Dodaj do ulubionych

Czy jest coś gorszego od baby za kierownicą ?

IP: *.lot.pl 22.10.03, 01:03
Odp.: Tak. Dwie baby. Z góry uprzedzam, że nie jestem wrogiem kobiet
kierujących i wiem, że w wielu wypadkach są ostrożniejsze i życzliwsze ale
to, co wczoraj widziałem w Warszawie na Modlińskiej mocno podważyło moją
wiarę. Otóż podążałem sobie spokojnie za Oplem Astrą II, gdy nagle zauważyłem
dziwne ruchy samochodu. Zwalniał, zmieniał kierunek, to znowu przyśpieszał.
Za następnym zwolnieniem znalazłem się na tyle blisko, że mogłem zobaczyć co
się dzieje. W Oplu jechały dwie panie: jedna kierowała, a druga siedziała
obok. I one się po prostu KŁÓCIŁY!!! Pasażerka wymachiwała rękami, zapewne
też krzyczała, machała kierującej przed nosem jakimś papierem. A tamta nie
była dłużna i również wymachiwała rękami - obiema!!! - odpychała papier,
pukała się w głowę. Auto w tym czasie dwa razy zmieniło pas ruchu - zapewne
bez wiedzy kierującej i kilka razy zahamowało na środku jezdni, wprowadzając
spory zamęt w ruchu. Na trąbienie zaskoczonych kierowców panie reagowały
solidarnie pokazując, co myślą o tych, którzy zakłócają im konwersację. Nie
ryzykowałem dłużej jazdy w ich pobliżu i przy najbliższej okazji wyprzedziłem
Astrę. Nie wiem jaką wyobraźnię trzeba mieć, żeby w ten sposób rozstrzygać
spory ale dość często widzę takie sytuacje kiedy dwie panie w aucie zajmują
się wszystkim, tylko nie kierowaniem. Oczywiście facetom też to się zdarza, a
jednak myślę, że w namiętności "pytlowania" za kierownicą panie nas
przewyższają. Nie będę tu radził, że można na parkingu, na stacji benzynowej,
itp, bo każdy kierowca to wie. Czy się zastosuje - zależy do jego wyobraźni.
W lecie widziałem faceta, który jechał z prędkością ok. 90 km/h z planem
miasta rozłożonym na kierownicy. Pewnie nie chciał tracić czasu na
zatrzymywanie się. A zapewne nie pomyślał, co by stracił gdyby z przeciwka
podążał podobny myśliciel... Ciekawe jak takie praktyki traktuje policja ? Bo
powinna traktować nie łagodniej, niż np. rozmowy przez komórki w czasie jazdy.
Obserwuj wątek
    • kelo Re: Czy jest coś gorszego od baby za kierownicą ? 22.10.03, 19:39
      Jest. Nerwus za kierownicą.
    • Gość: gucio Re: Czy jest coś gorszego od baby za kierownicą ? IP: *.chello.pl 22.10.03, 19:49
      Przy trzech,chodu do knajpy!Może przejdzie:)
      • Gość: werty Re: Czy jest coś gorszego od baby za kierownicą ? IP: 62.233.164.* 24.10.03, 13:36
        tak tylko TY:)
    • Gość: patyczako Re: Czy jest coś gorszego od baby za kierownicą ? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 24.10.03, 18:15
      Lechu a co powiesz na to jak sie widzi sytuacje, gdy dwoch facetow porzuca swe
      auta zeby natrzaskac sobie po ryju, bo ktorys tam probowal sie wepchnać??
      Takich tez sie za kolko nie powinno wpuszczac a nie są babami!! Osobiscie
      widzialam juz taką sytuacje 2 razy !!
      • kelo Re: Czy jest coś gorszego od baby za kierownicą ? 24.10.03, 18:39
        Byłem kiedyś świadkiem takiej awantury. Gość był tak najarany, że jeszcze
        chciał świadkom wpitolić. A wcześniej wyskoczył z takim ogromnym śrubokrętem do
        faceta, który mu chyba zatrąbił żeby się szybciej zbierał spod świateł.
        Zablokowali zjazd na co najmniej dwie zmiany świateł.
        Ale zawsze można powiedzieć "zchowywali się jak baby" Co nie?
        • Gość: Yogi Re: Czy jest coś gorszego od baby za kierownicą ? IP: 62.233.164.* 30.10.03, 13:25
          Na całe szczęście jak faceci chcą się prać po gębach to wysiadają z samochodów
          i nie zagrażają innym
    • Gość: gucio Re: Czy jest coś gorszego od baby za kierownicą ? IP: *.chello.pl 24.10.03, 19:55
      Witam:) W Holandi widziałem na autostradzie faceta jak czytał ogłoszenia w
      gazecie rozłozonej na kierownicy ja miałem 110k/h /czerwiec2003/.Ale ja nie o
      tym,chodzi o komurki.W Angli przeprowadzono badania kierowców rozmawiajacych
      przez telefon podczas jazdy.Okazało się że na bezpieczeństwo wpływa nie sam
      fakt trzymania telefonu w reku co sama rozmowa która dekoncentruje kierowce,i
      tyle.Cześć:)
      • kelo Re: Czy jest coś gorszego od baby za kierownicą ? 24.10.03, 20:02
        A jak jeszcze przyjdzie kombinować tymi barkami na lewo, na prawo żeby to
        gówinko utrzymać przy uchu na zakręcie. To jest debilizm.
      • Gość: karburatorek Re: Czy jest coś gorszego od baby za kierownicą ? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 24.10.03, 20:40
        Może być najlepszy zestaw głośnomówiący, ale wybierania numeru na klawiaturze
        żadne prawo nie zabrania, a to jest co najmniej dziesięć sekund odwrócenia
        uwagi, pomijam SMS-y, też nikt tego nie zabrania, jeżeli telefon jest w
        zestawie głośnomówiącym 8-)
    • Gość: Lech. Re: Czy jest coś gorszego od baby za kierownicą ? IP: *.lot.pl 25.10.03, 22:40
      Jest oczywiste, że ogólne zdziczenie obyczajów ma swoje odzwierciedlenie w
      każdej dziedzinie życia, a więc również na drodze. Pisząc o paniach w Astrze
      miałem co innego na myśli. Jeżeli komuś puszczają nerwy, bo jakiś kozak
      zajechał mu trzeci raz drogę, to jest inna sytuacja niż brak myślenia i
      wyobraźni. Samochód jest wygodnym narzędziem ale może też być śmiertelnym
      narzędziem. Moim zdaniem siadając za kółkiem trzeba trochę spraw codziennych i
      kłopotów zostawić za drzwiami i skoncentrować się na jeździe. Mam kolegę w
      pracy, który wsiada do fury, odpala i rusza, a potem dopiero zapina pasy,
      zapala papierosa i wkłada kasetę do odtwarzacza. W samochodzie nie ma miejsca
      na wiele rzeczy i trzeba się z tym pogodzić. Jasne, że zatrzymywanie się na
      drodze i wykonywanie samosądów jest niedopuszczlne ale uważam, że
      dekoncentrowanie kierowcy i szarpanie w czasie jazdy jest o wiele groźniejsze.
      Podobnie jak komórka, poprawianie makijażu, zdejmowanie sweterka, a nawet
      jedzenie czy picie. Wprowadzenie kierowcy w stan zdenerwowania jakimiś
      dołującymi sprawami, głupimi uwagami itp. może mieć fatalne skutki. Miałem
      kiedyś niegroźną stłuczkę. Było tak: podjeżdżam do stacji diagnostycznej, chcąc
      wykonać coroczny przegląd. Widzę, że w środku garażu na stanowisku stoi Omega i
      jest w trakcie przeglądu. Staję więc ze trzy metry przed bramą i czekam. Nagle
      z pomieszczenia obok wypada facet, wskakuje do Omegi, odpala... A ja z
      przerażeniem widzę, że palą mu się światła wstecznego biegu. Zanim włączyłem
      silnik, żeby odskoczyć lub chociaż zatrąbić, walnął mnie swoim tyłem w przód.
      Pęknięty zderzak, zbite migacze,itp. Oczywiście z przeglądu nici. Facet
      przepraszał mnie gorąco, pokrył wszelkie koszty. Był bardzo zdenerwowany.
      Tłumaczył się natłokiem spraw, że żona wciąż dzwoni i wydaje nowe polecenia (
      przy naszej rozmowie dzwoniła dwa razy ), że on już jest spóźniony, że jeszcze
      musi odebrać dzieci, a teraz ma zbite światła i co to będzie, bo jutro rano
      jadą na wczasy... Był tak zaaferowany, że nie zauważył włączonego wstecznego i
      zamiast wyjechać przednią bramą dał ostro do tyłu z wiadomym skutkiem. Nie
      myślał, co robi. Nie myślał, że rusza tylko o dzieciach albo urlopie. Gdy
      odjechał, diagnosta powiedział mi, że gość zapomniał zabrać reszty z rachunku w
      kasie. Dlatego uważam, że kierowca musi koncentrować się tylko na jeździe. Nie
      wolno mu w tym przeszkadzać. Znam przypadek, że ktoś odmówił jazdy samochodem
      na pogrzeb kogoś bliskiego, bo był zbyt zdenerwowany. W naszym agresywnym ruchu
      na drogach być może koncentracja kierowcy jest najważniejsza.
      • Gość: Alka Re: Czy jest coś gorszego od baby za kierownicą ? IP: *.acn.waw.pl 26.10.03, 17:45
        Witam. Na tym forum czasami zdarzają się wspaniałe, mądre listy - ten do nich
        należy.Dziękuję.
        Pozdrawiam
      • Gość: 130rapid Ci którzy nie znają granic IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 06.12.03, 22:42
        ...i ci, którzy muszą udowadniać swoją "wartość" za pomocą samochodu. Przez
        nich dzieją się różne cuda.
        Na bocznej uliczce w środku miasta (niedaleko ode mnie) zderza się Audi A3 z
        Fordem Transitem. Panowie próbowali udowodnić sobie, który wóz jest szybszy.
        Wyprzedzali się ładne 300 metrów, jeden nie odpuścił drugiemu, ten drugi
        zajechał mu przez to drogę. Wozy grzmotnęły się narożnikami, Audi zawadziło o
        krawężnik i dachowało.

        > Dlatego uważam, że kierowca musi koncentrować się tylko na jeździe. Nie
        wolno mu w tym przeszkadzać. W naszym agresywnym ruchu
        na drogach być może koncentracja kierowcy jest najważniejsza.

        Podpisuję się obiema łapkami. Nigdy nie krytykuję kierowcy jako pasażer, nawet
        jeśli jedzie tak, że mam ochotę wysiąść. Krytykę usłyszy, jeżeli sobie zażyczy,
        po jeździe.

        > Znam przypadek, że ktoś odmówił jazdy samochodem na pogrzeb kogoś bliskiego,
        bo był zbyt zdenerwowany.

        To bardzo dobrze świadczy o kierowcy, że potrafi powiedzieć:
        - Dalej (szybciej, dłużej) nie jadę, bo będzie to niebezpieczne.

        Gdyby ludzie potrafili dobrze ocenić granice swoich możliwości za kierownicą,
        mój znajomy nie mówiłby dziś:
        - Chcę umrzeć spokojnie, we śnie, jak dwa miesiące temu mój kumpel ze studiów,
        a nie z wrzaskiem na ustach, lejąc w majty z przerażenia, jak jego pasażerowie.
    • Gość: xetra kierowca Re: Czy jest coś gorszego od baby za kierownicą ? IP: 217.97.252.* / 217.97.252.* 30.10.03, 11:45
      kurwa a co y masz do nas ktzorzy potrafimy jezdzic z mapa i komórka???? mamy po
      prostu rozdielona uwage i tyle - a mamy prawko od 3 miechów -kurwa ale te
      jebance sa niezdarne... pozdrwiam niezdarów...... he he he
      • malaaneczka Re: Czy jest coś gorszego od baby za kierownicą ? 30.10.03, 19:05
        a ja spotkałam w Szczecinie pana który jechał nowiutkim wówczas peugeotem 607
        po rondzie w odwrotną stronę...chyba chciał zeby wszyscy zauważyli jego nowe
        auto...
        • Gość: patyczako Re: Czy jest coś gorszego od baby za kierownicą ? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.03, 16:31
          Ja tez miałam tę przyjemność. Rondo chwałą Bogu akurat puste a przede mną
          gosciu jedzie myśle sobie skąd się tu wziął? Przeciez to rondo a on jedzie na
          przeciwko. I okazało się ze gościu na rondzie (!!!!) skręcił w lewo jak na
          klasycznym skrzyzowaniu !!!! Tak czasem podpuszczają na kursie nauki jazdy.
          To ze miala rejestracje innego miasta przeciez go nie tłumaczy. W koncu
          wszedzie obowiązują takie same przepisy na rondzie !!! Przynajmniej tak mnie
          uczono...
          • Gość: patyczako Re: Czy jest coś gorszego od baby za kierownicą ? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.03, 16:33
            Oczywiscie mowa o facecie , bo omylkowo wdarla mi sie tam forma zenska...
            • kelo Re: Czy jest coś gorszego od baby za kierownicą ? 02.11.03, 19:03
              Patyczako, nie kombinuj to musiała być baba. A mnie dzisiaj z zielonego
              błysnęła czerwonymi ba... nie to facet był. To na pewno był facet.
              • Gość: Szybki Re: Czy jest coś gorszego od baby za kierownicą ? IP: *.proxy.aol.com 12.11.03, 19:06
                Moja zona prowadzi samochod pond 30 lat bez problemu w Kaliforni( jest tutaj
                mnustwo samochodow i wszyscy jezdza szybko). Z pewnoscia w mojej opini jezdzi
                duzo lepiej anizeli wiekszosc mezczyzn. Pozd. z Kaliforni.
                PS. Przebywalem w Polsce na dwa tygodnie w 2002(sa tam problemy z jazda a
                szczegolnie to malo autostrad a inne drogi to raczej slabe).
                • patyczako Re: Czy jest coś gorszego od baby za kierownicą ? 13.11.03, 17:16
                  I wreszcie ktoś tu mądrze gada... Mój mąz tez twierdzi że dobrze prowadzę, a
                  nie jest typem pantoflarza czy lizusa... Nie to jak brak skromności...
            • Gość: gucio Re: Czy jest coś gorszego od baby za kierownicą ? IP: *.chello.pl 02.11.03, 22:56
              Czesc:)Patyczako z tym rondem to mogło być:jadę sobie z Mińska do Wawy,ul.Marsa
              znam to skrzyrzowanie doskonale,godz.22,00 pada deszcz skrecam w lewo
              i .........orety gość chyba jedzie pod prąd!Bałwan jakiś czy co?Tak,to był
              bałwan ale ze mnie!Sam niewiem jakm to sie stało.Fajne nie?
    • Gość: pazdzioch Re: Czy jest coś gorszego od baby za kierownicą ? IP: *.chello.pl 13.11.03, 18:43
      Oczywiscie ze jest!Glupia baba za kierownicą!Jade sobie jak gościu w
      Toruniu,wolniutko (a 50-tke)lekko usmiechniety zadowolony z zycia mam zielone
      swiatło az tu nagle....rany Boskie czyjś kufer!Depcze po czym sie da,stoj,uf!
      Patrze a przed pasami stoi cienkoscienty a w nim w/wspomniana mach gablami i
      zaprasza ludzi do przejścia przez jezdnie!/cały czas mamy zielone/.I co Wy na
      to?/przysięgam że tego nie wymyśliłem!/
      • kelo Re: Czy jest coś gorszego od baby za kierownicą ? 13.11.03, 19:10
        A może przeganiała z przejścia. W mojej wiosce w dni targowe to normalne, że
        piesi tną na czerwonym - a moim zielonym. I gwarantuję Ci, że kierowca za mną
        gotów pomysleć, że ich przepuszczam. Szkoda, że nie widzi mimiki ust. Wyluzuj,
        wczoraj czekałem aż pan w kapeluszu przejedzie prosto przez krzyżówkę( no bo ja
        byłem chcący w lewo ) 1:1. Chyba nie chcesz dalej grać?
        • Gość: pazdzioch Re: Czy jest coś gorszego od baby za kierownicą ? IP: *.chello.pl 13.11.03, 20:11
          Grać to ja nie chcę,tylko muszę ostrzyc się do łysego bo na jeza to głupio
          wyglądam!/ano,to sie mi robi z włosami jak widzę i czytam takie cuda!/
          • kelo Re: Czy jest coś gorszego od baby za kierownicą ? 14.11.03, 06:43
            Pazdzioch to nie cuda, to rzeczywistość. A może by tak zacząć pisać o babkach,
            które nas ścignęły na krzyżówce, które pokazały nam kuku na autostradzie.
            Tylko wtedy to nie będzie wiadomość. News jest wtedy jak listonosz pogryzie
            psa, nigdy odwrotnie.
      • patyczako Re: Czy jest coś gorszego od baby za kierownicą ? 14.11.03, 16:51
        Za to mnie kiedyś na przejściu gdy miałam zielone przejechałby facet, który
        miał akurat zieloną strzałkę. I co wy na to? Przysięgam nie wymyśliłam tego!
        • kelo Re: Czy jest coś gorszego od baby za kierownicą ? 14.11.03, 17:44
          Żeby tylko Ciebie. Nie czuj się wyróżniona.
    • Gość: pazdzioch Re: Czy jest coś gorszego od baby za kierownicą ? IP: *.chello.pl 14.11.03, 18:32
      Patyczako a czemu Ty mając autko szwendasz się pieszo po jezdni,a?
      • kelo Re: Czy jest coś gorszego od baby za kierownicą ? 14.11.03, 18:54
        No bo jeszcze jej brakuje głupie 100 (tys) złotych żeby autem po auto jeździć.
        • Gość: pazdzioch Re: Czy jest coś gorszego od baby za kierownicą ? IP: *.chello.pl 17.11.03, 17:18
          Adwokat kurde się znalazł!
          • kelo Re: Czy jest coś gorszego od baby za kierownicą ? 17.11.03, 19:46
            Wyluzuj, skoro sie szwenda po ulicach, to nie stać ją na adwokata. Ale Klemens1
            będzie się nadawał. On tak zakręci każdy sąd, że braknie tchu. "Jezdnia okrężna
            ronda" to jak na razie namber łan tego forum. Klemens wyluzuj, ni pisz
            protestów. Zdarzyło się.
        • Gość: patyczako Re:Do Kelo !!! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.03, 17:02
          Dzięki za wsparcie...
      • Gość: patyczako Re: Do Pazdiocha !!! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.03, 17:01
        No sorry... ale wszedzie się autem nie da. A co ty do np. sklepu wjezdzasz
        autem? U nas jeszcze nie wpuszczają... Ale ty może ze stolicy to tam wszystko
        możliwe...
        • Gość: Ejdo Re: Do Pazdiocha !!! IP: *.acn.waw.pl 18.11.03, 17:43
          Niestety - muszę cię zmartwić i jednocześnie poinformować - że w stolicy można
          już wjechać prawie do sklepu np. do Best Malu, do Carefoura i pewnie jeszcze
          gdzieś... To fajne, bo np. jak pada deszcz to można prawie o tym zapomnieć i...
          nie zmoknąć. Są po prostu podziemne parkingi - pod sklepami.
    • Gość: pazdzioch Re: Do patyczako! IP: *.chello.pl 18.11.03, 23:18
      Masz racje ja z Wawy ale nie o tym,jak Ci napisał Ejdo u nas mozna do sklepu
      ale to nie frajda.Jak byłem w Paryżu to oglądałem tam taki park co można
      autkiem pospacerowac!/I tu jest odpowiedz na twoje sugestie o spacerach!/A tak
      na marginesie to nie powinnaś sie tak wnerwiac,bo kto mało chodzi ten tyje a
      otyli żyja krócej no nie?Będziesz Miała mnie z głowy!:)Pozdr.
      • patyczako Re: Do otyłego Pazdziocha!!! 19.11.03, 17:59
        Ale ja się wcale nie wnerwiam - jestem very wyluzowana - tym bardziej że
        klikanie z toba zaczyna mi się podobać pomimo tego, że grozi ci otyłość ale to
        nie przeszkadza w klikaniu no nie?
        • kelo Re: Do otyłego Pazdziocha!!! 19.11.03, 20:12
          Patyczako! Każdy wątek na tym forum musi mieć związek z bezpieczeństwem,
          prawda? A jak się ma otłuszczenie do bezpieczeństwa, że zapytam grzecznie?
          Poczułem się urażony, wytłumacz się.
          • Gość: pazdzioch Re: Do otyłego Pazdziocha!!!/kelo IP: *.chello.pl 20.11.03, 13:38
            Kelo,miażdżyca,miażdżyca ot co!
          • kelo Re: Do otyłego Pazdziocha!!! 20.11.03, 13:41
            Aaaa, chodzi Ci a to jak nazwać to co zostało po wypadku? Dobre, miażdżyca.
            • patyczako Re: Do otyłego Pazdziocha!!! 20.11.03, 18:00
              Nie wierze kelo to pazdioch a pazdioch to kelo??? Czy źle coś tu złapałam? A
              obtłuszczenie grozi każdemu kierowcy, którzy nie rozstają się ze swym autem.
              Warto czasami się przespacerować. Np. jak w takiej Warszawce blokują ruch
              taksówkarze...
              • kelo Re: Do otyłego Pazdziocha!!! 21.11.03, 06:58
                męska solidarność.
                • patyczako Re: Do otyłego Pazdziocha!!! 21.11.03, 16:19
                  Można i tak - solidarnośc plemników...
                  • kelo Re: Do otyłego Pazdziocha!!! 21.11.03, 17:26
                    A ty to niby z czego? Oki, skończmy albo przejdźmy na forum zdrowie.
                    • Gość: pazdzioch Re: Od Pazdziocha!!! IP: *.chello.pl 22.11.03, 12:57
                      Po pierwsze to jeszcze nie otyły!/wypraszam sobie/
                      A tak naprawde to stan zdrowia,otyłość,stopien zmeczenia wpływaja w znacznym
                      stopniu na stan bezpieczenstwa na drodze!Krótki wypoczynek połaczony ze
                      spacerem itd....wpływa......prawda?
                      Pouczać kogoś łatwo ale który z nas nie jechał tych ostatnich paru głupich
                      kilosów z zapałkami w oczach?Myśle że to najgorsze co może przytrafić się
                      kierowcy!
                      I jak widzicie wcale nie trzeba zmieniać kącika aby pogadac o zdrowiu!/nie
                      koniecznie o zdrowych plemnikach,i to przy Damach!/
                      • Gość: Dama vel patyczako Re: Do Pazdziocha!!! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.03, 18:26
                        No cóż zbyt długie jazdy autem chyba nie wplywają zbyt dobrze na zdrowie i
                        sprawnosc plemnikow...
                        • Gość: pazdzioch Re: Do Pazdziocha!!! IP: *.chello.pl 26.11.03, 22:49
                          No tośmy sobie pogadali!
                          • patyczako Re: Do Pazdziocha!!! 27.11.03, 16:11
                            Ten temat trzeba by przerzucic na forum zdrowie. Ciekawe co o tym inni sądzą?
                            • Gość: pazdzioch Re: Do Pazdziocha!!! IP: *.chello.pl 28.11.03, 15:52
                              Też tak myśle!Pozdr.
                              • staruch5 co jest gorszego od baby za kierownica 28.11.03, 16:30
                                uwaga, jest: ZAKONNICE za kierownice. (nie mam nic do zakonnic).
                                Moja zona ma spore doswiadczenie w jezdzie miejskiej - ja mniejsze. Ostatnio
                                czesciej ja prowadze w miescie, bo sie upajam zmiana miejskiego samochodu z
                                126p na tico. Jestem pierwszy na kazdych swiatlach!
                                Do rzeczy!
                                Otoz kiedys w czasie jazdy mozna bylo wpuscic kogos z podporzadkowanej -
                                standard.
                                A zona krzyczy: NIE! Nie wpusczzaj!
                                Ja: Czemu?
                                Zona: Bo to zakonnice!
                                Ja: ????
                                Zona: No jedz, potem Ci powiem.
                                Nie wpusciclem, pojechalem.
                                Facet za mna nie uslyszal chyba wrzasku mojej zony i postanowil wpuscic te
                                nieszczesne zakonnice. Przejechalem jeszcze 100-150m i ciagle widzialem w
                                lusterka biednego uprzejmego czekajacego az owe zakonnice zrozumieja, ze trzeba
                                sie wlaczyc do ruchu.
                                Inny swiat, inne tempo.
                                Pozdrawiam Zakonnice!
                                • kelo Re: co jest gorszego od baby za kierownica 28.11.03, 17:49
                                  Bez mała codziennie widzę żałosne miny facetów, których puszczam, żeby nie
                                  wjeżdżać na zablokowane skrzyżowanie. Błyskam długimi, macham ręką, nic. Łeb
                                  odwrócony w prawą stronę i czekają. I nie było by w tym może nic śmiesznego
                                  gdyby nie fakt, że w prawo nie muszą patrzeć bo wskakują na środkowy
                                  pas "włączeniowy" (nie wiem jak go nazwać) - pusty. I kiedy już mają wolne z
                                  lewej to pas ten zajmują im Ci, którzy skręcają w lewo. Problem szybkiego
                                  włączania się do ruchu to naprawdę problem, nie tylko zakonnic.
                                  A swoją drogą powiem Ci, że znam zakonnicę, od której mógłbyś się wiele
                                  nauczyć.
                                  • Gość: Staruch Re: co jest gorszego od baby za kierownica IP: *.fys.sdu.dk 28.11.03, 19:12
                                    nie watpie. Ja nie twierdze, ze wszystkie baby, albo wszystkie zakonnice zle
                                    jezdza. mnie rozsmiesza fakt, jakim jasnowidzem byla moja zona!
                                    • kelo Re: co jest gorszego od baby za kierownica 28.11.03, 19:21
                                      A wiesz ilu wypadków uniknęli w ostatniej chwili kierowcy zdziwieni obecnością
                                      zakonnicy za kierownicą. Ta głowa się tak odkręca, odkręca, odkr... A żonie
                                      gratuluję.
                                  • mejson.e5 Zakonnica 28.11.03, 20:06
                                    kelo napisał:

                                    "A swoją drogą powiem Ci, że znam zakonnicę, od której mógłbyś się wiele
                                    > nauczyć."

                                    Widziałem taką.
                                    na filmach z serii "Żandarm..." z L.de Fuiness'em!

                                    Mejson
                                    • Gość: pazdzioch Re: Zakonnica IP: *.chello.pl 28.11.03, 20:30
                                      Szczęść Wam Boże kochani forumowicze.
                                      I mnie też bo rano jakiś kaskader wyprzedzajac prawym"pasem" jakąś
                                      śmieciarkę/to raczej było pobocze/przejechał mi o strzał z recepturki przed
                                      maską!To dopiero jest frajda.
                                      A koleś z malucha niech nie marudzi bo bardzo fajne autko,ja swego czsu
                                      zajezdziłem takie dwa!Pozdr.:)
    • Gość: kopidoł Re: Czy jest coś gorszego od baby za kierownicą ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.03, 20:33
      Tak facet baba.
      • Gość: Ejdo Re: Czy jest coś gorszego od baby za kierownicą ? IP: *.acn.waw.pl 28.11.03, 20:49
        Przepraszam, a o co chodzi...? Czy to jakas zagadka, a moze gryps...przeciw,
        ale przeciw komu? I do kogo...
    • Gość: pazdzioch Re: Czy jest coś gorszego od baby za kierownicą ? IP: *.chello.pl 30.11.03, 10:50
      No nareszcie robi się ciekawie,tak trzymać!!!!!
    • jacqueline Re: Czy jest coś gorszego od baby za kierownicą ? 03.12.03, 12:03
      Tak, idiota, który o to pyta!
      • staruch5 Re: Czy jest coś gorszego od baby za kierownicą ? 05.12.03, 08:56
        Kochanie,
        przeczytaj sobie "Plec mozgu".
        • Gość: Jakiś Re: Czy jest coś gorszego od baby za kierownicą ? IP: *.acn.waw.pl 07.12.03, 17:32
          Mózg niestety - dla ciebie - nie ma płci. To juz zostało ustalone i to dosyć
          dawno. Gdyby miał płeć miałbyś jeszcze (w zaraniu) jakieś szanse, a tak nic już
          z tego nie będzie. Szkoda, prawda?
          A, poważnie - wypadkom ulegają i mogą stac się sprawcami po prostu wszyscy.
          Każdy z nas - ty również i to niezależnie od tego jaką masz płeć rzeczywistą
          czy też tylko mózgu.
          • staruch5 Re: Czy jest coś gorszego od baby za kierownicą ? 08.12.03, 09:28
            skad Ty sie wwziales? czemu zaprzeczasz faktom? Jak czegos nie wiesz, to sie
            nie wypowiadaj.
            Jezeli latami przeprowadza sie badania naukowe, publikuje i pisze ksiazki
            popularnonaukowe (wlasnie na temat plci mozgu), co by kazdy zrozumial, to ja
            sie pytam dla kogo? Wypadalo troche sie orientowac...
            • Gość: pazdzioch Re: Czy jest coś gorszego od baby za kierownicą ? IP: *.chello.pl 11.12.03, 00:04
              Wiesz co Staruch,powiem ci co ja mysle badaniach naukowych na przykładzie!
              1)Obrona pracy doktorskiej - Dziekan Wydziału Akademii itd.podają do wiadomości
              że dnia 23 stycznia o godz.14.00 w sali...........odbędzie obrona pracy
              doktorskiej na temat "Wpływ czynników zewnętrznych na przydatność marchwi do
              opakowań jednostkowych"
              Promotor:doc.dr.hab. A...............
              Życie Warszawy 17.07.1975r.
              2)MOSKWA (PAP)Naukowcy radzieccy kończą badania gruntu księżycowego
              dostarczonego przez stacje"Łuna 24".
              Grunt księżycowy z Morza Kryzysów jest jaśniejszy niż grunt dostarczony przez
              stację "Łuna 16",chociaż jeden i drugi pochodzą z podobnych rejonów w Moskwie.
              Życie Warszawy 7.09.1976r.
              I Ty mówisz o zaufaniu do naukowców?
              • staruch5 Re: Czy jest coś gorszego od baby za kierownicą ? 11.12.03, 15:12
                to nie ten watek i nie to forum na pisanie na ten temat.
                Jezeli mowisz powaznie, to....
                Odpowiem Ci tak,
                gdybys mial racje, ze nie maja sensu badania naukowe, to bylibysmy nadal w
                jaskiniach.
                • Gość: pazdzioch Re: Czy jest coś gorszego od baby za kierownicą ? IP: *.chello.pl 12.12.03, 10:22
                  Oczywiście że mają tyle że nie wszystkie!Jest pełno nawiedzonych/nie tylko
                  naukowców/.Mówisz "w jaskiniach",czy aby naprawdę tak daleko odeszliśmy?
                  To co napisałem poprzednio miało to ilustrować:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka