Gość: m
IP: *.chello.pl
29.04.07, 21:05
Jeszcze nie odebralam prawka, a juz po glowie mi chodzi, ze nie mam zamiaru zabic siebie ani nikogo innego tylko dlatego, ze po 30paru godzinach kursu "umiem" jezdzic tylko w optymalnych warunkach (w takich uczylam sie jezdzic i w takich zdawalam egzamin). Stad moje pytanie- czy warto pojsc na szkolenie z zakresu doskonalenia techniki jazdy obejmujace m.in. wychodzenie z poslizgu czy tak naparwde jest to pic na wode? Koszt jednodniowej impresy to ponad 300 zl, z drugiej strony niewiele mniej wydalabym na powtorny egzamin+jazdy przed gdyby nie udalo mi sie zdac za pierwszym razem. A to raczej inwestycja w zycie, wiec lepiej sie nie obcinac. Tylko czy to naparwde cos daje? I czy nie lepiej troche pojezdzic niz isc takim ledwoopiezonym zoltodziobem na tego typu szkolenie?
Jako poczatkujacy, jeszcze niepelnoprawny kierowca bede wdzieczna za podpowiedzi :)