Dodaj do ulubionych

Mary i James

08.08.02, 17:54
"Wchodzisz do pokoju i widzisz martwych Mary i James'a. Cały dywan jest
mokry, nie widać śladów krwi, a wszędzie wokół pełno jest kawałków szkła.
Okno jest otwarte. Co było przyczyną ich śmierci?"

Proszę o zadawanie pytań. Zagadka pochodzi z jakiejś książki o pamięci
(niestety, nie pamiętam jakiej i przepraszam autora).
Obserwuj wątek
    • mesquaki Re: Mary i James 08.08.02, 18:00
      Czy to ta zagadka, o ktorej mysle?
      Jak by to powiedziec... Mary i James byli bardzo malomowni?
    • kopperek Re: Mary i James 08.08.02, 18:04
      Czy Mary i James to ludzie?
      • silence10 Re: Mary i James 08.08.02, 18:26
        TAK, oni byli dosyć małomówni, chociaż kto wie ;), Mary i James nie byli ludźmi.
        • kopperek Re: Mary i James 08.08.02, 18:26
          koty?
          • silence10 Re: Mary i James 08.08.02, 18:28
            NIE, nie byli kotami
            • kopperek Re: Mary i James 08.08.02, 18:28
              no dobra, prościej: rybki:)
              • silence10 Re: Mary i James 08.08.02, 18:30
                No dobra, zgadłeś kopperek - gratulacje, czyżby było zbyt proste?!
                • kopperek Re: Mary i James 08.08.02, 18:32
                  silence10 napisał:

                  > No dobra, zgadłeś kopperek - gratulacje, czyżby było
                  zbyt proste?!


                  Bynajmniej, przed tym pierwszym pytaniem naprawdę trzeba
                  było trochę pomyśleć. Bardzo fajne, dzięki.

                  Pozdrawiam
    • zdzicha zupełnie inna teoria 11.08.02, 22:58
      silence10 napisał:

      > Proszę o zadawanie pytań. Zagadka pochodzi z jakiejś książki o pamięci
      > (niestety, nie pamiętam jakiej i przepraszam autora).

      Przede wszystkim musze zauwazyć, ze chyba nieuważnie przeczytałes tę książkę :)

      A teraz nowa, odkrywcza teoria: Mary i James byli ludźmi i trafił ich pierun. A
      było to tak: oni sobie spali w najlepsze, bo byli lekko głuchawi (czy jak to
      się teraz poprawnie mówi, byli słyszący inaczej) i nie słyszeli madchodzacej
      burzy. Okno mieli otwarte, bo ciepło było ale zerwał się wiatr i potłukł szyby.
      Stąd szkło i woda deszczowa na dywanie. Przy okazji, przez to otwarte okno
      wleciał pierun i ich trafił. Wot wsio.

      zdrv
      zdzicha
      -------
      "Nie zgnębi mnie byle przytyk,
      w dupie miejsce mam dla krytyk..."
      Sztaudynger J.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka