Dodaj do ulubionych

Szykany - szykanowanie!

25.05.09, 22:36
Była tu mowa(mam na myśli nasze forum)o wszelkiej maści
spowalniaczach(budowanych w urągający zdrowemu rozsądkowi sposób),
niby bezpiecznych wysepkach"azylach", fotoradarach, radarach
mobilnych, dziwnych szykanach(bo nie wiadomo jak to nazwać)wzdłuż
osi jezdni i jeszcze paru innych fikołkach mających nam kierowcom
zapewnić bezpieczeństwo. A czy tak faktycznie jest? Czy wpadając na
nie oznakowaną wysepkę w nocy czujemy się naprawdę bezpiecznie? Czy
jadąc czteropasmową(nie wiem jak i to nazwać)drogą najeżoną radarami
na której obowiązuje 70-ka czujemy się bezpiecznie? Czy jazda
radiowozem z wideoradarem za kierowcą tak długo aż uda się przyłapać
go, najlepiej na wielu wykroczeniu daje nam poczucie bezpieczeństwa?
Czy naprawdę wierzycie że wszystkie te szykany są dla naszego
bezpieczeństwa?
Zdaję sobie sprawę że zaraz zostanę zaatakowany przez różnej maści
wszystko wiedzących demagogów których wiara w nieomylność chciwość i
głupotę rządzących jest nie zachwiana. Ale trudno! Do rozpoczęcia
tego wątku skłonił mnie dzisiejszy wypadek który widziałem ale o nim
napiszę może troszkę później aby moje wypociny były bardziej
zjadliwe. W pewnym sensie na podjęcie tego tematu wpłynął artykuł w
tygodniku Wprost który polecam niektórym(pozostali zapewne wyzwą
autorów tego artykułu od najgorszych).
Pozdr.
Pazdzioch
Obserwuj wątek
    • habudzik Re: Szykany - szykanowanie! 25.05.09, 23:10
      rekrut1 napisał:

      > Była tu mowa(mam na myśli nasze forum)o wszelkiej maści
      > spowalniaczach(budowanych w urągający zdrowemu rozsądkowi sposób),
      > niby bezpiecznych wysepkach"azylach", fotoradarach, radarach
      > mobilnych, dziwnych szykanach(bo nie wiadomo jak to nazwać)wzdłuż
      > osi jezdni i jeszcze paru innych fikołkach mających nam kierowcom
      > zapewnić bezpieczeństwo.

      Bład logiczny . Nie nam kierowcom tylko nam wszystkim użytkownikom drogi .
    • st1545 Re: Szykany - szykanowanie! 26.05.09, 08:29
      rekrut1 napisał:
      > Była tu mowa(mam na myśli nasze forum)o wszelkiej maści
      > spowalniaczach(budowanych w urągający zdrowemu rozsądkowi sposób)
      Była mowa. I z dyskusji wcale nie wynika, by to "urąganie rozsądkowi" było dla
      wszystkich taką samą oczywistością. Chyba, że interesują Cię opinie tylko tych,
      którzy się z Tobą zgadzają?

      > Czy wpadając na
      > nie oznakowaną wysepkę w nocy czujemy się naprawdę bezpiecznie?
      Nie wiem, nie zdarzyło mi się wjechać konkretnie na wysepkę. Ale jeśli zdarza mi
      się za szybko wjechać z źle oznaczony / wyprofilowany zakręt albo inną pułapkę,
      to pierwsza myśl jaka mi przychodzi do głowy brzmi mniej więcej "chyba jestem
      zmęczony - muszę zwolnić". Rozumiem, że Ty zaczynasz od przeklinania
      projektantów drogi i na dalszą refleksję nie starcza sił?
      Powiedz mi - co mógłby pomyśleć, jak się mógłby czuć kierowca TIRa sfilmowany
      przez mejsona po przejechaniu pierwszej wysepki?
      A co powinien pomyśleć (i zrobić) po zahaczeniu drugiego krawężnika?

      TAK. Jeśli dzięki takiej "wpadce" ktoś oprzytomnieje i zwolni, to na następnym
      przejściu i on, i piesi, i jadący z przeciwka - wszyscy będą czuli się bezpieczniej.

      > Czy
      > jadąc czteropasmową(nie wiem jak i to nazwać)drogą najeżoną radarami
      > na której obowiązuje 70-ka czujemy się bezpiecznie?
      Generalnie - w miejscach, gdzie obowiązuje ograniczenie, po wyhamowaniu, czuję
      się bezpieczniej niż przed postawieniem radarów.
      To, że większość nie umie bezpiecznie zwalniać, to inna sprawa. Nauczą się kiedyś...

      > Czy jazda
      > radiowozem z wideoradarem za kierowcą tak długo aż uda się przyłapać
      > go, najlepiej na wielu wykroczeniu daje nam poczucie bezpieczeństwa?
      Było ostatnio dużo takich dyskusji, i został chyba ustalony konsensus - po
      zarejestrowaniu wykroczenia policja powinna od razu włączyć koguty i zatrzymać
      delikwenta. Powód - szybka jazda dwóch samochodów stanowi dużo większe
      zagrożenie niż jednego "sprawcy". Dowód - m.in. filmik nakręcony przez policję,
      gdzie ścigają starego golfa ścinając jeszcze więcej zakrętów i ciągłych linii
      niż on (głos zza kadru pyta, czy taka jazda widzom imponuje... tak, zazdroszczę
      umiejętności kierowcy golfa (-; natomiast to co wyczynia policjant z tyłu to po
      prostu wstyd).
      Niestety, taka zasada postępowania, chociaż dużo lepsza od obecnej, też nie jest
      idealna - pacjent jadący za szybko, ale w miarę panujący nad samochodem, może po
      zobaczeniu sygnałów jeszcze przyśpieszyć i wypaść z drogi. Dowód - ostatnia
      rewelacja filmowa ze spinem czerwonego sedana... Co ma więc robić policja -
      nagrywać i wysyłać kasety do domu z wezwaniem do stawienia się?

      > Czy naprawdę wierzycie że wszystkie te szykany są dla naszego
      > bezpieczeństwa?
      Wierzę, że ich autorzy są o tym przekonani. Niestety, nie zawsze jakość
      wykonania jest odpowiednia dla celu, któremu ma służyć. Czy to jest powód, by
      obalić CAŁĄ ideę? Zlikwidować wysepki, foto- i wideoradary, pasy
      uniemożliwiające wyprzedzanie?

      > Zdaję sobie sprawę że zaraz zostanę zaatakowany przez różnej maści
      > wszystko wiedzących demagogów których wiara w nieomylność
      Nienienie. Nie wierzę w niczyją nieomylność. Szczególnie w nieomylność kierowców
      (na drodze za łatwo jest o wielkie konsekwencje drobnego błędu) oraz urzędników
      (w systemie biurokratycznym za trudno jest o mierzalne efekty najszumniejszych
      nawet działań). Czy to znaczy, że należy nic robić - albo robić tylko rzeczy
      boskie, nieskończenie skuteczne?

      > W pewnym sensie na podjęcie tego tematu wpłynął artykuł w
      > tygodniku Wprost który polecam niektórym
      Masz jakiś skan tego artykułu?

      pozdrawiam, tomek
      • rekrut1 Re: Szykany - szykanowanie! 26.05.09, 09:45
        "Rozumiem, że Ty zaczynasz od przeklinania projektantów drogi i na
        dalszą refleksję nie starcza sił?"
        Źle drogi przyjacielu rozumiesz, poklepywanie po plecach już było
        (widocznie przeoczyłeś), trudności obiektywne też. Już dawno powinno
        się pogonić cwaniaków których jedynym zajęciem jest wymyślanie jak
        tu zdobyć kasę na swoją premię(w ich mniemaniu zasłużoną) a nie
        troska o nasze bezpieczeństwo.
        Pozdr.
        Pazdzioch
        • st1545 Re: Szykany - szykanowanie! 26.05.09, 10:30
          rekrut1 napisał:
          > Rozumiem, że Ty zaczynasz od przeklinania projektantów drogi
          > Źle drogi przyjacielu rozumiesz
          rekrut1,
          Pytasz, czy czuję się bezpiecznie jadąc drogą z azylami. TAK, jeśli jest to
          obszar zabudowany, to czuję się lepiej niż na "prostej". Dlatego, że gdy
          zwalniam, to wiem że inni też muszą i robię to bez obaw, że ktoś z tyłu
          uzna światła stopu za zaproszenie do wyprzedzania*.
          Obecność azylów sprawia też, że przy naprawdę dużym ruchu prawdopodobieństwo
          przekraczania jedni przez pieszych poza przejściem** wydaje mi się mniejsze (bo
          przechodzenie przez rozdzielone pasy jest łatwiejsze i szybsze). Jadę więc
          spokojniej i płynniej (wysepki widać z większej odległości niż same pasy, więc
          można wcześniej zdjąć nogę z gazu).
          Azyle pełnią podwójną rolę (ułatwić przejście pieszym, zmusić kierowców do
          zwolnienia). Im gorzej wyprofilowane będą łuki dookoła wysepki, tym skuteczniej
          będą one działać. Porównaj kształt wysepek na drogach wąskich (głównie
          wojewódzkich) z tymi na szerokich, przelotowych krajówkach. To co jest robione
          ma sens - szkoda jedynie, że sprzeczny z Twoimi oczekiwaniami...

          > Już dawno powinno
          > się pogonić cwaniaków których jedynym zajęciem jest wymyślanie jak
          > tu zdobyć kasę na swoją premię
          Żeby polemizować, użyj argumentów. Powtarzanie populizmów i nazywanie ich
          oczywistością jest wg mnie ubliżające.

          Negując jakieś działania, pomyśl nad konsekwencjami ich zaniechania...

          * fakt, czasem jednak ktoś wyprzedza z lewej strony wysepki - czy Twoim zdaniem
          bez wysepki by nie wyprzedzał?

          ** fakt, czasem ktoś przechodzi pomiędzy azylami - czy Twoim zdaniem na drodze
          bez wysepek byłoby mniej takich sytuacji?

          ... albo zaproponuj lepszy, spójny system zwiększenia bezpieczeństwa na drogach
          i opisz na forum co Ty byś chciał zrobić - nie będziemy się śmiać,
          pomożemy Ci go ulepszyć (-:

          pozdrawiam, tomek
    • kozak-na-koniu Re: Szykany - szykanowanie! 26.05.09, 09:08
      Cóż, kraj urzędowych nakazów, zakazów, sankcji... Tam, gdzie w
      normalnym kraju można jechać 90, w Polsce stawia się 70; ponieważ
      nie skutkuje, a budżet gminy kuleje - dokłada się fotoradar;
      ponieważ miejscowi z reguły wiedzą co, kto, gdzie itd. i fotoradary
      omijają - to jeszcze dokłada się "przeszkadzajki" - i unijna kasa
      leci i myśleć nie trzeba i statystyki puchną. Tak jest najłatwiej i
      najtaniej, a w razie czego zawsze jest na kogo zwalić całą winę -
      czywiście, na tak zwanych "polskich kierowców"...
      • habudzik Re: Szykany - szykanowanie! 26.05.09, 09:27
        kozak-na-koniu napisał:

        > Cóż, kraj urzędowych nakazów, zakazów, sankcji... Tam, gdzie w
        > normalnym kraju można jechać 90, w Polsce stawia się 70;

        Gdzie poza jednym przykładem mostu jaki wstawiłeś na takiej drodze jak ta przez
        Julinek można jechać 90km/h ?
        • st1545 Re: Szykany - szykanowanie! 26.05.09, 10:48
          habudzik napisał:

          > kozak-na-koniu napisał:
          > > Cóż, kraj urzędowych nakazów, zakazów, sankcji... Tam, gdzie w
          > > normalnym kraju można jechać 90, w Polsce stawia się 70;
          > Gdzie poza jednym przykładem mostu jaki wstawiłeś na takiej drodze jak ta przez
          > Julinek można jechać 90km/h ?
          Ciekawa sprawa - ile można jechać a ile się jedzie. Jakie są ograniczenia u
          nich, a jakie u nas.
          Na bocznych drogach to mniej więcej wiemy jak jest - u nas jest źle, o czym
          nawet GDDKiA już wie (patrz akcja "drogawolna"). A na ekspresówkach?
          W wątku o suwakach jest link do niemieckich wytycznych (ADAC) oznaczania i
          zachowania na zwężkach (z dwóch pasów do jednego - 80km/h). Porównaj, jakie
          ograniczenia prędkości są ustawiane na remontowanych odcinkach polskich autostrad.
          pozdrawiam, tomek
          • habudzik Re: Szykany - szykanowanie! 26.05.09, 11:07
            Nie wiem jakie sa ograniczenia na polskich remontowanych autostradach bo jeśli
            korzystam to z nieremontowanych fragmentów
          • kozak-na-koniu Re: Szykany - szykanowanie! 26.05.09, 11:09
            Jeszcze ciekawszym "polskim wynalazkiem" jest brak znaków
            ograniczajacych prędkość przy wielopasmowych arteriach, łączących
            dzielnice miast. Brak znaku w obszarze zabudowanym - czyli
            obowiązuje 50 i często jest to wspaniała okazja, by od czasu do
            czasu zorganizować nagonkę z radarem (bo oczywiście, mało kto na
            takich drogach przestrzega tak niedorzecznych ograniczeń) i piać z
            zachwytu w Mediach ilu to piratów drogowych znów się złapało...
            • habudzik Re: Szykany - szykanowanie! 26.05.09, 11:11
              kozak-na-koniu napisał:

              > Jeszcze ciekawszym "polskim wynalazkiem" jest brak znaków
              > ograniczajacych prędkość przy wielopasmowych arteriach, łączących
              > dzielnice miast. Brak znaku w obszarze zabudowanym - czyli
              > obowiązuje 50 i często jest to wspaniała okazja, by od czasu do
              > czasu zorganizować nagonkę z radarem (bo oczywiście, mało kto na
              > takich drogach przestrzega tak niedorzecznych ograniczeń) i piać z
              > zachwytu w Mediach ilu to piratów drogowych znów się złapało...

              Masz jakies dowody na celowe działanie w tym kierunku policji ???
              • kozak-na-koniu Re: Szykany - szykanowanie! 26.05.09, 11:12
                Mam.
                • habudzik Re: Szykany - szykanowanie! 26.05.09, 11:13
                  Przedstaw .
                • habudzik Re: Szykany - szykanowanie! 26.05.09, 12:10
                  I widzisz koza , kolejny raz kończysz w stylu byłego premiera .
                  Z lenistwa skopiowałem .
        • kozak-na-koniu Re: Szykany - szykanowanie! 26.05.09, 11:04
          Gdzie jest Julinek i jak wygląda droga przez Julinek?
          • habudzik Re: Szykany - szykanowanie! 26.05.09, 11:05
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=95582841&a=95582841
            • kozak-na-koniu Re: Szykany - szykanowanie! 26.05.09, 11:11
              Aha. Czyli, jak zwykle: nie do rymu, nie do taktu - byle coś
              pierdnąć. Moooje uszanowanie...:P
              • habudzik Re: Szykany - szykanowanie! 26.05.09, 11:13
                Chciałeś sie dowiedzieć co to za droga . Podałem link do tego co Mejson zapodał
                . Wiesz juz zatem co to za droga , gdzie przebiega i jaki ma status . Wybełgotaj
                cos z sensem alebo po kilkunastu postach napisz " nie chce mi sie dlaej pisać"
                • kozak-na-koniu Re: Szykany - szykanowanie! 26.05.09, 11:17
                  Syniu, znów Cię do matury nie dopuścili i żale wylewasz na forum?
                  Daj już sobie spokój, nie każdy musi w życiu zostać profesorem
                  zwyczajnym, jest tyle innych pięknych zawodów. Przejrzyj sobie
                  tamten wątek i spróbuj zrozumieć co ważniejsze wypowiedzi. Jeśli nie
                  zrozumiesz, to trudno. Ja tu nic nie poradzę.
                  • habudzik Re: Szykany - szykanowanie! 26.05.09, 11:19
                    Pytałeś co to za droga . Wiesz juz . Zadałem pytanie o taką samą drogę i o
                    ograniczenia . Dałeś odpowiedź nie na moje pytanie .
                  • habudzik Re: Szykany - szykanowanie! 26.05.09, 12:09
                    I widzisz koza , kolejny raz kończysz w stylu byłego premiera .
    • inguszetia_2006 Re: Szykany - szykanowanie! 26.05.09, 10:44
      Witam
      Zaczęły się szykany na Puławskiej w okolicy Wyścigów konnych. Uwaga,
      uwaga. Łapią aż miło. Zalecam prędkość bezpieczną 80,90/h. Łapią
      powyżej stu;-D Jechałam powyżej,ale mieli jelenia,więc upiekło mi
      się. Innym też,ale do czasu. Jednym słowem; noga z gazu panie
      kierowco. To miało być ironicznie;-P
      Co do twojego postu Rekrut - fotoradar nie daje mi nic. Jechanie za
      mną też mi nic nie da. Jeżdżę mądrze i bezpiecznie. Gdzie droga
      prosta, tam szybko, gdzie miasto tam ostrożnie i czujnie.
      Pzdr.
      Inguszetia
      • st1545 Re: Szykany - szykanowanie! 26.05.09, 10:52
        inguszetia_2006 napisała:
        > Co do twojego postu Rekrut - fotoradar nie daje mi nic. [...] Jeżdżę mądrze i
        bezpiecznie. Gdzie droga
        > prosta, tam szybko, gdzie miasto tam ostrożnie i czujnie.
        Daje, daje. Co z Twojej wolnej jazdy np. na gierkówce, jeżeli na lewym pasie
        obowiązywał absolutny brak skrupułów? Teraz przynajmniej nikt nikogo jadącego
        70km/h nie "popędza" długimi tuż przed fotoradarem (-;
        pozdrawiam, tomek
      • nazimno Re: Szykany - szykanowanie! 26.05.09, 13:34
        Cytuje:
        """
        Jechanie za mną też mi nic nie da. Jeżdżę mądrze i bezpiecznie. Gdzie droga
        prosta, tam szybko, gdzie miasto tam ostrożnie i czujnie.
        """

        Dodaje:
        "Miszczofie prostej" nie maja szans.
        I czekisci moga tez naskoczyc.
    • edek40 Re: Szykany - szykanowanie! 26.05.09, 12:17
      Ja tam zawsze jestem po linii wladzy. Zawsze.

      Dlatego dzis, jak zwykle zwolnilem, tam gdzie zawsze, na dwujezdniowym wlocie do
      Warszawy, gdzie obowiazuje (naturalnie slusznie) 50 km/h. Chodzi zapewne o to,
      ze nad ta droga jest wiadukt kolejowy, dzieki temu policja nie musi stac w
      pelnym sloncu. Staja pod wiaduktem. Gdyby wiec podniesc limit do jakiegos
      wyzszego poziomu, policja musialaby stac gdzies indziej, na przyklad na sloncu.

      W innym miejscu, caly kawalek Woli zostal odciety przez remonty. M.in. nie mozna
      skrecic z Powazkowskiej w lewo w Tatarska. Trudno to malo swiatlym zrozumiec,
      poniewaz skret nikomu by nie przeszkadzal. Jednak go nie ma. Zapewne rowniez w
      celu zapewnienia komfortu pracy. Dzieki temu policja wprawdzie stoi w sloncu,
      ale ma 100% pewnosci lapanie za inne wykroczenia niz predkosc, dzieki temu
      wytracaja ostatnie argumenty edkowi.

      Wazne jest wiec odpowiednie szykanowanie ruchu, aby mozna bylo odpowiednio
      przykladnie karac. Jak widac za rozne wykroczenia.
      • habudzik Re: Szykany - szykanowanie! 26.05.09, 12:24
        Karanie nie jest niczym złym byleby trafiało do właściwej osoby . Niczego złego
        tez nie ma w prowokowaniu . To stara jak świat motoryzacji metoda dająca
        zadziwiajace , dobre rezultaty . Powiem wiecej . Nawet podpierd...anie sąsiada
        źle jadącego jest O.K.
      • emes-nju Re: Szykany - szykanowanie! 26.05.09, 13:02
        edek40 napisał:

        > M.in. nie mozna skrecic z Powazkowskiej w lewo w Tatarska. (...)
        > Dzieki temu policja wprawdzie stoi w sloncu, ale ma 100% pewnosci
        > lapanie za inne wykroczenia niz predkosc, dzieki temu
        > wytracaja ostatnie argumenty edkowi.

        Ale nie wytracaja emesowi :-)

        Bo policjanci, co niedawno zauwazylem, stoja dobre 300 m ZA skretem
        i loja (ja widzialem jak obrabiali kilku klientow). Nikomu nie wpada
        do glowy UNIEMOZLIWIC skretu (skoro jest zakaz, to chyba jest taka
        potrzeba?).

        W polskim modelu walki o bezpieczenstwo chodzi przeciez o kase.
        Bezpieczenstwo przy okazji. Jezeli sie to oplaci...
        • st1545 Re: Szykany - szykanowanie! 26.05.09, 14:16
          emes-nju napisał:
          > edek40 napisał:
          > > M.in. nie mozna skrecic z Powazkowskiej w lewo w Tatarska.
          Można, ale nie wolno (-; Dlaczego nie wolno? Wcale nie dla "bezpieczeństwa" - po
          prostu jak ktoś nie przeskoczy skrętu przed autami z przeciwka, to utrudnia
          jazdę pozostałym. "Okienko" umożliwiające skręt jest bardzo krótkie.

          > policjanci, co niedawno zauwazylem, stoja dobre 300 m ZA skretem
          > i loja (ja widzialem jak obrabiali kilku klientow).
          Bardzo lubiłem tam skręcać, gdy okazjonalnie jeździłem z Muranowa na Bemowo,
          więc jestem niezmiernie wdzięczny za ostrzeżenie. Jakoś mi się nie chce
          dyskutować z policjantami, że skręcający skuter w żadnym przypadku nie utrudnia
          ruchu nikomu innemu /-:

          pozdrawiam, tomek
          • edek40 Re: Szykany - szykanowanie! 26.05.09, 14:51
            > Można, ale nie wolno (-; Dlaczego nie wolno? Wcale nie dla "bezpieczeństwa" - po
            > prostu jak ktoś nie przeskoczy skrętu przed autami z przeciwka, to utrudnia
            > jazdę pozostałym. "Okienko" umożliwiające skręt jest bardzo krótkie.

            Tu jest to tylko kwestia 100% zlej woli, albo 100% bezmyslnosci, albo obu tych powodow. Ktos zadzialal wg. mechanizmu: jest remont - sa utrudnienia. A ze w tym miejscu mozna bylo zmniejszyc ich ciezar, szczegolnie, ze remontowana jest ul. Obozowa/Mlynarska. Kog to obchodzi. Kasa leci. Oczywiscie mozna dotrzec na Wole np. spod Arkadii. Nieomal przez centrum, co jest w tej chwili jeszcze bardziej pikantne, ze znajduje sie tu niepotrzebnia auta, dokladajac zakorkowaniu zwiazanemu z remontem placu Bankowego. Nie warto oczywiscie wspominac o tym, ze nikt nie zmienil faz swiatel, tak aby uwzglednialy calkowita zmiane glownych nurtow ruchu. Bo za to rowniez mozna "obciazyc" kierowce, gdy po dziesiatkach minut w korku w koncu peknie i przeskoczy na ciemno zoltym...
            • emes-nju Re: Szykany - szykanowanie! 26.05.09, 15:20
              edek40 napisał:

              > (...) dokladajac zakorkowaniu zwiazanemu z remontem placu
              > Bankowego.

              Oooo! To oddzielny kawalek.

              Jadac od strony Woli nie ma tam zadnej innej mozliwosci jazdy, niz
              skret w prawo. Co zatem zrobili drogowcy? Od poprzedniego
              skrzyzowania nie ma lewego pasa (bardzo slusznie!), a prawy to ad
              hoc wyklejony buspas (ten, ktory, jako, ze jest wyklejony ciagla
              linia, uniemozliwia parkowanie na wyznaczonych miejscach
              parkingowych) co sugeruje, ze skret w prawo odbedzie sie z dwoch
              pasow (samochody + autobusy) na dwa pasy na Pl. Bankowym. Zludzenia
              kierowcow rozwiewaja sie dosc szybko - jak tylko stana (na debowo) w
              korku.

              Jakis GENIUSZ w odleglosci ok. 100 od skrzyzowania, bez zadnych
              uprzedzajacych o tym znakow, skasowal prawy pas (buspas) i caly ruch
              musi zmiescic sie na jednym pasie mimo, ze za skretem sa nawet trzy
              pasy. Do tego faza do skretu jest krotka (nikt nic nie
              przeregulowal - nadal spod workow widac jak, calkiem niewykorzystane
              swieca sie swiatla do jazdy na wprost! W tym czasie NIC nie jedzie,
              a korek stoi) wiec sytuacja wyglada zwykle tak, ze autobusy, po
              odstaniu w korku autobusow (tam nie jezdza tramwaje wiec jezdzi
              milion autobusow zastepczych) usilujacych zjechac na srodkowy pas,
              brutalnie egzekwuja swoje "prawa" (w tym "prawo" do skretu w prawo
              na czerwonym...), a osobowki usiluja jakos sie zmiescic.

              A wystarczylo ZECHCIEC pomyslec... Tylko po co? Jest remont, sa
              korki. I wieksze, tym bardziej wyglada na to, ze cos sie dzieje.
              Panie! Mamy tyle roboty, ze nie nadarzamy taczek ladowac! :-P
        • habudzik Re: Szykany - szykanowanie! 26.05.09, 14:23
          emes-nju napisał:

          > edek40 napisał:
          >
          > > M.in. nie mozna skrecic z Powazkowskiej w lewo w Tatarska. (...)
          > > Dzieki temu policja wprawdzie stoi w sloncu, ale ma 100% pewnosci
          > > lapanie za inne wykroczenia niz predkosc, dzieki temu
          > > wytracaja ostatnie argumenty edkowi.
          >
          > Ale nie wytracaja emesowi :-)
          >
          > Bo policjanci, co niedawno zauwazylem, stoja dobre 300 m ZA skretem
          > i loja (ja widzialem jak obrabiali kilku klientow). Nikomu nie wpada
          > do glowy UNIEMOZLIWIC skretu (skoro jest zakaz, to chyba jest taka
          > potrzeba?).

          A jak uniemożliwić skrt ??????Masz jakiś pomysł ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka