Dodaj do ulubionych

Giełda na ślimaku.

IP: *.lot.pl 15.06.03, 19:14
Od wielu miesięcy, kiedy zdarzy mi się jechać w niedzielę mostem toruńskim w
Warszawie, obserwuję, jak w godzinach rannych odbywa się oglądanie,
sprawdzanie i sprzedawanie samochodów na "ślimaku" czyli na zjeździe z
Toruńskiej na Modlińską. Jest to droga na warszawską giełdę samochodową i
jest od rana obstawiona przez handlarzy, którzy spacerując po jezdni
wyskakują pod koła upatrzonych samochodów, stwarzając niebezpieczne sytuacje.
Najgorsze jest to, że wielu kierowców zatrzymuje się na środku drogi i
targuje się z nimi jak na giełdzie. Blokują zjazd, dochodzi do konfliktów ale
nikogo to nie interesuje. Sprzedający myślą, że zaoszczędzą na placowym i uda
im się sprzedać na ulicy, a handlarze chcą wyprzedzić konkurencje i stoją już
na moście. Wszyscy popełniają wykroczenia, bo do sprzedaży wyznaczone są
odpowiednie miejsca, a spacery po jezdni mogą być szkodliwe dla zdrowia ale
policja nie reaguje. No bo przecież jeszcze nic się nie stało...
Obserwuj wątek
    • Gość: Edek Re: Giełda na ślimaku. IP: *.acn.pl / 10.66.0.* 23.06.03, 21:49
      Ta Trasa Toruńska to w ogóle jakaś felerna. Przy Górczewskiej z kolei jest
      jakaś Turcja w miniaturze czy coś takiego. Tam można się wbić na prawidłowo
      zaparkowany pod zakazem sznur samochodów. Dzwoniłem do straży miejskiej.
      Odpowiedzieli, że problem znają. I oczywiście nic się nie zmieniło. A
      wystarczyłoby w jednym i drugim miejscu postawić rezydenta. A może trzeba
      wlepianie mandatów za takie hamowanie ruchu sprywatyzować. Wtedy nawet w deszcz
      znalazłby sie jakiś cieć z bloczkiem.
    • Gość: GOLEC. Re: Giełda na ślimaku. IP: *.lot.pl 26.06.03, 06:40
      Podobnie jest przy wszystkich giełdach i targach. Niestety - część z nas uważa,
      że najlepiej jest podjechać metr od bramy targu, bo nie trzeba daleko chodzić.
      Sprzedający na ogół mają swoje miejsca, ale ci co nie mają uważają, że mogą
      sprzedawać nawet na jezdni. I tak nawet dobra organizacja targowiska zostaje
      zniweczona przez wygodnickich, którzy jeżdżą wzdłuż, w poprzek, pod prąd, itp.
      Tak jest pod stadionem X-lecia, pod warszawskim ZOO i innymi obiektami
      targowymi i turystycznymi. Napewno jest to też wina budownictwa z lat
      poprzednich, bo wtedy nie przewidywano parkingów dla 100 aut, bo auto miał
      tylko dyrektor, ale to nie usprawiedliwia dzisiejszej głupoty i parkowania na
      drodze szybkiego ruchu. Na temat służb porządkowych nie warto się wypowiadać,
      bo jak się wielokrotnie okazało nie są one od pomagania obywatelom, ale od
      utrudniania życia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka