kofe-inka
30.09.08, 08:11
wyjężdzałam spod sklepu w lewą stronę. Na lewo mam most, na prawo
przejazd kolejowy. Przejazd jest zamkniety- kolejka samochów ciągnie
sie od mostu do przejazdu. właczam sie do ruchu, Chce jechac w lewo
na most, ale kolejka samochodów droge mi przysłania . Jeden pan z
auta pokazuje mi że mogę jechac. Wychylam sie na prawy pas a tu
uderza we mnie jadący mostem pod prąd (wyprzedzający) jelcz. Obydwa
auta przekroczyły podwójną ciągłą. Przyjeżdza policja i od razu mówi
ze moja wina i koniec. Nie bierze pod uwage tego ze jelcz wyprzedzał
na moście i ze tez przekroczył podwójna ciagła. Nie przyjmuje
mandatu a policja sie ze mnie śmieje.