Gość: jabol_13
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
19.08.05, 13:12
Policjant idąc ulicą przechodził koło restauracji, gdy nagle usłyszał
przeraźliwy krzyk:
- "Nie John, schowaj te broń, nieeee...".
Natychmiast wbiegł do środka i ujrzał prawnika, lekarza i mleczarza, a
nieopodal nich leżało martwe ciało. Policjant natychmiast podeszedł do
mleczarza i go aresztował.
Nie było żadnych świadków, którzy słyszeli strzał, nie było żadnych dowodów,
aby udowodnić że to mleczarz, ani też żadna z osób nie wskazała mordercy.
Skąd policjant wiedział kogo aresztować?