iberia.pl
26.02.07, 18:19
?
Bo rece opadaja.Na gornym Slasku pogoda w pierwszej polowie dnia
koszmarn:mgla i do tego padajacy snieg z deszczem.Akurat dzis mialam dzien za
kolkiem i po aglomeracji kilka godzin nabilam 250km jezdzac od Katowic do
Gliwic przez Swietochlowice po Sosnowiec.I przynajmniej ok.20-30 aut w tych
warunkach jechalo bez wlaczonych swiatel.Niestety nie jestem w stanie pojac
swoim ciasnym rozumkiem jak mozna w taka pogode po trasie np.A4 jezdzic bez
swiatel???Na przyklad srebren stilo o numerach KWI cos tam , za kierownica
pani lat ok.50 wlecze sie lewym pasem, mrugam pokazuje-pani pomyslala, ze ja
poganiam to zjechala na srodkowy a jak ja minelam i wrocilam ja na srodkowy
to pancia myk i wlecze sie lewym nadal bez swiatel.
Pan ze sceniaca zaskoczyl i na mje wlaczenie i wylaczenie wiatel wlaczyl
swoje...szkoda, ze z tylu dzialalo mu tylko jedno...Itd, ITp...Jak w tym
kraju ma byc mniej wypadkow?Jak ma byc bezpieczniej??????