tomek854
03.07.03, 20:31
Ostatnio jade sobie na rowerku ulica Piotra Skargi we
Wrocku, nie wiem ile, bo nie mam predkosciomierza ale
tak na oko z 40-50 i dojezdzam do przejscia dla
pieszych. Przede mna samochod na przejscie zbliza sie
kobieta z wozkiem. Nie bede jej puszczal, bo nie zdaze
na nastepne swiatla a ona i tak sie zatrzymuje zeby
przepuscic samochod. Przejechal samochod, ja jade
jakies 5-7 m za nim a kobietka wpycha mi wozeczek z
niemowleciem prosto pod kola!
Wyhamowalem cudem i pytam sie jej, czy jakbym jechal
ciezarowka to tez by tak chcetnie wpychala mi swoja
pocieche pod kola. Ona mi na to, ze nie.
Ja jej na to, czy zdaje sobie sprawe ze pedzacy
rowerzysta moze zabic niemowlaka tak samo skutecznie
jak TIR a ona do mnie "spierd..."
Nie skomentuje...