Gość: darekw
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
21.11.04, 01:48
Pewien gostek (taki many) zapoznał dwie szmule - Asię i Basię.
Obie miały stajla i były git. Chawiry miały w dwóch różnych dzielnicach.
Z buta było za daleko, wiec trza było do nich posuwać tramwajem. Tramwaje
jeździły w obie strony co 10 minut. Ony gostek nie mógł się zdecydować którom
szmule bardzeiej lubi. Czaił bazę i wytrybił, że niech los rozstrzygnie.
Wychodził codziennie z chaty o przypadkowej porze, szedł na najbliższy
przystanek i wsiadał do pierwszego tramwaju, który jechał w stronę Asi lub
Basi. Po roku rozkminił, że u Asi był 4 razy częściej niż u Basi.
Przypadek czy przeznaczenie ? A może można to wytłumaczyć ?