Dodaj do ulubionych

Drugi Dywanik prezesa

IP: *.tlsa.pl 11.09.02, 10:29
skoro juz jestesmy przy rozmowach kwalifikacyjnych..
w pewnej firmie na rozmowie kwalifikacyjnej zostal zadany nastepujacy problem

" Jedziesz samotnie samochodem noca w burzy. Mijasz przystanek autobusowy i widzisz troje ludzi oczekujacych na autobus:
1. staruszke, ktora wyglada, jakby wlasnie umierala,
2. twojego dobrego przyjaciela, ktory kiedys uratowal Ci zycie
3. cudowna kobiete (lub faceta), dokladnie taka o jakiej zawsze marzyles.
Komu z nich zaproponowalbys podwiezienie, zakladajac, ze masz tylko jedno wolne miejsce w samochodzie (powiedzmy, ze jedziesz malym kabrioletem)?"

jak brzmi odpowiedz, ktora zagwarantuje nam przyjescie do pracy?
pzdr
Obserwuj wątek
    • grzk Re: Drugi Dywanik prezesa 11.09.02, 10:49
      nikomu?
    • cardemon Re: Drugi Dywanik prezesa 11.09.02, 14:10
      Dobremu przyjacielowi dajesz kluczyki do samochodu proszac go o zawiezienie
      staruszki do szpitala, a sam zostajesz na przystanku ze swoja "miloscia od
      pierwszego wejrzenia".

      Pzdr. CdM
      • Gość: johndoe do CdM IP: *.tlsa.pl 11.09.02, 14:20
        masz prace :)
        • Gość: Baton Re: do CdM IP: 213.17.216.* 11.09.02, 14:55
          Swego czasu to pytanie pojawilo sie na liscie kawaly@perfect.net.pl
          ale mysle ze i w innych miejscach internetu bylo popularne....
          A jest naprawde warte dobrego przemyslenia, bo ponoc bylo to
          autentyczne pytanie w jednej z firm w trakcie naboru kandydatow.
          Tylko jeden na kilkudziesieciu chetnych sobie poradzil i dostal
          prace.... podobno... ;-)))
          • Gość: johndoe Re: do CdM IP: *.tlsa.pl 11.09.02, 15:01
            podobno jeden na 200 kandydatow:)
            • cardemon Re: do CdM 11.09.02, 22:38
              Zapewniam, ze nie slyszalem tej zagadki wczesniej, a te rozwiazanie, zgodne z
              powiedzeniem "wilk syty i owca cala", nasunelo mi sie niejako automatycznie.

              pzdr. CdM
              • Gość: johndoe Re: do CdM IP: *.tlsa.pl 12.09.02, 09:43
                nikt Ci tego nie zarzuca:)
      • miky Re: Drugi Dywanik prezesa 16.09.02, 10:11
        cardemon napisał:

        > Dobremu przyjacielowi dajesz kluczyki do samochodu proszac go o zawiezienie
        > staruszki do szpitala, a sam zostajesz na przystanku ze swoja "miloscia od
        > pierwszego wejrzenia".
        >
        > Pzdr. CdM

        Bardzo dobra odpowiedź, ale... :))))))
        Opowiedziałem tą zagadkę mojej żonie, zajmującej się zresztą rekrutacją w
        pewnej firmie. Podałem też tą odpowiedź. Reakcja małżonki zbiła mnie z nóg:
        "Co??? Kluczyki do samochodu (służbowego) oddałby nieupoważnionej osobie???!!!
        W życiu nie zatrudnimy."
        Ot kłopot. W takim razie może jakieś inne rozwiązanko ktoś by podrzucił?
        Pozdrawiam :)))))))))))))))))
        • Gość: karoolek Re: Drugi Dywanik prezesa IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.02, 11:20
          Trzeba rozważyć za i przeciw....
          Ja bym zrobiła tak...
          1. zadzwoniła po karetke --. reanimacja staruszki w służnbowym samochodzie
          trudna do wykonania...
          2. Po przyjeździe karetki wsadziła tam również przystojnego/ładną, a
          przyjaciela do samochodu....
          lub
          1'. pojechać z dziewczyną która się podoba....
          Najbardziej ryzykowna wydaje sie odpowiedź z piekna dziewczyna--> bo taki
          pracownik dla ładnej kontrahentki jest w stanie sprzedać tajemnicę firmy,....
          Nie sa to tylko czcze dywagacje, mój kolega kiedy szukał pierwszej po studiach
          pracy (nie skorzystał głupek z pakietów "Pierwsza praca") miał do rozwiązania
          test z kilkoma podobnymi sytuacjami.
          Wszędzie pytanie było podobne chodziło o to komu sie pomorze pieknej kobiecie-
          płaczacej na dodatek, czy staremu kunplowi. Zmieniano tylko kontekst więc i
          odp. kolegi raz brzmiała kumpel, raz kobieta...
          nie przyjeli go -->bo mu zarzucili że zbyt często zmienia zdanie.....
        • cardemon Re: Drugi Dywanik prezesa 16.09.02, 17:59
          miky napisał:

          > Opowiedziałem tą zagadkę mojej żonie, zajmującej się zresztą rekrutacją w
          > pewnej firmie. Podałem też tą odpowiedź. Reakcja małżonki zbiła mnie z nóg:
          > "Co??? Kluczyki do samochodu (służbowego) oddałby nieupoważnionej
          > osobie???!!! W życiu nie zatrudnimy."

          Doskonałe! :)))))
          • Gość: upierdliwy Re: Drugi Dywanik prezesa IP: *.daimler-benz.com 17.09.02, 17:13
            cardemon napisał:

            > miky napisał:
            >
            > > Opowiedziałem tą zagadkę mojej żonie, zajmującej się zresztą rekrutacją w
            > > pewnej firmie. Podałem też tą odpowiedź. Reakcja małżonki zbiła mnie z nóg
            > :
            > > "Co??? Kluczyki do samochodu (służbowego) oddałby nieupoważnionej
            > > osobie???!!! W życiu nie zatrudnimy."
            >
            > Doskonałe! :)))))
            Raczej niedoczytane do konca... W treci zagadki nie pojawia sie, ze samochod ma
            byc sluzbowy. A nie widze prblemu w oddaniu kluczykow do mojego samochodu
            dobremu przyjacielowi, ktoremu wiele zawdzieczam i mam powody, aby mu zaufac.
            Mam nadzieje, ze moja aplikacja bedzie keidys przeczytana uwazniej, niz ta
            zagadka (ja ze swojej strony zrobie wszytsko, aby nie bylo w niej
            niedomowien) :-)))
            • mesquaki Re: Drugi Dywanik prezesa 17.09.02, 17:19
              A dlaczego nie zostawić tej cudownej kobiety przyjacielowi do zaopiekowania - w
              wyrazie wdzięczności za uratowane niegdyś życie, a samemu zabrać staruszkę?
              Czy ta firma zatrudnia takich, co wysługują się przyjaciółmi?
              • Gość: joohndoe Re: Drugi Dywanik prezesa IP: *.tlsa.pl 18.09.02, 12:26
                wydawaloby sie, ze powinnas nac meska psychike:)
            • cardemon Re: Drugi Dywanik prezesa 18.09.02, 06:48
              Gość portalu: upierdliwy napisał(a):

              > cardemon napisał:
              > > Doskonałe! :)))))

              na post miky'ego:

              > > > Opowiedziałem tą zagadkę mojej żonie, zajmującej się zresztą rekrutacją w
              > > > pewnej firmie. Podałem też tą odpowiedź. Reakcja małżonki zbiła mnie
              > > z nóg:
              > > > "Co??? Kluczyki do samochodu (służbowego) oddałby nieupoważnionej
              > > > osobie???!!! W życiu nie zatrudnimy."

              Na co upierdliwy odpowiedzial:

              > Raczej niedoczytane do konca... W treci zagadki nie pojawia sie, ze samochod
              > ma byc sluzbowy. (...)

              Pewnie, ze nie! Nie o to przeciez chodzi. Ja odczytalem post Miky'ego jako
              doskonały humor sytuacyjny, a Ty nie?

              pzdr. CdM
              • miky Re: Drugi Dywanik prezesa 18.09.02, 10:10
                CDM odczytał poprawnie. :)
                Poza tym w zagadce nie ma słowa o tym czy samochód jest prywatny, czy firmowy.
                W związku z tym tok myślenia powinien być mniej więcej taki: skoro delikwent w
                ogóle rozważa możliwość przekazania samochodu przyjacielowi, to prawdopodobnie,
                gdyby to był samochód służbowy, byłby w stanie powierzyć go osobie
                nieuprawnionej. A tzw. "polityka samochodowa firmy" na takie coś nie pozwala.
                Proste? :))))
                Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka