Dodaj do ulubionych

Dla Bbaju.......

02.04.04, 04:08
Beethoven napisal “Fur Elise” a ja Dla Bbaju w kapieli (ponoc najlepiej tam
mysli bez olowka.

Cztery biedroneczki siedza na rogach kwadratu W,X,Y,Z
Na komende W zaczyna pelzac dokladnie do X, ktora pelza do Y, Y do Z I Z do W.
Kazda b..ka jest w poscigu nastepnej, ich sciezki beda krzywymi do centrum
kwadratu, gdzie sie spotkaja.
Zakladajac ze bok kwadraru jest “q” jaki dystans pokryje kazda?
Obserwuj wątek
    • aswywiadu007 strzelam...: 02.04.04, 14:27
      chodzi o droge, jaka 1 mrowka przejdzie? strzelam: (Pi*q)/4. trafilem?
      • republican Biedroneczka, nie mrowka... 02.04.04, 15:58
        aswywiadu007 napisał:

        > chodzi o droge, jaka 1 mrowka przejdzie? strzelam: (Pi*q)/4. trafilem?
        >
        Biedroneczka, ale wytlumacz dlaczegoPi*q)/4

        Femina semper fidelis... (La donna z mobile telefonem)




        • Gość: eMPiotr Re: Biedroneczka, nie mrowka... IP: 195.47.201.* 02.04.04, 16:18
          Co to znaczy pokryje ? chodzi zapewne o przejdzie.
          Wg mnie to kazda przejdzie q.
          pozdrawiam PM.
    • bbaju Re: Dla Bbaju....... 02.04.04, 17:21
      republican napisał:

      > Beethoven napisal “Fur Elise” a ja Dla Bbaju w kapieli (ponoc najl
      > epiej tam
      > mysli bez olowka.

      Coz z tego, skoro dzis wczesnie sie kapalam.
      A co do krzywej: tez chciałam, by to była ćwiartka okręgu, rachunki niestety
      nie chca tego potwierdzic. Ale jeszcze sie zmagam.

      Baj
      • Gość: eMPiotr Re: Dla Bbaju....... IP: 195.47.201.* 02.04.04, 17:42
        Ludzie, po co rachunki, kazdaa mrowka w chwili startu ma do przejscia q.
        to nic ze ida po krzywej, wszystkie one stanowia jeden obracajacy sie uklad,
        tworzac kwadrat o dlugosci boku malejacej do zera, tory ich ruchu
        (namierzajacej i namierzanej)sa caly czas prostopadle wiec po co liczyc jakies
        krzywe, kazda przejdzie dokladnie q.
        na razie. PM
        • republican Re: Dla Bbaju....... 02.04.04, 20:07
          Gość portalu: eMPiotr napisał(a):

          > Ludzie, po co rachunki, kazdaa mrowka w chwili startu ma do przejscia q.
          > to nic ze ida po krzywej, wszystkie one stanowia jeden obracajacy sie uklad,
          > tworzac kwadrat o dlugosci boku malejacej do zera, tory ich ruchu
          > (namierzajacej i namierzanej)sa caly czas prostopadle wiec po co liczyc
          jakies
          > krzywe, kazda przejdzie dokladnie q.


          > na razie. PM
          1.
          Przepraszam za niezreczne wyrazenie:
          Co to znaczy pokryje ? chodzi zapewne o przejdzie.

          to wyszlo z doslownego "cover the distance", mysle czesto w obcym jezyku.

          2.
          Masz racje z obracajacym sie i malejacym kwaderacie ale dlaczego wlasnie q ?

          3.
          Nie mroweczka jak u Telimeny ale bieroneczka w kropeczki jak w piosnce(kto to
          spiewal laty temu?)
        • bbaju Re: Dla Bbaju....... 02.04.04, 20:23
          Może i q... Ale wtedy tory wokół końca drogi tworzyć muszą pewnego rodzaju wir.
          Przekonaj mnie, że istotnie tak jest a nie, że obrot wynosił np 90 stopni.
          • Gość: eMPiotr Re: Dla Bbaju....... IP: *.cxt.pl / *.is.the.new.shit.cxt.pl 02.04.04, 22:51
            sorry, ale dzis nie mam silynikogo przekonywac, padam ze zmeczenia.
            zreszta zaraz to ustrojstwo wylacza.
            Na pewno kazda przejdzie q.

            jak ktos chce moze sobie opisac rownaniami drogi i policzyc ich dlugosc.

            nie wazne o jaki kat sie obroci kwadratowy uklad, to zalezy od wielkosci q,
            a ze wir bedzie na koncu ? bedzie, ale co z tego.
            kazda przejdzie q i juz.

            do jutra. PM.
    • Gość: pafcio podejście bardziej fizyczne IP: *.aster.pl / *.acn.pl 04.04.04, 16:01
      niż logiczne lub matematyczne. składowa prędkości biedronki skierowana do
      środka kwadratu w którym nastąpi bum, czyli zderzenie biedronek, jest stała i
      równa v*cos45stopni. mając drogę równą połowie przekątnej oraz prędkość
      wyznaczam czas spotkania równy t=q*sqrt(2)/(2*sqrt(2)*v/2)=q/v. całkowita droga
      zatem biedronki s=v*t=q
      i to na tyle
      pozdrowionka
      • republican Re: podejście bardziej fizyczne 04.04.04, 19:54
        Gość portalu: pafcio napisał(a):

        > niż logiczne lub matematyczne. składowa prędkości biedronki skierowana do
        > środka kwadratu w którym nastąpi bum, czyli zderzenie biedronek, jest stała i
        > równa v*cos45stopni. mając drogę równą połowie przekątnej oraz prędkość
        > wyznaczam czas spotkania równy t=q*sqrt(2)/(2*sqrt(2)*v/2)=q/v. całkowita
        droga
        >
        > zatem biedronki s=v*t=q
        > i to na tyle
        > pozdrowionka
        Pafcio jestes moim bohaterem, eleganckie podejscie do problemu.
        "A jednak sie kreci" czyli spirala a nie cwiartka.
        Czapka z glowy
        R
        PS
        Rownanie na spirale to juz inna sprawa na 5+
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka