Dodaj do ulubionych

Pasażer na gapę

23.07.08, 22:09
Jadę sobie w stołecznym niezbyt dużym korku i nagle na górze przedniej szyby
poruszyło się COŚ:
strony.aster.pl/mejson/images/forum/inne/gapa1.jpg
Poczekało chwile i przedefilowało przed moimi oczami:
strony.aster.pl/mejson/images/forum/inne/gapa2.jpg
W pierwszej chwili pomyślałem, że to robactwo łazi na zewnątrz, ale potem
zajarzyłem, że jednak w środku.

Zrobiło mi się niewyraźnie, bo niedużo cm od moich nieosłoniętych oczu grasuje
całkiem spore stworzonko...

W pierwszej chwili pomyślałem, że to pająk, ale okazało się, że to tylko młody
pasikonik.

Nie miałem się czego bać, choć jakiś desperacki jego skok w moje oczy nie
należałby do bezpiecznych zbiegów okoliczności w czasie jazdy.

Uspokoiłem się, choć mało brakowało, a musiałbym oddać gacie do prania...

Osobnik spoczął sobie na prawej osłonie przeciwsłonecznej:
strony.aster.pl/mejson/images/forum/inne/gapa3.jpg
A ja zacząłem się zastanawiać, jak zareagowałaby za kierownicą na to moja
żona, jak w ogóle takie przypadki mogą wpływać na bezpieczeństwo jazdy?

Pająk, szerszeń, zwykły komar mogą wytrącić z równowagi kierującego czasami
dość szybko co najmniej toną żelastwa.
Machnięcie ręką, gwałtowny ruch kierownicą i w efekcie nawet dachowanie...
Brrrr.


Pozdrawiam,
Mejson
--
Automobil
Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
Obserwuj wątek
    • inguszetia_2006 Re: Pasażer na gapę 23.07.08, 22:57
      Witam,
      Rok temu jechałam jako pasażer z koleżanką do Ikei. Koleżanka świeżo
      upieczona kierowczyni. Jedziemy tak i jedziemy i nagle zobaczyła
      pająka koło nosa. Biedak zwiesił się zuchwale;-)Koleżanka za pająka,
      samochód zjeżdża na przeciwległy pas. Krzyczę do niej; zjeżdżasz!!!
      Koleżanka z pająkiem w ręku krzyczy; Pająk!!! Łapię za kierownicę,
      ona też łapie i obraża się na mnie;-)Że niby jej chciałam kierownicę
      z rąk wyrwać;-) Że niby ją pouczam i stresuję;-)
      Pzdr.
      Inguszetia
      • ano.nim Re: Pasażer na gapę 23.07.08, 23:09
        inguszetia_2006 napisała:


        > Koleżanka za pająka

        No to zuch baba!

        Moja znajoma wieziona była kiedyś przez kumpelkę i widziała jej reakcję po
        dostrzeżeniu pająka: hamulec w podłogę, wyrywanie drzwi z zawiasów i ucieczka z
        samochodu pozostawionego na środku drogi!

        Nie wsiadła do niego, póki pasażerka nie zlokalizowała i nie przegnała pająka z
        samochodu.

        Z godzinę tam stały...

        Dobrze, że droga gminna i ruch niewielki :-)

        Pozdr.
        • inguszetia_2006 Re: Pasażer na gapę 23.07.08, 23:23
          Witam,
          Ale mi się humor poprawił;-)"Wyrywanie drzwi z zawiasów...";-)Ha,
          ha, ha...;D
          To napewno był Terminator;-)
          Pzdr.
          Inguszetia
        • Gość: na zimno Szczescie, ze nie zyjemy w kraju skoriponow. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.07.08, 09:58
          Tam dopiero jest zabawa!
          • Gość: na zimno ...skorpionow, cholera! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.07.08, 09:59
    • pizza987 Re: Pasażer na gapę 24.07.08, 08:29
      W ramach takiego pasażera na gapę w sobotę strzeliłem bokiem o krawężnik. Towarzyszka mucha przeleciała mi przed nosem. Straty w samochodzie to tylko wyszczerbiony kołpak i biały gangsterski pas zrobiony na oponie farbą z krawężnika.
    • apodemus Re: Pasażer na gapę 24.07.08, 08:34
      Od pewnego czasu w zakamarku uszczelki przy drzwiach podróżował ze mną niewielki
      pajączek. Kiedy otwierałem drzwi chował się nieco, potem się chyba oswoił bo
      chował się mniej :) Nie robiłem mu krzywdy, uznając za zwierzątko domowe (no,
      samochodowe).
      Jednak miarka się przebrała.
      Pajączek zabarykadował się w jednym z zakamarków uszczelki grubą zasłoną
      własnoręcznie (czy raczej "własnodupnie") utkaną i złożył tam jaja. No i wtedy
      zarządziłem eksmisję. Pojedynczych pasażerów na gapę to jeszcze zniosę, ale
      cudzych dzieci, do tego w większej ilości, wychowywać w prywatnej uszczelce nie
      zamierzam! :)
      Nie wiem czy pajączek się na mnie obraził, ale jeśli tak, to muszę jakoś z tym żyć.
    • kozak-na-koniu Re: Pasażer na gapę 24.07.08, 08:50
      W cywilizowanych krajach takie rzeczy nie mają prawa się zdarzyć.
      Tam, szczególnie w sezonie turystycznym całe regiony polewa się
      środkami owadobójczymi, żeby złe komary albo inne meszki nie żrły
      przyjezdnych i nie pozbawiały zarobku miejscowych.
      • mejson.e Cywilizowanie 24.07.08, 09:18
        kozak-na-koniu napisał:

        > W cywilizowanych krajach takie rzeczy nie mają prawa się zdarzyć.
        > Tam, szczególnie w sezonie turystycznym całe regiony polewa się
        > środkami owadobójczymi, żeby złe komary albo inne meszki nie żrły
        > przyjezdnych i nie pozbawiały zarobku miejscowych.

        Pewnie wsadzają też w odpowiednie miejsce korki wszystkim ptakom, by
        nie zanieczyszczały samochodów i "nie pozbawiały zarobku
        miejscowych"?

        Jakoś trudno mi wyobrazić sobie polewanie całych regionów środkmi
        owadobójczymi...

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • kozak-na-koniu Re: Cywilizowanie 24.07.08, 09:29
          Kiedy to prawda! Na własne oczy widziałem, jak posypywali z samolotu
          jakimś świństwem, może nie cały region, ale okolicę w promieniu
          dobrych kilkunastu kilometrów. Miejscowi powiedzieli, że to się robi
          regularnie i od lat, bo w okolicy są bagna i komary, region w sporej
          części żyje z turystyki a turyści nie lubią dyskomfortu. Nie powiem,
          że to było w Bretanii, bo zaraz wtrąci się habudzik...:)
          • dorota.alex Re: Cywilizowanie 24.07.08, 10:15
            a dlaczego w Polsce wszedzie - w miastach i poza nimi - jest wiecej
            ptakow niz "na zachodzie"? Bo jest wiecej owadow do zjedzenia. Jadac w
            Polsce masz cala szybe oblepiona zgarnietymi: muchami, komarami, cmami
            itp. Przejezdzasz przez granice i spokoj - szybka czysciutka :-(
            • Gość: na zimno Kraj przyjazny owadom! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.07.08, 10:18
              To dzieki Panu Profesorowi Niesiolowskiemumu!
              (entomologiem jest zdaje sie)
        • tomek854 Re: Cywilizowanie 27.07.08, 12:25
          > Pewnie wsadzają też w odpowiednie miejsce korki wszystkim ptakom, by
          > nie zanieczyszczały samochodów i "nie pozbawiały zarobku
          > miejscowych"?

          Nie nie, raczej podają im środki na przeczyszczenie. A miejscowi otwierają
          myjnie ;-)
    • Gość: foreks Re: Pasażer na gapę IP: 82.177.0.* 24.07.08, 09:06
      jechalem z miesiac temu w trasie w wpadla mi osa. sadzilem, ze
      wyleciala, wiec przyspieszylem, jak to na pustej trasie, a ona focha
      strzelila i zaczela sie do mnie dobierac.
      nie kombinowalem, zimna krew, zatrzymalem sie i wygonilem intruza.
    • edek40 Re: Pasażer na gapę 25.07.08, 14:01
      Na to jest tylko jedna rada - kot. U mnie w domu takie, a przewaznie sporo wieksze, stworzenia to byla norma. Bydlaki potrafily sfrunac w nocy na twarz itp. Generalnie demolka, gdy zaskocza. Bo w sumie to bardzo mile i kulturalne stworzonka. W samochodzie niewatpliwie bardzo niebezpieczne. Teraz czasem widujemy je jeszcze. Pod postacia niezjedzonych nozek i skrzydelek...

      Tylko czy kot w samochodzie jest bezpieczny?
    • winnix Re: Pasażer na gapę 29.07.08, 14:36
      Powiem krótko, jakbym coś takiego na szybie miała to bym się darła,
      aż by mnie w Brukseli usłyszeli. Nie znoszę wszelkich takich
      stworzeń i chyba bym musiała się zatrzymać i wypędzić, bo nie była
      bym w stanie prowadzić z nim w aucie.
    • watashi79 [ot] światła 04.08.08, 12:12
      a ja mam pytanie, pewnie retoryczne: czy światła samochodu który widać przed
      Twoim, to światła mijania, czy to tylko efekt złego balansu bieli? :)

      ad meritum. o ile komar i pająk (przeciętny pająk) są w zasadzie niegroźne, o
      tyle szerszeń po prostu *jest* niebezpieczny (jak również osy/pszczoły dla
      alergików). na pewno bym się w takim przypadku zatrzymał i go z pojazdu usunął,
      choćby dlatego, żeby nie rozpraszał uwagi bzykaniem koło uszu.

      chyba, że pomogłoby otwarcie szyby wsparte interwencją słowną ;)
      • Gość: Mejson Re: [ot] światła IP: *.opera-mini.net 05.08.08, 21:33
        Chyba chodziło Ci o światła samochodu widocznego w lusterku?
        Tak to były mijania ale tak mnie oślepiały, że przestawiłem lusterko w pozycję nocną i dlatego widać w nim samochód z miejsca gdzie trzymałem aparat.

        A owad faktycznie diabelnie mnie rozpraszał i gdyby to nie był korek to wysadziłbym gapowicza niezwłocznie...
    • barnacle.bill.the.sailor Re: Pasażer na gapę 06.08.08, 08:53
      mejson.e napisał:

      > Machnięcie ręką, gwałtowny ruch kierownicą i w efekcie nawet dachowanie...
      > Brrrr.

      Ale nie z tobą takie numery... Ty ze stoicki spokojem jedną ręką przeganiałeś
      "gada", a drugą spokojnie cykałeś fotki... A czym prowadziłeś, jeśli można zadać
      takie niedyskretne pytanie ?... ;)))))))))
      >
      >
      > Pozdrawiam,
      > Mejson
      > --
      > Automobil
      > Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • Gość: Bartek Re: Pasażer na gapę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.08, 17:12
      Ostatnio na stopa zalapala sie osa, dosc duza, i wyladowala mi
      pomiedzy nogami:)

      Jestem uczulony na jad os/pszczol. Pierwszy odruch - wyskakiwac z
      samochodu:) Jakos sie opamietalem, ale pierwszy raz w zyciu
      prowadzilem samochod stykajac sie z nim tylko stopami i potylica (o
      zaglowek):)
      Cale szczescie z mam automat i moglem sie zaprzec o pedal hamulca:)

      Chyba musze zaczac odpalac klime w miejsce jazdy z otawartymi oknami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka