Dodaj do ulubionych

Dziecko i motocykl

04.08.08, 15:21
Przewożenie dzieci samochodem jest obwarowane przepisami
(niewątpliwie dla ich bezpieczeństwa)a co z przewożeniem dzieci na
motocyklu?
Obrazek:Tata(prawdopodobnie)na motocyklu za nim na siedzeniu bez
oparcia ani dodatkowego zabezpieczenia nie licząc kasku (kilka nr.
za duży)siedmio może ośmiolatek. Kiwa się na boki lub do przodu i do
tyłu w takt szarmancko jadącego motocyklisty. W swoim życiu
przejechałem zaledwie kilkadziesiąt km. na motorze(i to nielegalnie)
dlatego nie jestem w stanie ocenić stopnia bezpieczeństwa tego
pasażera. Wyglądało to optycznie jak popisy kaskaderskie.
Stąd moje pytanie do fachowców: czy to co widziałem jest prawnie
dozwolone? A jak nie to jak to powinno wygląda zgodnie z prawem?
Pozdr.
Pazdzioch
PS. Przepisów na ten temat nie znam, jest lato, lenistwoooooo.
Obserwuj wątek
    • trypel Re: Dziecko i motocykl 04.08.08, 16:12
      Od 7 lat można przewozić dzieci na motocyklu ale z predkoscią ograniczoną do
      bodajże 40/godz.
      Oczywiscie parodia bo 40 na godz wzięto z czasów wsk a np w moim mastodoncie 40
      to predkosc gdzie jeszcze nie prowadzi sie zbyt stabilnie :)

      PS Moja córa ma dobrany kask, komplet ciuchów z ochraniaczami, rękawice i
      oparcie z tyłu. I uwielbia z ojcem jezdzic aczkolwiek wtedy 100 nie przekraczam.
      (9 lat)
      • Gość: rekrut1 Re: Dziecko i motocykl IP: *.aster.pl 04.08.08, 16:30
        Gdyby ten Pan "dbał" o tego dzieciaka jak Ty, pewnie bym nie
        próbował wywołać tego tematu.
        Pozdr.
        Pazdzioch
        • trypel Re: Dziecko i motocykl 04.08.08, 16:35
          widziałem dzisiaj na Racławickiej w Wawie goscia bez koszulki co jechał R6 (tak
          170 kg i ze 120 KM) na dodatek w szortach i w sandałach a co gorsza (dla hehe
          bezpieczeństwa) z uwagi na wiatr i prędkosć (sporo pow 100) gumka nie wytrzymała
          i mu widać było pól d*py :)
          Może to ten sam tatuś? Są różni ludzie na świecie ale akurat wśród motocyklistów
          selekcja naturalna działa dość skutecznie i ci durni szybko "wyginują" :D
    • Gość: ice_ice Re: Dziecko i motocykl IP: *.btk.net.pl 05.08.08, 19:09
      No to ja ostatnio miałam podobny przypadek... Stałam na światłach, właśnie
      zaczęło się zielone, ale kończyła przechodzić, a właściwie przebiegać kobita. I
      dobrze, że przebiegała - bo z mojej prawej strony, między mnie a krawężnik
      wcisnął się rozpędzony motocyklista i tak ją zahaczył, że tylko sukienka
      frunęła. Gdyby szła normalnie, już by jej nie było. Na oko myślę, że jechał ok.
      80 km/h. Ale najlepsze, [ironia taka] że z tyłu siedziało dziecko. Bez kasku
      nawet...! Ja wiem, że było zielone, ale do cholery jakiś powód tego, ze stoję
      chyba jest, nie? No i tam było ograniczenie do 40, dzieciak z tyłu, szkoda
      gadać. Kobita w szoku stanęła na boku, spytałam ją, czy wszystko ok, wyjąkała że
      tak i poszła.

      Naprawdę, niektórzy mają gó@#o zamiast mózgu.
      • Gość: rekrut1 Re: Dziecko i motocykl IP: *.aster.pl 06.08.08, 10:35
        ice_ice - nie obrażaj gó@#a
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka