mejson.e
19.04.09, 20:48
W nawiązaniu do wpisów w wątku:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=94134288
osób twierdzących, że tylko polska wiocha wyprzedza na obszarze zabudowanym, a
za to np. w Szwajcarii jeździ się grzecznie i bezpiecznie.
Dla Świętych_Na_Drodze mam nieocenzurowany film z ośmiu minut jazdy w porannym
szczycie, w czasie których dokonałem potrójnej zbrodni wyprzedzania.
Proszę znaleźć różnice pokazujące, że widoczni na filmie kierowcy nie jeżdżą
po "szwajcarsku" tylko po polsku.
Ten jeden wyprzedzający przed zakrętem musiał być jakimś Polakiem...
video.google.pl/videoplay?docid=8045084242034628674&q=source%3A013711449036507323756&hl=pl
Napisałem wyżej, że to materiał dla Świętych_Na_Drodze, także dlatego, że
trzeba mieć anielską cierpliwość, by obejrzeć go z zapartym tchem do końca.
Dla mniej Świętych, którzy uznają, że film nie pokazuje nic niezwykłego,
polecam bardziej zajmujący obraz:
www.cheddarvision.tv/
Bo mnie rzuca się w oczy tylko jedna różnica - Szwajcarzy nie muszą takimi
bocznymi dróżkami w takim tłoku jeździć do pracy...
Pozdrawiam,
Mejson
--
Automobil
Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.