jazda nocą

IP: *.pkp.com.pl 23.06.03, 08:26
jak bezpiecznie przejechać około 600 km nocą.
Czy macie jakieś metody walki ze snem kawa Red Bull, częste postoje itp.
jakimi drogami jeżdzić aby było bezpiecznie głównymi (duży ruch TIR'ów) czy
bocznymi
    • gucio60 Re: jazda nocą 23.06.03, 09:25
      proponuje wogole ze zmeczeniem nie walczyc a zatrzymac sie i odpoczywac
      tak jest najbespieczniej dla ciebie i dla innych
      wystarczy, ze powieki opadna ci na kilka sekund i jestes skonczony
      czesto wystarczy wyjscie na swieze powietrze i kilka ruchow gimnastycznych,
      kawa i inne srodki daja tylko zludzenie swiezosci

    • micho64 Re: jazda nocą 23.06.03, 21:45
      Gość portalu: milimetr198 napisał(a):

      > jak bezpiecznie przejechać około 600 km nocą.
      > Czy macie jakieś metody walki ze snem kawa Red Bull, częste postoje itp.
      > jakimi drogami jeżdzić aby było bezpiecznie głównymi (duży ruch TIR'ów) czy
      > bocznymi

      Przede wszystkim wyspać się dobrze. Kawa nawet najmocniejsza nie usunie
      zmęczenia daje tylko chwilowe poczucie świeżości. Już lepsze efekty dadzą
      postoje, WYJŚCIE z auta i pospacerowanie choć przez chwilę. Dla sennego
      kierowcy żadna droga nie jest bezpieczna.

      Pozdrawiam

      P.S. Czy te 600 km to część większej trasy? Jeśli nie to dlaczego cała w nocy?
      • Gość: milimetr198 Re: jazda nocą IP: *.pkp.com.pl 24.06.03, 15:32
        Cała trasa w nocy, bo dziecko w dzień nie może jeździć (choroba lokomocyjna)
        • Gość: Prezes Re: jazda nocą IP: *.ces.clemson.edu 24.06.03, 18:43
          Gość portalu: milimetr198 napisał(a):

          > Cała trasa w nocy, bo dziecko w dzień nie może jeździć
          (choroba lokomocyjna)

          a w nocy objawy choroby lokomocyjnej nie wystepuja ?

          • Gość: pk Re: jazda nocą IP: 212.87.17.* 26.06.03, 11:02
            Gość portalu: Prezes napisał(a):


            > a w nocy objawy choroby lokomocyjnej nie wystepuja ?
            >

            Klasyczna choroba lokomocyjna pochodzi z blednika, wiec jest niezalezna od
            oswietlenia, dolegliwosci (zwlaszcza u dzieci) moga byc jednak zwiazane z
            oczaplasem optokinetycznym, czyli skokami oczu starajacymi sie odruchowo
            sledzic szybko przesuwajacy sie krajobraz. W takiej sytacji ciemnosc (a wiec
            niewidocznosc ruchomego krajobrazu) zdecydowanie pomaga.
          • Gość: milimetr198 Re: jazda nocą IP: *.pkp.com.pl 27.06.03, 08:28
            W nocy dziecko grzecznie śpi. w dzień też nie ma chyba typowej choroby
            lokomocyjnej. Objawy pojawiają się najczęściej po jakimś czasie i szczególnie
            podczas jazdy w korku (ruszanie i hamowanie - 100% że nastąpi reakcja, a w
            korku trudniej dojechac do jakiegoś przyzwoitego miejsca, gdzie można się
            zatrzymać i posprzątać samochód). Ponadto podejrzewam, że samochód jest zbyt
            miękki (Renault Megane), bo np. w autobusie jeszcze nie wystapiło, a jak
            pamiętam z dziciństwa to ja często zanieczyszczałem właśnie autobusy.
    • tumoi Re: jazda nocą 25.06.03, 14:34
      Przerwy z wyjściem z samochodu, rozciągnięciem się, zrobieniem kilku przysiadów
      co najmniej co 200 km. Rozmawiający pasażer obok. I jak najmniej monotonna
      trasa. I żadnej walki ze zmęczeniem podczas jazdy! Pierwsze objawy zmęczenia
      powinne być powodem do zatrzymania się.
      • Gość: Prezes Re: jazda nocą IP: *.ces.clemson.edu 25.06.03, 17:38
        tumoi napisała:

        > Przerwy z wyjściem z samochodu, rozciągnięciem się,
        zrobieniem kilku przysiadów
        >
        > co najmniej co 200 km. Rozmawiający pasażer obok. I jak
        najmniej monotonna
        > trasa. I żadnej walki ze zmęczeniem podczas jazdy!
        Pierwsze objawy zmęczenia
        > powinne być powodem do zatrzymania się.

        szczerze powiedziawszy to ja czuje wieksze znuzenie
        jadac w upalny dzien niz w nocy.
        W nocy bardziej sie koncentruje i trudniej o znuzenie.
        Oczywiscie zawsze lepiej jechac z kims, bo wtedy
        mozna sie zmienic w razie potrzeby.
        Jesli jedziesz sam to najlepszym sposobem na sennosc
        jest krotka drzemka. Nawet 30-40 minut wystarcza
        zeby poprawic samopoczucie.
        Niestety, bardzo duzo ludzi ginie w wypadkach
        spowodowanych zasnieciem kierowcy.

    • Gość: Miś. Odradzam, jeśli nie musisz.... IP: *.lot.pl 27.06.03, 23:10
      ... to wykombinuj cos innego. W Polsce jest to niestety spore ryzyko. Jeździłem
      kiedyś parę lat do Berlina na bazary w nocy, żeby rano być na miejscu i kiedyś
      powiedziałem : koniec. U nas na drodze możesz spotkać wszystko: deski,
      kamienie, krawężniki, śpiącego pijaka. Ja spotkałem krowę. Jakim cudem ją
      ominąłem - nie wiem do dziś. Urwała się z łańcucha i szła przez drogę. Poza tym
      drogi są źle oznaczone, znaki brudne i słabo widoczne, nie ma prawie wcale
      odblaskowej farby na jezdni, ewentualna usterka to cholerny kłopot, mimo epoki
      komórek, bo wszystko jest zamknięte, a zostawienie fury na poboczu to "żegnaj
      miła". Jeżeli jednak zdecydujesz się jechać w nocy, to nie stawaj tam, gdzie
      nocują TIR-y, bo to z reguły Ruskie, a to przyciąga wszelką chołotę. Staraj się
      odpoczywać na dużych stacjach benzynowych. A najpierw idż spać na krótko przed
      wyjażdem.
    • Gość: wentylek Re: jazda nocą IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.03, 00:45
      Apel do wszystkich nocnych driverow. Wiecie ze w kazdym wozku jest
      taka galeczka do regulacji wysokosci swiatel ?

      Jesli nie wiecie, to dowiedzieliscie sie wlasnie. Kiedy sie
      jedzie , co trzeci tuman ma zbyt wysoko swiecace swiatla.

      Kiedy tuman zuwazy, ze mu zbyt wysoko swieca ?
      Odpowiedz jest jedna: nigdy, bo jest tumanem.

      A tak powaznie, jesli widzisz, ze Twoje swiatelka mijania,
      swieca powyzej bialych swiatelek odblaskowych znajdujacych sie
      na slupkach po lewej stronie drogi, to znaczy, ze powinienes
      tak pokracic galka regulacji swiatel, aby nie oslepiac innych.

      I nie trzeba chybz dodawac, ze zalezy to takze od zaladowania
      wozka. Jak mamy ciezka tesciowa, sprawdzic swiatelka.

      No, i zeby mi to bylo ostatni raz, bo.....
      • Gość: lupo Re: jazda nocą, a ustawienie swiatel IP: 141.39.41.* 01.07.03, 12:03
        Popieram kolege Ventylka.
        Jest jakas niechec w ludziach do wlasciwej regulacji swiatel w czasie jazdy .
        Ci , co maja zle ustawione sa tez oslepiani przez innych,
        a mimo to nie koryguja wlasnych ustawien.

        Jest to jakas forma masochizmu , nie da sie zaprzeczyc.

        pzdr,
        lupo
      • potomar Re: jazda nocą 01.07.03, 16:03
        Gość portalu: wentylek napisał(a):

        > Apel do wszystkich nocnych driverow. Wiecie ze w kazdym
        wozku jest
        > taka galeczka do regulacji wysokosci swiatel ?

        Czy aby na pewno w każdym?
        • Gość: Prezes Re: jazda nocą IP: *.ces.clemson.edu 01.07.03, 17:14
          potomar napisał:

          > Gość portalu: wentylek napisał(a):
          >
          > > Apel do wszystkich nocnych driverow. Wiecie ze w kazdym
          > wozku jest
          > > taka galeczka do regulacji wysokosci swiatel ?
          >
          > Czy aby na pewno w każdym?

          no wlasnie.

          • Gość: maruda Re: jazda nocą IP: *.gdynia.mm.pl 02.07.03, 02:36
            Gość portalu: Prezes napisał(a):

            > > Czy aby na pewno w każdym?
            >
            > no wlasnie.
            >

            Na pewno nie w każdym.

            Ale wracając do jazdy nocą, to wydaje mi się
            bezpieczniejsza i szybsza, w przypadku, gdy musimy
            przedzierać się przez większe i słabo nam znane
            aglomeracje (kiedy stolica zafunduje sobie obwodnicę?
            cały świat na to czeka).
            Ze snem walczyć nie należy, szczególnie za kółkiem.
            Trzeba stanąć.

            Pierwszym, niebezpiecznym objawem jest zmiana drogowych
            na mijania na widok lartarni lub czystego znaku drogowego
            ;).

            Wyspać się w dzień, jeżeli potrafimy. Środki pobudzające
            zażywać, kiedy zajdzie potrzeba, a nie na zapas, bo to
            męczy (na mnie znacznie lepiej skutkują red bulle, niż
            kawa).

            Zaplanować postój. Jeżeli nie możemy zasnąć, to mały, ale
            dobry posiłek w miłym zajeździe czyni cuda (można się
            zrelaksować).

            Nie martwić się, że jak zjedziemy na odpoczynek, to nas
            wyprzedzą ci, których myśmy wcześniej wyprzedzili.

            Ostrzegam przed jazdą w noce weekendowe (piątek-sobota,
            sobota-niedziela), ze względu na zabawy w mniejszych
            miejscowościach i duże grupy "rozbawionych" ludzi
            pojawiających się dosyć niespodziewanie.
            • Gość: maruda Re: jazda nocą IP: *.gdynia.mm.pl 02.07.03, 02:41
              Jeszcze jedno. Główne drogi. Ruch TiR-ów nie jest wcale
              taki uciążliwy. Na bocznych drogach masz większe szanse
              na upolowanie leśnego zwierzaka i mniejszą szansę na
              otrzymanie szybkiej pomocy. W nocy droga wygląda zupełnie
              inaczej i łatwo się pogubić.
          • Gość: lupo Ustawienie swiatel mijania IP: 141.39.41.* 02.07.03, 09:56
            Gość portalu: Prezes napisał(a):

            > potomar napisał:
            >
            > > Gość portalu: wentylek napisał(a):
            > >
            > > > Apel do wszystkich nocnych driverow. Wiecie ze w kazdym
            > > wozku jest
            > > > taka galeczka do regulacji wysokosci swiatel ?
            > >
            > > Czy aby na pewno w każdym?
            >
            > no wlasnie.
            >

            Jesli nawet nie w kazdym jest ta "galeczka", to zadnego kierowcy
            nie zwalnia to z dbania o prawidlowe ustawienie swiatel.
            Przeciez to banalne. I chyba to mial na mysli kolega,
            ktory ten temat poruszyl. Jest to w interesie wlasnym
            i innych kierowcow. Kazdy musi zadbac o SWOJE, bo nie
            wyobrazam sobie, zeby ktos za kims gonil z zestawem
            narzedzi i w ramach akcji charytatywnej korygowal
            swiatla.
            A juz do absurdow nalezy przypadek, gdy widzi sie
            autko, gdzie jedna z zarowek wlozona jest calkiem
            na opak, co objawia sie oswietleniem nieba.
            Ladny efekt, tylko, ze niebo tego najmniej potrzebuje.

            pzdr,
            lupo




            • Gość: pk Re: Ustawienie swiatel mijania IP: 212.87.17.* 02.07.03, 10:26
              Gość portalu: lupo napisał(a):
              > A juz do absurdow nalezy przypadek, gdy widzi sie
              > autko, gdzie jedna z zarowek wlozona jest calkiem
              > na opak, co objawia sie oswietleniem nieba.
              > Ladny efekt, tylko, ze niebo tego najmniej potrzebuje.
              >

              Za poprzedniego ustroju znajomemu w autoryzowanym jakoby serwisie
              wstawili "brytyjski" - a więc odwrotny reflektor...
            • Gość: Prezes Re: Ustawienie swiatel mijania IP: *.ces.clemson.edu 03.07.03, 16:16
              Gość portalu: lupo napisał(a):

              > Gość portalu: Prezes napisał(a):
              >
              > > potomar napisał:
              > >
              > > > Gość portalu: wentylek napisał(a):
              > > >
              > > > > Apel do wszystkich nocnych driverow. Wiecie ze w
              kazdym
              > > > wozku jest
              > > > > taka galeczka do regulacji wysokosci swiatel ?
              > > >
              > > > Czy aby na pewno w każdym?
              > >
              > > no wlasnie.
              > >
              >
              > Jesli nawet nie w kazdym jest ta "galeczka", to zadnego
              kierowcy
              > nie zwalnia to z dbania o prawidlowe ustawienie swiatel.
              > Przeciez to banalne. I chyba to mial na mysli kolega,
              > ktory ten temat poruszyl. Jest to w interesie wlasnym
              > i innych kierowcow. Kazdy musi zadbac o SWOJE, bo nie
              > wyobrazam sobie, zeby ktos za kims gonil z zestawem
              > narzedzi i w ramach akcji charytatywnej korygowal
              > swiatla.
              > A juz do absurdow nalezy przypadek, gdy widzi sie
              > autko, gdzie jedna z zarowek wlozona jest calkiem
              > na opak, co objawia sie oswietleniem nieba.

              w wielu samochodach zarowek w ogole sie nie wklada
              ani nie wyjmuje. Reflektor stanowi calosc.


              > Ladny efekt, tylko, ze niebo tego najmniej potrzebuje.
              >
              > pzdr,
              > lupo
              >
              >
              >
              >
              • Gość: Ventylek Nie po oczach, tumany , nie po oczach !!!!!! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.03, 22:46
                Prezesie zlociutki, czy dlatego , mam rozumiec,
                slusznie mnie oslepiaja, bo sie zarowek nie wyjmuje ?
                Co to mnie obchodzi, jaka jest konstrukcja reflektorow,
                psia ich mac,

                !!!!!!!!!!!!!!!!! NIE PO OCZACH !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                mi swieccie.

                I to jest cale podsumowanie tych uczonych uwag.
    • Gość: kaziak Re: jazda nocą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.03, 10:25
      Co do senności to mozesz sprobowac cordiamitu z cofeina (dostepny w aptece bez
      recepty)
    • ihuarraquax Re: jazda nocą 03.07.03, 21:24
      Nikt do tej pory nie poruszyl tematu rozbojów. Czy naprawde zagrożenie jest tak
      duże jak mówią co poniektórzy? Jak w nocy widzisz wypadek to się zatrzymujesz?
      Wolno się nie zatrzymać?
      • potomar Re: jazda nocą 04.07.03, 14:58
        ihuarraquax napisał:

        > Nikt do tej pory nie poruszyl tematu rozbojów. Czy
        naprawde zagrożenie jest tak
        >
        > duże jak mówią co poniektórzy? Jak w nocy widzisz
        wypadek to się zatrzymujesz?
        > Wolno się nie zatrzymać?

        Chyba wolno
        • Gość: pk Re: jazda nocą IP: 212.87.17.* 04.07.03, 16:15
          Kodeks wykroczen

          Art. 93.
          § 1. Prowadzący pojazd, który, uczestnicząc w wypadku drogowym, nie udziela
          niezwłocznej pomocy ofierze wypadku,
          podlega karze aresztu albo grzywny.
          § 2. W razie popełnienia wykroczenia, o którym mowa w § 1, orzeka się zakaz
          prowadzenia pojazdów.

          KD

          Art. 44.
          1. Kierujący pojazdem w razie uczestniczenia w wypadku drogowym jest
          obowiązany:
          {...}
          2. Jeżeli w wypadku jest zabity lub ranny, kierujący pojazdem jest
          obowiązany
          ponadto:
          1) udzielić niezbędnej pomocy ofiarom wypadku oraz wezwać pogotowie
          ratunkowe i Policję;
          {...}
          3. Przepisy ust. 1 i 2 stosuje się odpowiednio do innych osób
          uczestniczących w wypadku.

          ale może są inne przepisy, nakładające obowiązek pomocy na "widzów" ???
          • Gość: misiu Re: jazda nocą IP: *.chello.pl 04.07.03, 23:05
            Przez uczestnictwo w wypadku rozumie się udział jako jedna ze stron
            (poszkodowany lub sprawca) a nie przejeżdżanie obok. Szukaj innego paragrafu,
            bo ten jest za cienki.
            • Gość: pk Re: jazda nocą IP: *.chello.pl 05.07.03, 00:12
              Gość portalu: misiu napisał(a):

              > Przez uczestnictwo w wypadku rozumie się udział jako jedna ze stron
              > (poszkodowany lub sprawca) a nie przejeżdżanie obok. Szukaj innego
              paragrafu,
              > bo ten jest za cienki.

              A ja myślałem, zże tu ludzie umieją czytać :)))

              Właśnie o to mi chodziło, że KW i KD zezwalają na brzydko mówiąc olanie
              wypadku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja