Dodaj do ulubionych

Prawa dzikich zwierząt

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.08, 14:54
Ostatnio zauważyłem dużo zdarzeń z dziką zwierzyną.
Zdziwiło mnie występowanie tych zjawisk w tych samych miejscach.
Dlaczego?

1. Czy plany przestrzennego zagospodarowania uwzględniają miejsca
przechodzenia dzikich zwierząt ?
Obawiam się,że nie. W obserwowanym miejscu zwierzak ma dojście do
drogi z lasu - natomiast przejść do drugiego lasu nie może
napotykając płot po przeciwnej stronie drogi.
W takiej sytuacji błąka się bezradny po drodze i ginie pod kołami
pojazdów!!!

Rozwiązaniem jest niedopuszczanie siatkami zwierząt do takich miejsc
i zorganizowanie im wolnego przechodzenia w dogodnym miejscu.

KTO za to ponosi odpowiedzialność?
KTO powinien się tym zająć i KTO potrafi temu zapobiec?

W imieniu ginących proszę.

pozdr
Obserwuj wątek
    • misiu-1 Re: Prawa dzikich zwierząt 06.09.08, 16:24
      Sprawa jest prosta. Inwestorzy drogowi niech ustawiają ogrodzenia po obu
      stronach dróg, a organizacje "zielonych" niech się składają i budują specjalne
      przejścia dla zwierząt.
      • kozak-na-koniu Re: Prawa dzikich zwierząt 06.09.08, 16:54
        Ja kiedyś wpadłem w całe stado saren. To było zimą, w pewnej wsi,
        jeszcze w obszarze zabudowanym - wyskoczyły zza płotu prosto pod
        koła. Jakoś je wymanewrowałem, tylko ostatnia uderzyła w bok
        samochodu, wpadła do rowu i uciekła... Miałem szczęście, bo na
        przykład jeden kolega rozwalił na sarnie cały przód - to było w
        lesie, też w zimie, na mocno ośnieżonej i dość śliskiej drodze,
        nagle wyskoczyła mu zza krzaka...
      • Gość: Poll Re: Prawa dzikich zwierząt IP: 195.245.213.* 07.09.08, 10:42
        A dzikie zwierze niech zrozumie że ma tamtędy przechodzić .
    • inguszetia_2006 Re: Prawa dzikich zwierząt 06.09.08, 20:35
      Witam,
      Wieki temu mój ojciec zabił sarnę. Miał i wyrzuty sumienia i
      samochód do wymiany. To była taka kultowa opowieść rodzinna z
      zakresu opowieści motoryzacyjnych.
      Tylko o co Tobie chodzi? Mamy lobbować? Jeśli tak, to jak i gdzie?
      Pzdr.
      Inguszetia
    • rapid130 Re: Prawa dzikich zwierząt 06.09.08, 22:23
      Może trzeba było zacząć od tego, żeby drogowcy konsultowali
      stawianie znaków drogowych "Uwaga zwierzęta dzikie" z leśnikami i
      kołami łowieckimi. Bo w tej chwili stawiają takie znaki "z automatu"
      przed każdym zagajnikiem. :/

      Tymczasem wiele miejsc, w których szosy przecinają się z odwiecznymi
      (i uczęszczanymi) drogami zwierząt, np. z Puszczy Noteckiej do
      Warty, nie ma jakiegokolwiek oznakowania.
    • habudzik Re: Prawa dzikich zwierząt 07.09.08, 10:44
      Gość portalu: apel napisał(a):


      > Rozwiązaniem jest niedopuszczanie siatkami zwierząt do takich
      miejsc
      > i zorganizowanie im wolnego przechodzenia w dogodnym miejscu.

      W dogodnym dla kogo ? Dla zwierzyny czy człowieka ? Myśle że dogodne
      miejsce dla zwierzyny jest tam gdzie ono właśnie przchodzi . A
      ograniczenia predkości w środku lasu nie są pomyłką choć wielu tu
      tak uważa .
      • trypel Re: Prawa dzikich zwierząt 08.09.08, 10:16
        Natomiast w takiej konkretnej sytuacji sprawdzają sie swietnie orurowane przody
        (niestety nie mam).
        Dla kogos kto czesto jezdzi przez leśne tereny kwestia spotkania sarny czy dzika
        to codzienność a w nocy zwierzęta głupieją i nie uciekają.
        • Gość: 4x4 Re: Prawa dzikich zwierząt IP: 199.133.211.* 09.09.08, 23:00
          Nie tylko rury ale i montowane na zderzaku gwizdki, ktore strasza
          zwierzeta. Do kupienia za grosze.
          • trypel Re: Prawa dzikich zwierząt 10.09.08, 08:08
            niestety w nocy, szczególnie sarny potrafią stanąć jak słup i zaden gwizedek nie
            pomaga
            • Gość: 4x4 Re: Prawa dzikich zwierząt IP: 199.133.211.* 10.09.08, 16:36
              a wlasnie te gwizdki sa reklamowane jako 'na jelenie' i maja je z
              tego oslupienia wyrywac...
        • tymon99 Re: Prawa dzikich zwierząt 25.09.08, 23:11
          w sumie w zetknięciu z pieszym orurowany przód też się sprawdza, jeśliby podążyć
          twoim tokiem myślenia. a w wielu okolicach pieszy na jezdni to codzienność..
          • habudzik Re: Prawa dzikich zwierząt 25.09.08, 23:21
            I cały wic w różnicach pomiędzy polskim kierowcą a "innym" na tym że polski ma w
            doopie co komu uczyni orurowaniem bo dla niego się liczy tylko on sam
            • hanni Re: Prawa dzikich zwierząt 26.09.08, 09:55
              habudzik napisał:

              > I cały wic w różnicach pomiędzy polskim kierowcą a "innym" na tym że polski ma
              > w
              > doopie co komu uczyni orurowaniem bo dla niego się liczy tylko on sam

              Nie ma przy tym wiekszej roznicy miedzy zwierzakiem a "idiota", ktory nie
              wykazal sie nalezyta uwaga i respektem wobec wlasciciela "tajojki".
    • Gość: kier Kierowco - wiesz,że? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.08, 22:01
      "Ustawa z dnia 21 sierpnia 1997r. o ochronie zwierząt (tekst
      jednolity: Dz. U. z 2003 r., Nr 106, poz. 1002 z późn. zm.) zawiera
      wszelkie informacje na temat traktowania i obchodzenia się ze
      zwierzętami. Również zawiera informacje, jakie skutki stwarza
      pozostawienie rannego zwierzęcia na jezdni, bez udzielania mu
      pomocy.

      -Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt każdy, kto potrąci zwierzę,
      jest zobowiązany natychmiast zatrzymać się i udzielić mu pierwszej
      pomocy lub wezwać odpowiednie służby, takie jak lekarza weterynarii,
      powiadomić policję, czy organizację zajmującą się zwierzętami -
      podkreśla Komendant Główny Straży Dla Zwierząt Mateusz Jakub Janda.

      Zgodnie z art. 25 prowadzący pojazd mechaniczny, który potrącił
      zwierzę, obowiązany jest, w miarę możliwości, do zapewnienia mu
      stosownej pomocy lub zawiadomienia jednej ze służb, w szczególności
      dotyczy to powiadomienia lekarza weterynarii.

      -Każdy, kto jest sprawcą wypadku, ma obowiązek zatrzymania się i
      sprawdzenia stanu zwierzęcia i w razie potrzeby przewiezienia go do
      kliniki weterynaryjnej. Jeżeli pozostawimy ranne zwierzę na drodze
      jesteśmy po prostu przestępcami- informuje Piotr Jaworski z
      Krajowego Inspektoratu Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

      - Świadome pozostawienie cierpiącego zwierzęcia, potrąconego przez
      samochód, jest uznane za znęcanie w kategorii przestępstwa, co
      precyzuje zapis ustawy (art 4 pkt. 12)- informuje Piotr Jaworski.

      Zapis ten definiuje, czym jest okrucieństwo w sposobie zabijania
      zwierząt. To nic innego, jak wykorzystanie drastycznych metod i form
      zadawania śmierci, czym niewątpliwe jest pozostawienie na drodze
      zwierzęcia, nie interesując się stanem jego zdrowia.

      - Świadome pozostawienie przez kierowcę rannego lub ciężko rannego
      zwierzęcia na drodze, po jego potrąceniu, i skazanie go na rozłożone
      w czasie umieranie, w wielkim cierpieniu i bólu, wyczerpuje ten
      zapis ustawowy- podkreśla Piotr Jaworski z KI TOZ.

      Nadzór nad przestrzeganiem przepisów o ochronie zwierząt sprawuje
      Inspekcja Weterynaryjna."
      z
      artykuly.cafeanimal.pl/Uwaga-zwierzeta-tez-maja-swoje-prawa-
      !,567
      • Gość: Karambuk Re: Kierowco - wiesz,że? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.08, 09:45
        Obwaiam się, że w odniesieniu do kierowców jest to typowy martwy i
        niemożliwy do wyegzekwowania zbiór przepisów.
        > Zgodnie z art. 25 prowadzący pojazd mechaniczny, który potrącił
        > zwierzę, obowiązany jest, w miarę możliwości, do zapewnienia mu
        > stosownej pomocy lub zawiadomienia jednej ze służb, w
        > szczególności dotyczy to powiadomienia lekarza weterynarii
        Jakiej pomocy mam udzielić potrąconemu zwierzęciu? Opatrzyć rany?
        Unieruchomić złamane kończyny? Mam to zrobic u dzikiego zwierzęcia
        czy chocby duzego psa? Pomijam fakt, że zwierze któremu mozna by
        bylo pomóc zwykle ucieka w szoku. Zwierze które lezy na jezdni po
        wypadku zwykle nie ma szans na przezycie. I jedyną służbą jaką mogę
        powiadomić jest policja. Bo czy są gdzies przy drogach umieszczane
        numery lekarzy weterynarii? A tych szczególnie powinienem
        powiadamiać.
        > -Każdy, kto jest sprawcą wypadku, ma obowiązek zatrzymania się i
        > sprawdzenia stanu zwierzęcia i w razie potrzeby przewiezienia go
        > do kliniki weterynaryjnej.
        Zawsze mnie uczono, ze nie nalezy się zbliżac do dzikich zwierząt.
        Dle własnego bezpieczeństwa. Nie sądzę, żeby potrącony dzik wykazał
        zrozumienie dla moich dobrych chęci (i zapisów ustawowych) i dał się
        dobrowolnie zbadać. Przewożenie potrąconych zwierząt? Żeby przewieźć
        takiego dzika czy jelenia trzeba mić co najmniej dużego pick-up'a. A
        kto załaduje ważące kilkaset kilogramów zwierze na pakę. Ciekawe jak
        pan Piotr Jaworski ładowałby do bagażnika dużego potrąconego pasa.
        Pewnie zamiast do weterynarza najpierw by musiał jechac do szpitala
        aby opatrzyli mu rany rąk i twarzy. No i gdzie mam zawieść to ranne
        zwierzę? Jest gdzies informacja na znakach o najbliżych kliniach
        wterynaryjnych? I ciekwe jakby zareagowala policja, gdyby znalazła u
        mnie na pace martwego dzika? "Panie władzo, on żył jak go pakowałem
        na samochód i wiozłem go do wterynarza, a po drodze on wziął się i
        zdechł"
        > - Świadome pozostawienie przez kierowcę rannego lub ciężko rannego
        > zwierzęcia na drodze, po jego potrąceniu, i skazanie go na
        > rozłożone
        > w czasie umieranie, w wielkim cierpieniu i bólu, wyczerpuje ten
        > zapis ustawowy
        No zgoda, tylko co ma zrobić kierowca? Jak pisałem, zapakowanie
        zwierza do auta i wiezienie do kliniki jest raczej niewykonalne w
        większości przypadków. To co, ma dobić? Pewnie jest to jedyne
        słuszne rozwiązanie, tylko czym to zrobić? Bronią palną nie
        dysponuję. Mam wozic w aucie siekierę? Czy walić ranne zweirze
        podnośnikiem lub gaśnicą po głowie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka