Gość: Jarek.
IP: *.lot.pl
15.06.03, 19:14
Od wielu miesięcy, kiedy zdarzy mi się jechać w niedzielę mostem toruńskim w
Warszawie, obserwuję, jak w godzinach rannych odbywa się oglądanie,
sprawdzanie i sprzedawanie samochodów na "ślimaku" czyli na zjeździe z
Toruńskiej na Modlińską. Jest to droga na warszawską giełdę samochodową i
jest od rana obstawiona przez handlarzy, którzy spacerując po jezdni
wyskakują pod koła upatrzonych samochodów, stwarzając niebezpieczne sytuacje.
Najgorsze jest to, że wielu kierowców zatrzymuje się na środku drogi i
targuje się z nimi jak na giełdzie. Blokują zjazd, dochodzi do konfliktów ale
nikogo to nie interesuje. Sprzedający myślą, że zaoszczędzą na placowym i uda
im się sprzedać na ulicy, a handlarze chcą wyprzedzić konkurencje i stoją już
na moście. Wszyscy popełniają wykroczenia, bo do sprzedaży wyznaczone są
odpowiednie miejsca, a spacery po jezdni mogą być szkodliwe dla zdrowia ale
policja nie reaguje. No bo przecież jeszcze nic się nie stało...