową (taką, jaką pieszy może nosić na ramieniu), która
        na pewno odbija się w lusterku wstecznym wyraźną czerwoną kreską.
        Może przykuje uwagę w wystarczającym stopniu by rozpocząć przemyślenia?

        Na razie nie mam przekonujących wniosków...

        Mam nadzieję, że nie odwrócę niebezpiecznie uwagi kierujących od drogi...

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • staruch5 Re: Problem znany 10.10.06, 14:35
          mam te same problemy. Nie pisze o nich, bo to nudne. ZAWSZE spotykam sie z
          opiniami, ze szukam dziury w calym.
          Moze mam niezdrowe oczy, ale np. jadac w nocy z zona wyraznie wczesniej i
          lepiej od niej widze. Mysle, ze moga byc takie odchyly we wzroku. Cena za to
          jest taka, ze bardziej oslepiaja swiatla mijania i wlasnie te hamowania.

          Wielokroc z tym walczylem (zwlaszcza w kolejkach na granicy), ale nawet
          najdelikatniej zwracana uwaga prawie zawsze konczyla sie awantura. Ciezko jest
          zaakceptowac czyjas uwage.
          Pzdr.
        • Gość: na zimno male resume IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.10.06, 15:01
          Mialem na mysli ponadprzecietnie inteligentnych.
          ( ich jest faktycznie 3-8% w populacji).

          Czesto zdarza mi sie stac w kolejce na granicy Pl/D,
          gdy juz jest ciemno i takie zachowanie kierowcow irytuje
          czlowieka na full.

          Normalnie, gdy znajde sie w takiej kolejce, to calkowicie unikam
          trzymania nogi na hamulcu, korzystajac z recznego.
          Pewnie niezgodnie z tzw. duchem przepisow
          przelaczam tez swiatla mijania na pozycyjne, aby tez nie oslepiac
          poprzednika bez powodu. Po cholere zreszta swiatla mijania
          w kolejce stojacej gesto i dlugo.Np. kiedys stal za mna
          busik pelen tzw. budowlancow i caly czas mial wlaczone
          swiatla mijania, ktore na dodatek byly ewidentnie zle ustawione,
          a dawaly tak po oczach porzez wszystkie lusterka,
          ze bylo to nie do zniesienia.

          Kiedy probowalem wytlumaczyc kierowcy
          pojazdu za mna, ze moglby robic to co ja,
          to uslyszalem wiazanke, ktorej na pewno nie
          powstydzilby sie slynny Hubert H., ktorego
          pewnie do dzisiaj szukaja oddzialy sluzb specjalnych
          po calym swiecie, a moze nawet w kosmosie.

          Taki to jest niezlomny charakter naszego rodaka,
          ktory nie pozwoli, aby jakis c..... robil mu uwagi,
          bo on nie bedzie wykonywal k.... polecen ,
          a najlepiej bedzie jak sie od niego zaraz o.....

          Czasem wydaje mi sie, ze na drogach mam do czynienia
          wylacznie z budowlancami.

          Przestalem wiec reagowac, bo wiem, ze i tak
          trafie na mur niezrozumienia.






        • simr1979 Re: Problem znany 10.10.06, 17:10
          mejson.e napisał:

          (...)
          > Dlatego niedawno rozpocząłem eksperyment - na osłonie przeciwsłonecznej
          > umieściłem opaskę odblaskową (taką, jaką pieszy może nosić na ramieniu), która
          > na pewno odbija się w lusterku wstecznym wyraźną czerwoną kreską.
          > Może przykuje uwagę w wystarczającym stopniu by rozpocząć przemyślenia?
          >
          > Na razie nie mam przekonujących wniosków...
          >
          > Mam nadzieję, że nie odwrócę niebezpiecznie uwagi kierujących od drogi...

          Obawiam się, że zbiór kierowników trzymających auta na ham. głównym jest tożsamy
          ze zbiorem tych, co w lusterko wst. nigdy nie patrzą... ;P
          • mejson.e Nie jest tak źle! 10.10.06, 17:22
            simr1979 napisał:

            "Obawiam się, że zbiór kierowników trzymających auta na ham. głównym jest
            tożsamy ze zbiorem tych, co w lusterko wst. nigdy nie patrzą... ;P"

            Nie wierzę - w lusterko patrzą nawet największe gapy, problem co zrobią z wiedzą
            z tego lusterka uzyskaną...

            Pozdrawiam,
            Mejson
            --
            Automobil
            Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
            • simr1979 Re: Nie jest tak źle! 11.10.06, 10:04
              mejson.e napisał:


              > Nie wierzę - w lusterko patrzą nawet największe gapy,

              Obyś się kiedyś boleśnie nie rozczarował.....
              • tiges_wiz Re: Nie jest tak źle! 11.10.06, 11:27
                tia ... wczoraj dziadek mi zajechal droge (wjechal na moj pas). Nie wiedzial co
                sie w kolo dzieje (nawet jak juz bylem z boku to sie rozlagl i nie wiedzial skad
                trabili ;) ). Mialem jednak miejce i ucieklem na lewy. Wyjechalem z tunelu, a
                ten ruszyl z drogi obok tunelu. Tam zielone zapala sie ciut pozniej.
    • corrii Re: Nocna osłona przeciwsłoneczna 10.10.06, 15:20
      "Nie jest ważne, czy jest
      > pochyło czy płasko - ot, zahamował, to trzyma nogę na hamulcu, póki nie
      > przełoży jej na gaz"

      to nie wiesz słonko po co sie trzyma noge na hamulcu? nie zycze Ci, zeby Ci ktos
      wjechal w dupe jak bedziesz stal w korku, co bys sie nie przekonal na wlasnej
      furze...
      • staruch5 Re: Nocna osłona przeciwsłoneczna 10.10.06, 15:25
        sloneczko, a jak to mi moze ktos wjechac (groznie) w dupe, gdy bede stal w
        korku. Powaznie wjechac to mi moze, kiedy sie tworzy korek - czyli jedziemy
        szybko w tlumie i nagle ktos zaczyna hamowanie.

        przy poruszaniu sie w korku co jakis czas 5km/h na pewno nic ci sie nie stanie,
        jak Cie ktos stuknie.
        Czytaj uwaznie.
        • corrii Re: Nocna osłona przeciwsłoneczna 11.10.06, 08:32
          yyyyyyyyyyy jasne:> ja dalej podtrzymuję swoją wypowiedz. argumenty mnie nie
          przekonaly ani troche. prosta przyczyna - w korku czesto nie toczy sie 5km/h jak
          to piszecie, a co chwila rusza i hamuje. co wiecej duzo jest takich kierowcow,
          ktorzy uznają tylko zrywanie a potem hamowanie w ostatniej chwili. wszystko
          fajnie, jezeli masz tylko jednego takiego przed sobą - sytacje kawalek dalej
          latwo okreslic. weselej i bardziej atrakcyjnie jest, jezeli masz przed sobą
          takich kilku. zdazaja sie tacy, ktory chca sprawdzic, czy ten z tylu ma ABS. a
          jeszcze weselej, jezeli masz takiego za sobą. pozatym, zdażają się wciskający na
          sąsiednie pasy, wyjezdzajacy z bocznych uliczek, wszystko na chama, bo taka u
          nas taka "kultura". przyklady mozna mnozyc w nieskonczonosc.

          pozatym to wasze "oślepianie" przy staniu na światłach jest smieszne... chłopcy
          wybaczcie, ale piszecie głupoty. zdecydowana większość skrzyzowan jest na tyle
          dobrze oswietlona latarniami, ze nie robi wiekszej roznicy, czy ten przed wami
          ma wcisniety stop, czy nie.

          relaskowac to ja sie moge owszem, ale przed przejazdem kolejowym, gdzie stoi juz
          caly sznur pojazdow roznej masci. gdzie indziej wole myslec za siebie i innych.
          • mejson.e Re: Jasne 11.10.06, 09:43
            corrii napisała:

            "yyyyyyyyyyy jasne:> ja dalej podtrzymuję swoją wypowiedz. argumenty mnie nie
            przekonaly ani troche. prosta przyczyna - w korku czesto nie toczy sie 5km/h jak
            to piszecie, a co chwila rusza i hamuje. co wiecej duzo jest takich kierowcow,
            ktorzy uznają tylko zrywanie a potem hamowanie w ostatniej chwili. wszystko
            fajnie, jezeli masz tylko jednego takiego przed sobą - sytacje kawalek dalej
            latwo okreslic. weselej i bardziej atrakcyjnie jest, jezeli masz przed sobą
            takich kilku. zdazaja sie tacy, ktory chca sprawdzic, czy ten z tylu ma ABS. a
            jeszcze weselej, jezeli masz takiego za sobą. pozatym, zdażają się wciskający na
            sąsiednie pasy, wyjezdzajacy z bocznych uliczek, wszystko na chama, bo taka u
            nas taka "kultura". przyklady mozna mnozyc w nieskonczonosc."

            Ładnie, ładnie, ale gdzie tu jakiś argument za trzymaniem nogi na hamulcu?
            Czyżby brak wystarczającej koordynacji, by ogarniając cały ten zgiełk znaleźć
            jeszcze wolną komórkę do pomyślenia o oślepianiu innych?

            "pozatym to wasze "oślepianie" przy staniu na światłach jest smieszne... chłopcy
            wybaczcie, ale piszecie głupoty. zdecydowana większość skrzyzowan jest na tyle
            dobrze oswietlona latarniami, ze nie robi wiekszej roznicy, czy ten przed wami
            ma wcisniety stop, czy nie."

            Tak, a pewnie problem wymyśliłem niezależnie od paru forowiczów i niemieckiego
            instruktora nauki jazdy?
            A zna koleżanka takie przysłowie, że pod latarnią najciemniej?...

            "relaskowac to ja sie moge owszem, ale przed przejazdem kolejowym, gdzie stoi
            juz caly sznur pojazdow roznej masci. gdzie indziej wole myslec za siebie i innych."

            Myślę więc świecę?

            Pozdrawiam,
            Mejson
            --
            Automobil
            Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
            • tiges_wiz ale za to tuningowcy 11.10.06, 10:58
              Dbaja o nasze oczy :)
              wiele widzialem swiatek, ktore byly slabiutkie ale niebieskie. Reflektor swiecil
              caly, ale i tak nie razil
              Zamiast delikatnie umyc odblysnik, to najpierw wsadzaja zarowki 100W, ktore
              niszcza odbyslik w tempie blyskawicznym (i czasem pala instalacje), ktory
              pozniej juz kompletnie sie do niczego nie nadaje, ale niebieski jest hehehe.
      • tiges_wiz Re: Nocna osłona przeciwsłoneczna 10.10.06, 15:26
        Jak ma ci wjechac, to i tak ci wjedzie. Chyba ze ty masz juz jakas freudowska
        fobie. Zwykle swiatla pozycyjne wystarczaja. Wyobraz sobie, ze ja widze ze auto
        stoi nawet jak nie ma wlaczonych swiatel. Wiele codziennie takich mijam (parkuja
        przy krawezniku na przyklad) i w zadnego jeszcze nie wjechalem. Powiedz mi
        takze, kto ma wjechac w auto ktore stoi z wlaczonymi swiatlami stop pierwsze czy
        drugie w kolumnie.
      • Gość: na zimno he?????????????????????????? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.10.06, 15:27
        ???????????????????????????????

        Przy okazji: jak juz Ci ktos wjedzie w wymieniona czesc ciala, to trzymanie
        nogi na hamulcu bedzie nieco utrudnione, jesli nie niemozliwe,
        no, chyba, ze Twoje cialo pozostanie sparalizowanie skurczem, to wtedy tak.
        Bardzo ciekawa merytorycznie wypowiedz o tym wjezdzaniu w d...

        Mowilem, ze jest wielu budowlancow na drogach, ale zeby w internecie tez?




      • mejson.e Zyczenia 10.10.06, 16:03
        corrii napisała:

        "to nie wiesz słonko po co sie trzyma noge na hamulcu?"

        O to chodzi, że wiem, ale nie zgadzam się by to było potrzebne.

        "nie zycze Ci, zeby Ci ktos wjechal w dupe jak bedziesz stal w korku, co bys sie
        nie przekonal na wlasnej furze..."

        Koledzy już wytłumaczyli Ci, że nie chodzi o moment tworzenia się korka, tylko
        snucie się w tym korku z minimalną prędkością, albo zatrzymanie np. przed
        sygnalizatorem, w sytuacji gdy za nami już ktoś stoi, więc nie ma ryzyka, że nas
        nie zauważy i wjedzie nam w ..., no właśnie - ładnie to tak się wyrażać? Słonko?

        A w przypadku obawy np o wepchnięcie na pieszego czy pod samochód z naprzeciwka
        (przy oczekiwaniu na skręt w lewo ze skręconymi kołami), trzymanie nogi na
        hamulcu owszem - ostrzeże o fakcie stania, ale nie zabezpieczy przed
        wepchnięciem po ewentualnym uderzeniu. Noga spadnie z hamulca a głowa uderzy w
        zagłówek. W takich przypadkach dużo lepszy jest jednak hamulec ręczny.

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • Gość: na zimno A nie mowilem, ze inteligentnych jest 3-8% ? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.10.06, 16:28
          "corri" nie ma co wliczac w te statystyki, bo to jest przypadek szczegolny.
      • simr1979 Re: Nocna osłona przeciwsłoneczna 11.10.06, 10:03
        corrii napisała:


        > to nie wiesz słonko po co sie trzyma noge na hamulcu? nie zycze Ci, zeby Ci kto
        > s
        > wjechal w dupe jak bedziesz stal w korku,

        Ko Cię tego nauczył - Pan InŚtruktor czy jakiś inny palant ?! ;)
        • corrii Re: Nocna osłona przeciwsłoneczna 11.10.06, 11:15
          nie. przytarte zderzaki.
    • jane14 Wiecej światła ... 10.10.06, 21:12
      ... wcale nie oznacza ze lepiej widać, jak widać.
      Pomijając oczywiście sprawy kultury czu choćby elementarnych zasad
      współistnienia na drodze oraz aspekty techniczne czy to konieczne czy nie,
      zastanawia mnie generalnie czy aby ktoś coś nie przedobrzył.
      Myślę tu o tym juz legendarnym trzecim stopie czy modzie na umieszczanie
      świateł w słupkach itp. jeszce kilka lat temu gdy to nie było tak powszechne
      problem jakby nie istniał choć liczba osób trzymajacych noge na stopie chyba
      sie nie wzrosła. Moze czas aby wprowadzić regulacje także do tylnych świateł ...
      • Gość: na zimno Problem sie nasili wraz z upowszechnieniem LED-ow IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.10.06, 09:43
        i eliminacja zarowek w swiatlach stop.

        • mejson.e Re: upowszechnienie LED 11.10.06, 10:11
          Kurde, masz rację! :(

          Snułem się kiedyś późnym wieczorem w koreczku za jakimś coupe z LED-owatymi
          pozycyjnymi, kierunkowskazami i stopami. Tylko wstecznego i przeciwgielnego nie
          doświadczyłem ;-)

          Męka była okropna, szczególnie na odcinku bez latarni - ogródki działkowe -
          wtedy w prawie kompletnej ciemności dostawało się salwą prawie laserową po oczach...

          Pozdrawiam,
          Mejson
          --
          Automobil
          Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • Gość: na zimno Re: Wiecej światła ... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.10.06, 09:47
        Juz sie o tym (zmienna intensywnosc swiatel )dyskutuje w nieco innym kontekscie:

        www.supercars.de/forum/printthread.php?s=&threadid=1500&perpage=25
        • Gość: na zimno Porownanie swiatel normalnego i ostrego hamowania IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.10.06, 10:07

          www.auto-treff.com/bmw/vb/showthread.php?s=&threadid=86421
          • mejson.e Re: Porownanie swiatel normalnego i ostrego hamow 11.10.06, 10:12
            A można prosić o jakieś streszczenie ;-)

            Pozdrawiam,
            Mejson
            --
            Automobil
            Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
            • Gość: na zimno Re: Porownanie swiatel normalnego i ostrego hamow IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.10.06, 10:16
              Chodzi o to, aby sygnalizowac wieksza intensywnoscia ( np.powierzchnia pola)
              swiatel stop fakt rozpoczecia tzw. ostrego(intensywnego) hamowania.

              Wtedy jadacy z tylu wie, ze cos sie dzieje niedobrego i moze zareagowac
              odpowiednio do sytuacji.

              Dzieje sie tak czesto w sytuacji, gdy jest zla widocznosc, noc, koniec
              korka na autostradzie i tam dochodzi najczesciej do najechan na ostatniego
              pechowca.

              • mejson.e Normalizacja 11.10.06, 10:37
                Gość portalu: na zimno napisał(a):

                "Chodzi o to, aby sygnalizowac wieksza intensywnoscia ( np.powierzchnia pola)
                swiatel stop fakt rozpoczecia tzw. ostrego(intensywnego) hamowania."

                Coś jak wskaźnik siły głosu w czasie reulacji głośności w telewizorze? ;-)

                Bardzo pożyteczne urządzenie, boję się tylko że:
                -ludziom nie obeznanym z techniką niewiele wyjaśni,
                -samochody nie znikają z dróg przez kilkadziesiąt lat, więc stare inaczej
                sygnalizowałyby hamowanie niż nowe.

                Ale pomysł warty rozważenia...

                Pozdrawiam,
                Mejson
                --
                Automobil
                Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
                • Gość: na zimno Beda wprowadzone normy w tym zakresie. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.10.06, 10:41
                  Zycie to wymusi, gdy paru brukselskim eurokratom zdarzy sie wjechac w korek
                  i zrobic male trrrrraaaacccchhhh!!!
                • Gość: na zimno W opracowaniu f-my Hella ( link podalem juz) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.10.06, 10:54
                  polecam strone 11 ( pdf), gdzie omawia sie adaptacyjne swiatla hamowania.

                  Oczywiscie, nasi krajowi biurokraci przez nastepnych 10 lat beda rozwazac
                  wprowadzenie czegos takiego, chyba, ze ich EU do tego zmusi bez bicia.

                  Swiatla takie beda sterowane z komputera pokladowego oczywiscie.
              • wojtek33 Re: Porownanie swiatel normalnego i ostrego hamow 11.10.06, 13:12
                Gość portalu: na zimno napisał(a):

                > Dzieje sie tak czesto w sytuacji, gdy jest zla widocznosc, noc, koniec
                > korka na autostradzie i tam dochodzi najczesciej do najechan na ostatniego
                > pechowca.

                na dziś wystarcza włączenie awaryjnych
                • Gość: na zimno Komu wystarcza niech sobie wlaczy awaryjne IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.10.06, 13:35
                  bo i tak nie moze na razie zrobic nic madrzejszego.
                  To jest na koncu korka.

                  A co w dynamicznej sytuacji nocnego ostrego hamowania?

                  Ten nowy rodzaj swiatel adaptacyjnych i tak zostanie przez przemysl wprowadzony,
                  poniewaz w badaniach testowych ustalono ponad wszelka watpliwosc, ze takie
                  swiatla gwarantuja wieksze bezpieczenstwo.

                  Gdyby ciagle nie doskonalono techniki oswietlenia pojazdow, to do dzisiaj
                  przed Twoja bryczka bieglby w nocy sluzacy z latarnia i dzwonkiem( we mgle).

                  • mejson.e Adaptacja 11.10.06, 14:43
                    Włączenie awaryjnych może i wystarczy pod warunkiem, ze ma się czas, by to zrobić.
                    W sytuacji awaryjnej rzucasz się przede wszystkim do pedału hamulca i do
                    kierownicy, a o innych kierowcach i szukaniu włącznika świateł awaryjnych
                    myślisz później...

                    Prostszą metoda byłoby automatyczne włączanie awaryjnych przy mocnym hamowaniu.
                    Chyba niektóre samochody mają już taki wynalazek?

                    Swoją drogą taki system adaptacyjny świetnie by się sprawdzał w przypadkach
                    awaryjnego hamowania, natomiast w normalnym ruchu byłaby dyskoteka uzależniona
                    od umiejętności płynnej jazdy pewnych osobników.

                    Pozdrawiam,
                    Mejson
                    --
                    Automobil
                    Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
                    • Gość: na zimno Awaryjne mozna wlaczyc na razie tylko recznie. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.10.06, 15:01
                      Normy nie przewiduja innego trybu.

                      Sygnalizacja adaptacyjna jest rzeczywiscie bardzo efektywna, co wyszlo
                      wlasnie w badaniach testowych. Dostosowana ona byc moze do warunkow dziennych
                      i nocnych, slabej widocznosci w dzien itd.

                      Czlowiek odruchowo naciska mocniej na hamulec widzac jaskrawe czerowne
                      swiatlo stopow. Podobny efekt mozna uzyskac przez "zamiganie" swiatlami
                      stopu, zanim zaczniemy hamowac. Przynosi to dobry skutek i budzi "spiochow",
                      niestety nie zawsze sytuacja pozwala taki trik stosowac, bo nia ma na to czasu.

                      Mozesz wytestowac ten trik i zaobserwowac reakcje klientow za Toba.
                      Wielu sie przestraszy i zacznie hamowac ostrzej.
            • Gość: na zimno Opracowanie 12 stronicowe tutaj: IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.10.06, 10:33

              www.hella.com/produktion/HellaDE/WebSite/MiscContent/Download/AutoIndustrie/Licht/TI_Signalleuchten_D_TT.pdf#search=%22Adaptives%20Bremslicht%20-%202%
              20stufig%20%22
    • jane14 Czy to aby naprawdę koniczne ? 11.10.06, 16:43
      ... myśle o nastepnych systemach i cudach techniki w światłach stop ?
      Nie przeczytałem opracowań z tych linków ale pamietam dyskusje o trzecim stopie
      z ubiegłych lat. On też miał byc panaceum na wjeźdzanie w tył a stał się
      gechenną dla stojących w korku.
      A przecież wystarczy wyłacznik bezwładnościowy za parę PLN zamykajacy obwód
      tylko gdy wystepuje siła bezwładności czyli w trakcie hamowania a już nie po
      zatrzymaniu. Przynajmniej w odniesieniu do tego trzeciego stopu. Wtedy
      pozostała by możliwość sygnalizowania pulsacyjnego zagrożenia a dla
      ortodoksyjnych sygnalizowanie "JA STOJĘ" .
      Ale przede wszystkim zakaz montażu JAKICHKOLWIEK swiateł powyżej 70 cm od
      jezdni. Bo to jest chyba przyczyną całego zła.
      Problem raczej nie wymaga aż sterowania komputerowego. Zwłaszcza ze znow okaże
      się że 3/4 kierowców nie potrafi sprawdzić czy stop działą poprawnie a do
      wymiany żarówek bedzie potrzebny laptop z końcówką i programem oczywiście innym
      do każdego auta.
      • mejson.e Idiotoodporni 11.10.06, 17:08
        jane14 napisała:

        "pamietam dyskusje o trzecim stopie z ubiegłych lat. On też miał byc panaceum na
        wjeźdzanie w tył a stał się gechenną dla stojących w korku."

        No nie przesadzaj!
        Mimo mojego "światłowstrętu" uważam, że trzeci stop bardzo poprawia
        bezpieczeństwo jazdy.
        Hamujący samochód dostrzeżesz dużo wcześniej, kilka samochodów wcześniej, bo nie
        wszystkie lampy są zasłaniane przez poprzedzające pojazdy.

        "Ale przede wszystkim zakaz montażu JAKICHKOLWIEK swiateł powyżej 70 cm od
        jezdni. Bo to jest chyba przyczyną całego zła."

        Wysokie zamocowania świateł jest lepsze - nie są zasłanianie przez samochody,
        widać je przez szyby.

        "Problem raczej nie wymaga aż sterowania komputerowego. Zwłaszcza ze znow okaże
        się że 3/4 kierowców nie potrafi sprawdzić czy stop działą poprawnie a do
        wymiany żarówek bedzie potrzebny laptop z końcówką i programem oczywiście innym
        do każdego auta."

        Niestety - praktyka pokazuje, że jeśli coś nie jest automatyczne, to często nie
        jest używane...
        Moja żona mogła i 30 km przejechać na ręcznym ssaniu albo z włączonym
        ogrzewaniem tylnej szyby, spotkałem też jadących kilometrami z niewyłączonym
        kierunkowskazem.

        Automatyczne jest idiotoodporne, jak aparaty fotograficzne - znasz wielu
        potrafiących ustawić szybko i prawidłowo czas, ostrość i przesłonę?

        Elektronika jest zawodna, ale czy z tego powodu zrezygnował ktoś z jej używania
        i rozwoju?

        A co do wymiany żarówek - czy teraz wszyscy potrafią je prawidłowo wymienić?

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • jane14 Re: Idiotoodporni 12.10.06, 21:32
          Tak te argumenty z widcznością są bardzo medialne tylko że ... co z autami
          przez które nic nie widać. Jeździ ich dość sporo i szczerze mówiąc nie czuję
          sie gorzej i mniej bezpieczny jadąc za dostawczakiem niż za "przeżroczystą"
          osobówką. W kolumnie raczej jednak o ile nie mamy zamiaru wyprzedzać
          koncentrujemy sie na poprzedzajacym nas aucie a nie na tym co mu widać przez
          szybę.
          No a ta wysokość świateł. Zauważyłeś jak fajnie nocą się jedzie vanem albo
          busem gdzie siedzisz wyżej niż w przeciętnym osobowym. Czyjesz się bardziej
          zagrozony przez to ze siedzac wysoko relatywnie swiatłą innych aut znajdują się
          niżej ? (a wiec teoretycznie są gorzej widoczne). Ja osobiście nie. Może wiec
          warto zamiast podnosić kierowce (bo nie w każdym aucie to możliwe) obniżyć
          światła ?
          • zbig72 Re: Idiotoodporni 13.10.06, 14:22
            a ja najlepiej czuję się jadąc za osobówką z szybami niezaklejonymi "workami" -
            wtedy patrzę się w światła stopu jadacego o 2 samochody przede mną, dzięki
            temu reaguję na sytuacje na drodze czasem szybciej niz mój bezpośredni
            poprzednik :)
            • jane14 Re: Idiotoodporni 14.10.06, 23:48
              Z tego wniosek że:
              A) masz coraz mniej okazji do dobrego samopoczucia.
              B) jesli ten za tobą też ma podobne przyzwyczajenia moze ci zaparkować w ...
              jesli bedziesz miał pecha i to akurat tobie a nie temu przed tobą wyskoczy coś
              na droge. Jedyny sposób to zamontuj sobie stop na przedniej szybie wtedy ten za
              tobą bedzie myślał że to stop twojego poprzednika i zareaguje jak
              ty ...szybciej.
      • Gość: na zimno Technika i homologacja wprowadzanych IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.10.06, 17:57
        zmian to jest dopiero gehenna ( samo "h").

        "Wylacznik za pare PLN" byl moze dobry w maluchu w 1978 roku,
        natomiast dzisiaj to jest pomysl, ktory mnie rozbawil na koniec dnia.

        To tak jakby maly Kazio odpalal poduszki powietrzne zapalniczka...



        • jane14 Re: Technika i homologacja wprowadzanych 12.10.06, 17:42
          > "Wylacznik za pare PLN" byl moze dobry w maluchu w 1978 roku,
          > natomiast dzisiaj to jest pomysl, ktory mnie rozbawil na koniec dnia.
          No cóz gdyby był dobry to by tam był w 1978 r. A na razie nie ma go ani w
          maluchu ani w innych autach. Zanim dasz się ponieść fali negacji czegoś tylko
          dlatego ze nie kosztuje pare tysięcy zastanów się nad znaczeniem słowa dobre.
          Bo jeśli coś działa niezawodnie i kosztuje dwa złote a drugie działa równie
          niezawodnie i kosztuje 200 to, to drugie jest może i dobre ale to pierwsze
          jest LEPSZE!
          • Gość: na zimno Re: Technika i homologacja wprowadzanych IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.10.06, 18:04
            Niestety, nie masz racji. To musi robic komputer pokladowy.
            On wie, jakie jest aktualne opoznienie, predkosc, obroty kol i tak dalej.

            ABSu albo ESP tez nie da sie sterowac prymitywnymi srodkami.
            I tyle.

            • Gość: na zimno Takie swiatla hamowania ma juz BMW Z4 IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.10.06, 18:06
            • jane14 Re: Technika i homologacja wprowadzanych 12.10.06, 21:17
              > Niestety, nie masz racji. To musi robic komputer pokladowy.
              > On wie, jakie jest aktualne opoznienie, predkosc, obroty kol i tak dalej.

              A skad komputer pokładowy "zna" opóżnienie?
              Jesli się nie myle to jezeli zna to z mechanicznego czujnika przeciążenia. Bo
              jeśli by chciał znać z predkosci obrotowej kół to musiałby wykonywać dość
              skomplikowane obliczenie i musiałby dysponować znacznie wieksza "wiedzą" o
              obrocie kół (czestosć próbkowania) niż dla systemu ABS czy ESP. Z tego co wiem
              w autach do 150 tyś. zł takich wyliczających opóźnienia nie ma, a te powyżej
              150 tyś. mnie nie interesują chyba że maja co najmniej cztery pokoje i ogródek.
              Ale nie jest to istotne...
              Pragnę tylko zwrócić ci uwagę na jedna rzecz. Takie jak piszesz "prymitywne
              środki" są obecnie stosowane w autach i to także tych z wyższej niż maluch
              klasy (pewnie i w tym BMW).
              Mechaniczne wyłaczniki bezwładnościowe sterują pośrednio lub bezpośrednio
              napinaczami pasów, poduszkami powietrznymi czy też dopływem paliwa w razie
              wypadku. Oczywiście dla celów sterowania stopami trzeba zastosować inne o
              niższym progu działania ale zasada działania identyczna jak dla wyżej
              wymienionych.
              • Gość: na zimno Opierasz sie na danych ze starszej technologii. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.10.06, 09:49
                Takie obliczenia dla przecietnego CPU to jak powiedzial kiedys pewien
                polski polityk "maly pikus".

                Hamowanie awaryjne nie jest az tak szybkim procesem i nawet malo wydajny
                kawalek krzemu (czyli CPU) poradzi sobie z tym bezproblemowo.

                Chodzi tylko o to, aby technicy przetestowali, a prawodawcy wprowadzili
                do regulacji homologacyjnych. No i musi to dzialac oczywiscie jednoznacznie.

                Nie wiem, czy wiesz, ale w ustawach regulujacych normy oswietlenia pojazdu
                wszyscy musza teraz zastapic wyraz "zarowka" wyrazem "zrodlo swiatla",
                poniewaz przed laty nikt nawet nie przypuszczal, ze LEDy pojawia sie
                w motoryzacji w takiej roli, a dla prawnikow LED to nie zarowka,
                w zwiazku z czym LEDy dla nich na razie nie istnieja. Glupie to, prawda?

                Te nowe swiatla zostana wprowadzone nawet szybciej, niz sie tego spodziewano.
                • jane14 Najlepsze CPU ... 13.10.06, 16:20
                  > Takie obliczenia dla przecietnego CPU to jak powiedzial kiedys pewien
                  > polski polityk "maly pikus".
                  Tak, zwłaszcza ze cpu nie wykonuje żadnych obliczeń rozumianych w sposób taki
                  jak my sobie to wyobrazamy no ale to już nie temat motoryzacyjny. On jest w
                  stanie tylko porównać dane z czujników z danymi w swojej pamięci wiec aby mógł
                  to zrobić musi mieć odpowiednie czujniki. Dlaczego twierdze że czujniki ABS nie
                  są najlepsze do tego celu ? Bo one dają sygnał czestotliwości zmienny i zależny
                  od obrotu koła. To bardzo dobre gdy chcesz porównywać szybkośc obrotową kół w
                  czasie rzeczywistym ale dość kiepskie gdy w grę wchodzi pomiar i wychwycenie
                  zmian predkości auta (Zresztą np w moim aucie CPU predkość bierze nie z
                  czujnika ABS tylko z obrotów wałka przekładni, jest to to samo co idzie do
                  predkościomierza na desce)
                  Ta czestotliwość z czujników ABS nie jest wielka rzedu kilkuset Hz jeśli sie
                  nie mylę. Wychwycenie wiec zmiany tej czestotliwości musi potrwać.
                  W praktyce wiec jest to regres. Obecnie stop zapala się pełnym blaskiem już
                  gdy "dotykasz" pedału hamowania teraz zapali się dopiero gdy auto hamuje z
                  pełną siła a więc ~0,2 sek + czas reakcji CPU
                  Oczywiscie nie sadze by konstruktorzy tego układu nie wzieli tego pod uwage.
                  zapewne łacza funkcję elektroniki z mechaniką i opieraja się nie tylko na
                  czujniku ABS. Nie znam niemieckiego wiec twoje wyjaśnienie niewiele mi daje ale
                  jeśli nie pasuje ci mechaniczny wyłacznik to może czujnik liniowy cisnienia z
                  pompy hamulcowej.
                  Proste niezawodne i sygnał liniowy proporcjonalny do siły hamowania.
                  PS. Nie znam żadnej ustawy o oswietleniu samochodowym poza KD. ale on nie wiele
                  mówi o zrodłach światła. Bliższe szczególy wystepują w rozporządzeniach
                  ministra (jak on się teraz nazywa ?). Nie wiem jak o stopach ale jeśli chodzi
                  o np. swiatła dzienne (bo o tym akurat czytałem stosunkowo niedawno) nie ma tam
                  wzmianki że muszą być z tradycyjna żarówką. Jest jedynie o powierzchni,
                  wysokości mocowamnia, odległości barwie i jasnosci mieżonej w cd. Zresztą gdyby
                  ledy nie istniały to ten twój BMW i nie tylko nie miałby swiateł czyż nie ? A
                  to oznacza brak homologacji na całe auto i to w całej UE.
                  • Gość: opona balonowa Cienko, jane14, cienko, mówie Ci IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.06, 21:07
                    Jane14, cos u Ciebie słabiutko z niemieckim.
                    Ja sobie przeczytałem i wynika z tego, że w tekściku podanym przez "zimnego"
                    stoi wszystko jak na dloni.

                    I dlatego Twoje naukowe rozważania o ABSie można rozbić o kant... stołu.

                    Czyba nie czaisz, o co tu biega. Tenże tekścik poniżej dla uzasadnienia
                    tego, co tym razem ja skumałem. Te światła właśnie sterowane są na podstawie
                    sygnałów z ABSu i działaja one jak normalne "stopy" przy normalnym
                    przeciętym hamowaniu. Dopiero, gdy automatyka na podstawie sygnałów z sensorów,
                    zadecyduje, że to jest hamowanie awaryjne, uruchamiany jest DRUGI stopień
                    intensywności światel (ten wyższy).Kapewu? Mało tego, automatyka eliminuje
                    tzw. nadużycia ze strony kierowcy i nie pozwala niepotrzebnie aktywować
                    ten drugi stopień tam, gdzie to jest niepotrzebne, albo prowadzące do mylnego
                    sygnalizowania procedury hamowania innym na drodze.
                    Nie obrażaj się, ale to jasne, że nic nie czaisz po niemiecku.

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=50029937&a=50272140
                    >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

                    • jane14 Słabiutko z niemieckim może .... 14.10.06, 23:39
                      Ale czy aby tylko u mnie. Z twego wyjasnienia nie wynika nic nowego poza tym,
                      że dyskusja jest nie na temat bo podstawowy problem czyli oslepianie nie
                      zostanie wyeliminowany bo nadal oslepia I stopień który jak twierdzisz działa
                      bez zmian (czyli także na postoju).
                      II stopień nadal wg ciebie jest sterowany z czujników ABS co albo jest pomyłką
                      albo skrótem myslowym, przeczytaj uwaznie czy z czujnika ABS przez komputer
                      pokładowy (jak twierdził Zimny) Czy przez sterownik ABS z czujnika cisnienia w
                      układzie hamulcowym (układ ABS ma taki czujnik). Ja nie znam tak dobrze jak ty
                      niemieckiego ale znam na tyle układy automatyki by wiedzieć że informacji o
                      awaryjnym hamowaniu nie uzyskasz z czujnika ABS przy kole który nie służy do
                      pomiaru predkości(jak twierdził Zimny).
                      Reasumując czy tak czy siak to tylko gadżet kolejny i zapewne nie tani który
                      niewiele zmieni zarówno w komforcie tych z tyłu jak i w bezpieczeństwie. Bo
                      niezależnie czy jest super czy nie jeśli bedzie drogi to niepredko bedzie
                      powszechny. A aby coś zmienić musi być powszechny.
                      • Gość: opona balonowa Niemiecki tekst jest zbyt ogólny! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 15.10.06, 17:05
                        Ad meritum:

                        Po pierwsze dwustopniowe światełka BMW nie są żadnym panaceum na problem
                        trzymania nogi na hamulcu w korku.

                        Gdy prześledzilem dyskusję, to wynika z jej przebiegu niezbicie,
                        iż "zimny" wrzucił ten temat tylko przy okazji.

                        Problem zmęczenia wzroku w kolumnie pojazdow (np. w korku) jest
                        spowodowany tym, że w warunkach nocnych, swiatla stopu
                        używane są przez mało bystrych kierowców praktycznie w sposób ciągły,
                        (jak "zimny" napisał "nieparzystokopytny osioł trzyma kopyto na pedale).

                        Moc świateł pozycyjnych została celowo tak dobrana, aby dla przeciętnego
                        człowieka o zdrowym wzroku nie było to męczące w czasie długotrwałej jazdy
                        na drodze czy autostradzie. I światla te rzeczywiście nie męczą wzroku.
                        Co innego - "stopy".

                        Tak więc trzymanie nogi na pedale hamulca w korku jest dowodem braku
                        wyobrażni i kultury jednocześnie, co można porównać do zapalania tylnych
                        świateł przeciwmgłowych przy takiej widoczności, która tego wcale
                        nie uzasadnia, a co jest wyjątkowo wk...ce. Jest to taka sama głupota.

                        Wracając do tekstu niemieckiego:
                        ,,,,,,,,,,
                        Weil während der vom Fahrer vorgenommenen Bremsung die ABS-Sensoren die
                        Fahrzeuggeschwindigkeit und damit auch die Fahrzeugverzögerung messen,
                        ist ein Missbrauch des Systems durch den Vorausfahrenden ausgeschlossen:
                        Das gefürchtete „Antippen“ des Bremspedals um dicht nachfolgende
                        Fahrer zu „erschrecken“ aktiviert die zusätzlichen Bremsleuchtenflächen nicht.
                        ,,,,,

                        Ten kawałek w moim skromnym tłumaczeniu brzmi tak:
                        =====
                        Ponieważ podczas przeprowadzonego przez kierowcę hamowania sensory ABS
                        mierzą prędkość ( raczej dostarczają impulsów pomiarowych, na podstawie ktorych
                        układ zliczający wylicza prędkość rzeczywistą, chwilową - moja uwaga)
                        a także mierzą opóżnienie (wynikające z różnicy prędkości- moja uwaga),
                        to nadużywanie tego systemu przez kierowcę jest wykluczone.
                        Gwałtowne ( krótkotrwałe i zamierzone) nadepnięcie pedału hamulca zmierzające
                        do "przestraszenia" kierowcy jadącego za nami nie uruchamia dodatkowych
                        powierzchni świateł stopu.
                        =====

                        Tak więc "na fabryce" w BMW wiedzieli, co robią, bez dwu zdań.

                        Mnie się wydaje, że tekst niemiecki jest napisany w sposób
                        używający zbyt wielu skrótów myślowych (...) ( o cholera, skąd my to znamy!!!).
                        Jednakże jasne jest dla mnie, że w systemie tym wykorzystywane są sygnały
                        z ABS, bo to od obrotów kół definitywnie zależą parametry ruchu.

                        Swoją drogą, mnie też wkurza bezmyślność ludzi, a co jest najgorsze
                        tzw. uparte trwanie w tej głupocie - nieuleczalna choroba.


              • Gość: na zimno Wyjasnienie po niemiecku ponizej: IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.10.06, 11:25
                Das Zweistufige Bremslicht von BMW ist eine dynamische Bremsstärken-anzeige,
                durch die der nachfolgende Autofahrer erkennt, wie stark der BMW vor ihm
                verzögert.
                Dadurch kann er seine eigene Reaktion der tatsächlichen Situation anpassen.

                Die Folgen sind

                • weniger Auffahrunfälle und damit mehr Sicherheit auf den Straßen,
                • ein verbessertes Brems- und Abstandsverhalten, weil unnötige
                Bremsungen und Beschleunigungen vermieden werden, sowie
                • eine stabilere, gleichmäßigere Fahrt speziell im Kolonnenverkehr,
                was die Konditionssicherheit und den Komfort aller Verkehrsteilnehmer erhöht.

                Technisch ermöglicht wird das Zweistufige Bremslicht durch zusätzliche
                Leuchtflächen,die dann aktiviert werden, wenn der Fahrer eine Gefahrenbremsung
                einleitet oder wenn das ABS Bremssystem eingreift.
                Abhängig vom jeweiligen BMW Modell beziehungsweise dessen Leuchtengeometrie
                schaltet das System zusätzliche Bremsleuchtenflächen oder die Schlussleuchten
                zu, die dann mit der höheren Lichtstärke der Bremsleuchten angesteuert werden.

                Der nachfolgende Autofahrer erkennt dadurch intuitiv, ob der BMW vor
                ihm „normal“ oder besonders stark bremst. Und entsprechend prompt fällt seine
                eigene Reaktion aus – er bremst ebenfalls „normal“ oder „voll“ ab und gewinnt
                dadurch im Falle einer Gefahrenbremsung entscheidenden Bremsweg.
                Weil während der vom Fahrer vorgenommenen Bremsung die ABS-Sensoren die
                Fahrzeuggeschwindigkeit und damit auch die Fahrzeugverzögerung messen,
                ist ein Missbrauch des Systems durch den Vorausfahrenden ausgeschlossen:
                Das gefürchtete „Antippen“ des Bremspedals um dicht nachfolgende

                Fahrer zu „erschrecken“ aktiviert die zusätzlichen Bremsleuchtenflächen nicht.

                Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka