Dodaj do ulubionych

Cwaniactwo czy doswiadczenie?

17.09.07, 23:26
Wątek trochę w stylu "Bezczelne wciskanie się". ;-)

Czy omijanie i wyprzedzanie zakorkowanych samochodów pasem zanikającym to
cwaniactwo czy doświadczenie?
Czy należy stać grzecznie i "sprawiedliwie" z resztą kierowców, czy
wykorzystać istniejące miejsce i dużo szybciej przejechać taki odcinek?

Czy sprawiedliwie to każdemu po równo, czy zaradni mogą liczyć że otrzymają
więcej?
W tym wypadku czasu?

Jeden filmowy przykład:

video.google.pl/videoplay?docid=-1820413220813525942

Co do ścieżki dźwiękowej to czysty przypadek - akurat słuchałem radia, gdy
leciały te reklamy.
Ale że fajnie komponują się z obrazem, to zostawiłem.

Może jeszcze dostanę kasę od reklamodawców? ;-)

Pozdrawiam,
Mejson
--
Automobil
Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
Obserwuj wątek
    • Gość: mg Re: Cwaniactwo czy doswiadczenie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.07, 23:35
      Po to ten pas jest, żeby z niego korzystać, zwłaszcza, gdy odstępy między samochodami na prawym są tak duże, że zjazd na niego nikomu nie przeszkadza. Dziwi mnie, że ludzie jadą za tymi ciężarówkami i autobusami mając kilkaset metrów wolnego pasa do wyprzedzania...

      Ale... zmieniłeś pas na ciągłej!;)
      • mejson.e Re: Cwaniactwo czy doswiadczenie? 17.09.07, 23:56
        Gość portalu: mg napisał(a):

        "Dziwi mnie, że ludzie jadą za tymi ciężarówkami i autobusami mając kilkaset
        metrów wolnego pasa do wyprzedzania..."

        Człowieku!
        Przecież ten pas się kończy!

        A jak mnie nikt nie wpuści?
        Chyba bym umarł z głodu! ;-)

        "Ale... zmieniłeś pas na ciągłej!;)"

        A i owszem!
        Chyba wiesz, w jakim celu jest tam ciągła?

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • Gość: zrob_se_dobrze Re: Cwaniactwo czy doswiadczenie? IP: *.c192.msk.pl 18.09.07, 01:25
          mejson.e napisał:

          > Człowieku!
          > Przecież ten pas się kończy!

          przeciez ani Ty ani my nie jestesmy wrozkami, znak byl dopiero przed samym zwezeniem
          Ty pewnie znasz ta droge, ale to i tak nie powinno decydowac
          uwazam, ze auta powinny jechac oboma pasami a przed zwezeniem ....eklerek
      • edgar22 Re: Cwaniactwo czy doswiadczenie? 18.09.07, 08:10
        > Ale... zmieniłeś pas na ciągłej!;)

        No właśnie, Mejson, znowu nie dopracowałeś szczegółów... ;)

        A co do meritum, to prawdę mówiąc nie widzę tu ani cwaniactwa ani doświadczenia.
        Są dwa pasy i jechałeś tym bardziej luźnym.
        Nie znam miejsca, ale prawdopodobnie jakieś "doświadczenia" skłaniają ludzi do
        ustawiania się w kolejce na prawym pasie. Może nie wpuszczają potem (jak się już
        nastoją...)?
        • mejson.e Re: Cwaniactwo czy doswiadczenie? 18.09.07, 09:14
          edgar22 napisał:

          "No właśnie, Mejson, znowu nie dopracowałeś szczegółów... ;)"

          Jestem kiepski w dbaniu o PR - wybory przegrałbym z niejednym na tym
          forum ;-)

          "Nie znam miejsca, ale prawdopodobnie jakieś "doświadczenia"
          skłaniają ludzi do ustawiania się w kolejce na prawym pasie. Może
          nie wpuszczają potem (jak się już nastoją...)?"

          Większość to kierowcy jadący codziennie ta drogą i wiedzą, że pas
          kończy się dość szybko.
          I masz niestety rację - "nastoją się" i nie wpuszczają bez walki...

          Pozdrawiam,
          Mejson
          --
          Automobil
          Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
          • kaqkaba Re: Cwaniactwo czy doswiadczenie? 18.09.07, 09:29
            > I masz niestety rację - "nastoją się" i nie wpuszczają bez walki...

            Aż mi się przypomniało. Remont na trasie Katowice - Sosnowiec. Środkowy i prawy
            zapchane na kilkaset metrów. Lewy wolny do samego zwężenia. Najpierw minąłem
            jakiegoś jadącego okrakiem (blokować to też trzeba umieć) a następnie jakiś miły
            pan w Vito zajechał mi drogę tak, że musiałem pojechać po trawce. Walka panie na
            całego.
            • Gość: na zimno ...oko za oko... zab za zab... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.09.07, 09:57
              ...zderzak za zderzak...
            • Gość: wtrasie Re: Cwaniactwo czy doswiadczenie? IP: 131.207.206.* 20.09.07, 09:28
              Wrocław, most warszawski. Prawy pas zablokowany na trzy przecznice,
              lewy pusty. Nie chcieli puścić, ale mój zderzak kosztuje 100pln a i
              tak auto idzie do malowania, coś tam trąbili (bo stoją 30min) ale
              się nie boję bo mam sztywny hol przy sobie :D:D:D

              Gdyby tak złożyć się na dwa pasy to szło by na pewno sprawniej, ale
              nie :] Tu panie jest Polska :]
              • Gość: Adam Kowalski Re: Cwaniactwo czy doswiadczenie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.07, 09:43
                Gość portalu: wtrasie napisał(a):

                > Gdyby tak złożyć się na dwa pasy to szło by na pewno sprawniej,
                ale
                > nie :] Tu panie jest Polska :]

                Musi być u nas w PoRD zapis o zamku, od czegoś trzeba zacząć...
                Inaczej ludzie nie zrozumieją co to ten zamek i po co.
              • zbig76 Re: Cwaniactwo czy doswiadczenie? 20.09.07, 11:10
                Gość portalu: wtrasie napisał(a):

                > Nie chcieli puścić, ale mój zderzak kosztuje 100pln a i
                > tak auto idzie do malowania, coś tam trąbili (bo stoją 30min) ale
                > się nie boję bo mam sztywny hol przy sobie :D:D:D

                szczyt chamstwa - ale w końcu trafisz na takiego co będzie miał
                czas, nie puści i wtedy sobie poczekasz na drogówkę dużo dłużej niż
                te 30 min, buraku...
    • derduch Re: Cwaniactwo czy doswiadczenie? 17.09.07, 23:42
      Nad czym tu dyskutować, jakie cwaniactwo?
      Po prostu wykorzystałeś, nie do końca nawet istniejące pasy ruchu, tak jak
      powinno się to robić.

      PS. Każdego dnia w kierunku Konstancina debile kilometr przed zwężeniem blokują
      lewy pas i się wloką równo z prawym, chyba któregoś dnia porobie fotki i na psy
      zgłosze. Fajnie się złoszczą i trąbia jak ich mijam po trawniku. Chyba robię
      słusznie? Omijam pojazd blokujący przejazd...
      • edgar22 Re: Cwaniactwo czy doswiadczenie? 18.09.07, 10:00
        derduch napisał:
        > Fajnie się złoszczą i trąbia jak ich mijam po trawniku. Chyba robię
        > słusznie?

        Słusznie? Na buractwo odpowiadasz buractwem.
      • st1545 Re: Cwaniactwo czy doswiadczenie? 18.09.07, 10:05
        derduch napisał:
        > Nad czym tu dyskutować, jakie cwaniactwo?
        Właśnie. Scenariusz niedopracowany - statyści nie stanęli i nie przyblokowali
        ;-) To w ogóle nie było omijanie korka (był tam jakiś korek?) tylko zwyczajna
        płynna jazda. Co innego wykorzystywanie każdego skrawka prawego pasa na
        Wisłostradzie od Cytadeli, skręt w prawo i powrót na trasę _za_ mostem
        Śląsko-Dąbrowskim - tu można podyskutować, czy to jest fair (jeśli nie, to czy
        np. dalsza jazda ul.Dobrą już by była w porządku???; miasto: Warszawa; link:
        maps.google.com/?ie=UTF8&ll=52.252548,21.013831&spn=0.002923,0.007296&t=k&z=17&om=1
        albo tiny.pl/1m3c).
        > Po prostu wykorzystałeś, [...] pasy ruchu, tak jak
        > powinno się to robić.
        >
        > PS. Każdego dnia w kierunku Konstancina debile kilometr przed zwężeniem blokują
        > lewy pas i się wloką równo z prawym,
        Eeee tam wloką. Po prostu wykorzystują po równo oba pasy ruchu, tak jak to się
        powinno robić.

        > chyba któregoś dnia porobie fotki i na psy
        > zgłosze.
        Zgłoś. Najlepiej tego pierwszego, przed którym jest pusty pas - reszta za nim
        jest niewinna.
        > Fajnie się złoszczą i trąbia jak ich mijam po trawniku. Chyba robię
        > słusznie?
        Żartujesz, prawda? Tzn. chodzi mi tylko o powyższe "pytanie"; sprawę jeżdżenia
        po trawniku już wyjaśnia policja ;-P

        > Omijam pojazd blokujący przejazd...
        Eeee tam blokujący. Uważasz, że oni wszyscy powinni od początku jechać prawym
        pasem a lewy zostawić wolny dla Ciebie i ew. karetek?

        pozdrawiam, tomek

        ps. kwestii tego jaki sposób łączenia się pasów (na "zamek" czy "na wcisk") nie
        rozważam i proponuję nie kontynuować - polecam raczej archiwa wszystkich
        istniejących forów motoryzacyjnych.
        tomek
    • kaqkaba Re: Cwaniactwo czy doswiadczenie? 18.09.07, 08:11
      Doświadczenie i przejaw zdrowego rozsądku. I to bez względu na to z jakiego
      powodu pas zanika: remont, normalne zwężenie, wypadek czy cokolwiek innego.

      > Czy należy stać grzecznie i "sprawiedliwie" z resztą kierowców, czy
      > wykorzystać istniejące miejsce i dużo szybciej przejechać taki odcinek?

      A kto broni kolejkowiczom jechać tak jak ja. Jak chcą sprawiedliwości to niech
      wykorzystają pas tak aby obie kolejki były równe.

    • tiges_wiz Re: Cwaniactwo czy doswiadczenie? 18.09.07, 08:57
      dla mnie wciskanie sie to jazda prosto z pasa do skretu w lewo czy w prawo lub
      po jezdni wylaczonej z ruchu. Jezeli ktos jedzie czym takim i chce zmienic pas
      jak jest linia przeruwana to wpuszczam. Pasy powinno sie wykorzystywac do konca
      i wpuszczac sie na zamek. Przy okazji wyeliminuje sie cwaniakow ;)
      • Gość: tbernard Re: Cwaniactwo czy doswiadczenie? IP: *.wcss.wroc.pl 18.09.07, 09:19
        Dokładnie. Jak jadę w kolejce, to nie wpuszczam w środku, tylko na samym końcu i
        na odwrót gdy jadę luźniejszym, to do samego końca. Ci którzy jakieś głupie
        wyrzuty sumienia uruchamiają gdy daleko jeszcze do zwężenia psują zamek, bo
        potem są wyprzedzani przez tych co byli za nimi a którzy chcą prawidłowo do
        końca jechać. Tym samym spowalnia się mocno ruch na pasie niezanikającym.
        Uważam, że zasada zamka gdy pas zanika powinna być uregulowana przepisami lub
        odpowiednim oznakowaniem. Zdawanie się na uprzejmość zawsze może wywoływać
        nieporozumienia.
      • mejson.e Re: Cwaniactwo czy doswiadczenie? 18.09.07, 09:22
        tiges_wiz napisał:

        "dla mnie wciskanie sie to jazda prosto z pasa do skretu w lewo czy
        w prawo lub po jezdni wylaczonej z ruchu. Jezeli ktos jedzie czym
        takim i chce zmienic pas jak jest linia przeruwana to wpuszczam.
        Pasy powinno sie wykorzystywac do konca i wpuszczac sie na zamek.
        Przy okazji wyeliminuje sie cwaniakow ;)"

        Na filmie nie widać wszystkiego - lewy pas pojawia się dopiero od
        skrzyżowania, na którym wyjechałem na początku filmu, wcześniej jest
        kilkuminutowa mordęga na jednym pasie.
        Zmęczeni staniem nie mają ochoty na zdobycie lewego pasa i
        powalczenie o minutę.
        Dlatego ci, którym się chce uważani są za cwaniaków i skutecznie
        utrudnia im się powrót na prawy pas.

        Ja nie stoję w tym 5-10 minutowym korku tylko w niecałą minutę
        omijam go inną ulicą.

        To już chyba szczyt bezczelności i cwaniactwa? ;-)

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • Gość: na zimno To stary temat - jazda "na zamek" blysk. Bylo. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.09.07, 09:31
          Ludzie tego NIGDY nie zaakceptuja, poniewaz wiaze sie z tym
          AKT USTAPSTWA, a na takie poswiecenia spoleczenstwo nie da sie
          nabrac.

          "Oko za oko zab za zab" - oto powod.

          W innych krajach jakos ten "zamek" funkcjonuje.
          • Gość: na zimno Err. - ma byc: akt ustepstwa IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.09.07, 09:55
          • radiomis glupi post. 18.09.07, 10:20
            > AKT USTAPSTWA
            no...powazna sprawa
            :)
            pomijajac, ze autor filmu przejechal przez linie ciagla :) wszystko
            inne jest OK
            ______________

            wszystkiego po troszku...troche burakow, kilka kartofli, pare swin i
            osiol
            • Gość: na zimno Wytlumacz w Twoim nastepnym, radiomisie, IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.09.07, 10:35

              (jakze zapewne madrym poscie), dlaczego jazda na zamek blyskawiczny
              w Polsce na zweteniach za cholere nie moze sie przyjac.

              Skad bierze sie taka zacieta walka o miejsce na prawym pasie,
              gdy jest zwezenie, natomiast gdy autostrada (np. A4) na prawym pasie
              wolna jest az po horyzont, nasi kierowcy wala lewym pasem do
              upadlego. To jakas choroba - lokalna epidemia?

              • derduch Re: Wytlumacz w Twoim nastepnym, radiomisie, 18.09.07, 11:02
                Gość portalu: na zimno napisał(a):

                > gdy autostrada (np. A4) na prawym pasie
                > wolna jest az po horyzont, nasi kierowcy wala lewym pasem do
                > upadlego. To jakas choroba - lokalna epidemia?

                Ta choroba to polskość, nie jest uleczalna.
                Co robi ciężarówka w Polsce po wjeździe na trzypasmówkę? Wjeżdża na środek.
                Dlaczego psy za to nie karzą? Nie wiem.
                • Gość: na zimno Przesadzasz, to nie jest zaden problem IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.09.07, 11:40

                  zwiazany z uzytym przez Ciebie terminem o narodowosci.
                  To samo robia w innych krajach, ktore dolaczyly do
                  zmotoryzowanych podobnie pozno jak my.

                  To jest problem niedostosowania sie do ogolnie znanych przepisow
                  w imie jakiegos wlasnego widzimisie. Podobnie jest z wlaczaniem
                  kierunkowskazow przed rondem, choc nie ma to sensu - tak wlasnie
                  robia i jeszcze to uzasadniaja.

                  Wsrod kierowcow funkcjonuja pewne "zaklete rewiry swiadomosci",
                  ktore wygrywaja z logika, przepisami i wiedza.

                  Leczenie potrwa dlugo i mam nadzieje, ze bedzie skuteczne.
                  Policja jaka jest kazdy widzi. Tez potrzebuja dluzszej kuracji.
                • tomek854 Re: Wytlumacz w Twoim nastepnym, radiomisie, 19.09.07, 19:40
                  > Co robi ciężarówka w Polsce po wjeździe na trzypasmówkę? Wjeżdża na środek.

                  Bo na prawym są:
                  - dziury
                  - koleiny
                  - rowery
                  - traktory
                  - hamujący do skrętów
                  itd itp. Tak samo robią kierowcy na przykład w UK, gdzie w ogóle w mieśce
                  przyjęte jest jeździć środkowym pasem, bo lewy jest na manewry, parkowanie itp.
                  • Gość: kaqkaba Re: Wytlumacz w Twoim nastepnym, radiomisie, IP: 193.238.200.* 19.09.07, 20:55
                    tomek854 napisał:

                    > > Co robi ciężarówka w Polsce po wjeździe na trzypasmówkę? Wjeżdża na środe
                    > k.
                    >
                    > Bo na prawym są:
                    > - dziury
                    > - koleiny
                    > - rowery
                    > - traktory
                    > - hamujący do skrętów
                    > itd itp. Tak samo robią kierowcy na przykład w UK, gdzie w ogóle w mieśce
                    > przyjęte jest jeździć środkowym pasem, bo lewy jest na manewry, parkowanie itp

                    Tylko dlaczego robią to na DTŚ albo trzypasmowych drogach ekspresowych i
                    aytostradach.
                • zbig76 Re: Wytlumacz w Twoim nastepnym, radiomisie, 20.09.07, 11:06
                  derduch napisał:

                  > Co robi ciężarówka w Polsce po wjeździe na trzypasmówkę? Wjeżdża
                  na środek.

                  i dobrze robi - można ją wyprzedzić i z lewej i z prawej, można
                  swobodnie właczyć się do ruchu z podporządkowanej, można bez
                  problemu wykonywać inne manewry typu wjazd na posesję, parking itp...

                  wszelkie zawalidrogi na środkowym to bardzo dobry pomysł
                  • Gość: Adam Kowalski Re: Wytlumacz w Twoim nastepnym, radiomisie, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.07, 15:43
                    zbig76 napisał:

                    > i dobrze robi - można ją wyprzedzić i z lewej i z prawej,

                    Pewniej się czuję, gdy wyprzedzam z lewej. Z prawej też niestety
                    muszę często wyprzedzać właśnie z uwagi na takie zawalidrogi, które
                    jadą pasem środkowym.


                    > można
                    > swobodnie właczyć się do ruchu z podporządkowanej,

                    Wiesz co to znaczy włączać się do ruchu?


                    > można bez
                    > problemu wykonywać inne manewry typu wjazd na posesję, parking
                    > itp...

                    Wjazd na posesję z jezdni o trzech pasach ruchu? Raczej rzadki widok.


                    > wszelkie zawalidrogi na środkowym to bardzo dobry pomysł

                    Zgłoś poprawkę do PoRD o zlikwidowaniu zapisu, że obowiązuje ruch
                    prawostronny.

                    • zbig76 Re: Wytlumacz w Twoim nastepnym, radiomisie, 20.09.07, 15:55
                      hmm.. zerknijmy do PoRD...

                      Art. 16. 4. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie
                      blisko prawej krawędzi jezdni. Jeżeli pasy ruchu na jezdni są
                      wyznaczone, nie może zajmować więcej niż jednego pasa.

                      "MOŻLIWIE BLISKO" nie oznacza obowiązku jazdy zawsze prawym pasem -
                      kazdy kierowca ocenia czy jest możliwe jechać jeszcze bliżej prawej
                      krawędzi czy już nie - najpewniej kierowca ciężarówki ocenia, że nie
                      jest możliwe jechać bliżej prawej krawędzi niż pasem środkowym bo:
                      są koleiny, rowerzyści których trzebaby co chwilę wyprzedzać, częste
                      wjazdy z posesji bez pasów rozbiegowych, ałuże którymi mógłby
                      ochlapac pieszych itd. widocznie w danej sytuacji kierowca ocenił że
                      lepiej dla bezpieczeństwa ale też dla płyności i sprawności ruchu
                      będzie jeśli pojedzie środkowym pasem - i tak robi, jak dla mnie
                      wolno mu...

                      swoją droga pierwsze zdanie ust. 4 jak najbardziej dla mnie do
                      usunięcia z PoRD jako kompletnie nieuzasadnione...
                      • Gość: Adam Kowalski Re: Wytlumacz w Twoim nastepnym, radiomisie, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.07, 16:01
                        zbig76 napisał:

                        > swoją droga pierwsze zdanie ust. 4 jak najbardziej dla mnie do
                        > usunięcia z PoRD jako kompletnie nieuzasadnione...

                        W sumie to już więcej pytań nie mam...
                        • zbig76 Re: Wytlumacz w Twoim nastepnym, radiomisie, 21.09.07, 10:03
                          za to ja mam dwa pytanka :)

                          1. co takliego jest w przepisie o jeździe możliwie blisko prawej
                          krawędzi jezdni, że niektórzy chcą go bronić co najmniej jak
                          niepodległości, bo nie ma on (szczególnie w miastach, gdzie ulice
                          się krzyżują co 100 m) żadnego uzasadnienia - trzeba wykorzystywać
                          cała powierzchnię drogi na nie "na prawym korek po horyzont,
                          srodkowy i lewy wolne"

                          2. jak się ma obrona zasady "prawego pasa" do obrony zasady "jazdy
                          na zamek" - bo jedno wyklucza drugie - najpierw piszes, że zbliżając
                          się do zwężenia powinno się wybierać pas "luźniejszy" aby obie
                          kolejki były mniej więcej równe, zaś potem że zawsze nalezy wybierać
                          prawy :)))) - przepis ten nie zawiera wyjątku dla przypadku "jazdy
                          na zamek"

                          no więc????
                          • Gość: Adam Kowalski Re: Wytlumacz w Twoim nastepnym, radiomisie, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.07, 09:14
                            zbig76 napisał:

                            > trzeba wykorzystywać
                            > cała powierzchnię drogi na nie "na prawym korek po horyzont,
                            > srodkowy i lewy wolne"

                            Dokładnie tak, jeśli na prawym korek, to trzeba wykorzystać pas
                            środkowy, tudzież lewy. Jednak taka sytuacja zazwyczaj nie ma
                            miejsca, w moim mieście na przykład prawie zawsze to prawy pas (z
                            trzech) jest najszybszy, co chętnie wykorzystuję :) Najwolniejszy
                            jest środkowy :)


                            > 2. jak się ma obrona zasady "prawego pasa" do obrony zasady "jazdy
                            > na zamek" - bo jedno wyklucza drugie - najpierw piszes, że
                            zbliżając
                            > się do zwężenia powinno się wybierać pas "luźniejszy" aby obie
                            > kolejki były mniej więcej równe, zaś potem że zawsze nalezy
                            wybierać
                            > prawy :)))) - przepis ten nie zawiera wyjątku dla przypadku "jazdy
                            > na zamek"

                            Nigdy nie pisałem, że należy *zawsze* wybierać prawy.
                            Należy jechać prawym pasem wtedy jeśli jest on wolny (zakładając, że
                            np. się nie skręca w lewo). W przepisie nie chodzi o bezwględne
                            trzymanie się zawsze prawego pasa (po co wtedy byłyby inne pasy?)
                            tylko o trzymanie się *możliwie blisko* prawej krawędzi jezdni.

                            A żeby było jasne, gdy prawy pas jest dziurawy, a lewy dużo lepszy,
                            to jadę lewym :)
                • Gość: gniewko_syn_ryba Re: Wytlumacz w Twoim nastepnym, radiomisie, IP: *.autocom.pl 20.09.07, 19:43
                  derduch napisał:

                  > Ta choroba to polskość, nie jest uleczalna.
                  > Co robi ciężarówka w Polsce po wjeździe na trzypasmówkę? Wjeżdża na środek.

                  Widocznie większość ciężarówek w... USA prowadzą Polacy... ;-P
    • Gość: na zimno Oj, "pociagnales" w jednym miejscu IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.09.07, 10:29
      tuz przed skrzyzowaniem po ciaglej linii, "pociagnales", albo
      to byly ostatnie milimetry!
      • zbig76 Re: Oj, "pociagnales" w jednym miejscu 20.09.07, 11:12
        jeśli zaczął manewr nawet na ostatnim centymetrze przerywanej to ma
        prawo go dokończyć na ciągłej :)
    • klemens1 Re: Cwaniactwo czy doswiadczenie? 18.09.07, 11:30
      Pas jest po to żeby z niego korzystać. Jak ktoś nie chce - to jego sprawa.

      Dawno temu jechałem drogą do Konstancina pierwszy raz w życiu. Byłem bardzo
      zdziwiony że ludzie stoją na prawym pasie podczas gdy lewy jest pusty. Przejechałem
      tym lewym chyba z 2 kilometry i przed zwężeniem płynnie wjechałem w lukę na
      prawym pasie.
      Zdarzył się nawet jakiś blokujący, ale wyprzedziłem go na najbliższym skrzyżowaniu
      (był tam dodatkowy zanikający pas dla wjeżdżających z podporządkowanej). Ów
      blokujący był tak głupi, że czekać przez niego musieli również ci którzy nie chcieli
      jechać do Konstancina, tylko skręcić na którymś skrzyżowaniu w lewo.
      • derduch Re: Cwaniactwo czy doswiadczenie? 18.09.07, 13:54
        klemens1 napisał:

        CIACH!

        Dokładnie i mnie te miejsce do płaczu doprowadza, nie wiem co zrobić ale mocno
        korci mnie nauczyć nauczycieli :-) Wysłałem własnie maila z opisem sytuacji do
        TVN Turbo, ciekawe czy do "Uwaga pirat" te scenki będą im pasowały?
    • Gość: Adam Kowalski Re: Cwaniactwo czy doswiadczenie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.07, 12:59
      mejson.e napisał:

      > Czy omijanie i wyprzedzanie zakorkowanych samochodów pasem
      zanikającym to
      > cwaniactwo czy doświadczenie?

      Czemu cwaniactwo? Normalna jazda. Ja prawie zawsze w takich
      sytuacjach wybieram pas wolny czyli zanikajacy i jadę nim do
      zwężenia. Nie mam też problemu z "niewpuszczaniem".

      P.S.
      Ale brzydko zmieniłeś pas na prawy.
    • Gość: foreks Re: Cwaniactwo czy doswiadczenie? IP: 62.29.169.* 18.09.07, 14:20
      nagminnie i pasjami wykorzystuje takie pasu. co wiecej, zawsze,
      kiedy pas konczy sie tuz za skrzyzowaniem, na czerwonym z niego
      startuje. a jest tak min. na krzyzowce grzymaly-sokolowskiego z
      alajami jerozolimskimi w warszawie i po dwa razy na pulawskiej w
      kierunku centrum i w al. niepodleglosci w kierunku centrum rowniez.
      • Gość: foreks Re: Cwaniactwo czy doswiadczenie? IP: 62.29.169.* 18.09.07, 14:21
        w sensie startuje na zielonym, czerwone bylo po to, by
        zasygnalizowac zaistnienie sygnalizacji :)
    • iberia.pl Re: CFaniactwo 18.09.07, 16:05
      mejson.e napisał:

      > Czy omijanie i wyprzedzanie zakorkowanych samochodów pasem
      zanikającym to cwaniactwo czy doświadczenie?

      cfaniactwo.
      Doswiadczenie to ominiecie korku bocznymi ulicami.

      > Czy należy stać grzecznie i "sprawiedliwie" z resztą kierowców,

      dokladnie, bo gdyby nie ci mondrzy to korek szybciej by sie posuwal
      do przodu.


      >czy wykorzystać istniejące miejsce i dużo szybciej przejechać taki
      odcinek?

      jasne, ze mozna, gorzej jak nastepnym razem trafi swoj na swego.
      • derduch Re: CFaniactwo 18.09.07, 16:32
        iberia.pl napisała:

        > mejson.e napisał:

        > > Czy należy stać grzecznie i "sprawiedliwie" z resztą kierowców,
        >
        > dokladnie, bo gdyby nie ci mondrzy to korek szybciej by sie posuwal
        > do przodu.

        Skoro tak sądzisz to całkiem poważnie zapytam: Ile kilometrów przed końcem
        zanikającego pasa Twoim zdaniem powinno się go opuścić?
        Idąc tym tokiem rozumowania wszystkie drogi które gdzieś się zwęzaja powinno się
        zrobić jednopasmowymi, żeby cwaniaczki co mają szybsze samochody nie wyprzedzali...

        I co Ty na to? ;-P
        • iberia.pl Re: CFaniactwo 18.09.07, 17:33
          zalezy od konkretnej sytuacji, ale do szewskiej pasji doprowadza
          mnie sytuacja gdzie pas, ktory sie nie konczy stoi bo cwaniaki jada
          konczym sie do konca a potem po chamsku sie wciskaja,albo co gorsza
          z tego zakorkowanego pasa zjezdzaja na konczacy sie zeby byc kilka
          aut wczensiej.... co innego jazda na "zamek blyskawiczny"-bez
          problemu sama wpuszczam.
          • edgar22 Albo zamek albo cfaniaki. Jedno wyklucza drugie. 19.09.07, 09:07
            > co innego jazda na "zamek blyskawiczny"- bez problemu sama wpuszczam.

            Sama sobie zaprzeczasz. Jak ma działać zamek błyskawiczny, jeśli wszyscy wg
            Ciebie powinni karnie stać na jednym pasie?
            I kogo bez problemu wpuszczasz, skoro dla Ciebie jadący zanikającym pasem to
            "cfaniaki"?
            Albo zamek albo cfaniaki. Jedno wyklucza drugie.
            • iberia.pl do me 19.09.07, 17:07

            • iberia.pl do medrcow:edgara, klemesna, na zimno i innych 19.09.07, 17:09
              jesli panowie nie rozrozniacie jazdy na zamek od cwaniactwa
              wciskajacego sie na pasie zanikajacym to niestety nie mamy o czym
              rozmawiac.
              Wystarczajaco janso opisalam obydwie te sytuacje ale jak widze
              probujecie zrobic z kogos idiote:pytanie ze mnie czy z siebie?
              EOT.
              • Gość: na zimno Kazdy logicznie myslacy czlowiek IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.09.07, 17:21

                wie, ze ten problemik jest rozwiazywalny przy odrobinie dobrej
                woli zes strony wszystkich kierowcow.

                Gdybys iberio.pl postudiowala podobne dyskusje na forach
                internetowych w innych krajach, to jestem przekonany,
                ze nie stawialabys nam tych zarzutow. W niemieckich przepisach
                istnieje np. bezposrednie odwolanie sie do zasady zamka
                w roznych sytuacjach w ruchu. W polskich przepisach na ten
                temat nie ma chyba nic. Nasi "tfurcy" dali ciala "tym temacie".
                Podobnie jest z zasadmi na pasach zanikajacych.

                Dlatego tez nasi kierowcy malo kapuja, o co chodzi.

                Co do produkcji idiotow: media maja w tym takie zaslugi, ze
                nie mialbym smialosci z nimi konkurowac.
                Jesli sie czujesz obrazona - no coz moj zarzut o zawisci
                byl moze na wyrost, niemniej jednak tak mozna bylo
                odebrac Twoje zale. Przepraszam.

                Pzdr.











                • Gość: na zimno Jak pisac "tworca" wiem, to znieksztalcenie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.09.07, 17:24
                  bylo zamierzone(tak dla formalnosci)

                  • iberia.pl Re: Jak pisac "tworca" wiem, to znieksztalcenie 19.09.07, 17:42
                    Gość portalu: na zimno napisał(a):

                    > bylo zamierzone(tak dla formalnosci)
                    domyslilam sie :-)
                • iberia.pl Re: Kazdy logicznie myslacy czlowiek 19.09.07, 17:47
                  dzieki za ten wyjasniajacy post bo juz myslalam, ze Ci sie
                  pogorszylo- do tej pory Twoje posty uwazalam za sensowne i duzo
                  wnoszace na tym forum :-).
                  • Gość: na zimno No i troche "smrodku dydaktycznego" IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.09.07, 17:52
                    Popatrz jak oni to grzecznie robia:

                    www.dvr.de/site.aspx?url=html/presse/infodienst/160_22.htm
                    Pozdr.
              • w_r_e_d_n_y Re: do medrcow:edgara, klemesna, na zimno i innyc 19.09.07, 19:17
                iberia.pl napisała:

                > ale jak widze
                > probujecie zrobic z kogos idiote:pytanie ze mnie czy z siebie?

                oczywiscie ze z siebie - mozna probowac "zrobic" idiote tylko z kogos kto nim
                jeszcze nie jest

                poki co proba nieudana, pozostajesz nadal osamotniona
              • edgar22 Re: do medrcow:edgara, klemesna, na zimno i innyc 21.09.07, 08:46
                > Wystarczajaco janso opisalam obydwie te sytuacje ale jak widze
                > probujecie zrobic z kogos idiote:pytanie ze mnie czy z siebie?

                Tam zaraz idiotę.
                Po prostu wytłumacz, kiedy zaczyna się cwaniactwo w przypadku pasa zanikającego.
                Nie widzę w Twoich postach odpowiedzi na to pytanie.
                I nie tylko ja, jak widać.
              • klemens1 Re: do medrczyni iberii 21.09.07, 11:50
                > jesli panowie nie rozrozniacie jazdy na zamek od cwaniactwa
                > wciskajacego sie na pasie zanikajacym to niestety nie mamy o czym
                > rozmawiac.

                Ja pytałem o co innego, więc może pierwszy raz w życiu odpowiedz na pytanie,
                uprzednio jej zrozumiawszy.
          • klemens1 Re: CFaniactwo 19.09.07, 09:09
            > zalezy od konkretnej sytuacji,

            Podaj przykład.
            Ile metrów przed zwężeniem należy zaorać kończący się pas? Tylko że po zaoraniu
            zwężenie przesunie się bliżej i znowu trzeba będzie orać. Więc każdy kończący się pas
            należy zaorać w całości.

            > do szewskiej pasji doprowadza
            > mnie sytuacja gdzie pas, ktory sie nie konczy stoi bo cwaniaki jada
            > konczym sie do konca

            Rozwiązanie jest proste - należy korzystać z kończącego się pasa + zasada zamka i
            wtedy nie będzie cwaniaków.
            Jak nietrudno zauważyć owe cwaniaki są cwaniakami niekoniecznie dlatego że są
            rzeczywiście cwaniakami, tylko dlatego że pierdoły jadące niekończącym się pasem
            ich kreują.
            Ciekawe czy ktoś z puli ciężko rozumujących będzie próbował skompilować powyższe
            zdanie, nie uda mu się i w związku z tym zacznie uzewnętrzniać swoje wątpliwości.
          • Gość: Adam Kowalski Re: CFaniactwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.07, 09:48
            iberia.pl napisała:

            > zalezy od konkretnej sytuacji, ale do szewskiej pasji doprowadza
            > mnie sytuacja gdzie pas, ktory sie nie konczy stoi bo cwaniaki
            jada
            > konczym sie do konca a potem po chamsku sie wciskaja

            Jak dużo powinno być "cwaniaków" na pasie zanikającym, żebyś ich
            zakwalifikowała do grupy nie-cwaniaków czyli jadących na zamek?

            Ile metrów przed zwężeniem należałoby zmienić pas na niezanikający
            aby nie być "cwaniakiem"? Czy 100m wystarczy, może 30?
            • iberia.pl Re: CFaniactwo 19.09.07, 22:39
              Gość portalu: Adam Kowalski napisał(a):


              > Jak dużo powinno być "cwaniaków" na pasie zanikającym, żebyś ich
              > zakwalifikowała do grupy nie-cwaniaków czyli jadących na zamek?

              jak napisalam wczesniej zalezy od konkretnej sytuacji,albo jedziemy
              na zamek czyli 1 na 1,albo jest sytuacja taka o ktorej pisalam w
              innym watku, ze na prawym pasie,ktory sluzy zarowno do jazdy na
              wprost jak i do prawoskretu (zjazd z Murckowskiej na Gorlnoslaska)
              jest korek bo sie speudokierowcom nie chce tymze rpawym jechac
              poniewaz wola jechac do oporu srodkowym a potem sie wciskac.


              > Ile metrów przed zwężeniem należałoby zmienić pas na niezanikający
              > aby nie być "cwaniakiem"? Czy 100m wystarczy, może 30?

              wybacz ale sam sobie odpowiedz na to jakze madre pytanie.
              • w_r_e_d_n_y po co to kłamstwo 20.09.07, 00:38
                iberia.pl napisała:

                > ....albo jest sytuacja taka o ktorej pisalam w
                > innym watku, ze na prawym pasie,ktory sluzy zarowno do jazdy na wprost jak i
                do prawoskretu (zjazd z Murckowskiej na Gorlnoslaska)

                calkiem sie potracilas :-(
                ten prawy pas o ktorym piszesz na pewno nie "sluzy do jazdy na wprost i do
                prawoskretu"
                nie mozna nim jechac prosto , mozna z niego TYLKO skrecic w prawo (zjechac z
                Murckowskiej na Gornoslaska)

                kazdy moze sie o tym przekonac - tu jest fotka :
                img151.imageshack.us/img151/8272/zjazdqh1.jpg
                tak na wszelki wypadek - bo zaraz napiszesz ze zle cie zrozumielismy -
                zaznaczylem ten prawy pas duza czerwona strzalka

                biorac pod uwage to ze mieszkasz 2 kroki od tego miejsca, mozna stwierdzic ze po
                prostu klamiesz w zywe oczy
                • Gość: zrob_se_dobrze ale wpadka IP: *.c192.msk.pl 20.09.07, 23:10
                  w_r_e_d_n_y napisał:

                  > ten prawy pas o ktorym piszesz na pewno nie "sluzy do jazdy na
                  > wprost i do prawoskretu"
                  > nie mozna nim jechac prosto , mozna z niego TYLKO skrecic w prawo
                  > (zjechac z Murckowskiej na Gornoslaska)
                  > kazdy moze sie o tym przekonac - tu jest fotka :
                  img151.imageshack.us/img151/8272/zjazdqh1.jpg
                  > biorac pod uwage to ze mieszkasz 2 kroki od tego miejsca, mozna
                  > stwierdzic ze po prostu klamiesz w zywe oczy

                  iberia w ukladzie ?
                  juz Ziobro to wykorzysta w kampani wyborczej :-)))))))))

                  • iberia.pl Re: ale wpadka???:-DD 21.09.07, 22:06
                    skad pewnosc, ze ktos taki jak wredny zalaczyl fotke tego miejsca o
                    ktorym ja pisalam?Zadna, wiec na drugi raz zanim uwierzysz komus kto
                    trolluje podziel to przez 5.
                    • w_r_e_d_n_y osmieszasz sie do reszty :-((( 22.09.07, 02:29
                      iberia.pl napisała:

                      > skad pewnosc, ze ktos taki jak wredny zalaczyl fotke tego miejsca o
                      > ktorym ja pisalam?Zadna, wiec na drugi raz zanim uwierzysz komus
                      > kto trolluje podziel to przez 5.

                      iberia czy ty juz calkiem sfiksowalas ?
                      kazdy kto zna Katowice doskonale wie ze na tej focie jest to miejsce o ktorym
                      pisalas, ze tworza sie tam korki - zjazd z Murckowskiej na A4 na Gornoslaska
                      zreszta na fotce widac nazwe ulicy

                      ps
                      a nie mowilem ze klamiesz w zywe oczy ?
                      • iberia.pl Wredny osmieszasz sie do reszty :-DDDD 22.09.07, 20:59
                        wredny dzisiaj tamtedy SPECJALNIE jechalam, jest oznaczenie tylko
                        pionowe:2 pasy jazda na wprost i prawy sluzacy do jazdy na wprost
                        jak i skretu w prawo.Wybacz ale po niemal 600km, ktore dzisiaj
                        zrobilam nie chcialo mi sie tam specjalnie stawac i robic zdjecia.

                        I to nie jest ten zjazd z twojej fotki, btw jutro SPECJALNIE tamtedy
                        pojade i zrobie zdjecie-dostaniesz je na maila,wrzucisz na neta,
                        podasz linka tutaj a potem wszystko odszczekasz.

                        p.s. wytlumacz mi PO CO mialabym klamac?To nie w moim stylu ale ty
                        wiesz lepiej, prawda?
                        • w_r_e_d_n_y Re: Wredny osmieszasz sie do reszty :-DDDD 23.09.07, 03:25
                          iberia.pl napisała:

                          > I to nie jest ten zjazd z twojej fotki, btw jutro SPECJALNIE
                          > tamtedy pojade i zrobie zdjecie-dostaniesz je na maila,wrzucisz na
                          > neta, podasz linka tutaj a potem wszystko odszczekasz.

                          przypominam co pisals :

                          > Wiec lopatlogocznie: chodzi mi o zjazd za CPnem w kierunku
                          > os.Paderewskiego-luk na ktorym jest potem ogracznienbie do 60.Skoro
                          > jak twierdzisz ten pas rzekomo sluzy do prawoskretu to czemu auta
                          > jadace przede mna jada dalej prosto?

                          chocbys nie wiem jak sie wila to NIE MA W KATOWICACH INNEGO ZJAZDU ZA CPNem z
                          >>>> Murckowskiej na Gornoslaska w kierunku os.Paderewskiego <<<
                          niz ten co na tych fotkach :
                          img210.imageshack.us/img210/7760/fota1ou0.jpg
                          img247.imageshack.us/img247/4049/fota2ma9.jpg
                          tiny.pl/17cs
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=69184462&a=69403768
                          • iberia.pl Re: Wredny osmieszasz sie do reszty :-DDDD 23.09.07, 09:38
                            jedno pytanie:kiedy ostatni raz tamtedy jechales?Bo cos mi sie
                            wydaje, ze znasz ten zjazd li tylko z map google..... :-DDD, a fotke
                            i tak dostaniesz :-P
                            • w_r_e_d_n_y Re: Wredny osmieszasz sie do reszty :-DDDD 23.09.07, 14:24
                              iberia.pl napisała:

                              > jedno pytanie:kiedy ostatni raz tamtedy jechales?Bo cos mi sie
                              > wydaje, ze znasz ten zjazd li tylko z map google.....

                              pare razy w tygodniu i to dokladnie ta wlasnie trasa
                              od Sosnowca - Murckowską, obok CPNu, zjazdem na Gornoslaska (A-4)


                              > a fotke i tak dostaniesz

                              czekam
                              • iberia.pl Re: Wredny prosze sprawdz@ 23.09.07, 15:08
                                poszly 3 maile z zalcznikami i 1 jako mail przewodni.A teraz czekam
                                na linki i Twoj...komentarz czyli odszczekanie i PRZPROSINY za to,
                                ze napisales ze ja klamie.....
                                • iberia.pl 48h minelo a wredny milczy... 25.09.07, 20:03
                                  ciekawe..., czyzby przerazily go zdjecia, ktore dostal?Hmmmm:-DDDD
                                  • iberia.pl minal tydzien a wredny milczy... 30.09.07, 15:31
                                    pewnie polecial na urlop na tydzien badz dwa i stad t acisza w
                                    eterze :-DDDDD
                                    • iberia.pl link dla w_r_e_d_n_e_g_o i jego zwolennikow 25.10.07, 15:20
                                      foto.onet.pl/xa9l,ed40wovc0wdd,c0wlm,u.html#c0wlm
                                      w powyzszym linku dowod na to, ze ja nie klamalam, a w_r_e_d_n_y sie
                                      po prostu zblaznil.Czekam na odszczekanie twoich oszczerstw:-)
                    • Gość: ale głupia [...] IP: 213.134.181.* 22.09.07, 09:59
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • iberia.pl Re: po co to kłamstwo???? 21.09.07, 22:04
                  no to chyba sie pograzyles:-DDDD takie zdjecie kazdy sobie moze
                  zrobic i napisac, ze to jest ul.Murckowska :-DDDDD.

                  Jutro specjalnie tamtedy pojade i zrobie zdjecie.

                  Moze Twoje zdjecie dotyczy Murckowskiej ale na pewno nie tego
                  miejsca, o ktorym ja pisze.

                  Wiec lopatlogocznie: chodzi mi o zjazd za CPnem w kierunku
                  os.Paderewskiego-luk na ktorym jest potem ogracznienbie do 60.Skoro
                  jak twierdzisz ten pas rzekomo sluzy do prawoskretu to czemu auta
                  jadace przede mna jada dalej prosto?

                  Nie zamierzam ci udowadniac zlepku literek, ze nie jestem wielbladem.
                  • w_r_e_d_n_y Re: po co to kłamstwo???? 22.09.07, 03:22
                    iberia.pl napisała:

                    > no to chyba sie pograzyles:-DDDD takie zdjecie kazdy sobie moze
                    > zrobic i napisac, ze to jest ul.Murckowska

                    ty powaznie czy .... bajki piszesz ?

                    > Wiec lopatlogocznie: chodzi mi o zjazd za CPnem w kierunku
                    > os.Paderewskiego-luk na ktorym jest potem ogracznienbie do 60.Skoro
                    > jak twierdzisz ten pas rzekomo sluzy do prawoskretu to czemu auta
                    > jadace przede mna jada dalej prosto?

                    no i dokladnie o tym miejscu pisalem, tu masz fotke z Google Maps z zaznaczonymi :
                    CPNem i zjazdem z Murckowskiej na Gornoslaska o ktorym piszesz (pewnie juz ci
                    sie nawet to sni po nocach)

                    img210.imageshack.us/img210/7760/fota1ou0.jpg

                    a tu wyraznie widac, ze skrajnym prawym pasem nie da sie jechac prosto
                    no chyba ze przez ciagla linie i na dodatek przez wymalowana wysepke
                    i sruuuu....prosto na trawnik hehe

                    img247.imageshack.us/img247/4049/fota2ma9.jpg

                    no i link z Google, bo wciskasz kit ze to zdjecie zmanipulowane
                    kazdy sam moze sobie przyblizyc, oddalic i zobaczyc to miejsce

                    tiny.pl/17cs

                    chyba msz omamy skoro widzialas ze ktos tam z tego pasa jechal prosto
                    • derduch Re: po co to kłamstwo???? 23.09.07, 14:57
                      Iberia nie odpuszczaj :-) Dawaj swoją fotkę i będzie ciekawie.
                      Któreś z Was pisze bzdure i powinno odszczekac, tylko które?
                      • iberia.pl Re: po co to kłamstwo???? 25.09.07, 17:42
                        Derduch zdjecia, ktore wyslalam 38h temu do wrednego masz na @,
                        prosze zrob z nich uzytek :-).
              • Gość: Adam Kowalski Re: CFaniactwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.07, 09:17
                iberia.pl napisała:

                > jak napisalam wczesniej zalezy od konkretnej sytuacji,albo
                > jedziemy
                > na zamek czyli 1 na 1,albo jest sytuacja taka o ktorej pisalam w
                > innym watku

                Kto tworzy ten zamek, cwaniaki na pasie zanikającym?

                Załóżmy hipotetycznie taką sytuację: utworzyła się na obydwu pasach
                równa kolejka samochodów i zamek zadziałał, wszyscy z pasa
                zanikającego zmieniają pas dopiero przed zwężeniem - wszystko
                pięknie tak jak powinno być. Jednak z czasem coraz więcej aut
                wybiera po dojeździe do korka pas niezanikający, więc kolejka na tym
                pasie robi się coraz dłuższa, kolejka na pasie obok coraz krótsza
                (*). Po następnych kilkunastu minutach pas zanikający robi się
                zupełnie pusty a na pasie obok dłuuuuga kolejka aut. Da się zauważyć
                wtedy, że co poniektóre auta "cwaniakują" i dojeżdżając do końca
                korka wybierają pas zanikający zamiast grzecznie stać w kolejce i
                wyprzedzają/omijają kolejkę aut z kierowcami o zawistnych
                spojrzeniach pomstujących na "cwaniaków". Czy tych, którzy wybierają
                pas pusty (zanikający) i zmieniają pas tuż przed zwężeniem nazwiesz
                cwaniakami?


                (*) Czy już w tym momencie mamy do czynienia z "cwaniakowaniem"?



                > > Ile metrów przed zwężeniem należałoby zmienić pas na
                > > niezanikający
                > > aby nie być "cwaniakiem"? Czy 100m wystarczy, może 30?
                >
                > wybacz ale sam sobie odpowiedz na to jakze madre pytanie.

                Odpowiem sobie: należy jechać pasem zanikającym do końca i zmieniać
                pas dopiero tuż przed zwężeniem w myśl zasady zamka. Takie to trudne?
              • Gość: wrednuś Re: CFaniactwo IP: *.c192.msk.pl 20.09.07, 23:28
                iberio, bardzo mi sie spodobalo jak nazwalas mnie wrednuś, tylko nie pisz juz
                wiecej na priv bo zona czasem przeglada moje e-maile

                W_R_E_D_N_Y
          • w_r_e_d_n_y Re: CFaniactwo 19.09.07, 19:07
            beria.pl napisała:

            > ....do szewskiej pasji doprowadza
            > mnie sytuacja gdzie pas, ktory sie nie konczy stoi bo cwaniaki jada
            > konczym sie do konca.....

            czyli prawidlowa jazda na zamek


            > ... co innego jazda na "zamek blyskawiczny"-bez
            > problemu sama wpuszczam.

            czyli ... tez jazda na zamek

            masz mamuska problemy sama z soba
            • zbig76 łatwo odróżnić "zamek" od cfaniactwa 20.09.07, 11:01
              to naprawdę nie jest trudne i jak widać wiele osób daje sobie z tym
              bez problemu radę...

              podpowiem - podstawową sprawą jest ilość aut na każdym z pasów i
              charakter zwężenia ...

              natomiast ci którzy nadal nie umieją odróżniać - albo wybiorą
              wczesniej odpowiedni pas albo będą stali i czekali - proste...
              • iberia.pl niech powyzszy post kolegi zbig76 20.09.07, 17:43
                przeczytaja sobie panowie, ktorzy maja problem z rozroznieniem:np.
                wredny, itd.
      • Gość: na zimno Pas zanikajacy nie moze byc pasem martwym. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.09.07, 17:23
        Gdyby to byl pas martwy, to powinni go zakreskowac na ukos.
        Z jakichs powodow tego nie zrobili.

        Poniewaz nie jest to pas martwy, nalezy z niego korzystac
        z zachowaniem przepisow. I tyle.
        • iberia.pl Re: Pas zanikajacy nie moze byc pasem martwym. 18.09.07, 17:30
          owszem, jazda na zamek blyskawiczny jak najbardziej, ale nie
          sytuacja taka, ze pas, ktory sie nie konczy stoi bo cwaniaki
          zjezdzaja na ten pas konczacy sie po to aby byc kilka aut wczesniej.
          • Gość: na zimno W ten sposob nigdy sie nie zgodzicie. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.09.07, 17:44

            Respektowanie zasady "na zamek" jest podstawa wykorzystania
            pojemnosci wszystkich pasow.

            Interpretowanie tego wylacznie na zasadzie zawisci wzajemnej
            prowadzi do nikad.
            • iberia.pl Re: W ten sposob nigdy sie nie zgodzicie. 18.09.07, 18:05
              nie rozumiem o jakiej zawisci mowisz....wystarczy nie byc na drodze
              egoista i wlaczyc myslenie, tylko albo az tyle.
              • Gość: na zimno A skad sie wziely te slowa: IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.09.07, 18:15
                """
                ...ale nie sytuacja taka, ze pas, ktory sie nie konczy stoi bo
                cwaniaki zjezdzaja na ten pas konczacy sie po to aby byc kilka aut
                wczesniej
                """

                Jezeli to nie jest zawisc to ja jestem biskupem.

                Gdyby kazdy z Was byl tym cwaniakiem, to nie byloby cwaniakow.
                Logiczne?

                +++++ JAZDA NA ZAMEK +++++++ (co jest oczywiste)
                • st1545 Re: A skad sie wziely te slowa: 18.09.07, 20:44
                  > ...ale nie sytuacja taka, ze pas, ktory sie nie konczy stoi bo
                  > cwaniaki zjezdzaja na ten pas konczacy sie po to aby byc kilka aut
                  > wczesniej
                  > """
                  > Jezeli to nie jest zawisc to ja jestem biskupem.
                  Podkreślić :-)

                  > Gdyby kazdy z Was byl tym cwaniakiem, to nie byloby cwaniakow.
                  I życie byłoby prostsze :-)
                  > Logiczne?
                  Logiczne.
                  Ale wróćmy do sytuacji mejson.e'a - gdyby i tam wszyscy byli cwaniakami i
                  zjeżdżali na tworzący się pas, podwójny sznur samochodów szybciej przejeżdżał
                  przez skrzyżowanie. Wszystko pięknie, tylko, że mejson.e z lewej by stał i
                  przyjmował defiladę...
                  Każdy cwaniak musi więc jeszcze zwracać uwagę na innych, "słabszych" - bo celem
                  ma być poprawa jazdy wszystkim, a nie tylko sobie.
                  .
                  .
                  Tak, utopia.
                  pozdrawiam, tomek
                  • Gość: na zimno Pod warunkiem:::>> jechac "na zamek blyskawiczny"! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.09.07, 10:07
                    Zamek wymaga wspoldzialania obcych sobie osob.

                    Niestety te obce osoby predzej zachowaja sie jak tlum.
                    I to jest problem - utopia w praktyce.

                    • zbig76 Re: Pod warunkiem:::>> jechac "na zamek b 20.09.07, 10:51
                      tylko że zbyt często jazda "na zamek" powoduje ze osoby stojące na
                      pasie który się nie kończy jadą DUŻO DŁUŻEJ niż ci z pasa który się
                      kończy

                      to powoduje taką niechęć do jazdy "na zamek", bo chcąc niechcąc taka
                      zasada preferuje osoby z tego "zanikającego" pasa a dyskryminuje
                      tych od początku jadacych prawidłowym pasem, umiejących się
                      odpowiednio wcześnie ustawić na właściwym itd.

                      pozatym często jest tak, że na pasie "niezanikającym" stoi z 10
                      samochodów i jadą (powoli ale jadą) a pas zanikający jest pusty
                      (wierz mi że znam takie zwężenia gdzie jest miejsce na odpowiednio
                      wczesne ustawienie się i szybciej idzie gdy kierowcy NIE tworzą
                      zamka) i nagle pojawia się jeden czy dwóch cfaniaków którzy
                      wyjeżdżają z kolejki, potem rura i przed samym zwężeniem nagly rzut
                      kierownicą - robienie zamka ma sens gdy na obu pasach stoi
                      porównywalna liczba samochodów, wstrzymywanie 10 czy 15 aut dla 1
                      czy 2 którzy mają ochotę pojechac na zamek (a tak naprawdę
                      zwyczajnie pocfaniakować skoro widzą że na tym konkretnym zwężeniu
                      na zamek się nie jeździ) jest dla mnie nieuzasadnione i w takim
                      przypadku nie puszczam...
                      • Gość: na zimno repeta IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.09.07, 13:11


                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=69184462&a=69276294
                      • Gość: Adam Kowalski Re: Pod warunkiem:::>> jechac "na zamek b IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.07, 14:23
                        zbig76 napisał:

                        > to powoduje taką niechęć do jazdy "na zamek", bo chcąc niechcąc
                        taka
                        > zasada preferuje osoby z tego "zanikającego" pasa a dyskryminuje
                        > tych od początku jadacych prawidłowym pasem, umiejących się
                        > odpowiednio wcześnie ustawić na właściwym itd.

                        Bzdura. Nie znasz zasady jazdy na zamek. Jeśli jest zachowana zasada
                        zamka, to obydwa pasy jadą RÓWNO - raz pojazd z jednego pasa, raz
                        pojazd z drugiego pasa.


                        > pozatym często jest tak, że na pasie "niezanikającym" stoi z 10
                        > samochodów i jadą (powoli ale jadą) a pas zanikający jest pusty
                        > (wierz mi że znam takie zwężenia gdzie jest miejsce na odpowiednio
                        > wczesne ustawienie się i szybciej idzie gdy kierowcy NIE tworzą
                        > zamka)

                        Kolejna bzdura. Jeśli pas jest niepotrzebny to zgłoś wniosek o
                        zdjęcie asfaltu.


                        > (...) a tak naprawdę
                        > zwyczajnie pocfaniakować skoro widzą że na tym konkretnym zwężeniu
                        > na zamek się nie jeździ)

                        Dobre. A jakieś znaki, tablice są, że na tym konkretnym zwężeniu się
                        nie jeździ na zamek? A może to zwężenie jest jakieś
                        charakterystyczne, że tam się nie jeździ na zamek? Opisz to
                        zwężenie, dobrze wiedzieć, jak tam kiedyś będę to ustawię się od
                        razu na pasie niezanikającym. Bo ja zawsze wybieram ten pas, gdzie
                        kolejka krótsza, niezależnie czy pas jest zanikający czy nie.

                        • zbig76 Re: Pod warunkiem:::>> jechac "na zamek b 20.09.07, 14:40
                          ale jeśli na danym pasie będzie kolejka jednosamochodowa - w postaci
                          Ciebie - to nie zdziw się że Cię poraktują jak cfaniaka i nie
                          wpuszczą...

                          ludzie - przecież to widacć gołym okiem - jak sa dwie kolejki i
                          kierowcy robia zamek to i my ustawiamy sie dowolnie i jedziemy na
                          zamek, a jak widzimy że 20 ustawia się tylko na jednym pasie i z
                          jakichś powodów nie robi zamka, to jako ten 21 się dostosowjemy i
                          też grzecznie czekamy...

                          padło tu parę pytań czy nalezy zmieniać na 30, 50 czy 100 metrów
                          przed zwężeniem - odpowiadam - ja zmieniam w momencie gdy pojawia
                          się znak informujący o tym, że pas po którym jadę będzie zanikał -
                          wtedy mam czas to zrobić płynnie, sprawnie i bez wkurzania inych -
                          proste...

                          co do sytuacji awaryjnych (wypadek, roboty drogowe) zasada zamka
                          jest chyba przez nikogo nie kwestionowana...
                          • zbig76 Re: Pod warunkiem:::>> jechac "na zamek b 20.09.07, 14:45
                            i jeszcze jedno - zasada zamka powoduje, że ci z pasa
                            niezanikającego muszą w większości wypadków zwolnić lub nawet
                            zatrzymać się żeby kogos wpuścić

                            jesli zmienimy pas odpowiednio wcześniej przed zwężeniem możemy to
                            zrobić nie zmniejszając zbytnio prędkości (im samochody szybciej
                            jadą tym odstępy większe) swojej i innych

                            sznureczek 50 aut pruszających się po jednym pasie powiedzmy 30 km/h
                            przejedzie przecież szybciej niż dwa sznureczki po 25 aut jadące na
                            zamek (bo zawsze ktoś z zanikającego nie będzie pewny czy go
                            wpuszczą, zagapi się, wolniej bedzie wykonywał manewry itd itp - i
                            takie sznureczki jadą 5 km/h często na moment w ogóle stając)
                            • Gość: Adam Kowalski Re: Pod warunkiem:::>> jechac "na zamek b IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.07, 15:36
                              zbig76 napisał:

                              > sznureczek 50 aut pruszających się po jednym pasie powiedzmy 30
                              km/h
                              > przejedzie przecież szybciej niż dwa sznureczki po 25 aut jadące
                              na
                              > zamek (bo zawsze ktoś z zanikającego nie będzie pewny czy go
                              > wpuszczą, zagapi się, wolniej bedzie wykonywał manewry itd itp - i
                              > takie sznureczki jadą 5 km/h często na moment w ogóle stając)

                              Jeśli zasada zamka to dla wielu kierowców nowość albo zasada nie do
                              zaakceptowania to faktycznie, ruch może być wtedy szarpany. Ale gdy
                              ta zasada jest stosowana, płynnie jest zmieniany pas, przepustowość
                              nie ma prawa być zmiejszona.

                              A jeśli się nie zgadzasz z tym, to powieneś być za tym aby od znaku
                              o zwężeniu do samego zwężenia zdjąć asfalt. Przecież tam już nikogo
                              być nie powinno. Można posadzić jakieś drzewka, trawę, byłby jakiś
                              pożytek, skoro i tak auta tam nie mogą jeździć, bo "cwaniakują".
                          • Gość: kaqkaba Re: Pod warunkiem:::>> jechac "na zamek b IP: *.gapp.pl 20.09.07, 15:15
                            > padło tu parę pytań czy nalezy zmieniać na 30, 50 czy 100 metrów
                            > przed zwężeniem - odpowiadam - ja zmieniam w momencie gdy pojawia
                            > się znak informujący o tym, że pas po którym jadę będzie zanikał -
                            > wtedy mam czas to zrobić płynnie, sprawnie i bez wkurzania inych -
                            > proste...

                            Widzisz zwężenia to są różne. Ja na ten przykład znam takie gdzie pierwsze
                            informacje o zwężeniu są dokładnie 200 m od zwężenia. Tyle tylko, że w godzinach
                            porannego szczytu korek liczy sobie 1000 metrów. I jazda tam to standardowe
                            jedynka dwójka stop. I gdzie się włączysz: na samym początku (gdzie jeszcze nie
                            wiadomo który pas się kończy), na 200 metrów przed przewężeniem, tuż przez
                            przewężeniem. Ja jadę do końca. I mam jedną zasadę: póki ten przede mną nie
                            wjedzie ja również nie wjeżdżam. I prawie nigdy nie wjeżdżam przed tego samego
                            tylko przed następnego.

                            > ludzie - przecież to widacć gołym okiem - jak sa dwie kolejki i
                            > kierowcy robia zamek to i my ustawiamy sie dowolnie i jedziemy na
                            > zamek, a jak widzimy że 20 ustawia się tylko na jednym pasie i z
                            > jakichś powodów nie robi zamka, to jako ten 21 się dostosowjemy i
                            > też grzecznie czekamy...

                            Jak wleżiesz między wrony kracz jak i one, jak wejdziesz między barany....

                            Zgadzam się, że jeżeli kolumna jedzie to pas zmieniamy jak najpóźniej, ale tak
                            aby nie stanąć jak osioł na końcu, ale jak już wszyscy stoją to należy miejsce
                            wykorzystywać.
                          • Gość: Adam Kowalski Re: Pod warunkiem:::>> jechac "na zamek b IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.07, 15:24
                            zbig76 napisał:

                            > ludzie - przecież to widacć gołym okiem - jak sa dwie kolejki i
                            > kierowcy robia zamek to i my ustawiamy sie dowolnie i jedziemy na
                            > zamek, a jak widzimy że 20 ustawia się tylko na jednym pasie i z
                            > jakichś powodów nie robi zamka, to jako ten 21 się dostosowjemy i
                            > też grzecznie czekamy...

                            Podstawowe pytanie: dlaczego na jednym pasie jest kolejka 20 aut a
                            na drugim pusto? I ta kolejka blokuje poprzednie skrzyżowanie
                            zamiast być o połowę krótsza?


                            > padło tu parę pytań czy nalezy zmieniać na 30, 50 czy 100 metrów
                            > przed zwężeniem - odpowiadam - ja zmieniam w momencie gdy pojawia
                            > się znak informujący o tym, że pas po którym jadę będzie zanikał -
                            > wtedy mam czas to zrobić płynnie, sprawnie i bez wkurzania inych -
                            > proste...

                            Jeśli zrobisz to płynnie to pół biedy, niech Ci będzie. Gorzej jak
                            zamiast dojechać do zwężenia staniesz 100 m przed zwężeniem i
                            próbujesz zmienić pas. Najlepiej jednak dojedź do końca pasa i zmień
                            dopiero wtedy pas, tak jak się robi np. w Niemczech.
                            • zbig76 Re: Pod warunkiem:::>> jechac "na zamek b 20.09.07, 15:40
                              Gość portalu: Adam Kowalski napisał(a):

                              > Podstawowe pytanie: dlaczego na jednym pasie jest kolejka 20 aut a
                              > na drugim pusto? I ta kolejka blokuje poprzednie skrzyżowanie
                              > zamiast być o połowę krótsza?

                              a na to pytanie Ci nie odpowiem, ale jak widzę taką syuację to
                              jednak staram się zrobić tak, jak reszta - bo być może oni wiedzą o
                              czymś czego ja jeszcze nie widzę (awaria, wypadek, uskodzenie drogi,
                              zmiana organizacji ruchu...) - ufam, że nie robią tak bez przyczyny

                              > Jeśli zrobisz to płynnie to pół biedy, niech Ci będzie. Gorzej jak
                              > zamiast dojechać do zwężenia staniesz 100 m przed zwężeniem i
                              > próbujesz zmienić pas. Najlepiej jednak dojedź do końca pasa i
                              > zmień dopiero wtedy pas, tak jak się robi np. w Niemczech.

                              zgadzam się - zasadniczo wolę zrobic to wcześniej właśnie dlatego
                              zeby móc to zrobić płynniej i na większej prędkości - staram się
                              unikać wyhamowywania do zera, żeby nie zmuszać uprzejmych z pasa
                              obok do zbyt gwałtownego redukowania prędkości z mojego powodu...

                              a jeśli już muszę na zamek to oczywiście na samym końcu pasa i
                              zawsze z kierunkowskazem...

                              o to mi właśnie chodzi - że na drodze nie ma miejsca na ZAWSZE ani
                              na NIGDY - wszystko może się zdarzyć i powinniśmy starać się na to
                              reagować (czesm nawet przejazd na czerwonym może być bezpieczniejszą
                              alternatywą dla czegoś gorszego). tak jest z jazdą na zamek, z
                              wpuszczaniem pieszych, zjeżdżaniem na pobocze itd. itp. - dziwię się
                              osobom deklarującym, że robią to ZAWSZE lub NIGDY - jak robię raz
                              tak, raz tak - ZALEŻNIE OD OKOLICZNOŚCI
                      • w_r_e_d_n_y Re: Pod warunkiem:::>> jechac "na zamek b 20.09.07, 22:33
                        zbig76 napisał:

                        > tylko że zbyt często jazda "na zamek" powoduje ze osoby stojące na
                        > pasie który się nie kończy jadą DUŻO DŁUŻEJ niż ci z pasa który się
                        > kończy
                        > to powoduje taką niechęć do jazdy "na zamek", bo chcąc niechcąc taka
                        > zasada preferuje osoby z tego "zanikającego" pasa a dyskryminuje
                        > tych od początku jadacych prawidłowym{!!!!!} pasem

                        dorabianie filozofii do prostych spraw, czyli sran.e w banie
              • w_r_e_d_n_y Re: W ten sposob nigdy sie nie zgodzicie. 19.09.07, 19:20
                iberia.pl napisała:

                > nie rozumiem o jakiej zawisci mowisz....wystarczy nie byc na drodze
                > egoista i wlaczyc myslenie, tylko albo az tyle.

                lepiej ten wlacznik "zewrzej" na stale, bo widac ze czasem zapominasz go wlaczyc
      • tomek854 Re: CFaniactwo 19.09.07, 19:42
        > > Czy należy stać grzecznie i "sprawiedliwie" z resztą kierowców,
        >
        > dokladnie, bo gdyby nie ci mondrzy to korek szybciej by sie posuwal
        > do przodu.
        >

        jedyna zmiana to by była taka, że ten zamek błyskawiczny by się odbywał
        wczesniej. A więc korek byłby dłuższy.
        • iberia.pl Re: CFaniactwo 19.09.07, 22:44
          tomek854 napisał:

          > jedyna zmiana to by była taka, że ten zamek błyskawiczny by się
          odbywał wczesniej. A więc korek byłby dłuższy.


          czytam i oczom nie wierze, czyli co jazda max do konca a potem sie
          wpychamy tak?To prosze bardzo ale kiedys sie przeliczysz.
          • jureek Re: CFaniactwo 20.09.07, 12:09
            iberia.pl napisała:

            > tomek854 napisał:
            >
            > > jedyna zmiana to by była taka, że ten zamek błyskawiczny by się
            > odbywał wczesniej. A więc korek byłby dłuższy.
            >
            >
            > czytam i oczom nie wierze, czyli co jazda max do konca a potem sie
            > wpychamy tak?

            Właśnie tak, z tą tylko różnicą, że po dojechaniu do końca pasa zanikającego nie
            wpychamy się, a zostajemy grzecznie wpuszczeni na zasadzie zamka błyskawicznego.
            Po to jest jakiś pas, żeby z niego korzystać. Niektórzy domagają się żeby
            korzystać z poboczy, a korzystanie z pasów przeznaczonych do jazdy zgodnie z ich
            przeznaczeniem uważają za cwaniactwo.

            > To prosze bardzo ale kiedys sie przeliczysz.

            No, niestety, u nas ciągle panuje zasada obrony wszelkimi środkami "własnego"
            pasa. Ale widzę, że coraz bardziej przyjmuje się jednak zasada zamka błyskawicznego.
            Jura
            • iberia.pl Re: CFaniactwo 20.09.07, 17:40
              chyba sie nie rozumiemy, pomijam fakt, ze temat watku jest troche
              inny niz to o czym piszemy.
              Jazda na zamek ma miejsce wtedy gdy na obu pasach jest gesto
              np.korek a jeden z tych pasow sie konczy wtedy jest jazda 1 na 1 i
              ok chetnie wpuszczam,a z tego co wiem to Mejson pisal o troche innej
              sytuacji:gdy na tym pasie konczacym nie ma x aut a sporadycznie
              jakis cwaniaczek sobie nim jedzie do konca po to zeby nie stac na
              tym pasie, ktory sie nie konczy.Wot roznica.
              • derduch Re: CFaniactwo 20.09.07, 17:58
                Nie "jedzie cwaniaczek" tylko "stoją frajerzy" którzy nie potrafią wykorzystać
                tego co im się należy.
                Bardzo trafnie ktoś zwrócił uwagę, w innym miejscu prosimy o zjazd na pobocze, a
                tu gdzie są dwa pasy nie potrafią tego używać. Paranoja i nic więcej.
                • edgar22 Re: CFaniactwo 21.09.07, 08:59
                  > Nie "jedzie cwaniaczek" tylko "stoją frajerzy" którzy nie potrafią
                  > wykorzystać tego co im się należy.

                  Jak nigdy zgadzam się z derduchem.
                  (Nie przypuszczałem, że to kiedyś nastapi ;) )
                • iberia.pl Re: CFaniactwo 21.09.07, 22:07
                  sorry ale dla mnie koles , ktory oomija korek i potem sie po chamsku
                  wciska to cfaniak, tylko na drugi raz trafi swoj na swego-tez
                  cfaniaka z refleksem i bedzie kuku.
                • iberia.pl Re: CFaniactwo 25.09.07, 20:40
                  ciekawe co by sie dzialo gdyby wszyscy "frajezry" zaczeli jezdzic
                  jak cfaniaczki...
                  • edgar22 Dobrze kombinujesz :) 25.09.07, 20:50
                    iberia.pl napisała:
                    > ciekawe co by sie dzialo gdyby wszyscy "frajezry" zaczeli jezdzic
                    > jak cfaniaczki...

                    Jak to co? Nie byłoby ani cwaniaków ani frajerów.
                    O to właśnie chodzi, nareszcie zrozumiałaś. :)

                    (P.S. Żeby nie było wątpliwości przypomnę, że mowa o pasie zanikającym, a nie o
                    skręcaniu z pasa przeznaczonego do jazdy na wprost)
                    • iberia.pl Re: Dobrze kombinujesz :) 25.09.07, 21:07
                      edgar22 napisał:

                      >> Jak to co? Nie byłoby ani cwaniaków ani frajerów.

                      zdematerializowalibysie?

                      > O to właśnie chodzi, nareszcie zrozumiałaś. :)

                      taaaa fest smieszne.

                      > (P.S. Żeby nie było wątpliwości przypomnę, że mowa o pasie
                      zanikającym, a nie o skręcaniu z pasa przeznaczonego do jazdy na
                      wprost)

                      nie ma to wiekszego znaczenia bo cfaniakow jest sporp wszedzie, a
                      wredny no coz chyba sie zapil na smierc jak moje zdjecia ze spornego
                      miejsca zobaczyl :-DDDDDD
                      • edgar22 Jednak niedobrze :( 26.09.07, 07:43
                        > > (P.S. Żeby nie było wątpliwości przypomnę, że mowa o pasie
                        > zanikającym, a nie o skręcaniu z pasa przeznaczonego do jazdy na
                        > wprost)
                        >
                        > nie ma to wiekszego znaczenia

                        I właśnie tu popełniasz błąd. Ma to ZASADNICZE znaczenie.
                        Bo o ile w pierwszym przypadku można usprawnić jazdę tzw. zamkiem, to w drugiej
                        sytuacji o żadnym zamku nie może być mowy.
                        • iberia.pl Re: Jednak niedobrze :(??????????????? 26.09.07, 11:00
                          edgar22 napisał:

                          > > > (P.S. Żeby nie było wątpliwości przypomnę, że mowa o pasie
                          > > zanikającym, a nie o skręcaniu z pasa przeznaczonego do jazdy na
                          > > wprost)
                          > >
                          > > nie ma to wiekszego znaczenia
                          >
                          > I właśnie tu popełniasz błąd.

                          ??? nie badz smieszny.

                          > Ma to ZASADNICZE znaczenie.
                          > Bo o ile w pierwszym przypadku można usprawnić jazdę tzw. zamkiem,

                          naprawde? super, ze mnie oswieciles.

                          >to w drugiej sytuacji o żadnym zamku nie może być mowy.

                          a gdzie ja pisalam, ze na takim pasie nalezy zasade zamka stosowac?
                          Bo jakos sobie nie przypominam.

                          Ale podam Ci przyklad z dzisiejszego poranka: Al.Gornoslaska
                          kierunek Gliwice.Jechalam prawym pasem, ktory skreca na wezel na
                          Mikolowskiej.Ten skrajnie prawy pas na poczatku ruszal sie szybciej
                          niz pas obok, ktorym jedzie sie w kierunku Ligoty badz Zaleskiej
                          Haldy- na tym rozjezdzie oba pasy niejako skrecaja w prawo.
                          Potem niestety moj pas stanal w miejscu i baaardzo sie slimaczyl,
                          natomiast ten obok jakos sie ruszal .I co? A to, ze cfaniaki
                          zjezdzali z mojego pasa na ten obok po to zeby kilka aut potem sie
                          wciskac konsekwencja czego bylo blokowanie tych, ktorzy jechali za
                          nimi a nie skrecali w Mikolowska.Albo jechali tym pasem obok
                          wiedzac, ze on porusza sie nieco szybciej i potem na samym koncu
                          wciskali sie na moj pas :np. pancia z bialego civika SI 38...,
                          panisko ze srebrengo passata kombi SO cos tam, itd.
                          Sorry ale takie cfaniactwo wqwia mnie maksymalnie.Pomijam fakt, ze
                          jakos stosowni wlodarze nie robia NIC aby to waskie gardlo
                          zlikwidowac.
                          • edgar22 Ok, pas, ta dyskusja nie ma sensu. 26.09.07, 11:53
                            iberia.pl napisała:
                            > ??? nie badz smieszny.

                            Ja??? :))
                            • iberia.pl Re: Ok, pas, ta dyskusja nie ma sensu.Tak. 26.09.07, 12:39
                              edgar22 napisał:

                              > iberia.pl napisała:
                              > > ??? nie badz smieszny.
                              >
                              > Ja??? :))

                              nie, ten co siedzi za toba....
                            • Gość: Adam Kowalski Re: Ok, pas, ta dyskusja nie ma sensu. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.07, 12:40
                              edgar22 napisał:

                              > > ??? nie badz smieszny.
                              >
                              > Ja??? :))

                              Załamała mnie ta dyskusja. Niestety osób nierozumiejących zasady
                              zamka jest bardzo dużo a obrona swojego pasa do ostatniej kropli
                              krwi chyba jest wyssana z mlekiem. Jakaś zaszłość z czasów kolejek w
                              PRL'u? Jak ja stoję w kolejce to ten obok też ma mieć równie źle jak
                              ja? Broń Boże wykorzystać kawałek wolnego pasa obok i dojechać do
                              zwężenia szybciej.

                              Apel do wszystkich frajerów ustawiających się na pasie
                              niezanikającym: pocwaniakujcie i wybierzcie pas zanikający i pusty,
                              dojedźcie tym pasem do końca i zmieńcie wtedy pas. Jeśli część
                              frajerów stanie się cwaniakami, to nie będzie ani frajerów ani
                              cwaniaków.

                              • iberia.pl Re: Ok, pas, ta dyskusja nie ma sensu. 26.09.07, 12:51
                                Gość portalu: Adam Kowalski napisał(a):

                                >> Załamała mnie ta dyskusja.

                                mnie tez zalamuja dyskusje nie tylko na tym forum, a juz najbardziej
                                mnie zalamuja kierowcy na drogach.

                                >Niestety osób nierozumiejących zasady
                                > zamka jest bardzo dużo a obrona swojego pasa do ostatniej kropli
                                > krwi chyba jest wyssana z mlekiem.

                                pijesz wasc do mnie ? Jesli jest korek to obowiazuje on wszystkich,
                                i szlag mnie trafai i bedzie trafiac w sytuacjach gdy cala reszta
                                pokornie czeka w kolejce a kilka mondrych inaczej widzac, ze jest
                                korek i jechali wlasnie tym pasem, zjedza np. na pas obok, ktory sie
                                konczy tylko po to zeby byc kilka aut wczesniej-i to jest dla mnie
                                cfaniactwo i takiego cfaniaka nie wpuszcze.Dotarlo?Watpie.


                                > Broń Boże wykorzystać kawałek wolnego pasa obok i dojechać do
                                > zwężenia szybciej.

                                i zpomniales dodac, ze potem trzeba sie wciskac, bo przeciez te
                                kilka aut, ktore minales tak barzo ulatwiaja ci zycie i ile czasu
                                zaoszczedzisz, prawda? :-DDDDDd

                                > Apel do wszystkich frajerów ustawiających się na pasie
                                > niezanikającym: pocwaniakujcie i wybierzcie pas zanikający i
                                pusty, dojedźcie tym pasem do końca i zmieńcie wtedy pas. Jeśli
                                część frajerów stanie się cwaniakami, to nie będzie ani frajerów
                                ani cwaniaków.

                                bez komentarza.
                                • Gość: Adam Kowalski Re: Ok, pas, ta dyskusja nie ma sensu. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.07, 13:15
                                  iberia.pl napisała:

                                  > pijesz wasc do mnie ? Jesli jest korek to obowiazuje on
                                  wszystkich,
                                  > i szlag mnie trafai i bedzie trafiac w sytuacjach gdy cala reszta
                                  > pokornie czeka w kolejce a kilka mondrych inaczej widzac, ze jest
                                  > korek i jechali wlasnie tym pasem, zjedza np. na pas obok, ktory
                                  sie
                                  > konczy tylko po to zeby byc kilka aut wczesniej-i to jest dla mnie
                                  > cfaniactwo i takiego cfaniaka nie wpuszcze.Dotarlo?Watpie.

                                  Jeśli jest to na przykład pas włączający z podporządkowanej, służący
                                  tylko do tego celu to masz rację, zjechanie z pasa do jazdy na
                                  wprost na zaczynający się pas włączający celem ominięcia kilku aut
                                  jest cwaniactwem. Dokładnie tak samo, jak ominięcie korka zatoczką
                                  autobusową czy nawet chodnikiem. Zgoda. Ale ja piszę o sytuacji, gdy
                                  są 2 pasy i jeden z nich zanika (np. roboty drogowe) to nie uważam
                                  za cwaniactwo dojechanie takim pasem do końca wyprzedzając kolejkę
                                  pojazdów na pasie niezanikającym. U nas jest tak, że miejscowi,
                                  którzy wiedzą o takim zwężeniu już na kilkaset metrów wcześniej
                                  zmieniają pas na "właściwy", który wtedy jest zakorkowany gdy
                                  sąsiedni pusty. Postarasz się mnie zrozumieć? Proszę.


                                  > > Apel do wszystkich frajerów ustawiających się na pasie
                                  > > niezanikającym: pocwaniakujcie i wybierzcie pas zanikający i
                                  > > pusty, dojedźcie tym pasem do końca i zmieńcie wtedy pas. Jeśli
                                  > > część frajerów stanie się cwaniakami, to nie będzie ani frajerów
                                  > > ani cwaniaków.
                                  >
                                  > bez komentarza.

                                  Szkoda, że bez komentarza, bo bardzo liczyłem, że akurat do tej
                                  wypowiedzi się odniesiesz.
                                  • iberia.pl Re: Ok, pas, ta dyskusja nie ma sensu. 26.09.07, 13:51
                                    Gość portalu: Adam Kowalski napisał(a):

                                    > Jeśli jest to na przykład pas włączający z podporządkowanej,
                                    służący tylko do tego celu to masz rację, zjechanie z pasa do jazdy
                                    na wprost na zaczynający się pas włączający celem ominięcia kilku
                                    aut jest cwaniactwem. Dokładnie tak samo, jak ominięcie korka
                                    zatoczką autobusową czy nawet chodnikiem. Zgoda.

                                    uff nareszcie :-)

                                    >Ale ja piszę o sytuacji, gdy są 2 pasy i jeden z nich zanika (np.
                                    roboty drogowe) to nie uważam za cwaniactwo dojechanie takim pasem
                                    do końca wyprzedzając kolejkę pojazdów na pasie niezanikającym.
                                    >U nas jest tak, że miejscowi, którzy wiedzą o takim zwężeniu już
                                    na kilkaset metrów wcześniej zmieniają pas na "właściwy", który
                                    wtedy jest zakorkowany gdy sąsiedni pusty. Postarasz się mnie
                                    zrozumieć? Proszę.

                                    a ja wlasnie uwazam to za cwaniactwo, bo skoro wiem, ze ten pas sie
                                    konczy to odpowiednio wczesniej zjezdzam na pas obok, ktorym dalej
                                    pojade.Co innego gdy ktos jest na obcych blachach i np. nie zauwazyl
                                    znakow o przebudowie itd. Ale baaaardzo czesto jest tak, ze
                                    wiekszosc zjezdza na pas obok a tylko kilku mondrych jedzie do konca
                                    po to aby sie wcisnac.Co innego gdy na obu pasach jest ciasno-wtedy
                                    bez problemu jedziemy na zamek.Mam nadzieje, ze sie jasno wyrazilam.
                                    • Gość: Adam Kowalski Re: Ok, pas, ta dyskusja nie ma sensu. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.07, 14:27
                                      iberia.pl napisała:

                                      > a ja wlasnie uwazam to za cwaniactwo, bo skoro wiem, ze ten pas
                                      sie
                                      > konczy to odpowiednio wczesniej zjezdzam na pas obok, ktorym dalej
                                      > pojade.Co innego gdy ktos jest na obcych blachach i np. nie
                                      zauwazyl
                                      > znakow o przebudowie itd. Ale baaaardzo czesto jest tak, ze
                                      > wiekszosc zjezdza na pas obok a tylko kilku mondrych jedzie do
                                      konca
                                      > po to aby sie wcisnac.Co innego gdy na obu pasach jest ciasno-
                                      wtedy
                                      > bez problemu jedziemy na zamek.Mam nadzieje, ze sie jasno
                                      wyrazilam.

                                      Nie wiesz co to zasada zamka i nie chesz wiedzieć.

                                      Sama piszesz, że gdy na obu pasach jest ciasno, to jest w porządku i
                                      stosujesz zamek - tylko odpowiedz sobie na pytanie dlaczego na
                                      obydwu pasach jest ciasno. Czy aby nie przez "cwaniaków", którzy się
                                      pojawili na pasie zanikającym?

                                      Ty jeździj po swojemu, ja będę stosował zasadę zamka i
                                      omijał/wyprzedzał kolejkę aut pasem zanikającym. Jeśli takich osób
                                      jak ja będzie więcej, nie będzie mowy ani o cwaniactwie ani o
                                      frajerstwie, bo kolejki na obydwu pasach będą jednakowe. Mam też
                                      nadzieję, że za jakiś czas zasada zamka zostanie wpisana do PoRD.
                                      Jak się to stanie to będziesz musiała się do zamka stosować czyli
                                      zmienić swój obecny styl jazdy, bo mogłabyś dostać mandat, np. za
                                      niewpuszczenie przed siebie "cwaniaka".

                                      • iberia.pl Re: Ok, pas, ta dyskusja nie ma sensu. 26.09.07, 22:19
                                        Gość portalu: Adam Kowalski napisał(a):

                                        >> Nie wiesz co to zasada zamka i nie chesz wiedzieć.


                                        wystarczy, ze tobie sie wydaje, ze wiesz.

                                        > Sama piszesz, że gdy na obu pasach jest ciasno, to jest w porządku
                                        i stosujesz zamek - tylko odpowiedz sobie na pytanie dlaczego na
                                        > obydwu pasach jest ciasno.

                                        z roznych powodow, chocby dlatego,ze sa godziny szczytu.

                                        >Czy aby nie przez "cwaniaków", którzy się pojawili na pasie
                                        zanikającym?

                                        poniekad moze byc i tak.

                                        > Ty jeździj po swojemu,

                                        tak tez uczynie.

                                        >ja będę stosował zasadę zamka i
                                        > omijał/wyprzedzał kolejkę aut pasem zanikającym.

                                        moze cie ktos wpusci.

                                        > Jeśli takich osób
                                        > jak ja będzie więcej, nie będzie mowy ani o cwaniactwie ani o
                                        > frajerstwie, bo kolejki na obydwu pasach będą jednakowe.

                                        pozyjemy zobaczymy, ale kolko sie zamyka.


                                        > Mam też nadzieję, że za jakiś czas zasada zamka zostanie wpisana
                                        do PoRD.

                                        jestem ZA.

                                        > Jak się to stanie to będziesz musiała się do zamka stosować czyli
                                        > zmienić swój obecny styl jazdy, bo mogłabyś dostać mandat, np. za
                                        > niewpuszczenie przed siebie "cwaniaka".


                                        :-DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDd
                                        • Gość: Adam Kowalski Re: Ok, pas, ta dyskusja nie ma sensu. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.07, 09:25
                                          iberia.pl napisała:

                                          > > Sama piszesz, że gdy na obu pasach jest ciasno, to jest w
                                          porządku
                                          > i stosujesz zamek - tylko odpowiedz sobie na pytanie dlaczego na
                                          > > obydwu pasach jest ciasno.
                                          >
                                          > z roznych powodow, chocby dlatego,ze sa godziny szczytu.

                                          Żeby był korek, to oczywiste jest to, że aut musi być dużo na
                                          drodze, np. w godzinach szczytu. Ja pytam o co innego: dlaczego na
                                          _obydwu_ pasach jest ciasno, a nie tylko na jednym?


                                          > >Czy aby nie przez "cwaniaków", którzy się pojawili na pasie
                                          > zanikającym?
                                          >
                                          > poniekad moze byc i tak.

                                          No, no, dobrze, dobrze... Teraz mi powiedz dlaczego gdy jest jeden
                                          cwaniak na pasie wolnym to jest to złe, a gdy takich cwaniaków się
                                          zbierze grupa, np. 10 i zajmą cały wolny pas to jest dobrze?
                                • wojtek33 Re: Ok, pas, ta dyskusja nie ma sensu. 26.09.07, 22:10
                                  iberia.pl napisała:

                                  > Jesli jest korek to obowiazuje on wszystkich,

                                  Ja chyba zacznę kolekcjonować cytaty z iberii ;-)
                                  • iberia.pl Re: Ok, pas, ta dyskusja nie ma sensu. 26.09.07, 22:20
                                    wojtek33 napisał:

                                    > iberia.pl napisała:
                                    >
                                    > > Jesli jest korek to obowiazuje on wszystkich,
                                    >
                                    > Ja chyba zacznę kolekcjonować cytaty z iberii ;-)

                                    zapomniales o prawach autorskich :-D, zacnzij sledzisz wypowiedzi
                                    innych-uwierz sa ciekawsze niz moje.
                  • Gość: Badania Re: CFaniactwo IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.09.07, 11:07
                    > ciekawe co by sie dzialo gdyby wszyscy "frajezry" zaczeli jezdzic
                    > jak cfaniaczki...

                    Kompletnie nie zrozumialas zasady zamka. Pewnie nigdy juz nie zrozumiesz.
                    • Gość: Adam Kowalski Re: CFaniactwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.07, 12:25
                      Gość portalu: Badania napisał(a):

                      > Kompletnie nie zrozumialas zasady zamka. Pewnie nigdy juz nie
                      zrozumiesz.

                      Amen. Najgorsze jest to, że tak jak ona myśli połowa społeczeństwa :(

                      • iberia.pl Re: CFaniactwo 26.09.07, 12:44
                        Gość portalu: Adam Kowalski napisał(a):

                        > Gość portalu: Badania napisał(a):
                        >
                        > > Kompletnie nie zrozumialas zasady zamka. Pewnie nigdy juz nie
                        > zrozumiesz.
                        >
                        > Amen. Najgorsze jest to, że tak jak ona myśli połowa
                        społeczeństwa :(


                        kolejny madry inaczej, skoro ktos wg ciebie robi cos zle to moze mu
                        wytlumacz i pokaz jak ma robic dobrze.Poki co tylko krytykujesz, nie
                        masz pojecia jak jezdze autem i mysle, ze mocno bys sie zdzwil in
                        plus.
                        • Gość: Adam Kowalski Re: CFaniactwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.07, 13:02
                          iberia.pl napisała:

                          > kolejny madry inaczej, skoro ktos wg ciebie robi cos zle to moze
                          mu
                          > wytlumacz i pokaz jak ma robic dobrze.

                          Przeczytaj niektóre moje wypowiedzi z tego wątku (albo innych osób),
                          tam jest to wytłumaczone, nie będę się powtarzał. Niestety z Twoich
                          wypowiedzi wynika, że nie rozumiesz zasady działania zamka (i nie
                          chcesz zrozumieć).

                          > Poki co tylko krytykujesz, nie
                          > masz pojecia jak jezdze autem i mysle, ze mocno bys sie zdzwil in
                          > plus.

                          Skoro tak twierdzisz, to wierzę Ci. Choć czytając Twoje wypowiedzi w
                          tym wątku miałbym nieco inne wyobrażenie.

                          Widzisz, ja uważam siebie za bardzo kulturalnego kierowcę, wpuszczam
                          przed siebie, z podporzadkowanej, nie jestem agresywny na drodze,
                          itd. (i tak faktycznie jest, taki styl jazdy sprawia mi po prostu
                          przyjemność, dobrze się czuję na przyjkład wtedy gdy komuś mogłem
                          pomóc). Ale gdy jest sytuacja, że za pół kilometra jeden pas się
                          kończy i na nim jest pełno samochodów, gdy pas obok wolny aż po
                          horyzont, to nie mam skrupułów, jadę tym pustym pasem do końca, do
                          samego zwężenia i tam zmieniam pas na sąsiedni. Czy nazwiesz mnie
                          widząc takie zachowanie cwaniakiem? Za to, że pojechałem szybciej
                          niż kilkadziesiąt innych aut? Że wykorzystałem wolny pas?
                          • iberia.pl Re: CFaniactwo 26.09.07, 13:54
                            Gość portalu: Adam Kowalski napisał(a):

                            > dobrze się czuję na przyjkład wtedy gdy komuś mogłem
                            > pomóc).


                            tez tak mam.

                            >Ale gdy jest sytuacja, że za pół kilometra jeden pas się
                            > kończy i na nim jest pełno samochodów, gdy pas obok wolny aż po
                            > horyzont, to nie mam skrupułów, jadę tym pustym pasem do końca, do
                            > samego zwężenia i tam zmieniam pas na sąsiedni. Czy nazwiesz mnie
                            > widząc takie zachowanie cwaniakiem?

                            jesli tamten pas stoi i ty zebrzesz o zjad to tak, albo jak sie
                            wciskasz i zmuszasz kogos do hamowania.

                            >Za to, że pojechałem szybciej niż kilkadziesiąt innych aut? Że
                            wykorzystałem wolny pas?

                            dokladnie tak.ALbo jedziemy na obu pasach i uskuteczniamy zamek ,
                            albo kazdy z wyprzedzeniem zjezdza z konczacego sie pasa.
                            • carnivore69 Re: CFaniactwo 26.09.07, 14:32
                              > dokladnie tak.ALbo jedziemy na obu pasach i uskuteczniamy zamek ,
                              > albo kazdy z wyprzedzeniem zjezdza z konczacego sie pasa.

                              Pytanie: Skad sie bierze zamek (i - w konsekwencji - krotszy korek)?

                              Odpowiedz: Stad, ze kilku "cwaniakow" zdecydowalo sie jednak pojechac do konca
                              zanikajacego pasa.

                              I wszystko jasne!

                              Pzdr.
                              • iberia.pl Re: CFaniactwo 26.09.07, 22:21
                                zapomniales dodac, ze jest twoje definicja, Twoja nie znaczy ogolnie
                                obowiazujaca i sluszna.
                                • Gość: Adam Kowalski Re: CFaniactwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.07, 09:40
                                  iberia.pl napisała:

                                  > zapomniales dodac, ze jest twoje definicja, Twoja nie znaczy
                                  ogolnie
                                  > obowiazujaca i sluszna.

                                  Pewnie, że nie obowiązująca ogólnie, żeby tak było trzeba zmienić
                                  mentalność wielu milionów kierowców czyli Zawistnych Obrońców Do
                                  Krwi Ostatniej Swojego Pasa, którzy nie mogą ścierpieć, że w korku
                                  oni stoją a ktoś inny zgodnie z przepisami pojedzie szybszym pasem
                                  obok. To jest chora zawiść - w myśl zasady, że sąsiad musi mieć tak
                                  samo źle jak ja.

                                  A zasada do której się odniosłaś jak najbardziej słuszna i logiczna,
                                  warta promowania.
                                • carnivore69 Re: CFaniactwo 01.10.07, 16:23
                                  > zapomniales dodac, ze jest twoje definicja, Twoja nie znaczy ogolnie
                                  > obowiazujaca i sluszna.

                                  Definicja czego? (Bo zadnej w swojej wypowiedzi nie zauwazylem.)

                                  Pzdr.
                    • iberia.pl Re: CFaniactwo 26.09.07, 12:43
                      Gość portalu: Badania napisał(a):

                      > > ciekawe co by sie dzialo gdyby wszyscy "frajezry" zaczeli jezdzic
                      > > jak cfaniaczki...
                      >
                      > Kompletnie nie zrozumialas zasady zamka. Pewnie nigdy juz nie
                      zrozumiesz.

                      to moze mnie alfo i omego oswiec?

                      Bo na razie jak widze, ze jest korek na okolicznosc wypadku,
                      zwezenie itd. i z jednego pasa trzeba zjechac to wpuszczam na zamek,
                      czyli co robie zle?
                      Jak jest korek a na ulicy podporzadkowanej stoja auta, ktore chca
                      sie wlaczyc do ruchu to tez uwazam, ze nalezy je wpuszczac na zamek,
                      zle?
                      • Gość: Badania Re: CFaniactwo IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.09.07, 13:36
                        > to moze mnie alfo i omego oswiec?

                        Nie dziecinko :) Bo jak mawial Kisiel: "polemika z glupstwem nobilituje je bez
                        potrzeby."

                        pozdrawiam
                        • iberia.pl Re: CFaniactwo 26.09.07, 13:54
                          wcale mnie twoja odpowiedz nie zdziwila.Typowy unik.EOT.
              • w_r_e_d_n_y Re: CFaniactwo 20.09.07, 22:45
                iberia.pl napisała:

                > chyba sie nie rozumiemy...

                alez postep !!!
                juz nie - zle mnie zrozumiales

                > gdy na tym pasie konczacym nie ma x aut a sporadycznie
                > jakis cwaniaczek sobie nim jedzie do konca po to zeby nie stac na
                > tym pasie, ktory sie nie konczy.Wot roznica.

                bredzisz ,zeby byly auta na 2 pasach to ktos musi tym pustym pierwszy pojechac
    • mejson.e Wersja (m)nocna 18.09.07, 23:57
      Ten sam manewr ale w deszczu i wieczorem.

      Trochę długie, ale chciałem w czasie rzeczywistym pokazać
      alternatywę dla kilkuminutowego pełzania w korku.
      Pod koniec trochę emocji z powodu otępiałego gamonia jadącego na
      czerwonym.

      video.google.pl/videoplay?docid=-2228236861491718069&hl=pl
      Już nie takie proste jak za dnia...

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • tiges_wiz Re: Wersja (m)nocna 19.09.07, 09:25
        otepialego gamonia to ja widzialem na DK8.
        Jade sobie grzecznie 100-105 km/h za busem (dwupasmowka) .. nagle dosc szybko
        wyprzedza mnie gosc z przyczepka i zwalnia i jedzie srodkiem i nie moze sie
        zdecydowac ktorym pasem ma jechac i zjezdza troche na jeden i na drugi.
        Przyczepa mu wystaje, wiec ani go z lewej ani z prawej. Po kilkunastu sekundach
        wjechal przede mnie. Nie wiem o co mu chodzilo.
    • Gość: Adam Kowalski Re: Cwaniactwo czy doswiadczenie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.07, 09:58
      Inna sytuacja, która mnie denerwuje na drodze jak mało która.
      Mianowicie jest skrzyżowanie drogi głównej z podporządkowaną,
      podporządkowana ma pas włączający dla skręcających w prawo, jest to
      pas zanikający. Na głównej zaś jest korek na pasach głównych, pas
      włączający jest zaś wolny. Oczywiście wtedy co któryś kierowca
      jadący podporządkowaną skręcając w prawo aby nie wyjść na "cwaniaka"
      zaraz po wjeździe albo w połowie tego pasa stanie, włączy kierunek i
      chce wjechać na pas główny. Ci za nim zaś stoją i na jednej zmianie
      świateł skręcą w prawo 2 auta zamiast 15.

      Dojeżdżajmy w takich sytuacjach do końca pasa zanikającego, myślmy o
      tych z tyłu, oni też chcą się zmieścić na pasie włączającym. Dojazd
      do końca to żadne cwaniactwo, raczej przejaw kultury na drodze.
    • Gość: miecio Re: Cwaniactwo czy doswiadczenie? IP: *.aster.pl 19.09.07, 13:47
      "Czy omijanie i wyprzedzanie zakorkowanych samochodów pasem zanikającym to
      cwaniactwo czy doświadczenie?
      Czy należy stać grzecznie i "sprawiedliwie" z resztą kierowców, czy
      wykorzystać istniejące miejsce i dużo szybciej przejechać taki odcinek?"
      Przy pasach zanikających jest zawsze pytanie kiedy z tego pasa zjechać i kiedy
      to będzie chamstwo w ocenie innych. Zjechać 10, 30, 50, 100 metrów a może
      kilometr wcześniej jeżeli znamy drogę. Na filmie widać poziomą strzałkę na
      jezdni do jazdy na wprost, dopiero za skrzyżowaniem są strzałki w bok, więc
      dlaczego nie jechać pasem jeżeli mamy takie oznaczenie. Gdyby w tym kraju ludzie
      mieli więcej kultury jazdy to nie byłoby sprawy- są dwa pasy to z nich
      korzystamy jest pas zanikający to jedziemy na suwak
    • zbig76 stosunkowo łatwo to rozróżnić 20.09.07, 10:43
      jeśli swoimi manewrami na drodze nie powoduję u innych użytkowników
      drogi jakichkolwiek skutków negatywnych (nie muszą gwałtownie
      hamować, nie są zaskakiwani nagłym manerwem, nie wymuszamy na nich
      zadnych zachowań, nie powodujemy że jadą wolniej lub mniej
      bezpiecznie niż gdyby nas tam nie było to jest to wykorzystanie
      DOŚWIADCZENIA (np. pasem zanikającym wyprzedzamy 5 osobówek i
      autobus przed nimi, wjeżdząjac w spory kawał pustej drogi przed
      autobusem, to osobówkom w niczym nie przeszkadza bo i tak by się za
      tym autobusem toczyły)

      natomiast jeśli swoim manewrem zmuszamy innego użytkownika drogi do
      jakiejkowliek zmiany predkości lub stylu jazdy, lub powodujemy
      jakiekowliek zagrożenie (o ewidentym łamaniu przepsiwo nie wspomnę)
      to jest to CWANIACTWO (w sensie negatywnym) (np. pasem zanikającym
      wyprzedzamy 5 osobówek i wciskamy się na centymetry przed zderzak
      pierwszej z nich powodując koniecznośc gwałtownego hamowania
      pierwszego samochodu i wszystkich następnych za nim)

      dobry kierowca instynktownie wyczuje kiedy może sobie pozwolić na
      dany manewr i wykorzystać swoje DOŚWIADCZENIE a kiedy powinien
      odpuścić i nie robić CWANIACTWA na drodze...
    • naprawdetrzezwy Złamałeś prawo. 20.09.07, 10:52
      Przejchałeś ciągłą linię podczas przejazdu przez skrzyżowanie.

      A na filmie nie występuje to, co opisałeś.



      Sądzę, że jesteś niedouczonym trollem.
      • Gość: na zimno O Boze "zlamal prawo"? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.09.07, 11:14
        Od razu taka gruba RURA? "ZLAMAL" PRAWO? O moj Boze, naprawde?
        Ty masz pojecie o lamaniu prawa!?

        Jakze Cie to musialo zabolec, Ty - OBRONCO sprawiedliwosci.
        Wyszly Ci jakies pryszcze na brodzie z tego powowdu?

        Dmiesz w gruba rure, a wychodzi jak to ktos tu mowil na tym forum
        "pierdu-pierdu".

        Po prostu popelnil zwykle wykroczenie drogowe. I tyle.
        • mejson.e Konkretna linia ciągła 20.09.07, 11:45
          Gość portalu: na zimno napisał(a):

          "Po prostu popelnil zwykle wykroczenie drogowe. I tyle."

          Tobie odpowiem, bo do poziomu nietrzeźwego sprowadzić się nie dam.

          Wiadomo, że lini ciągłej nie należy przekraczać, wiadomo też, że są
          one w miejscach, gdzie coś uzasadnia zastosowanie.
          Uzupełniają wiedzę, którą powinien posiadać każdy kierujący - że nie
          wyprzedza się w miejscach o ograniczonej widocznoeści (zakręty,
          wzniesienia itp), skrzyżowaniach itp.
          Gdyby wszyscy się do tego stosowali, to bez wielu linii możnaby się
          obyć.
          Wykroczeniem jest nie samo przejechanie linii ciągłej, co
          wprowadzenie zagrożenia, przed którym taka linia ma chronić.
          Nikt nie ukarze mandatem kierowcy, który ominie po wysepce źle
          zaparkowany pojazd mimo, że wjechał na obszar wyłączony z ruchu.

          Po co w konkretnym miejscu namalowano linię ciągłą?

          W spornym miejscu na filmie linie ciągłe przypominały o zakazie
          wyprzedzania na skrzyżowaniu.
          Na skrzyżowaniu z sygnalizacją świetlną natomiast wyprzedzanie jest
          dopuszczalne - proszę zauważyć, że gdybym pojechał lewym pasem
          dalej, mogłem tam zjechać na prawy pas przez linię przerywaną.
          Mogłem też zjechać wcześniej, ale po co stresować pięćdziesiąt osób
          w autobusie?
          Zjeżdżając wczweśniej popełniłbym wykroczenie, wyprzedzając nadal -
          nie, to czy popelniłem wykroczenie nie zajeżdżając drogi pojazdowi
          wyprzedzanemu, przekraczając linię ciągłą zakazującą wyprzedzania
          tylko wtedy gdy ruch na skrzyżowaniu nie byłby kierowany (wyłączone
          sygnalizatory)?

          Ja twierdzę, że nie.

          Czy to falandyzacja prawa?

          Pozdrawiam,
          Mejson
          --
          Automobil
          Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
          • Gość: na zimno Re: Konkretna linia ciągła IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.09.07, 12:35

            Gdybys mial na ogonie strozow, to by Ci policzyli wykroczenie.
            To jest pewne. Oni maja: "przejechal po ciaglej". Filozofia,
            o ile wiem, jest dla nich nauka obca. Liczy sie dzienny utarg.

            Takich drobnych przypadkowych naruszen jest dziennie tysiace.
            Zdarza sie, sa tez gorsze przypadki. Take it easy!

            Moje zdanie jest takie: trzeba bylo odpuscic i zmienic pas
            na przerywanej. To byloby jednak wieksze zaburzenie ruchu
            niz to co zrobiles w locie.

            Pasuje tu powiedzonko pewnego generala "wybralem mniejsze zlo".
            Przepisy i zycie nieco sie roznia. Wybor nalezy do Ciebie.
          • zbig76 Re: Konkretna linia ciągła 20.09.07, 12:35
            mejson.e napisał:

            > Czy to falandyzacja prawa?

            nie, to po prostu zdrowy rozsądek :)

            zawsze powtarzam ze przepis nie jest abstrakcyjneie po to ŻEBY SOBIE
            BYŁ tylko ma swoje uzasadnienie (ma chronić jakieś dobro) - w
            sytuacji gdy przepis przekraczamy ale nie powodujemy tym
            przekroczeniem zagrożenia dla dobra które przepis ma chronić,
            przekroczenie nie powinno być karane (i zwykle nie jest)

            czasem oczywiście zdaży się jakiś szwejkowaty policjant ale na
            szczęscie w większości przypadków sądy biorą pod uwagę także ratio
            legis przepisu (oczywiście sądy wyższych instancji - nie liczcie w
            grodzkim na tego typu rozważania - tam jest tyle spraw, że nie ma na
            to po prostu czasu przy drobiazgach zagrożonych niskimi karami)...
          • edgar22 Przekroczenie ciągłej linii jest wykroczeniem 26.09.07, 12:01
            > Wykroczeniem jest nie samo przejechanie linii ciągłej, co
            > wprowadzenie zagrożenia, przed którym taka linia ma chronić.

            Tu się nie zgodzę. Wykroczeniem jest samo przejechanie linii ciągłej.
            Natomiast w przypadku, o którym piszesz niżej:

            > Nikt nie ukarze mandatem kierowcy, który ominie po wysepce źle
            > zaparkowany pojazd mimo, że wjechał na obszar wyłączony z ruchu.

            mamy do czynienia z czymś w rodzaju "stanu wyższej konieczności" (nie jestem
            prawnikiem).
            Analogicznie: samo przejechanie na czerwonym świetle jest wykroczeniem - nawet
            bez spowodowania zagrożenia, natomiast za zrobienie tego samego, by np.
            umożliwić przejazd pojazdowi uprzywilejowanemu również nikt Cię nie ukarze.
    • Gość: ;-) Re: Cwaniactwo czy doswiadczenie? IP: 213.134.181.* 20.09.07, 17:58
      myslę, że cwaniactwo przychodzi wraz z rosnącym doświadczeniem, komu by się chciało tak długo jeździć "przepisowo" i "nieskazitelnie", nie mając nic sobie do zarzucenia (te przeloty na późnym pomarańczowym, przyspieszanie przed światłami, objazd kolejki czekający po pasie wyłączonym z ruchu itd. hehehe)
    • iberia.z.wiecznym.okresem [...] 20.09.07, 18:48
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: gniewko_syn_ryba Re: Cwaniactwo czy doswiadczenie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.07, 08:48
      To, o czym piszesz, cwaniactwem raczej nie jest. Jest nim natomiast omijanie
      korka pasem do skrętu w lewo i potem jazda prosto lub np. omijanie kolejki do
      skrętu w lewo pasem do jazdy prosto i potem skręt w lewo (sytuacja nagminna na
      Rondzie Grunwaldzkim w K-wie).

      Z opisanym zjawiskiem stykam się codziennie, dojeżdżając do pracy południową
      obwodnicą autostradową K-wa będącą aktualnie w remoncie. Tu obserwuję porażającą
      nieumiejętność włączania się do ruchu bądź płynnego przechodzenia z 2 pasów w 1.
      Krew mnie nieraz zalewa gdy kretyn, mając przed sobą kilkaset metrów PUSTEGO
      pasa do włączania się do ruchu staje na jego początku, włącza kierunkowaskaz i
      czeka, aż ktoś go łaskawie wpuści... Tylko ten ktoś musi się w tym celu
      zatrzymać, a to samo muszą zrobić jadący za nim i tak tworzy się korek zarówno
      na obwodnicy jak i na wjeździe na nią.... Może gdyby taki kretyn zapłacił za
      stracony przez pozostałych czas, to nauczyłby się jeźdżić... ?
    • capri_and_mojito Re: Cwaniactwo czy doswiadczenie? 22.09.07, 11:35
      omijanie przepisów, a wręcz ich łamanie dla własnych korzyści to cwaniactwo

      które czasem zostaje ukarane :]]]]]]]
    • Gość: Adam Kowalski Re: Cwaniactwo czy doswiadczenie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.07, 09:25
      mejson.e napisał:

      > video.google.pl/videoplay?docid=-1820413220813525942

      Zielonka, droga DW634 na Wołomin? Jak oglądałem pierwszy raz to od
      razu miałem takie skojarzenie, ale wycofałem się z niego, bo
      stwierdziłem, że tam prawy, a nie lewy pas się kończy :) Ale okazuje
      się, że w zależności czy jedzie się na Wołomin czy Warszawę kończy
      się albo lewy albo prawy pas.
      • Gość: Adam Kowalski Re: Cwaniactwo czy doswiadczenie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.07, 09:50
        Gość portalu: Adam Kowalski napisał(a):

        > Zielonka, droga DW634 na Wołomin? Jak oglądałem pierwszy raz to od
        > razu miałem takie skojarzenie, ale wycofałem się z niego, bo
        > stwierdziłem, że tam prawy, a nie lewy pas się kończy :) Ale
        okazuje
        > się, że w zależności czy jedzie się na Wołomin czy Warszawę kończy
        > się albo lewy albo prawy pas.

        Ha, na 100% Zielonka - na filmie dojrzałem Biedronkę z prawej, którą
        kojarzę w tym miejscu :)

    • jureek Re: Cwaniactwo czy doswiadczenie? 27.09.07, 10:13
      Mam wrażenie, że głównym kryterium uznania kogoś za cwaniaka jest to, że nie
      robi tak jak inni. Nieważne, że nie łamie przepisów, nieważne, że wykorzystując
      do jazdy pas do jazdy przeznaczony powoduje lepsze wykorzystanie jezdni i
      skrócenie (przestrzenne) korka - jak wszyscy stoją, to on też ma stać.
      Przypomina mi się dowcip o Polaku, który nie modli się o to, żeby jemu było
      lepiej, tylko o to, żeby przypadkiem sąsiadowi nie było lepiej niż jemu.
      Jura
      • iwnax Re: Cwaniactwo czy doswiadczenie? 27.09.07, 23:39
        no właśnie!
      • Gość: Adam Kowalski Re: Cwaniactwo czy doswiadczenie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.07, 09:11
        jureek napisał:

        > Mam wrażenie, że głównym kryterium uznania kogoś za cwaniaka jest
        to, że nie
        > robi tak jak inni. Nieważne, że nie łamie przepisów, nieważne, że
        wykorzystując
        > do jazdy pas do jazdy przeznaczony powoduje lepsze wykorzystanie
        jezdni i
        > skrócenie (przestrzenne) korka - jak wszyscy stoją, to on też ma
        stać.

        Wytłumacz to Iberii :)


        > Przypomina mi się dowcip o Polaku, który nie modli się o to, żeby
        jemu było
        > lepiej, tylko o to, żeby przypadkiem sąsiadowi nie było lepiej niż
        jemu.

        Dokładnie, bardzo trafnie to ująłeś.
        • gniewko_syn_ryba [...] 28.09.07, 10:09
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • jureek Re: Cwaniactwo czy doswiadczenie? 28.09.07, 10:20
            gniewko_syn_ryba napisał:

            > Jak w sklepie jest kolejka, to też omijasz ją i podchodzisz do lady obok ?...

            Nie, nie robię tak. Ale jeśli są dwa okienka otwarte, to nie staję w długiej
            kolejce do jednego okienka, tylko dlatego, że wszyscy się do tej kolejki
            ustawiają, jeśli obok otwarte jest drugie.
            Jura
            • gniewko_syn_ryba [...] 28.09.07, 14:35
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: zrob_se_dobrze Re: Cwaniactwo czy doswiadczenie? IP: *.c192.msk.pl 30.09.07, 20:58
              jureek napisał:

              > Nie, nie robię tak. Ale jeśli są dwa okienka otwarte, to nie staję w
              > długiej kolejce do jednego okienka, tylko dlatego, że wszyscy się do
              > tej kolejki ustawiają, jeśli obok otwarte jest drugie.

              i tak nie zrozumie :-((
          • Gość: Adam Kowalski Re: Cwaniactwo czy doswiadczenie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.07, 11:22
            gniewko_syn_ryba napisał:

            > Jak w sklepie jest kolejka, to też omijasz ją i podchodzisz do
            lady obok ?...

            Nie, podchodzę do tej kolejki, która jest krótsza. Ewentualnie do
            tej, która jest obsługiwana przez szybszą kasjerkę (a ludzi szlak
            trafia, że jedna kolejka idzie szybciej - przecież wszyscy muszą
            mieć jednakowo źle, nieprawdaż?).
    • gniewko_syn_ryba [...] 28.09.07, 09:47
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • jureek Re: A taki to doświadczony, czy cfaniak ? 28.09.07, 10:22
        gniewko_syn_ryba napisał:

        > Skrzyżowanie ze światłami i 2 pasami - 1 do jazdy prosto i w prawo, a drugi do
        > skrętu w lewo. Na pierwszym stoi kilka aut w oczekiwaniu na zielone. Lewym
        > podjeżdża żółty dostawczak z logo DHL i z olkuską rejestracją, i po zapaleniu
        > zielonego jedzie... prosto. paręset metrów dalej jest kolejne skrzyżowanie ze
        > światłami ale już tylko jeden pas, na którym stoi niedługa kolejka aut. Nasz
        > dostawczak zjeżdża więc na lewy pas (pod prąd), a że akurat coś jedzie,
        > przeskakuje jeszcze bardziej w lewo do zatoczki parkingowej, jedzie nią
        > parędziesiąt metrów i jakby nigdy nic skręca z tej zatoczki w... prawo (na
        > CZERWONYM)...
        >
        > No to jak - mam go naśladować, czy nie ?...

        Absolutnie nie jest to przykład do naśladowania. To jest właśnie przykład
        cwaniaka. Ale zdaje się, że nie o takich sytuacjach jest ten wątek, tylko o
        takich, kiedy jedzie się pasem do tego przeznaczonym i nie narusza się przepisów.
        Jura
        • emes-nju Re: A taki to doświadczony, czy cfaniak ? 28.09.07, 10:55
          jureek napisał:

          > Absolutnie nie jest to przykład do naśladowania. To jest właśnie
          > przykład cwaniaka.

          To jest przyklad DOSWIADCZONEGO cwaniaka :-)
      • Gość: Adam Kowalski Re: A taki to doświadczony, czy cfaniak ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.07, 11:17
        gniewko_syn_ryba napisał:

        > No to jak - mam go naśladować, czy nie ?...

        Dałeś przykład cwaniaka, buraka, ewidentnie łamiacego przepisy. Nie
        należy oczywiście takiego zachowania naśladować ani tolerować, warto
        nawet sięgnąć w takich razach po telefon i wystukać 112, szczególnie
        za ten drugi opisywany przez Ciebie manewr, bardzo niebezpieczny.

        Tylko zauważ, że my tutaj nie dyskutujemy o takich przypadkach,
        piszemy o sytuacji, gdy ktoś nie narusza żadnych przepisów, jedzie
        pasem zanikającym przenaczonym do jazdy właśnie w takim kierunku.
        Jedzie do końca i omija lub wyprzedza kolejkę aut na pasie obok. Nie
        ma mowy o jeździe prosto pasem do skrętu w lewo. Rozróżnij te dwie
        sytuacje.
    • Gość: Roman Re: Cwaniactwo czy doswiadczenie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.07, 20:44
      W tym przypadku nie ma o czym mówić, wystarczy zajrzeć do przepisów
      dotyczących wyprzedzania i sprawa jest prosta, to czy pas się kończy
      czy nie niema najmniejszego znaczenia, przede wszystkim przepisy bo
      co nie jest zabronione jest dozwolone, Poza tym na skrzyżowaniach
      gdzie ruch jest kierowany sygnalizacją świetlną można wyprzedzać,
      ale przekraczać linii ciągłej nie : )
      • Gość: fanstonsów Re: Cwaniactwo czy doswiadczenie? IP: *.aster.pl 27.10.07, 23:41
        ja pierdyle!
        zajebioza!
        czesiu ma nażeczonom!
        sie angżeliberia nazywa!
        no i koleguf se znalaz
        mondrzejszych nisz gupi maślana
        albo taki mundziol anusiak
        co nigdy f kolejce nie stoi
        bandyta jeden!
        www.filmiki.jeja.pl/790,wlatcy-moch-s02e12--za-kolisami.html
    • Gość: Adam Kowalski Re: Cwaniactwo czy doswiadczenie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.08, 11:06
      ww6.tvp.pl/6287,20080818774286.strona
      Zadziwiająco wrogi stosunek kierowców do reguły zamka błyskawicznego
      na zakopiance.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka